Jump to ratings and reviews
Rate this book

Lake Falls #1

Co zdarzyło się w Lake Falls

Rate this book
Niezwykla historia, fascynujaca narracja, bogaty jezyk.
Ta ksiazka wciaga bez reszty.

Wampierz - zwany dla nocnego zycia, jakie prowadzi, nosferatu badz strzygoniem - jest gatunkiem równie starym jak Ziemia, która kalajac, przemierza w poszukiwaniu ofiar. Inaczej nizli inni potomkowie demonów niczym sie sposród ludzi nie wyróznia...
Z dziennika brata Jakuba od Krzyza

Victoria, samotnie wychowujaca córke, po trudnym rozwodzie przybywa do Lake Falls, miasteczka polozonego w malowniczej górskiej dolinie. Zaczyna ukladac sobie zycie. Z trudem odbudowywane poczucie stabilizacji niszczy wiadomosc o zdiagnozowaniu u córki nieuleczalnej choroby. W chwili, gdy kobieta znajduje sie na skraju zalamania, pojawia sie nadzieja. Obcy mezczyzna oferuje swa pomoc, ale umowa miedzy nimi ma druga, mroczna strone, a koszty okaza sie znacznie wyzsze, niz przewidywala. Victoria staje przed wyborami, których konsekwencji nie potrafi przewidziec. Kazda postac z jej otoczenia okazuje sie kims zupelnie innym, niz myslala. Nie wiedziala, ze Lake Falls od poczatku skrywalo rozegrane piecdziesiat lat wczesniej krwawe wydarzenia, których nikt, nawet zadomowiony przybysz, nie mial prawa poznac.

400 pages, Paperback

First published January 1, 2012

2 people are currently reading
31 people want to read

About the author

Artur K. Dormann

6 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (12%)
4 stars
13 (20%)
3 stars
20 (31%)
2 stars
15 (23%)
1 star
7 (11%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for pi.kavka.
615 reviews33 followers
April 6, 2019
Na samym początku wypada mi przyznać się do tego, że w kompletny szok wprawił mnie fakt, że książkę tę napisał…polski autor. Pseudonim oraz akcja dziejąca się w Stanach Zjednoczonych automatycznie kazały mi sądzić, że mam do czynienia z kolejnym amerykańskim czytadłem, a tu takie niemałe zaskoczenie. Jednak bez obaw – nie sprawi to, że moja opinia się zmieni, bądź, że pan Konrad aka Artur będzie miał jakąkolwiek taryfę ulgową w moich ocenianiu.

Główną bohaterką powieści jest Vic. Kobieta po przejściach, która po ciężkim rozwodzie przeprowadza się wraz z córką do sielskiego miasteczka rodem z nowoczesnej Ani z Zielonego Wzgórza. Lake Falls to urokliwa mieścinka, w której wszyscy doskonale się znają, a senna i cicha aura sprawia, że skołatane nerwy młodej kobiety mają wreszcie szansę odpocząć. Sielskość nie może jednak trwać zbyt długo. Po kilku dobrych miesiącach rozpoczyna się bowiem nadzwyczaj mroczny okres w życiu Vic i Kat, jej kilkuletniej córki. Okazuje się, że dziewczynka jest nieuleczalnie chora. Nowotwór zaatakował jej mózg, co daje zerowe szanse na wyleczenie. Gdy wyrok zdaje się już podpisany do drzwi domu Vic puka tajemniczy mężczyzna – Obcy – który proponuje jej nadzieję i możliwość wynalezienia leku, jeżeli kobieta zgodzi się pomóc mu w jednej arcyważnej dla niego sprawy.

Zarys na fabułę był obiecujący. Wampiry może i niektórym z Was już się przejadły, ale umówmy się – ciekawie poprowadzona akcja, wyraziści bohaterowie i napięcie każące Wam odkrywać dalszą historię na pewno sprawiłyby, że wampiry ponownie zaczęłyby jawić się jako interesujące i niebezpiecznie mroczne. No, ale – „sprawiłyby”.

Książkę czyta się szybko i ma wszystkie wyznaczniki rasowego ‘guilty pleasure’. Ale absolutnie nie jest dobrze napisana. Ba – nie jest nawet dobrze przemyślana. Bohaterowie są kwadratowi. Żadne z nich nie ma wyrazistego charakteru, a definiują ich wyłącznie relacje z innymi bohaterami oraz działania – lub też jego brak. Jeżeli uznawaliście Bellę ze „Zmierzchu” za głupią i ciamajdowatą, to – Panie i Panowie – przedstawiam Wam nową kochankę wampira, przy której panna Swan jawi się jako młody Einstein. Oto Vic. Zwyciężczyni konkursu na kretynkę roku.

