Jump to ratings and reviews

Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne

Zbiór publikowanych przez Dorotę Masłowską w magazynie "Zwierciadło" w latach 2011-2013 tekstów o jedzeniu. Tekstów, które jednak mocno odbiegają od tradycyjnego pojęcia rubryki kulinarnej, jeśli go wręcz jawnie nie przedrzeźniają.

Zilustrowane przez wybitnego rysownika Macieja Sieńczyka, przewrotne w formie i treści, nie uchylają się od szerszej refleksji socjo- i antropologicznej.

Dorota Masłowska o swojej książce:

"Wszyscy wiedzą, że piszę książki, że nagrywam płyty, a mało kto domyśla się, że w wolnym czasie również trochę jem. O tym nieujawnianym dotąd fakcie pisałam do magazynu "Zwierciadło" felietony; przez 2 lata prowadziłam tam rodzaj rubryki spożywczej, w którym z właściwą sobie swadą opisywałam jedzone jedzenie.

Te grubymi nićmi szyte refleksje kulinarne stanowiły jednak wyłącznie pretekst dla rozważań szerszych: chwalenia się zagranicznymi podróżami, opisywania potknięć moralnych znajomych, czy ujawniania drastycznych szczegółów ze swoich operacji plastycznych. Dziś opatrzone genialnymi ilustracjami Macieja Sieńczyka ze wzruszeniem kieruję do rąk czytelnika".

132 pages, Hardcover

First published April 8, 2015

Loading...
Loading...

About the author

Dorota Masłowska

34 books317 followers
Masłowska was born July 3, 1983 in Wejherowo, and grew up there. She applied for the University of Gdańsk's faculty of psychology and was accepted, but left the studies for Warsaw, where she joined the culture studies at the Warsaw University. She first appeared in the mass-media when her debut book Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną (translated to English as either White and Red in the UK or Snow White and Russian Red in the US) was published. Largely controversial, mostly because of the language seen by many as vulgar, cynical and simple, the book was praised by many intellectuals as innovative and fresh. Among the most active supporters of Masłowska were Marcin Świetlicki and Polityka weekly staff, most notably renowned writer Jerzy Pilch. A notable example of post-modernist literature, her book became a best-seller in Poland and won Masłowska several notable awards as well as general support among the critics. It was almost immediately translated onto several languages, including French, German, Spanish, Italian, Dutch, Russian, English, Hungarian and Czech.

Her second novel Paw królowej (The Queen's Peacock) did not gain similar popularity and remained largely unnoticed. Currently Dorota Masłowska lives in Cracow, collaborating with a number of magazines, most notably the Przekrój and Wysokie Obcasy weeklies, as well as Lampa monthly and the quarterly B EAT magazine.

Her first play, "A Couple of Poor, Polish-Speaking Romanians" has been translated by Lisa Goldman and Paul Sirett and is due to be performed for the first time in the UK at Soho Theatre from 28 February - 29 March 2008 with a cast featuring Andrew Tiernan, Andrea Riseborough, Howard Ward, Valerie Lilley, Ishia Bennison, John Rogan and Jason Cheater

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
79 (28%)
4 stars
106 (37%)
3 stars
81 (28%)
2 stars
13 (4%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for maja.
38 reviews2 followers
September 13, 2023

lubię poczytać masłowską, pośmiać się, pouśmiechać nawet.
tak zaczyna się np jeden z moich ulubionych felietonów z tej książki:
„już kiedyś napisałam, że nie cierpię jezior; od razu fala listów. że to, że śmo, suko, odwal się od jezior, nie masz o niczym pojęcia, sama jesteś brudna i na twoim brzegu leżą paczki po delicjach, znajdziemy cię i tak dalej.”
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
December 3, 2019
Obśmiałam się jak fretka i chyba do końca życia będę się cieszyła, że nie mam w domu małej dziewczynki, bo doprawdy nie wiem, czym bym ją karmiła. Sama chyba nie byłam jednak nigdy małą dziewczynką, bo jak raz na Mikołaja dostałam z pracy od rodziców szynkę w puszce, to nią wzgardziłam... A prawdziwa mała dziewczynka by tego - jak teraz już wiem - nie zrobiła ;)

Kilka razy się też zirytowałam, na przykład czytając rozdział o Chinach, bo Masłowska potrafi przesadzić. Ale mimo to felietony były doskonałą lekką rozrywką po pracy.
Profile Image for MJ.
102 reviews29 followers
April 9, 2015
Dorota Masłowska. Wiadomo – jeszcze nie tak dawno objawienie literackie, nazwisko gorące jak egipskie słońce, oblewane miodem przez krytyków (choć niekoniecznie przez czytelników), obsypywane nagrodami, wystawiane na teatralnych deskach i filmowane (razem z twarzą), obecnie nie generujące już takich emocji, ale nadal rozpoznawane i doceniane. Nie pisze już tyle co kiedyś, ostatnio (2012-2013) głównie felietony około-gastronomiczne („parakulinarne”) do magazynu „Zwierciadło”, teraz zebrane w książce i opatrzone rysunkami Macieja Sieńczyka.

