Trzeci tom serii Kroniki Drugiego Kręgu Ewy Białołęckiej, pierwszej damy polskiej fantastyki dla młodzieży.
Jeszcze w tym roku wznowienie czwartej części oraz długo wyczekiwany ostatni tom serii!
Po ucieczce od starych mistrzów, którzy próbowali nimi zawładnąć, grupa chłopców obdarzonych potężnymi zdolnościami magicznymi osiada na Jaszczurze, jednej z wysp Smoczego Archipelagu. Ukrywają się w krainie fantastycznych stworów, smoków, lamii i syren, tworząc Drugi Krąg, konfraternię magów związanych przyjaźnią i niechęcią do nauczycieli, którzy sprzeniewierzyli się powołaniu. Ich towarzyszką i młodzieńczą miłością staje się Jagoda, dziewczyna o równie dużym talencie magicznym, która jak oni musi ukrywać się przed wysłannikami Zamku Magów. Przyjaciele dorastają jednak i z czasem izolacja zaczyna im ciążyć, bezpieczeństwo zmienia się w nudę, pojawiają się zarzewia pierwszych konfliktów. Co gorsza, okazuje się, że świat też nie do końca o nich zapomniał i spokój baśniowej wyspy rychło może zostać zburzony.
Příjemný a čtivý román, který rozhodně nezklame. Příběh mladičkých anarchistických mágů je zde rozveden do celku daleko rozsáhlejšího než bylo nejspíš plánováno. Každopádně se vyprávění rozdrobí mezi všechny hrdiny, kteří s Tkáčem iluzí původně opustili kontinent. Alespoň se konečně dozvídáme daleko více motivací jednotlivých postav. Žel zde nějak chybí závěr. Autorka nikam nechvátá a doplňuje desítky drobných událostí, které sice čtenáři přiblíží postavy nicméně nemají význam na celou zápletku. Případné pokračování by mělo být navazující a pokračovat v příběhu dále.
"-Sam jesteś nieprzyzwoity!-fuknęła Jagoda- Mądrala! Spróbuj zmieścić się razem z Kamykiem na tym wąskim wyrku. Jak mianowicie miałoby to się udać? -Warstwowo- odrzekł Nocny Śpiewak z pełna powagą "
Trzeci tom "Kronik Drugiego Kręgu" zafundował nam kolejne przygody Kamyka i jego przyjaciół, gdzie mając nikłą nadzieje chciałam zaspokoić swoją ciekawość. Zmiana miejsca akcji, połączenie się wszystkich bohaterów w jedną grupę oraz niesamowity świat dżungli, sprawiło, że wpadając w sidła Kronik nie mogłam za szybko z nich wyjść. Przechodząc do sedna.. W trzeciej części nadal widzimy naszych bohaterów na Jaszczurzej wyspie, gdzie dla niektórych życie na niej zaczyna robić się nudne, choć to nie będzie głównym powodem zmiany lokalizacji. Decyzja zapadnie po odkryciu szpiegów z Zamku Magów, którzy śledzą każdy krok mieszkańców wyspy. Jagoda wraz z Kamykiem odkrywają, że głównym informatorem jest Słony, który chcąc chronić swe dzieci jest pod dyktaturą wroga. Postanawiają jak najszybciej opuścić wygodne miejsce do życia i szukać schronienia przed wścibskimi oczami w górskiej krainie, z której pochodzi Wiatr Na Szczycie. Problem w tym, czy ta decyzje jest na pewno trafna? Cóż, tego musicie dowiedzieć się sami! Tak jak i po drugim tomie, czuje chęć sięgnięcia po następny jak najszybciej. Białołęcka w trzeciej części zostawiła wiele pytań bez odpowiedzi, co gorsza- tych najbardziej intrygujących. Autorka swoim lekkim piórem i przemyślaną akcją, zabiera nam w Kamykowy świat, z którego nie wyjdziemy za szybko. Byłam zaskoczona w jaki sposób przedstawiono wiele sytuacji, jak i skąd wzięto pomysł! Jeśli chodzi o bohaterów, nadal jestem nimi zauroczona, choć z małą zmianą. Moja miłość z Nocnego Śpiewaka przeszła na Promienia, nieugiętego, upartego, w głębi duszy samotnego i trzymającego się swojego zdania. Oczywiście jak na złość, ten bohater nie pojawia się często na stronach tej opowieści, lecz widząc okładkę czwartego tomu jestem dobrej myśli. Przechodząc na damską stronę, muszę niestety stwierdzić, że zostałam troszeczkę zawiedziona. Jagoda zniknęła mi w tym świecie, pojawia się sporadycznie, co zgasiło moją ciekawość tą postacią. Talent, który wydawał się z początku niezwykły, niknie przy męskich zdolnościach, choć może w kolejnych tomach mogę wypatrywać zmian. Następnym plusem, który według mnie jest decydujący, jest ilość bohaterów, bazowanie na tych samych. Człowiek poznając tą grupę, cały czas śledzi ich zachowanie, zmianę charakteru czy podejścia do wielu spraw. Możemy śmiało stwierdzić, że dzieci z pierwszego tomu dawno zniknęły, a na ich miejsce wskoczyli świadomi swoich decyzji ludzie. Reasumując, Białołęcka idealnie radzi sobie z prowadzeniem akcji w "Kronikach Drugiego Kręgu", gdzie doskonale widać jak jedna decyzja potrafi zmienić dzieci w dorosłych.
