Pogromca absurdów rozprawia się z popularnymi mitami.
Czy faktycznie Napoleon był niski? Czy naprawdę wykorzystujemy tylko 10% możliwości naszego mózgu? Czy rzeczywiście zjadamy kilka pająków rocznie podczas snu? Czy to prawda, że seks przed zawodami odbiera szansę na złoty medal? Czy należy odczekać 48 godzin przed zgłoszeniem zaginięcia osoby?
Niedawno wyszła druga, poprawiona edycja tej książki - tę właśnie edycję przeczytałem. Podoba mi się sama idea książki (jak i kanału Polimaty). Uważam, że warto promować naukę, logiczne rozumowanie i dociekanie prawdy.
Część "obaleń mitów" przedstawionych w książce widziałem już wcześniej w innych źródłach z racji tego, że są bardzo popularne (np. data Bożego Narodzenia, Chiński mur jako jedyny obiekt widoczny z kosmosu). Niektóre inne mity natomiast były bardzo absurdalne (krokodyle płaczące z żalu zjadając ofiarę) albo nigdy wcześniej o nich nie słyszałem (imperium Lechitów). Mimo to udało mi się znaleźć coś dla siebie, napotkałem kilka zupełnie nowych ciekawostek, a parę rzeczy zainspirowało mnie do głębszego zapoznania się z danym tematem w internecie. Autor podczas rozprawiania się z nieprawdziwą informacją często podaje przy okazji cały kontekst i prawdopodobną historię jej powstania, które sama w sobie bywają równie ciekawa, co obalany mit.
We wstępach do rozdziałów znajdują się wstawki, które są moim zdaniem "zabawne na siłę". Podobne suche żarty pojawiają się też w filmikach na youtube, ale w książce zdecydowanie bardziej mnie to drażniło. Na przykład: "Niestety młody Albert miał na egzaminie z tych przedmiotów tyle szczęścia co aktor w filmie pornograficznym, który otrzymał rolę męża wychodzącego do pracy...". Albo stwierdzenie, że film "Szósty Zmysł" jest "nadal lepszy niż obejrzenie Piędziesięciu twarzy Greya".
Źródła nie są linkowane bezpośrednio w tekście, ale na końcu książki jest ich spis podzielony na rozdziały. W rozdziale o ptakach pojawiły się jednak cytaty z forum internetowego, których próżno szukać w bibliografii.
To po prostu Polimaty na papierze :)) Czuję niedosyt, przydałby się drugi tom. O niektórych z tych rzeczy już wiedziałam (głównie z Polimatów), ale to nie zmienia faktu, że to bardzo interesująca książka. Świetna lektura dla wszystkich fanów Polimatów
4.75 ⭐️ Radek jest świetny! Niesamowicie ciekawa książka do zdobycia wiedzy a nawet lekkiego pośmiania się, kocham te żarty i ten humor przeplatający obalanie mitów.
(Najlepszy fragment to docenienie polskim siatkarzy zamiast piłkarzy 🤭)
Od pewnego czasu na rynku wydawniczym pojawiają się coraz to nowe pozycje mniej lub bardziej znanych blogerów i Youtuberów . Piszą oni o tematyce, w której się specjalizują i którą to tematykę poruszają na swych blogach i kanałach. Dlatego też Radzka doradzi nam co do tematyki modowej, Red Lipstick Monster zadba o nasz make-up a Kotlet TV pomoże nam przygotować pyszną kolację. Dla mnie brakowało tej jednej książki, dlatego też gdy tylko zobaczyłam informację o tym,że pojawia się nowa książka Radka Kotarskiego, jednego z nielicznych polskich Youtuberów którego oglądam regularnie i z wielką chęcią, od razu zapragnęłam przeczytać tę pozycję. Dlatego też bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej upragnionej pozycji. Radka Kotarskiego osobom, które bywają na Youtubie przedstawiać nie trzeba. Innym, pomocnym może być mój opis tej postaci: jest on "chodzącą encyklopedią". Twórca Polimat, człowiek, którego charakterystyczny głos słychać podczas lektury tej oto pozycji. Po przeczytaniu jego książki, będziemy w stanie przybliżyć się do wiedzy,którą posiada. Jest to zbiór 50 najpopularniejszych mitów, których znajomość zagwarantuje nam,że zabłyśniemy podczas spotkań towarzyskich. Dzięki niej dowiemy się o rzeczywistym wzroście Napoleona, o wzroku nietoperzy czy też ( co mnie osobiście najbardziej zaciekawiło) o paru prawdziwych faktach z historii Polski. Wiele Youtuberów poleciło tę książkę na swoich kanałach, więc kimże ja jestem,żeby dodać moje skromne zdanie, jednak i ja, małą czcionką napiszę dwa słowa "Serdecznie polecam!".
