Jump to ratings and reviews
Rate this book

Beduinki na Instagramie. Moje życie w Emiratach

Rate this book
Aleksandra Chrobak poznała Emiraty od podszewki. W swojej książce opisuje kraj szokujących kontrastów, gdzie to, co zabronione, często ukrywa się po prostu za przyciemnionymi szybami luksusowych samochodów.

W mieście, które w zaledwie parę dekad pokonało drogę od namiotów na pustyni do najwyższych wieżowców świata, najnowsze technologie przeplatają się z tradycjami i światopoglądem dawnych Beduinów. Kręte uliczki i tętniące życiem bazary sąsiadują z sześciopasmową autostradą, po której pędzą najnowsze bentleye i używane lexusy.

Autorka jest wymarzoną przewodniczką po tym fascynującym świecie. Ze swadą i humorem opisuje kraj, który stał się jej drugim domem. Wyjaśnia, co zrobić, gdy gospodarz nie poczęstuje nas gahłą, jak rozróżnić typy zasłon na twarz, rozpoznać szejka po tablicach rejestracyjnych i spisać dobry kontrakt ślubny.

Rozdziały tej książki układają się w fascynującą mozaikę – barwny obraz kraju, o którym wciąż niewiele wiemy, ale do którego po zakończeniu lektury wszyscy będziemy chcieli polecieć.

285 pages, Paperback

First published July 25, 2016

4 people are currently reading
167 people want to read

About the author

Aleksandra Chrobak

2 books8 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
61 (14%)
4 stars
150 (35%)
3 stars
162 (38%)
2 stars
42 (9%)
1 star
11 (2%)
Displaying 1 - 30 of 40 reviews
Profile Image for Joanka.
457 reviews82 followers
December 20, 2017
Myślałam na początku, że pokuszę się o napisanie dłuższej recenzji, z cytatami i próbą analizy, czym właściwie jest ta książka, ale chwilę po jej skończeniu większość jakichkolwiek uczuć się ulotniła, szkoda więc czasu.

Autorka spędziła w Emiratach cztery lata i postanowiła napisać ni to swoje wspomnienia (bo poza garścią dość bezosobowych anegdot autorki tu właściwie nie ma), ni reportaż o ZEA. Znaleźć tu można garść przemyśleń, jakieś dane bez jakiegokolwiek źródła (wszyscy robią coś, większość ma coś innego, dużo decyduje się na… - ale skąd to wiadomo? Czy autorka przepytała jakąś reprezentatywną grupę badawczą tego tak chroniącego prywatność narodu? Czerpała informacje od znajomych? Od jakichkolwiek organizacji? Nie dowiemy się). Z detalami poznamy wszelkie możliwe stroje i ich konfiguracje, co skrywa abaja jeśli o trendy w wyglądzie chodzi i garść informacji, które są naprawdę interesujące, ale giną w powtórzeniach, słowotoku i powierzchownych refleksjach.

Właściwie odechciało mi się nawet pastwić nad tym, jak słaba jest to książka. Jak bardzo autorka wydaje się mieć dobre intencje i jak bardzo wywyższająca a chwilami nawet pełna pogardy wyłania się ze stron książki. Autorka nie stara się wniknąć głębiej w świat swoich bohaterów, dlaczego podejmują takie decyzje, wszystko można załatwić argumentem o zderzeniu starego z nowym, tradycji z nowoczesnością, islamu z kapitalizmem. Tylko że na tym nie powinno się według mnie kończyć. A w tym wszystkim gdzieś tam przebija się myśl, że Chrobak chciała napisać trochę inną książkę. Kiedy pisze o gosposiach z różnych krajów Azji i Afryki, kiedy próbuje przedstawić swoją ukochaną dzielnicę albo konserwatywne koleżanki, widać, że pomysł na książkę jakiś był. Nie wystarczyło jednak umiejętności i sprawdza się prawda stara jak świat, że nie każdy, kto spędził jakiś czas w interesującym miejscu powinien napisać o tym książkę.