Z tomu na tom Kroniki Drugiego Kręgu robią się coraz poważniejsze. Tempo akcji oraz wydarzenia są dostosowane do wieku bohaterów, więc można powiedzieć, że dorastamy razem z nimi. Widać to także po stylu, jakim pisany jest pamiętnik Kamyka - na niektóre sprawy patrzy inaczej, używa donioślejszych określeń.
Aby nie spoilerować, powiem tylko, że grupa przyjaciół ponownie rusza w podróż pełną niebezpieczeństw i niespodzianek (niekoniecznie miłych). Ten tom jest również brutalniejszy niż poprzednie, dochodzi nawet do rozlewu krwi czy śmierci (serio, przygotujcie się na kilka wstrząsów!). Przyznam szczerze, że wieloma rzeczami zostałam totalnie zaskoczona, a powieść pochłonęła mnie bez reszty. Zwłaszcza poznawanie innej kultury okazało się ciekawym doświadczeniem. Nie wyobrażam sobie jednak oczekiwania na kolejny tom! Ten zakończył się w taki sposób, że nie było mowy, abym go choć na chwilę odłożyła, a kiedy przeczytałam ostatnie zdanie... Uh! Koniecznie potrzebuję poznać dalsze losy bohaterów!
Smocza rasa, jak przekonał się młody mag, była w równym stopniu amoralna, gdy chodziło o problem własności, cielesne zbliżenie czy religię.
Podoba mi się to, że Kamyk nie został głównym bohaterem. Mamy okazję śledzić także innych członków Drugiego Kręgu w akcji, a także poznać odczucia Jagody względem chłopców i zaistniałej sytuacji. Z tomu na tom zmienia się mój ulubiony bohater - w tym został nim Myszka. Co ciekawe, autorka nie wprowadza wielu dodatkowych postaci, a skupia się na rozwoju już obecnych. Rzadko spotykam to w seriach i uważam, że podnosi to zdecydowanie poprzeczkę.
W drugim tomie cały czas coś się działo. W tym autorka nieco przystopowała, zostawiając trochę więcej miejsca na rozmyślania bohaterów - o rodzinie, o ich więziach, o przyszłości. Jednocześnie nie zgubiła tempa akcji, która nie rozwlekała się w czasie. Z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnego tomu, a jeśli jeszcze nie poznaliście Kronik Drugiego Kręgu, koniecznie musicie to nadrobić!
Książka w delikatny sposób porusza wiele ciekawych tematów. Nie daje na nie odpowiedzi, ale pokazuje i daje czytelnikowi wyrobić sobie swoją własną opinię lub zrozumieć, że nie wszystko trzeba oceniać.
Czyta się wolniej niż poprzedie części co niekoniecznie przeszkadza. Końcówka była trochę dziwna.
Boże, bardzo mnie wciągnęło. Końcówkę czytałam w napięciu, nie mogłam się oderwać. Nie mogę się doczekać losów Jagody i Kamyka. Cudowna seria! Przywiązałam się do Myszki i bardzo przeżywałam jego przygody.
najnudniejsza część i co to za wątek gejowy come on, ludzie nie interesuje mnie co robicie w łóżku, chciałem poczytać lekką fantastykę, ale poprzednie części cudo 🫀🩹
This entire review has been hidden because of spoilers.
Więcej tego samego, w książce tak na prawdę nic się nie wydarzyło. Końcówka trochę bez pomysłu. Serii na lepsze by wyszło gdyby ten tom był rozłożony pomiędzy dwie sąsiadujące książki.