6/10 Można się paru ciekawostek z tej książki dowiedzieć, niektóre bardziej interesujące, niektóre mniej, a niektóre nawet użyteczne. W porównaniu do filmów Radka na Youtubie, opisy są bardziej skupione na faktach oraz wyjaśnieniach, choć co nieco humoru wciąż pozostało. Całkiem przyjemna lektura, akurat by pod wieczór przeczytać o 2/3 ciekawostkach.
Sympatyczny ten Pan Kotarski. Ciekawostki opisane lekko w krótkich rozdzialikach, przez co szybko się je przyswaja. Przystępna forma i miła obecność autora. Dosyć interesujące mity. Zachęcam, bo to przyjemny sposób na popularyzowanie i poszerzanie wiedzy.
Kupiłem razem z "Włam się do mózgu". Ten sam autor, podobny styl pisania. O ile "Włam (...)" miał na celu zaprezentowanie zbioru narzędzi do lepszego uczenia się, o tyle w "Nic bardziej mylnego" celu nie dostrzegłem. Może poza "pokażę Ci drogi czytelniku, jak bardzo mam rację, a Ty nie".
Nawet czytając rozdziały, w których w pełni zgadzałem się z tezą autora, miałem wrażenie, że siedzę w ławce szkolnej a przemądrzały nauczyciel próbuje udowodnić mi, że się mylę. Do tego większość dowodów było spod znaku (przynajmniej z pozoru) bezrefleksyjnego powołania się na autorytet.
Szczególnie uciążliwy do czytania był rozdział o "antyszczepionkowcach". Zaznaczam, że to jeden z tych rozdziałów, w których zgadzam się z autorem. Ale forma argumentacji użyta w tym opasłym, w porównaniu do innych, rozdziale wzbudzała we mnie ochotę wyrzucenia książki do śmietnika. Najlepszy (najgorszy?) przykład tzw. "przekonywania przekonanych". Szczerzę wątpię, żeby ten rozdział wpłynął pozytynie na zmianę opinii kogoś, kto nie zgadza się z autorem od początku.
"Włam się do mózgu" było jedną z moich ulubionych książek, które przeczytałem w zeszłym roku. "Nic bardziej mylnego" mi się zwyczajnie nie podobało. Stąd ocena, zgodna z goodreadsowym "did not like it". Na 2 gwiazdki i "it was ok" w moich oczach nie zasłużyło. Rozczarowanie :(
6,5/10 Jak najbardziej słuszna idea, wykonanie trochę gorsze - moim zdaniem wstępy do niektórych rozdziałów nie mają prawie w ogóle sensu i można by z nich w ogóle zrezygnować, ale rozdziały i tak nie są długie, więc nie jest to bardzo duża wada. Źródła do każdego rozdziału podane na końcu. Żarty niekiedy boomerskie, ale nie jest ich dużo. Słabym akcentem na koniec jest obalenie mitu o "cudzie nad Wisłą", a jednoczesne powielenie kolejnego - Radosław Kotarski w jednym akapicie pisze, że armia Tuchaczewskiego miała bardzo rozciągnięte linie zaopatrzeniowe, po czym powiela mit o tym jak niesamowicie ważna dla historii całego świata była bitwa Warszawska i jak to zatrzymała pochód bolszewików na Europę.
Miałam ochotę na lekką lekturę zawierająca różnego rodzaju ciekawostki i krotkie niepowiązane rozdziały, aby moc w trakcie czytania robić dluzsze przerwy, więc sięgnęłam po tę pozycję i zrobiłam jej re-read (nowsze wydanie zawierajace 58 mitów). Styl pisania autora może być miejscami denerwujący, na kanale yt jakoś te żarciki lepiej się przyjmują niż w książce. To co rzuciło mi się na minus w tej książce jest liczba pustych stron. W tej chwili książkę można nabyć tylko w formie ebooka, z tego co sprawdziłam- i całe szczęście! Dzięki temu tona papieru zostanie zaoszczędzona. W ogólnym rozrachunku książka jest ok i zaspokoiła moje widzimisię
Książka jest dokładnie tym czego oczekujemy. Zbiorem kilkudziesięciu ciekawostek, które sobie powtarzamy i bardzo często się w nich mylimy. Autor w naukowy, potwierdzony faktami i źródłami sposób z wykorzystaniem bardzo przystępnego języka je opisuje. Czyta się szybko, przyjemnie a cała lektura jest niezwykle satysfakcjonująca. Do tego jest to idealna pozycja na prezent właściwie dla każdej grupy wiekowej. Polecam!
Było okej, solidny zbiór ciekawostek, których ja w większości nie znałam - ciężko było mi przejść przez historyczne ale zwierzątka i np. powtarzane przez rodziców mity - ciekawe, ciekawe. Lekka lektura. Chwilami nie byłam super fanką komentarzy autora i sposobu jego pisania, ale znam go też z innych źródeł, więc nie było to jakimś zaskoczeniem.
Odcinki polimatów spisane na papierze (niektóre rozdziały się nawet kopiami odcinków). Z jednej strony daje informacje w przystępnej formie z drugiej krótkie rozdzialiki wielce wiedzy nie zwiększą. Rozstrzał tematyczny też jest spory lepiej dla książki chyba byłoby skupienie się na mitach z jednej dziedziny.
Czytanie się niestety dłużyło, mimo formy krótkich rozdziałów, prezentujących różne ciekawostki i obalających mity. Brzmi ciekawie, ale dla mnie ta książka jest niestety przegadana. Zupełnie nie pasuje mi styl autora...
czesc mitow mocno podyktowana pod zainteresowania autora, czesc oczywista i niezbyt odkrywcza ale czesc byla dla mnie nowa i dowiedzialem sie czegos z ksiazki, styl pisania przystepny ale calosc nie wypada jakos zniewalajaco
Kolejna dawka praktycznej wiedzy. Liczyłam na coś ciekawego, zaskakującego, jak i wartościowego. Nie przeliczyłam się. Pozycja idealna dla każdego - nie tylko dla dociekliwych. Polecam :)
trochę jak oglądanie filmiku na jutubie ale w książce, interesujące, dobrze i w pełni przedstawione ciekawostki uzupełniające wiedzę ogólną, polecam wszystkim nerdom
2,5* Zaokrąglam ocenę w górę, bo dzięki tej książce jak rzadko kiedy poczułam się mądra- ja to wszystko już wiedziałam! (No dobra, większość.)
Z jednej strony cieszy mnie popularyzacja wiedzy wśród ludzi w każdej postaci. Cieszy imponująca bibliografia dzięki której wiem, że nie mam do czynienia z kolejnym wcieleniem Wiedzy Bezużytecznej. Z drugiej strony książka "Nic bardziej mylnego!" irytowała mnie podawaniem czytelnikowi wszystkiego na tacy, tudzież traktowania czytelnika jak idiotę- wytłuszczenia zdań dla tych co to "tl;dr", indeksiki niczym z opracowań lektur i suche żarciki na początku każdego rozdziału.
Jakbym ogladala Polimaty. Fajny styl, szybko sie czyta, a co najwazniejsze -ciekawostki zostaja w glowie. Troche przeszkadza komentarz (sic!) - drogi Panie Autorze, czytelnicy sami wiedza jak zareagowac i rozumieja skojarzenia jezykowe bez podpowiedzi :D