Trzeci tom historii polskiej polityki obejmuje burzliwy okres – rządy Jarosława i Lecha Kaczyńskich oraz Donalda Tuska. Obraz bohaterów epoki, jaki nakreślił Krasowski, wielu czytelników zaskoczy. W jego opowieści Jarosław nie jest ideowcem, lecz egoistą skupionym wyłącznie na własnej pozycji. Lech jest ofiarą nie "przemysłu pogardy", lecz własnych słabości. Chyba najbardziej intrygujący jest obraz Tuska. Autor nie widzi w nim przeciwnika Kaczyńskiego, lecz kontynuatora, który podąża śladami swego poprzednika. Podtrzymuje jego diagnozy, jego cele i jego wrażliwość, w szczególności pogardę dla elit.
Przemożny strach przed Kaczyńskim narastał w Tusku od wyborów w 2005 roku. I stał się jego obsesją. W gronie swoich współpracowników nie mówił o nim inaczej jak "potwór". Gdy coś nie szło po jego myśli, krzyczał do swoich ludzi: "Przyjdzie potwór i skończymy w więzieniu!"
Czasem Kaczyńskiego Robert Krasowski zamyka trzytomową historię dwóch pierwszych dekad III RP. Cykl otworzyło Po południu opowiadające historię rozpadu obozu solidarnościowego w latach 1989‒1995. Kontynuacją był Czas gniewu poświęcony rządom Sojuszu w latach 1995‒2005.
"Nazwisko autora wabi i mami, jednak nie miejmy złudzeń: ta książka to kontratak układu. Przeczytają ją tylko łże-elity a zrozumieją jedynie pogrobowcy ubekistanu. Kto twierdzi inaczej - myli się, bo jest sterowany przez wrogie ośrodki, kto ją pochwala - jest duchowym dziedzicem twórców kondominium, za którymi stoją potężne siły. To oczywista oczywistość." Fragment recenzji miesięcznika W Naszej Sieci.
"Książka konsekwentnie prezentuje czarną legendę III RP. Jest bezkompromisową, pozbawioną niuansów, acz sugestywną krytyką okresu, w którym Polska, o czym nie wolno zapominać, była zieloną wyspą wzrostu i stabilności na oceanie zawieruchy największego kryzysu gospodarczego świata od lat 30. XX wieku. Autor, skupiając się jedynie na krytyce elit i wojnach na górze, niemal całkowicie pomija fakt, że nasz kraj, rządzony przez światłych liderów, był w tym okresie prymusem Europy. " Czasopismo Elekcyjne
"Trzecią część politycznej historii Polski czyta się jak najlepszy polityczny thriller, a to tylko przypomnienie wydarzeń poprzedniego sezonu. Głośne House Of Cards ma się do książki Krasowskiego jak kurs na kartę rowerową do treningu kierowcy rajdowego. Book trzepie i wymiata. Przed zapodaniem zapnijcie pasy!" Torrentz - Auto Gamer
"Dramat czytelnika. Przeczytał Czas Kaczyńskiego, zgubił zegarek i nie wie jak żyć." ASZ Dziennik
Krasowski stworzył kapitalną gawędę o PiS i PO. To nic, że populistyczna do bólu (politycy są do bani), ale idealnie wpisuje się w inteligenckie potrzeby. Są rozważania meta, są efektowne tezy i marka Krasowskiego (dla sierot po Europie w Dzienniku).
No i jeśli Kras ma rację, Kaczyński jest po prostu głupi:D
This entire review has been hidden because of spoilers.
"Czas Kaczyńskiego. Polityka jako wieczny konflikt" to ostatni tom trylogii napisanej przez Roberta Krasowskiego dotyczącej życia politycznego w Polsce w latach 1990 do 2010. Trzecia część skupia się na latach 2005 do 2010, a więc na czasie, w którym do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość, a następnie po 2 latach Platforma Obywatelska. Dwóch poprzednich tomów świadomie nie czytałem, bo każda z nich stanowi odrębną część i można czytać je osobno. A mnie najbardziej interesowały wydarzenia z lat opisanych właśnie w tomie ostatnim.