Na koniec refleksja, bo już usłyszałam, że czytając książkę o takim tytule nie powinnam spodziewać się wiele więcej. Dlaczego? Przecież w sumie to jest naprawdę interesujące, to zderzenie całej technologii, pieniędzy i nowoczesnego stylu życia z beduińskimi tradycjami. Gdyby tak zajrzeć głębiej zamiast ślizgać się na powierzchni, mogłoby być ciekawiej. Niestety, zatrzymujemy się na wyglądzie i prawie nie ruszamy. Ubrania, ubrania, moda, wygląd… Przy prawie każdej kobiecie podkreślone jest, jak bardzo jest piękna pod nikabem. Sto razy powtarzają się opisy tego, co i jak kobiety starają się odsłonić, co mogą pokazać, jak to robią. Żadna jednak nie zabiera głosu, nie dostaniemy tu cytatów, nie będzie sprzecznych stwierdzeń, mieszkanki ZEA po raz kolejny nie dostają głosu. A skoro duża część z nich sama decyduje się na nikab, to może warto byłoby sięgnąć głębiej, poza wygląd właśnie…?

(Dodatkowo, znajdziemy ze dwa-trzy fragmenciki dotyczące czegokolwiek nieheteronormatywnego. Podane w taki sposób, że włos się jeży, a szkoda. Znowu.)
Profile Image for Ania.
534 reviews10 followers
August 6, 2018
Pewna Polka wyjechała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na cztery lata. Po powrocie poczuła się taką znawczynią tematów emiracko-arabsko-muzułmańskich, że postanowiła napisać, a potem wydać (!) o tym książkę. Szkoda, że nikt jej tego nie odradził i przed tym nie powstrzymał.
Niektórzy uważają tę książkę za reportaż o Emiratach. Dla mnie są to opowiastki Polki, napisane z jej punktu widzenia (często ograniczonego) jakie można opowiedzieć koleżance przy kawie. Ale żeby zaraz książkę o tym pisać?
Opowieść prosta, żeby nie powiedzieć prostacka. Autorka powołuje się na opinie czy przytacza stwierdzenia typu "Wiele Emiratek....Duża część Emiratczyków" nie podając żadnego źródła swej wiedzy, czy przekonania. Podaje za pewnik rzeczy i przekonania, które wywodzi wyłącznie z potocznej wiedzy niepopartej nawet własnym doświadczeniem. Po kilka razy na przestrzeni książki opisuje te same sytuacje, pomieszczenia, stroje, zwyczaje. Autorka jest z wykształcenia polonistką, a kilkukrotnie robi błędy językowe np "pojechać na miasto", "byłam w gościach". Obok wyrazów bardzo wyszukanych, stosuje kolokwializmy i mowę potoczną typu "gołodupiec, "śmigać w dżinsach", jakby sama nie wiedziała czy chce być panią redaktor reporterskiej książki, czy może nastolatką w trakcie gimnazjum.Wspomina też, ze uczyła polskiego, chyba nie była najlepszą nauczycielką sądząc po błędach językowych jakie robi w rodzimym języku. W niektórych momentach sobie zaprzecza twierdząc, że przez cały pobyt uczyła się arabskiego, poznając pojedyncze słowa, a za chwilę pisze, że uczyła dzieci sąsiadów angielskiego. W jakim języku do nich mówiła, zanim ich nauczyła, bo raczej nie po polsku?
Osobiście lektura niewiele mi dała i nie pokochałam, ani nawet nie polubiłam Emiratów, wbrew oczekiwaniom Autorki. Ostatnie 80 stron dosłownie zmęczyłam przez mankamenty, które wcześniej wymieniłam. Dziwię się, że książka w momencie ukazania się była tak bardzo promowana nie tylko w świecie osób czytających, ale także w kolorowej prasie czy telewizji śniadaniowej. Po przeczytaniu jasno stwierdzam, że nie zasługuje ani na reklamę, ani na zainteresowanie, ani na poświęcony jej czas. Rozumiem, że wielu współczesnych "pisarzy" ma parcie na sławę i chęć przelewania wszystkiego na papier, ale czy naprawdę wszystko należy obowiązkowo wydać? Czy w wydawnictwach nie pracują już ludzie, którzy powinni oceniać książki pod względem merytorycznym i zatrzymywać co bardziej "infantylne bajeczki" pisane przez przypadkowe "autorki"?
Moim zdaniem dużo wartościowsza byłaby książka o Polce w Emiratach, niż o Emiratach widzianych oczami przypadkowej turystki, ale ze względu na pozostawiający wiele do życzenia styl i język, nie w wykonaniu tej Pani.
Profile Image for micusiowo.
784 reviews32 followers
January 6, 2017
Nie każdy, kto gdzieś wyjechał - powinien zabierać się za pisanie o swoich wrażeniach.
Profile Image for Agata Maj.
47 reviews3 followers
April 5, 2017
może nie jest to najbardziej wciągająca pozycja jaką czytałam, ale z pewnością godna uwagi - autorka w bardzo ciekawy sposób opisuje nie tylko same Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale i codzienne życie w nich, gdzie bieda i bogactwo, tradycja i nowoczesność przeplatają się ze sobą. przede wszystkim jednak skupia się na kobietach i to jest chyba największą zaletą tej książki - rzadko można zajrzeć pod abaję kobiet islamu a tutaj odchylają ją one całkiem szeroko.
Profile Image for Dominika S..
104 reviews1 follower
January 28, 2023
Książkę Aleksandry Chrobak kupiłam pod wpływem impulsu wywołanego zapewne przez chwytliwy tytuł oraz przepiękna okładkę. Oczywiście natychmiast odłożyłam lekturę na później i tak minęło kilka lat. Wreszcie zmobilizowałam się do przeczytania i muszę przyznać, że jest to publikacja, którą określam jako „sympatyczną”. To znaczy, że jest całkiem zgrabnie napisana, bogata w anegdoty i ciekawostki dotyczące kraju odległego od Europy pod niemal każdym względem, zawierająca dodatkowo fotografie z prywatnego archiwum autorki. Jednak nie jest to książka wymagająca, zapadająca mocno w pamięć czy poruszająca niewygodne tematy. Nie poczytuję tego za wadę Beduinek na Instagramie, ale sądzę, że warto o tym wspomnieć, żeby potencjalni czytelnicy nie wyrobili sobie mylnego zdania o treści tej lektury.

Autorka jakiś czas spędziła w Abu Zabi, ale kulturą Bliskiego Wschodu zainteresowała się jeszcze będąc w Polsce. Widać, że fascynacja regionem oraz ludźmi go zamieszkującymi jest ogromna i autentyczna, dzięki czemu Chrobak ze swadą opowiada o swoich spostrzeżeniach oraz doświadczeniach z pobytu w ZEA. Każdy rozdział został poświęcony innemu tematowi, więc można przeczytać książkę od deski do deski albo wybiórczo, sięgając tylko po interesujące nas zagadnienia. Na niecałych trzystu stronach pisarka wspomina o galeriach handlowych jako w zasadzie jedynym miejscu publicznym, w którym nieznajomi przeciwnych płci mogą się spotkać. Pisze też o tytułowym Instagramie pełniącym rolę okna na świat oraz przestrzeni, w której kobiety mogą wyrazić siebie w dużo większym stopniu niż w rzeczywistości, a także o emirackich zaręczynach, ślubach, luksusach w jakie opływają Emiratczycy oraz oczywiście o różnicach kulturowych, które czasami są zabawne i urocze, a czasami pokazują, że nie odnalazłabym się w tym kraju.

Wiedziałam, że ZEA to sztucznie powstałe państwo, ale nie miałam pojęcia, że wielkie bogactwo jakie spotkało mieszkańców tego regionu tak diametralnie odmieniło ich życie. Starsze osoby pamiętają jak jeszcze kilka dekad temu żyli w niedostatku, mieszkając w namiotach na pustyni i zmagając się z bardzo surowymi warunkami. Teraz natomiast kraj składa się z pięknych wieżowców, ogromnych galerii handlowych pełnych luksusowych sklepów, imponujących rezydencji z obowiązkową klimatyzacją oraz idealnych, sześciopasmowych autostrad, po których mkną z szaloną prędkością limuzyny wysadzane kryształkami Swarovskiego. Może się wydawać, że to raj na ziemi, prawda? Ale moim zdaniem nic bardziej mylnego, ponieważ pod powierzchnią tego dobrobytu kryje się brutalna prawda. Dostatek i szacunek należą się tylko obywatelom ZEA oraz ludziom napływowym z Europy i Stanów Zjednoczonych. Inne nacje są dla Emiratczyków niewidzialne. W kraju mieszka mnóstwo imigrantów z państw takich jak Filipiny, Jemen czy Oman, ale oni nie mogą liczyć na dobre traktowanie. Są postrzegani jako tania siła robocza; ludzie bez prawa do odpoczynku, opieki zdrowotnej oraz godziwej zapłaty. W tym ultra bogatym kraju, którego obywatele w zasadzie nie muszą pracować jeśli nie mają ochoty, cały sektor usług zapełniają imigranci dbający o to, żeby Emiratczycy żyli wygodnie. W zamian czeka na nich barak do zamieszkania oraz praca przypominająca współczesne niewolnictwo.

W książce te wątki są zasygnalizowane, ale raczej marginalnie. Oczywiście autorka wspomina, że nie popiera takiego traktowania ludzi i zmuszania ich do życia w tragicznych warunkach, ale nie jest to temat, który wybrzmiewa na pierwszym planie. Uważam, że Chrobak ma do tego prawo i nie będę się czepiać, bo "Beduinki na Instagramie" to nie jest społecznie zaangażowany reportaż, a książka podróżnicza napisana przez osobę zafascynowaną ZEA. Niemniej trochę zgrzyta odmalowany w książce obraz grzecznego, uprzejmego Emiratczyka, który absolutnie nie będzie się narzucał i uszanuje odmowę ze strony niezainteresowanej nim kobiety z informacjami o podejściu do przedstawicieli innych nacji. Autorka przekonuje również, że kobiety w Emiratach cieszą się pewnymi swobodami, a większość teoretycznie zakazanych rzeczy, jak np. randkowanie, może się odbywać dzięki odpowiednim fortelom oraz zasobnemu portfelowi. Przedziwna i smutna to rzeczywistość, w której kolorowe szpilki lub mocny makijaż oczu mają świadczyć o wyzwoleniu z konserwatywnej mentalności. Zwłaszcza jeśli jednocześnie Emiratka nie może sama opuszczać domu, a jeśli zdarzy jej się prowadzić samochód to koniecznie musi mieć on przyciemniane szyby.

Aleksandra Chrobak dużo miejsca poświęca na opis emirackiej mody, zabiegów pielęgnacyjnych i roli jaką centra handlowe odgrywają w tym osobliwym społeczeństwie. Moim zdaniem ten wątek jest nieco za długi, a na dodatek autorka czasami powtarza te same informacje, więc nie wszystkie rozdziały czytałam z jednakowym zaciekawieniem. Niemniej "Beduinki na Instagramie" to ciekawa publikacja, dzięki której dowiedziałam się kilku faktów i urządziłam sobie literacką podróż do kraju, którego w rzeczywistości zapewne nigdy nie odwiedzę. I nie chodzi tylko o kwestie kulturowe, ale również klimat. Nie wyobrażam sobie życia w miejscu, gdzie jedynym zjawiskiem atmosferycznym jest palące słońce, a latem temperatura dobija do 50 stopni Celsjusza! Polecam tę książkę jako zbiór ciekawostek i krótki zarys historii powstania Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Recenzja ukazała się również na blogu http://dosiakksiazkowo.blogspot.com/2...
Profile Image for Tymciolina.
242 reviews91 followers
April 10, 2020
Widząc tytuł tego rodzaju, nie oczekujemy raczej niczego poważnego, raczej książki pokroju byłam żoną szejka czy innego maharadży.

Tymczasem autorka plastycznie opisała różne przejawy życia codziennego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Począwszy od tego jak młodzi ludzie nawiązują znajomości, jaki stosunek mają do małżeństwa, jak godzi się islamską tradycję z nowoczesnością, pozycji kobiety, budowie kraju na taniej sile roboczej z zagranicy, znaczeniu i profitach z posiadania emirackiego paszportu. Z pewnością przybliżyła kraj i jego mieszkańców lepiej niż Jacek Pałkiewicz autor 'Dubaju', któremu to bardziej niż na zobrazowaniu tytułowego miasta zależało chyba na podbudowaniu ego.

Beduinki na Instagramie są sprawnie napisane. Pomimo poruszania wielu kwestii, nie czuje się chaosu. Autorka uniknęła popadania w dygresję i poprowadziła spójnie narrację.

Odpowiedzi na to czym są Zjednoczone Emiraty Arabskie nie uzyskałam i nie spodziewałam się tego. Uchylono mi jednak rąbek abaji.
Profile Image for Anna.
17 reviews1 follower
September 27, 2016
Jeśli kompletnie nie wiesz nic o Emiratach i kręgu kultury arabskiej - jest to miły, łatwy i przyjemny wstęp do rozpoczęcia wspaniałej drogi poznania :) jeśli coś wiesz/dużo wiesz, to książka niczym nie zaskoczy aczkolwiek czyta się szybko i przyjemnie, autorka ma lekkie pióro (może pisać cały czas to samo i nie ma się wrażenia znudzenia). Jedyną nowością w takim przypadku stają się nieliczne osobiste przygody, co jednakowoż równie wzbudza zainteresowanie czytelnika. Polecam jako lekka lekturę na wakacje, w podróż.
Profile Image for Książkowe_Wyliczanki.
426 reviews19 followers
August 18, 2016
Sięgałam po ten tytuł trochę z niepewnością, czy temat krajów bliskowschodnich nie przejadł mi się. Autorka pokazała, że absolutnie to się nie stało, zafascynowała mnie krajem Emiratów, który jak wiele podobnych łączy zupełne przeciwności. Warto poznać.
Profile Image for PAULINA.
63 reviews
March 11, 2021
The cover is like a fairy tale, the style is light and pleasant, but after reading the book, I do not want to fly to the UAE, on the contrary, maybe only to see the world's greatest technologies in one place. The Arabs were ahead of their time in a rapid transformation on an unprecedented scale, but even as time went on, the veils of women's faces did not fall. I definitely prefer to be a European rather than a Dubai princess because freedom is priceless. The contrasts shown in the book are sometimes even outrageous, and even men, although handsome and dignified, dressed equally in white kandurs are deprived of their individual style. Restrictions spoil people, because although they are classy on the surface, they are not behind tinted windows of luxury cars. From the European point of view, the book is worth reading to appreciate more what we have and what we can do. Personally, it is hard for me to understand the Arab culture, which does not change the fact that Dubai remains in my imagination a cosmic place like the navel of the world.
155 reviews1 follower
July 17, 2022
Bardzo ciekawa pozycja, która zaciera granice między reportażem a literaturą biograficzno-wspomnieniową. Książka stanowi fascynujący zbiór obserwacji autorki, których dokonała w trakcie swojego kilkuletniego pobytu w ZEA i jest owocem rozmów z wieloma kobietami i mężczyznami z przeróżnych środowisk i warstw społecznych. Niekiedy brakuje solidnych danych, ale wiele spraw opisywanych (przemoc domowa, zdrady małżeńskie, osoby queerowe) ociera się o lub wręcz stanowi społeczne tabu toteż nie ma co się dziwić nieobecnością konkretnych statystyk. Chyba największym walorem tej książki jest ukazanie różnych wycinków świata kobiecego w pryzmacie emirackim, z którym w mniejszym i większym stopniu autorka miała bezpośredni kontakt. Doceniam również próbę zachowania obiektywizmu przejawiającą się przede wszystkim w braku epatowania skrajnymi przypadkami, ale też nie zatajania ich.
26 reviews
November 12, 2024
Książkę czytało się dość miło i dostarczyła kilku interesujących faktów, ale zdecydowanie za mało jest w niej tego czego szukałam. Wywody na temat ubioru stanowią 80% książki a np. o władzy w ZEA przeczytałam maksymalnie 2 strony.

Denerwował mnie też humor autorki. Chwilami żarty były nie na miejscu a kolokwializmy nie sprawiały że tekst był bardziej zabawny. Autorka mówi dużo o sytuacji kobiet w Emiratach mówiąc przy tym jak jest im pięknie w nikabie i jak to dobrze się czują w otaczającej ich rzeczywistości, jak gdyby problemy pokroju konieczności proszenia męskiego członka rodziny o możliwość zrobienia zakupów o których pisarka mówiła kilka stron wcześniej już nie istniały. Chwilami czytając książkę można było doznać wrażenia że Emiraty to nie państwo muzułmańskie a niemalże europejski kurort.
Profile Image for Dominika.
319 reviews5 followers
March 4, 2023
Bardzo fajnie czytało mi się tę książkę.
Co prawda mam wrażenie, że momentami korekty nie było, ale przymknijmy na to oko, wszak to powoli niestety staje się normą w Polsce.
Autorka przez kilka czy kilkanaście lat mieszkała w Emiratach i opowiada o emirackim bogactwie, kulturze, o kobietach i mężczyznach.
No wiecie, o wszystkim, co ją zdumiało, zauroczyło, oszołomiło. Dobrze się to czyta, można dowiedzieć się czegoś nowego o świecie, można się czasem wzruszyć, czasem pośmiać, a czasem totalnie zszokować. Jest tu wszystko, czego oczekujemy od tego rodzaju wspomnień.
Jeśli macie ochotę na orientalną podróż do bajecznie bogatego świata wielkich galerii handlowych, absurdalnie drogich samochodów i ogromnych kontrastów społecznych, to sięgnijcie.
Profile Image for Julia Prostak-Bazan.
92 reviews
May 19, 2025
Książka jest zbiorem kilku często powtarzanych ciekawostek o Emiratach (piękne abaje, galerie handlowe, kult szejka Zajeda, różnice miedzy Dubajem a Abu Zabi i małżeństwa aranżowane). Były one dla mnie ciekawe jako, że przed przeczytaniem książki nic nie wiedziałam o tym kraju. Nie zmienia to faktu, że brakowało mi liczb i statystyk kiedy autorka przytaczała dane zjawisko. Zamiast tego używała sformułowań „zawsze/nigdy” i nie było to poparte żadnymi danymi tylko jej własnymi doświadczeniami.

Na sam koniec zastanawia mnie jedna rzecz - czy faktycznie w cztery lata można poznać kraj „od podszewki” jak to jest zaznaczone w opisie?
Profile Image for Crimelpoint.
1,624 reviews133 followers
January 2, 2019
Bardzo lubię książki w takich klimatach i tej byłam bardzo ciekawa. Przede wszystkim mamy tutaj Emiraty, a nie Arabię Saudyjską. Dzięki temu możemy zobaczyć, że te kraje choć tak podobne, są też bardzo różne.

Z początku pozycja ta była naprawdę świetna, jednak im dłużej ją czytałam, tym coraz bardziej się wynudzałam. Nie czyta się tej pozycji jakoś szczególnie szybko, chociaż temat jest bardzo ciekawy.

Mimo to, książka ta mi się podobała i jeśli lubicie takie klimaty, to bardzo polecam.
Profile Image for Zuza.
2 reviews
April 16, 2022
Czytając książkę czułam się jak na spotkaniu przy kawie z Panią Aleksandrą:) Prosty i codzienny język, dzięki którym taka osoba jak ja, czyli niezaznajomiona z kulturą ZEA, nie miała problemu ze zrozumieniem pewnych kwestii.
Myślę, że dla osób mających już sporą wiedzę o Emiratach książka może być jedynie odświeżeniem znanych już faktów, ponieważ opisy są ogólnikowe, stąd też jedna gwiazdka odjęta.
5 reviews
August 21, 2017
Lekka, miła i przyjemna lektura. Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Do tej pory nie wiedziałam nic o Emiratach i dzięki tej książce poznałam odrobinę tego kraju. Autorka ma lekki styl i książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. W mojej ocenie to przyjemna lektura. Polecam ją szczególnie osobom, które, tak jak ja, nie wiedzą praktycznie nic o Emiratach.
Profile Image for Kaja Szwarc.
40 reviews
July 20, 2017
Dużo interesujących informacji dla miłośnika podróży, ale książce czegoś brakuje. Nawet nie bardzo wiem czego - zgrabnie napisana, dobrze przekazuje klimat ZEA, pobudza wyobraźnię czytelnika, ale jednak czegoś w niej nie ma. Mimo to polecam.
Profile Image for Magdalena.
203 reviews3 followers
September 1, 2017
Może nie jest to najwyższa literatura, ale czyta się tą książkę bardzo przyjemnie i szybko. Oferuje ona spojrzenie na życie w Emiratach, często za zasłoną (dosłownie), o którym nie mamy pojęcia.
Świetna książka dla ludzi ciekawych świata
Profile Image for Ola.
141 reviews5 followers
December 5, 2019
Bardzo udana opowieść o Emiratach z punktu widzenia Europejki, która próbuje się "wtopić w tłum", ale oczywiście, jest to trudne z wielu względów. Oczekiwałam historyjek z życia wziętych i dokładnie to dostałam. Czyta się to trochę jakby autorka siedziała z Tobą na kawie. Przyjemnie.
Profile Image for ainer_books.
284 reviews7 followers
May 21, 2020
Bardzo fajnie i ciekawie napisana książka.
Można się dowiedzieć wielu rzeczy czytając historie z dnia codziennego autorki.
Lubię takie rodzaje "przewodników", zdecydowanie więcej zostaje w głowie :)
Profile Image for Ania Skroś.
4 reviews
July 18, 2022
Bardzo ciekawa lektura na jedno popołudnie. Tytuł może i trochę odstrasza, ale niezły styl autorki szybko wciąga.
Profile Image for Maja.
36 reviews
August 11, 2022
Fajne wprowadzenie do lit.faktu, reportażu ale z czasem zauważyłam że mam po niej jakiś niedosyt, ale ogólnie dzięki tej książce zagłębiłam się w ten gatunek
Profile Image for Magda.
331 reviews7 followers
October 30, 2022
Czytało mi się ją o wiele lepiej i łatwiej niż "Fashionistki zrzucają czadory".
3 reviews
December 28, 2025
Good nonfiction book about women in UAE! Lots of life stories, culture insights wrote with a great empathy!
Profile Image for Tamara.
37 reviews11 followers
March 19, 2017
Ciekawa, czyta się łatwo i przyjemnie, jakby czytało się bloga.
Profile Image for Demetria Books.
188 reviews8 followers
February 5, 2023
RECENZJA Z 2019

Zabierając się za tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań, bo i moja wiedza na tematy związane ze światem arabskim jest znikoma. Jasne, obserwuję na Instagramie stewardessy linii Emirates, bawiące się w najlepsze na imprezach, czy wygrzewające się w bikini na plaży. Znam również wizerunek Dubaju, górujący nad nim Burdż Chalifa oraz palmę ze sztucznie usypanych wysp. Czytałam co nieco również o sytuacji gospodarczej ZEA, ale to wszystko. Biorąc pod uwagę moją ciekawość świata, nie rozumiem, czemu nigdy wcześniej nie próbowałam w żaden sposób poszerzać swojej wiedzy. Mimo wszystko, cieszę się, że rozpoczęłam nabywanie jej od przeczytania „ Beduinek na Instagramie”.

Autorka w bardzo ciekawy, niekiedy humorystyczny sposób opisuje emiracką rzeczywistość. Robi to z perspektywy kogoś, kto zna nie tylko dobre strony ale i mankamenty tego kraju oraz społeczności go zamieszkujących. Mimo, że nie stroni od podkreślania swojej miłości do Emiratów, opisuje je łącząc opinie bazowane na własnych przeżyciach z tym, co udało jej się odkryć rozmawiając z osobami ze swojego otoczenia- zarówno rodowitymi Emiratczykami, jak i pozostającymi tam na czas kontraktu imigrantami.

Z tych rozmów i wspomnień wyłania się obraz Emiratów pełnych kontrastów i hipokryzji- kraju otwartego na zachodni świat, napędzającego gospodarkę turystyką, w którym to luksusowych hoteli i restauracji najwyższej klasy jest na pęczki. Kraju, w którym posiadanie ferrari nie jest niczym szczególnym, w którym filipińska gosposia jest w stanie wyżywić i zapewnić dobrobyt całej rodzinie dzięki rocznemu kontraktowi; w którym wydaje się, że pieniądze rosną na drzewach. Jest to jednak kraj muzułmański, trzymający się tradycji, w którym kobieta prawie całkowicie podległa jest mężowi, który ma prawo mieć kilka żon i kochankę na boku, z którą spędza czas bawiąc się w najlepsze, podczas gdy jego żona nie ma prawa wyściubić nosa z domu bez pozwolenia. Kraj, w którym ogromne ilości robotników z Indii i innych krajów pracują za najniższe pieniądze, codziennie dusząc się w nieznośnym upale. Kraj, w którym przemoc fizyczna i psychiczna wobec gospodyń domowych jest na porządku dziennym; w którym ofiara gwałtu staje się jego winowajczynią.

Taki właśnie kraj- bogactwa i biedy, wiecznej zabawy i wykańczającej pracy, pełnia szczęścia w życiu i upadlającego traktowania, raju na Ziemi i piekła - przedstawia Aleksandra Chrobak. Zachęcam was do poznania tego niezwykle interesującego i tak różnego od naszego, świata Zjednoczonych Emiratów Arabskich, poczynając od przeczytania „ Beduinek na Instagramie”. Ja z pewnością sięgnę po inne książki odsłaniające tajemnicze i nieznane nam realia tamtych terenów.
Profile Image for Monika.
48 reviews2 followers
October 13, 2016
Niewiele jest publikacji, które w obiektywny, a nawet przychylny sposób mówią o krajach, w których panuje prawo szariatu. Jeszcze mniej jest książek, które przedstawiają w pozytywny sposób życie muzułmańskich kobiet. Autorka Beduinek na Instagramie, Aleksandra Chrobak, odważyła się przekroczyć tę granicę i opowiedzieć o tym, jak naprawdę wygląda życie kobiet w Abu Zabi, Dubaju i innych Emiratach. I trzeba przyznać, że jest to obraz zaskakujący, a dla wielu wciąż szokujący i niezrozumiały.

Emiraty Arabskie to przede wszystkim kraj totalnej sprzeczności. Z jednej strony surowe prawo nakłada na obywateli dotkliwe kary za publiczne pocałunki, picie alkoholu czy jedzenie w czasie ramadanu, a na kobiety nawet za publiczne odsłanianie zbyt wiele ciała. Z drugiej strony za ciemnymi szybami samochodów, grubymi murami domów, ciężkimi kotarami restauracji a nawet w galeriach handlowych, wszystkie te restrykcyjne prawa nie mają zastosowania. W prywatnym świecie Emiratczyków alkohol leje się strumieniami, kobiety zmienia się co wieczór, a po zapadnięciu zmroku w czasie ramadanu można najeść się do syta.

Więcej na: http://czytajacamama.pl/beduinki-na-i...
Displaying 1 - 30 of 40 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.