Tak się jakoś cywilizacyjnie potoczyło, że żyjemy w czasach, kiedy ogromnym nietaktem jest brak zainteresowania dla kulinariów. Nie wypada nie oglądać wszelakich rewolucyjnych czy piekielnych kuchni tudzież innych „chefów”. Teraz nie uchodzi już gotowanie obiadów, teraz posiłki się komponuje jak symfonie, bo i nikt już pospolicie nie jada, lecz napawa się kontemplując smaki i aromaty. Masłowska, wiedziona poniekąd własnym gastronomicznym nazwiskiem, ale głównie elementarną potrzebą, również zwykła jadać, a nawet gotować. Jednak, co nikogo dziwić nie powinno, próżno u niej szukać przepisów na potrawy o wykwintnych nazwach, do przygotowania ze składników, które trzeba najpierw rozszyfrować przy pomocy Wikipedii. Nie zapominajmy, że Masłowską cechuje przede wszystkim niewiarygodny wprost zmysł społecznej obserwacji i wykorzystuje go bez skrupułów do drobiazgowego podpatrywania, bezwzględnego oceniania i cynicznego puentowania zachowań rodaków, tu głównie (choć oczywiście nie tylko) kulinarnych. Doprawdy, można w tych felietonach przejrzeć się jak w zwierciadle i raczej nie wpłynie to pobudzająco na nasze apetyty. Ot np. jaka jest różnica pomiędzy siermiężną konsumpcją erzaców w PRLu a współczesnym wchłanianiem fast foodu niezmiennie smakującego glutaminianem sodu? Albo jak to jest wspominać z rozrzewnieniem rozgotowany makaron zjedzony w brudnym wagonie WARSU, ale dostawać skrętu kiszek z obrzydzenia na myśl o rybie rodem z reprezentacyjnej ulicy Sopotu? No i jak w ogóle można z lubością delektować się najzwyklejszą bułką z serem, zapijaną ciepławą wodą w kolorze różowym zwaną szumnie kompotem?

Po odpowiedzi odsyłam do książki i (za autorką) smacznego wszystkim życzę. Od siebie życzę jeszcze przyjemnej lektury, bo naprawdę warto.
Profile Image for Ula.
199 reviews19 followers
June 29, 2021
Był i śmiech, były łzy uronione sentymentalnie na wspomnienie i lat dzieciństwa, i moich ostatnich lat w Polsce.
Na pewno będę wracać.
Profile Image for Zembroo.
130 reviews1 follower
July 28, 2018
Bardzo lubię styl Doroty Masłowskiej - potrafi w idealnych proporcjach łączyć prosty, a czasem wręcz banalny temat tekstu z językiem zarezerwowanym generalnie dla kultury wyższej. Być może to zbyt daleko idącą interpretacja, ale ja w tym odnajduję cechy naszego społeczeństwa. Dlatego jej twórczość zawsze zwraca moją uwagę.

Tu jednak poza zachwytem nad formą nie poczułam wiele więcej. Felietony, choć ciekawe, nie pozostawiły żadnej myśli czy refleksji. Po prostu je przeczytałam. Nawet niedosyt znaczenia i chęć zrozumienia jej twórczości, który dopada mnie po skończeniu jakiejś jej książki, tu ni występuje. Muszę więc przyznać, że jestem trochę zawiedziona. Również ilustracje, które zwykle przyciągały mogą uwagę i nie mogłam się doczekać, aż zobaczę następne ukryte między stronami książki, tu były wyłącznie dodatkiem. Z mojej perspektywy niestety wręcz wątpliwej wartości artystycznej i nic nie wnosiły do samych felietonów.

Warto jednak zaznaczyć, że jest to zbiór felietonów opublikowanych wcześniej w prasie. Może gdybym miała z nią doczynienia wcześniej, nie siegnelabym po "Więcej Niż Możesz Zjeść" z tak dużymi oczekiwaniami.
Profile Image for Agnieszka Grajcar.
82 reviews3 followers
September 19, 2018
Masłowską albo się kocha, albo nienawidzi. Z powodu przedstawiania w felietonach i prozie pseudodiagnozy społeczeństwa obarczonej stanem umysłu, który nazywam „warszawka”* oraz nagromadzeniem wielkiej ilości zbędnych, bo nic nie wnoszących zdań i opisów, ustawiam siebie w kategorii osób nieprzepadających za twórczością tej autorki. Jedyny aspekt za co niesprawiedliwie byłoby niedocenić, to jej dobra znajomość literatury widoczna w wycieczkach intertekstualnych.

