⭐ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴘᴏᴅ ɢᴡɪᴀᴢᴅᴀᴍɪ ᴘᴀʀʏżᴀ ⭐
| współpraca reklamowa |
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Do przeczytania tej historii zachęcił mnie jej opis oraz fakt, że akcja toczy się w Paryżu. A jak wiecie – lub nie – bardzo lubię Francję.
Książka była w porządku, ale nie skradła mojego serca i wątpię, że zostanie ze mną na dłużej. Największy problem miałam ze stylem pisania autorki – był dla mnie nużący. Sama fabuła i rozwój akcji również nie przypadły mi do gustu. Czasami po prostu się nudziłam i musiałam się zmuszać do dalszego czytania.
Odniosłam wrażenie, że było zbyt wiele zbędnych opisów, które wywoływały we mnie znużenie. Niektóre opisy Francji naprawdę mi się podobały, ale to nie wystarczyło, by moja ocena tej historii uległa zmianie.
Momentami odczuwałam także chaos – w książce pojawiało się sporo postaci, przez co musiałam kilkukrotnie wracać do tej samej strony, co mnie irytowało. Nie zżyłam się z postaciami drugoplanowymi – według mnie byli mało wyraziści i niczym szczególnym się nie wyróżniali.
Sophia, główna bohaterka, jest dziennikarką. Po załamaniu nerwowym na oczach tysięcy widzów postanawia opuścić Sztokholm i wyjechać, by prowadzić mały paryski bar. Gdyby ktoś jej to powiedział wcześniej – nie uwierzyłaby. A jednak wszystko prowadzi ją do Paryża. Planowała sprzedać bar, ale nie potrafiła tego zrobić, zwłaszcza że ludzie, których tam poznała, naprawdę stali się jej bliscy. Nie spodziewała się również, że w jej życiu pojawi się miłość. Jednak nie wszystko jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać.
Polubiłam główną bohaterkę, chociaż na początku myślałam, że będzie wręcz odwrotnie. To właśnie dzięki niej kontynuowałam czytanie tej historii. Niektóre jej myśli i uczucia naprawdę mnie poruszyły. Zdarzało się, że było mi jej po prostu żal. Mimo wszystko Sophia była niezwykle zdeterminowana – jeśli na czymś jej zależało, nie poddawała się i robiła wszystko, by osiągnąć cel.
Finalnie książka była po prostu... w porządku. Nie skradła mojego serca i nie zostanie w mojej pamięci na długo. Mimo to nie żałuję, że ją przeczytałam. Czy polecam? Uważam, że warto wyrobić sobie własne zdanie na jej temat.