Miał dwie wielkie miłości: piękne kobiety i szybkie samochody. Tajemnice miłosnych podbojów zabrał do grobu. Ale stworzona przez niego marka spod znaku wierzgającego rumaka zachwyciła cały świat, sprawiając, że jej mocy, szybkości i elegancji nie mógł się oprzeć nawet Jan Paweł II.
Poznaj niezwykły życiorys Enzo Ferrariego, człowieka, który prowadził towarzyskie konwersacje z Benito Mussolinim, ale ratował przed faszystami swojego żydowskiego przyjaciela. Geniusza, który odrzucił ofertę Henry’ego Forda, ale nie spodziewał się nagłego rozstania z Nikim Laudą.
Nikt nie mógł opowiedzieć tej historii lepiej niż jego syn. Bo choć w życiu Enzo Ferrariego nie wszystko było idealne, już na zawsze pozostanie on kimś niezwykłym – wizjonerem z Maranello, który stworzył motoryzacyjną potęgę, mimo że nie wydał na marketing ani lira.
Od niepamiętnych czasów nie przeczytałem książki w jeden dzień. A w zasadzie w jedno popołudnie i wieczór. Pożyczyłem tę książkę przypadkiem, myśląc że to ta na podstawie której Michael Mann nakręcił swój film. Okazało się że nie, to cykl wywiadów z synem Enzo. Również przypadkiem czytałem ją od razu po wywiadzie rzece z Urbaniakiem, tyle że tam wywiadów było 10 a tu 11 co widać bo niektóre tematy się powtarzają i co ciekawe, zdarza się że te same wydarzenia opisywane są inaczej, np. spotkanie z prezydentem. Nigdy nie byłem fanem wyścigów F1 ani żadnych innych więc 99% nazwisk z książki nic mi nie mówiła ale to nie przeszkadza w tym żeby ją pochłaniać. Niedosyt mam ogromny więc szeroka biografia Ferrariego, ta którą oryginalnie chciałem przeczytać, jest już wysoko w kolejce. A w międzyczasie kupiłem kilka książek i albumów o Porsche. Ciekawie się dzieje w moich zainteresowaniach.
Wywiad-rzeka z synem Enza. Myślę, że książka może być gratką dla fanów F1 i sportow rajdowych, bo zawiera wiele wspomnien i smaczkow 'z pierwszej reki'. Za zycia Ferrari tworzyla sie historia motoryzacji, na ktora on sam mial wielki wplyw i niejednokrotnie decyzje, ktore przyszlo mu podejmowac, zmienialy jej oblicze. Jest to wspomnienie syna o ojcu, wiec na pewno bardzo subiektywna perspektywa. Muszę jednak przyznać, że książka mnie nie wciągnęła i momentami ciężko było przebrnąć przez dialogi.
Interessante per gli appassionati alle corse: la storia del Drake va conosciuta. Poco lineare in qualche capitolo, con salti temporali un po’ confusionari.