Leopold Tyrmand, prekursor jazzu w Polsce, odpowiada na pytanie: co to jest jazz!
Książka ta nie ma charakteru ani formy podręcznika, leksykonu lub jakiegokolwiek vademecum w sprawach jazzu. Ma charakter eseju wypełnionego rozważaniami, zawierającego nieco informacji i dużo zupełnie osobistych impresji. Jest pochyleniem się nad problemem. Zagadnienie rozlewa się szeroko, obejmuje obszar ogromny, omywa różne dziedziny współczesnej kultury, wiąże się nierozerwalnie z codziennością — tak jak obyczaj i sztuka przenikają się we współczesności ze zjawiskiem trudnym i socjologicznie mało zbadanym, a zwanym na co dzień życiem rozrywkowym.
Czy książka ta odpowie generalnie na pytanie: co to jest jazz?
Chyba nie, chociaż jej ambicją jest zawarcie i przekazanie czytelnikowi pewnego kompendium. Powstaje jednak zagadnienie, czy w ogóle można na takie pytanie odpowiedzieć.
To zbiór niezwykle intrygujących esejów, które kreślą obraz Nowego Orleanu przełomu XIX i XX wieku, miasta, które nauczyło się żyć dzięki jazzowi. Tyrmand cofa się jednak dalej, wskazując, jak sam jazz kształtował się i ewoluował w burzliwych latach dominacji niewolnictwa w USA, w okresie głębokiej nędzy biednego Południa, a także w cieniu dwóch wojen światowych. Z pewnością jest to lektura, którą będę wspominał z uznaniem. Mimo tego, że brakuje w niej opisów późniejszych form jazzu – tych, które wykształciły się po latach 50. (ponieważ pierwsze wydanie ukazało się pod koniec lat 50.) – była to dla mnie fascynująca podróż do samych korzeni tego gatunku.
Bardzo ciekawa perspektywa na jazz sprzed ery Davis'a i Coltrane'a. Z dzisiejszej perspektywy, aż dziwnie czyta się o nim jako o folklorze, wolnym od wszelkich ograniczeń...
Zestarzała się ta książka nieładnie. Wiele ciekawych przemyśleń, ale językowo trudna, czasem przeintelektualizowana. Wrażenie robią za to przemyślenia na temat ludzi dziś uznawanych za wielkich, którzy jednak w momencie pisania ten książki tacy jeszcze nie byli (np Ellington). Perspektywa Tyrmanda jest z tego powodu niezwykła. Nie żałuję, ale trochę się zmęczyłem.
Świetnie opowiedziana historia początków Jazzu. W szkole nikt nie wytłumaczył czym jest jazz. Słuchając to co jest nagrane współcześnie zaś można sobie wyrobić dość wątki pogląd. A brzeg księżycowego miasta gdzie rozwinął się jazz jest całkiem szeroki ;)
This entire review has been hidden because of spoilers.