Co o niej wiemy? Jest matką i doświadczoną przez życie rozwódką. Jest lekarką. I często dostaje migreny, a o czytaniu o jej łupiącej ją wciąż głowie samemu można dostać solidnego bólu czaszki, mózgu i układu nerwowego jednocześnie. O ile początkowo czytelnik jej kibicuje i rozumie jej motywację, to im bliżej końca tym bardziej stają się one niejasne i wreszcie sami już nie wiemy, na czym stoimy.

Rzeczony Obcy to już bardziej interesująca postać, choć nadal ma wiele niedociągnięć. O nim wiemy przede wszystkim to, że potrafi pojawiać się za bohaterką „niezauważenie”, a ona wyczuwa jego obecność szóstym lub siódmym zmysłem. Jego motywacje z czasem również mętnieją, ale ostatni rozdział pokazuje jednak, że za wszystkim stała większa intryga, co już stawia tę postać w znacznie ciekawszym świetle.

Bohaterowie poboczni zasługują tylko na minutę ciszy.

Co nie buczy? Fabuła. I dziury, dziury i błędy logiczne. Zazwyczaj niespecjalnie zwracam na nie uwagę, ale tutaj wręcz wbijały mi się w oczy. Rozwiązania dla niektórych kwestii – z pozoru ważnych i totalnie zmieniających wydźwięk całej historii – zostają rozwiązane zdaniem lub dwoma. Milion razy czytamy o bolącej głowie Vic i jej roztrząsaniach pseudo-romansu z obcym, a wszystko kosztem akcji powieści, która w pewnym momencie przestaje kompletnie istnieć.

Vic dowiadująca się o tym, że jej rozmówca jest wampirem totalnie nie czuje żadnego zażenowania/zdziwienia/rozbawienia/zniesmaczenia/strachu/dodajcotamchcesz tylko ot tak pyta, czy to co Stoker pisał w „Draculi” to prawda. Ogólnie – chill. Żyjesz w świecie bez wampirów, koleś stojący przed Tobą mówi Ci, że jednak – hej, nie – wampiry istnieją i on jest jednym z nich, co Ty przyjmujesz na takim luzie jakby mówił Ci, że ma na imię Tomek i jest piekarzem (choć prawdopodobnie gdyby powiedział, że jest piekarzem, to coś byś tam jednak poczuł). No olaboga.

Ponieważ jednak mój mózg lubi się czasem wybrać na wakacje, a fakt pisania magisterki sprawia, że potrzebuje tego bardziej niż zawiłych historii to prawdopodobnie zaserwuje mu jeszcze dwa kolejne tomy. Kto wie – może jednak źli wygrają i, na przykład, ktoś urwie Vic głowę? Wreszcie ta przestałaby ją boleć!
Profile Image for Aleksandra Pilch.
402 reviews11 followers
Read
November 12, 2020
DNF: 22%
Nie dałam już rady. Znudziłam się przepotwornie i nawet zapowiedź potencjalnej akcji nie pociągnęła mnie do dalszej lektury. Autor ma bardzo plastyczny styl pisania, warsztat na dobrym poziomie. Żałuję, że tego, co działo się na tych 90 stronach nie skrócono do max 20. Zrobiłoby to książce ogromną przysługę...
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
December 28, 2017
Ponad trzy lata temu dałam się zwieść i oczarować opowieści Artura K. Dormanna. Do tej pory dziwi mnie, że Co zdarzyło się w Lake Falls przeszło wówczas bez większego echa, bo okazała się jedną z ciekawszych i oryginalniejszych wersji historii o wampirach.

Teraz powieść ma szansę nareszcie zdobyć zasłużoną uwagę, a to za sprawą wznowienia w nowej szacie graficznej (z lekkim żalem stwierdzam, że poprzednia była bardziej intrygująca i klimatyczna). Co więcej, jak można dowiedzieć się od wydawcy, autor dokonał drobnych zmian (raczej kosmetycznych, bo fabularne nie rzuciły mi się w oczy) i zapowiedział dwa kolejne tomy (co bardzo mnie ucieszyło).

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/07/c...
Profile Image for Anna.
1,477 reviews12 followers
January 1, 2025
Książka zapowiadająca się na ciekawy dramat psychologiczny, jednak już z 4 rozdziałem pomału zamienia się w niby mroczne fantastyczne love story. Przynajmniej yerba, którą piłam do lektury była dobra.
Profile Image for Karolina.
53 reviews2 followers
September 16, 2019
Ciężko mi było dotrzeć do końca, zupełnie nie mój klimat.
Profile Image for Larry.
26 reviews
August 15, 2023
Od tego zaczelam czytac wiec czuje do tego sentyment
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.