Z miliona przeżytych chwil zwykle przypisujemy znaczenie zaledwie kilku wydarzeniom, wokół których budujemy opowieść o sobie. A spośród wielu cech, jakie mamy, wybieramy jedną czy dwie, które nas definiują. W ciągu całego życia słyszymy mnóstwo rzeczy na swój temat, a jednak najlepiej pamiętamy te nieprzyjemne.
Niestety, nasze opowieści o sobie nie zawsze nam służą. Często wręcz przeciwnie: ograniczają nas i ciągną w dół.
A gdyby tak świadomie wyciągnąć z pamięci inne fakty, dostrzec inne nasze ważne cechy, użyć innych słów do zbudowania historii o sobie?
Do tego wszystkiego zachęca Joanna Flis. A właściwie nie tylko zachęca, ale też krok po kroku pokazuje, jak to zrobić. Za jej sprawą czytelnik/czytelniczka może się przekonać, na czym polega terapia narracyjna, którą od lat stosuje autorka, a także poczuć się jak na fotelu w gabinecie terapeuty.
Ta książka nie jest poradnikiem do „odhaczenia”, lecz praktyczną metodą pracy z własną historią. Teoria splata się tu z doświadczeniami terapeutycznymi autorki, a refleksja z ćwiczeniami, które proponuje.
Nasza historia to nie gotowy scenariusz, tworzy się – przepisuje i odczytuje na nowo – przez całe życie. Chodzi o to, by dostrzec, że jesteśmy żywą opowieścią, pełną zwrotów, pauz i niedokończonych zdań. Każdego dnia możemy poznawać i tworzyć siebie na nowo dzięki temu, co o sobie opowiadamy. Sobie i innym ludziom.
A więc nie krótko, nie zwięźle ale na temat: To swoisty sposób na wyjście z kołowrotka negatywnych myśli, który kręci się uparcie, dzień po dniu, nie pozwalając złapać oddechu. Książka zawiera pomocne ćwiczenia prowadzące do redefinicji „niewłaściwej” autonarracji - tej cichej opowieści, którą snujemy sami przed sobą i która z czasem zaczyna brzmieć jak jedyna prawda w natłoku codziennego życia. Ale nie tylko. Autorka z wrażliwością zwraca uwagę na ciężar cudzych historii, które nosimy na barkach, często nawet nieświadomie, i pokazuje, jak wziąć do ręki własne pióro.
Ta książka najbardziej przyda się osobom o zawężonym polu widzenia - tym, które słyszą już tylko echo własnych myśli odbijające się od ścian wewnętrznego labiryntu. To właśnie ona może stać się świeżym głosem - delikatnym, lecz stanowczym - któremu być może uda się przedrzeć przez czeluści ciernistych krzewów raniących przy każdej próbie ruszenia naprzód.
i
choć brzmi to patetycznie, jakby czytelnik musiał mierzyć się z naprawdę poważnymi problemami, w prawdzie rzecz dotyczy każdego z nas. Niezaprzeczalnie nosimy w sobie przekonania, które niczym niewidzialny program zapisują się w kolejnych rozdziałach naszego życia. I właśnie to autorka próbuje nam uświadomić - że możemy te rozdziały czytać inaczej, a nawet odważyć się napisać je na nowo.
⭐️⭐️⭐️ Terapia narracyjna była dla mnie obcą formą pracy z terapeutą, książka w przystępny sposób opowiada na czym ten nurt polega, dodając przyjemne zadania i refleksyjne opowieści z „fotela terapeuty”. Bardzo spodobał mi się koncept autobiografii poruszany w teście, ale sama książka nie porwała mnie i nie zaangażowała tak bardzo jak się spodziewałam.
Dobra pozycja dla osób, które przez narracje innych osadzane były w niesprawiedliwych, zamkniętych rolach. I które nie miały narzędzi aby opowiedzieć własną, wrażliwą i adekwatną opowieść o sobie. Też dla tych, które chcą opowiedzieć siebie na nowo, bez zaczepiania w przeszłości.