Czarujący uwodziciel, bezwzględny manipulator i profesjonalny oszust.
Bierze na celownik kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, samotne, potrzebujące wsparcia. Daje im wszystko, o czym marzyły, a nawet więcej. Jest wyśnionym partnerem, przyjacielem, kochankiem – mami swoje ofiary wizjami wspólnej przyszłości i bezgranicznego szczęścia. Robi to jednak wyłącznie po to, by je wykorzystać i pozbawić wszystkich oszczędności. A kiedy zaczynają walczyć, zaczyna zagrażać ich życiu. Pozostaje bezkarny. Zmienia tożsamości, unika policji, dba o każdy szczegół swoich manipulacji. Trafia jednak w końcu na kogoś, kto zrobi wszystko, by doprowadzić go przed oblicze sprawiedliwości.
Walka między dobrem a złem jeszcze nigdy nie była tak osobista.
To było genialne! Do tego słuchowisko zrobiło ogromną robotę. Początek historii jest niepozorny, ale później robi się grubo. Słuchałem w wielkich emocjach, a końcówka - nie mogłem się powstrzymać od komentowania i wysiedzenia w jednym miejscu. A historia jest oparta na faktach, co jeszcze bardziej wpływa na odbiór książki. Na pewno sięgnę po reportaż wspomniany w posłowie. Jestem pod dużym wrażeniem jak dobrze Mróz przedstawił tragedię wielu kobiet.
Jedna z lepszych książek Mroza a trochę ich już na swoim koncie mam! Dość ciekawa historia, wciągająca i nie dająca o sobie zapominać! Naprawdę warto sięgnąć!
Kocham tekst w którym, główna bohaterka ma obawy że otworzy się przed Norwidem jak żabki w małych miastach XDD (rozjebało totalnie)
5 gwiazdek! W połowie książki już byłam totalnie zagubiona i nie wiedziałam, komu można ufać. W zasadzie każdy, łącznie z policją, wydawał mi się podejrzany 😂 „Bezkarny” na długo zostanie w mojej pamięci. Panie Remigiuszu, proszę o więcej takich książek – z takimi zwrotami akcji i bohaterami, którzy naprawdę żyją na kartach powieści! P.S Nawiązując do posłowia - nie spieprzył Pan tej historii;)
Dawno aż tak nie wyciągnęłam się w książkę autorstwa Remigiusza Mroza. Ciekawa fabuła, nietypowa jak na niego narracja (bo pierwszoosobowa + trzy perspektywy) i bardzo dobry plot twist. Na minus nachalne wciąganie 'smaczków' z popkultury (tak Remek, wszyscy wiemy, że jesteś fanem Rodziny Monet), zbyt abstrakcyjne zakończenie. Ogólne wrażenie, raczej pozytywne, książkę śmiało mogę polecić 😉
Ciekawy opis, szkielet historii zaczerpnięty z prawdziwego życia, cóż mogło pójść nie tak? No, jak autor pokazał trochę elementów. Do trzeciej części książki moje odczucia były bardziej pozytywne aniżeli negatywne, nastawiałam się optymistycznie względem tej książki. Wcześniej nie zachwyciła mnie twórczość Mroza, aczkolwiek zawsze wśród dorobku danego autora zdarza się książka na wyższym poziomie niż reszta, jednakże to nie była ta. W porównaniu do Chyłki było lepiej, początkowa otoczka wyszła całkiem obiecująco, niestety przy etapie przesłuchania coś zaczęło gwałtownie się psuć. Nie wiem, dlaczego Mórz uznał, że musi się aż tak pospieszyć w końcówce, bo wyszła ona dość chaotyczna. Może kilka dodatkowych rozdziałów zadziałoby na korzyść. Największy problem miałam jednak z Sosną, główną bohaterką. Rany, jaka ona była niemądra, naprawdę. Dawno nie spotkałam tak drażniącej postaci, a zakończenie, no zbyt cukierkowe jak na mój gust.
Waham się między 2.5 a 3. Był to mój pierwszy Mróz i mam bardzo mieszane odczucia. O ile pomysł na fabułę był fajny, tak wykonanie niestety mocno średnie. Za dużo podobnych, powtarzających się opisów no i te porównania od czapy wciskane w co 3 zdanie whyyy
Mam wrażenie, że Mróz wszedł w jakiś nowy etap pisania. Chyłka mnie dobiła i przestałam czytać, gdy poziom absurdu wyrzuciło poza skalę (jednak Chyłka-alpinistka to nie moje klimaty xd), strasznie mnie to zniechęciło.
I tak oto jestem, po lekturze Bezkarnego.
Wow. Brak słów.
Mróz umie w zwyroli, a gdy dodać do tego plot twisty materializuje się przepis na książkę, która usidla. Chwyta za gardło i nie puszcza.
Przesłuchałam dzisiaj 6 h audiobooka niemal ciągiem. I tak jak autor wspomniał w Bezkarnym, książki nie są po to, by je pamiętać, ale aby je zapomnieć.
Pewnie za jakiś czas wspomnienie fabuły rozmyje się, zajdzie mgłą i będę mogła o niej opowiedzieć tylko ogólnikowo, ale emocje pozostaną.
Bezkarny to książka, którą wręcz chcę zapomnieć. Najlepiej całkowicie wymazać z pamięci, żebym mogła ją jeszcze raz przeczytać/wysłuchać.
4/5 Bardzo ciekawa i wciągająca historia! Od samego początku zasiewa ziarno niepewności, które kiełkuje wraz z postępem historii. Sam wątek mężczyzny, który zwodzi kobiety i to, jak one się dają tak zwieść jest dla mnie intrygujący. Możliwe, że przeczytam dokument, który był inspiracją dla tej historii. Cała historia jest napisana w taki sposób że ciągle chce się więcej, a plot twist dodał jej jeszcze więcej smaku. Jedynie zakończenie jest dość szybkie, acz satysfakcjonujące. Minus za słuchowisko, którego miałam nieszczęście słuchać. Gdyby nie wciągająca historia, rzuciłabym je w cholerę, bo kunszt lektorki wcielającej się w rolę Sosny jest marniutki... Prowadzona przez nią narracja jest beznadziejna, dosłownie słychać że ona to czyta, a nie odgrywa rolę, co więcej, akcentowanie zdań jest fatalne. Czapki z głów dla ról męskich, ratujecie to słuchowisko. Także jeśli ktoś nie musi słuchać książki, to polecam jednak przeczytać.
Historia wciągająca od samego początku, ale… domyśliłam się rozwiązania. Nie wiedziałam że powstała jako inspiracja prawdziwa sprawa, więc na pewno się z nią zapoznam 😊