Czytoholik.pl to nie portal polityczny, dlatego postaram się skupić na aspektach artystycznych tej książki i tego, co może przekazać czytelnikowi. Niezależnie od podziału polskiej sceny politycznej, który wpłynął na głęboki podział społeczeństwa, książka ta niesie ze sobą sporo walorów. Przede wszystkim pozwala na nowo powrócić do połowy ubiegłego dziesięciolecia, do roku 2005, gdy narodziło się marzenie wielu, nierealne jak się później okazało, o POPiSie. Autor szczegółowo przedstawia sekwencje wydarzeń, które najpierw doprowadziły do powstania idei o koalicji Platformy oraz Prawa i Sprawiedliwości, a następnie zaprowadziły do jej nieuchronnej śmierci.
Autor w swej książce "Czas Kaczyńskiego" stawia wiele śmiałych tez, ale nie wszystkie udowadnia. Ma bardzo ciekawy styl pisania, który sprawia, że książkę czyta się jak powieść sensacyjną. Jednak mocno rzuciło mi się w oczy to, że Krasowski wiele wydarzeń analizuje z punktu widzenia osoby, która wie wszystko. Postawił się na pozycji obserwatora, który zna wszystkie fakty i posiada całą wiedzę pozwalającą na dokładną ocenę wydarzeń, które miały miejsce. Wchodzi w psychikę Kaczyńskich lub Tuska i bezspornie wie, co działo się w ich głowach i co przyczyniło się do podjęcia takich lub innych decyzji.
Drugim zarzutem jest w mojej ocenie lekceważenie przez autora sił wpływu na obu opisywanych polityków. Zarówno opisując lata rządów Kaczyńskiego jak i w przypadku Tuska, autor wszystkie wydarzenia dziejące się w polskiej polityce przypisuje wyłącznie im. W mojej ocenie to zbyt duże uproszczenie, które nieco rzutuje na jakość tej książki.
Dwa słowa o tytule: "Czas Kaczyńskiego" - mógłby sugerować on, że książka ta jest hymnem pochwalnym na cześć tego właśnie polityka. Tak nie jest. W swoim opracowaniu Krasowski stara się zachować maksymalny obiektywizm i próbuje stanąć ponad podziałami, tak mocno zarysowanymi w ostatnich latach. Z tego również wysnuwa wniosek, który przekłada się na tytuł książki. Otóż od 10 lat bodaj większość osób w Polsce głosuje na Jarosława Kaczyńskiego albo przeciw niemu. Stąd konkluzja, że jest to polityk unikatowy na skalę naszego kraju, dlatego też tytuł brzmi właśnie tak, a nie inaczej. Autor nie stroni od ukazania zalet PJK, ale również obnaża jego wady. Podobnie czyni w przypadku PDT. Oceny, które im wystawia są mocne i trudno Krasowskiemu przypisać sympatię do którejkolwiek z dwóch partii, które w ostatnich latach zdominowały polską parlament.
Być może jeszcze kiedyś sięgnę po pozostałe tomy: "Po południu" i "Czas gniewu". Tymczasem skupiłem się na trzeciej części, bo opisuje ona okres, w którym ja sam wchodziłem w dorosłość i podejmowałem pierwsze wybory polityczne. Dobrze było wrócić do tych lat i przyjrzeć się tamtym wydarzeniom z dzisiejszej perspektywy.
"Tak jak Kaczyński pogardzał sędziami, tak Tusk ekonomistami." Zaskakująco dobra i ożywcza lektura, szczególnie do zrozumienia dzisiejszej rzeczywistości, mimo, że człek miał jednak inny odbiór tej rzecaywistości jak autor przynajmniej w kilku miejscach.
Not really impartial. Too little time has passed since the events described and maybe that is why the author didn't manage to hide his political sympathies. He criticizes everyone, but some people get a spanking harder than others for their peccadillos.
Autor wyraźnie lubi popadać w pozycje adwokata diabła, czy jak to się obecnie modnie określa, symetrysty. Pomimo tego, bardzo ciekawa perspektywa, pomaga zrozumieć w szerszym kontekście dzisiejszą Polskę.
Krasowski ostatnią częścią trylogii kończy swoją opowieść o świecie polityki III RP. Akcja książki dzieje się w latach 2005-2010, więc obejmuje czasy od upadku SLD, rozrastaniu się dwóch nowych partii czyli PiS i PO, aż po całkowite zawładnięcie sceną polityczną przez dwie osoby: Kaczyńskiego i Tuska. Autor tak jak poprzednio, odziera z jakichkolwiek złudzeń co do zamiarów i celów bohaterów historii. Jeśli pierwszoplanowe postacie lat 90-tych miały jakieś cele ideologiczne, ale ich próby spełzały na niczym z powodu braku charakteru, wyczucia mas, umiejętności i doświadczenia politycznego, to Kaczyńskim i Tuskiem nie kierowały żadne idee, jedynie chęć i konieczność przywództwa, nie tyle nad krajem co nad własną partią. Przedstawia tą dwójkę jako "polityków zawodowych", którzy poza polityką nie potrafili robić nic innego, więc władza w formacji była ich celem ostatecznym. Pióro publicysty jest niesamowite, dlatego książkę czyta się jednym tchem. Mimo, że czasami można odczuć usilne dobieranie teorii do sytuacji, to całość jest jak najbardziej satysfakcjonująca. Twórca swoje opinie buduje od początku na podstawie politycznego makiawelizmu i w tym wypadku nie zbacza z obranej drogi. Jak to ładnie ujął w jednym zdaniu: "Tusk w latach 90-tych był liberałem, gdy doszedł do władzy, był już tylko... politykiem". W zasadzie nazwisko każdego z bohaterów tej książki, będzie pasowało do powyższego zdania. Trylogia została zamknięta, liczę że Robert Krasowski ma w planach zrealizować kolejne projekty, ponieważ do cyklu "Historia polityczna III RP" będę wracał z dużą przyjemnością.
Wciąż lubię Krasowskiego za jego chłodne oceny świata polityki. Bez złudzeń, że mamy do czynienia z grupą zacnych społeczników. Trochę to cyniczne, ale bardzo prawdziwe. Ale tej konkretnie książce - poświęconej Kaczyńskiemu - choć opisującej okres rządów zarówno PiS jak i PO podoba mi się bardzo celna refleksja dotycząca motywacji. Wg autora, przed Smoleńskiem dla wszystkich liczących się polityków motywacją była władza, satysfakcja z jej sprawowania albo strach przed jej stratą. Czyli władza a nie ludzie. Po Smoleńsku w przypadku bohatera tego tomu, coś się zmieniło. Nie chodzi już o władzę, ale o zemstę za zabicie brata. A potem choćby potop...
Jednocześnie - choć fakty zza kulis i anegdoty są wciąż ciekawe - to jest to już trzeci tom, więc to wszystko nie jest takie świeże i odkrywcze, jak w pierwszym tomie. Nie tylko ten cyniczny i zimny opis rzeczywistości. Ale na przykład charakterystyczny styl konstruowania zdań (podmiot, orzeczenie, dopełnienie, przymiotnik, przymiotnik, przymiotnik - "Prezydent nosił w sobie głód szacunku - nieopanowany, natrętny, monarchiczny" - zawsze 3 przymiotniki), na początku bardzo barwny i fajny w końcu z powodu powtarzalności zrobił się irytujący.
W ostatniej części trylogii o dwóch dekadach polskiej polityki Robert Krasowski demitologizuje (choć to może za mocne słowo) dwóch polityków, którzy w ostatniej dekadzie nadawali ton. Z tym że tylko Jarosław Kaczyński znalazł się w tytule. Bo występuje w podwójnej roli. Najpierw jako podmiot (trzymający władzę) a potem przedmiot (straszak dla Tuska). Nie to jest jednak istotne. Krasowski bezkompromisowo dowodzi, że zarówno w przypadku Kaczyńskiego i Tuska - nie stała za nimi żadna idea budowy sprawnego i nowoczesnego państwa. Obydwaj swoje talenty trwonili na zdobyciu władzy i jej trzymaniu. Cynicznie i bezpardonowo prowadzili wojny o nic. To nie wydaje się czymś odkrywczym, ale ma moc demitologizacji. Polityka to cynizm. A skuteczny polityk to osoba, która zrozumiała, że przekonania i idee to narzędzia a nie cele. Mroczny wniosek, ale prawdziwy. Mam nadzieję, że Krasowski napisze ciąg dalszy - od roku 2010, w którym jego opowieść się kończy. To najbystrzejszy obserwator polityki i mechanizmów władzy.
Najsłabsza część trylogii, głównie dlatego że pełna nieudokumentowanych (co nie znaczy że niesprawdzonych, po prostu nieweryfikowalnych dla czytelnika) tez, historii i rozważań o takich rzeczach jak uczucia czy plany dnia bohaterów. To wciąż bardzo dobra książka, po prostu nie jest takim szokująco chłodnym i systematycznym spojrzeniem na kilka lat polityki jak dwie poprzednie.