*”warszawka” - stan umysłu polegający na pogardzie dla wszystkiego, co prawdziwe np. sławne już słoiki z kompotem, połączony z nadreprezentacją udawania, przebierania się za, imitowania Nowego Jorku itp. Za przykład niech posłuży odkrywanie na nowo surówki z kapusty i kiełbasy z grilla za pomocą metody wywarzania otwartych drzwi.
Oczywiście termin ten nie dotyczy mieszkańców jednego miasta, a nabiera znaczenia globalnego. (por. termin „adidasy”)
Profile Image for agatatoczyta.
344 reviews20 followers
October 18, 2020
Dorotka jest super :). Pisze po mojemu, odczuwa po mojemu i wspomina też po mojemu. Zbiór felietonów o tak-jakby-żarciu to humor na poziomie, dystans + odrobina literackiego surrealizmu. Język nie do podrobienia.

Masłowska broni się zarówno na papierze, jak i w teatrze – zachęcam do spróbowania w obu wersjach.
53 reviews5 followers
April 8, 2025
Fajna, lekka i przyjemna, w jeden dzień z przerwami się pykła. Momentami nieco pretensjonalne te felietony, ale chyba wciąż nie oddają klimatu i charakteru, jak określa sama autorka, jej "twórczości bardziej radykalnej" (str. 5).
Profile Image for Ania.
40 reviews3 followers
October 13, 2023
Uwielbiam Masłowską, ale to zdecydowanie jej najsłabsza książka.
Profile Image for Justyna.
392 reviews11 followers
June 7, 2025
3.5
Z poczatku draznilo mnie ultraprzesycenie poetyckimi srodkami stylistycznymi. Mnogosc porownan przyprawia o zawrot glowy. Z czasem jednak docenilam Dorotowy sposob pisania, obeznanie i zmysl obserwacyjny oraz defetyczne poczucie humoru. No i ciesze sie, ze mamy te same wspomnienia z tych samych czasow, w przeciwnym razie trudno byloby podazac myslami autorki.
Przyzwoite 3,75.
Profile Image for 365_ksiazek.
706 reviews63 followers
January 5, 2023
Uwielbiam jak ona pisze!

Zbiór felietonów publikowanych w latach 2011-2013 na łamach magazynu "Zwierciadło".
Felietony parakulinarne, bo jedzenie jest punktem wyjścia. Wiele na temat kuchni tam nie zajdziecie, ale felietony są prawdziwą ucztą.
Nie wiem jaką Masłowska jest kucharką, ale pisarką wyborną. Posługuje się sprawnie językiem i jak mało kto, potrafi opisywać podejrzaną rzeczywistość. Jej tekst są świeże, soczyste i mięsiste. Wiem, że ma też sporo krytyków, ale ja jestem wielką fanką sposobu w jakim posługuje się słowem. Te słowa krytyki pochodzą od tych zazdrośników, którzy nie mogą i nie mogli nigdy znieść, że może tak dobrze pisać :)

„Listopad 2011
Problematyka posiadania dziecka obfituje w aspekty i barwy; jedną z nich, może nie dominującą, ale w pewien sposób trudną do pominięcia, jest fakt, że średnio raz w roku ma ono urodziny. Optymalnym rozwiązaniem zdaje się zamknięcie go w tym dniu wraz z innymi milusińskimi w klubie ,,Hipcio" lub ,,Radosna żyrafa" na kilka godzin na żelazną sztabę, a samemu w tym czasie nadgonienie lektur, pójście na niecierpiący zwłoki pedicure. Swój felieton kieruję dziś jednak nie do tych, którzy potrafią cieszyć się z prostych i komfortowych rozwiązań, proponowanych nam przez współczesność, lecz do osób ambitnych, zaciekłych, autodestrukcyjnych. Podaję więc teraz przepis, jak zorganizować tradycyjny kinderbal w domu; wzięłam go z książki Sto pomysłów, jak zniszczyć sobie życie za pomocą urodzin dziecięcych”. Tamże, s.13.
99 reviews
August 2, 2015
"Warszawa jest wspaniałym miejscem, zwłaszcza w miesiącach zimowych, gdy i tak prawie nie wychodzi się z domu, a masa śniegopochodna pokrywaj jej trudną urodę nieapetyczną, ale krzepiąco nieprzezroczystą, jednorodną pokrywą.
Natomiast gdy nadchodzi lato, Warszawa też jest dość wspaniała, ale coś ciągle człowiekowi mówi, że są miejsca nieco wspanialsze."
Profile Image for Mikolaj.
95 reviews29 followers
June 13, 2015
Fajnie jest pisać takie felietony. Ale fajnie też jest móc je czytać.

Własny styl i niekonwencjonalne spojrzenie. + 1 za pomysłowość.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews