Jump to ratings and reviews
Rate this book

Gorzki smak wody

Rate this book
»Pojedziesz do Indii«”. Pierwszą moją reakcją było oszołomienie. A zaraz potem – panika: nic nie wiem o Indiach” – wspominał Ryszard Kapuściński w Podróżach z Herodotem.

Z ogromną radością przedstawiamy Państwu książkę Gorzki smak wody – po raz pierwszy publikowany w formie książkowej zbiór opowieści Ryszarda Kapuścińskiego z tejże podróży do Indii oraz z kolejnych: do Afganistanu i Japonii, które Kapuściński odbył w latach 1956-1957. Tom ubogacają nieznane fotografie z Indii, Japonii i Chin jego autorstwa.

Reportaże te były drukowane tylko raz, w „Sztandarze Młodych” w latach 1956-1958. Kapuściński, gdy je pisał, miał 24-25 lat. Ale był też już sprawnym reporterem, uważnym obserwatorem i po prostu człowiekiem wrażliwym, ciekawym świata i ludzi. Gorzki smak wody to reportaże precyzyjnie skonstruowane, napisane żwawo, ze swadą. W pamięci czytającego na długo pozostają opisy rytuałów pogrzebowych w Benares czy też relacja z dworca Sealdah Station w Kalkucie, ogromnego dworca kolejowego przepełnionego uchodźcami krążącymi od lat między Pakistanem a Indiami. Te teksty pokazują już wyraźnie, w jaką stronę twórczość dojrzałego Kapuścińskiego będzie szła. A rozmowa z człowiekiem, który własną ręką udusił tygrysa znamionuje pióro przyszłego mistrza.

Opowieści z Afganistanu z kolei, gdzie Kapuściński znalazł się przypadkiem (miał wracać z Indii statkiem, ale Kanał Sueski był zablokowany; samolot miał międzylądowanie w Kabulu, gdzie reporter został… aresztowany, bo nie miał wizy) w swym opisie tamtejszej biurokracji zderzonej z miejscową mentalnością są nie tylko dociekliwe, ale też przezabawne.

W tekstach z Japonii poznajemy zaś Kapuścińskiego dojrzałego, który ma ambicje zaglądania pod podszewkę wydarzeń, dogłębnego poznawania kultury i procesów dziejowych, rzucania na szersze tło i tłumaczenia ich czytelnikowi.

Tokio było jedynie przystankiem Kapuścińskiego na drodze do Chin. Z kraju Środka nie ma jednak żadnych opowieści – Kapuściński wrócił stamtąd przytłoczony totalitarnym porządkiem, dał temu wyraz dopiero w Podróżach z Herodotem. W jego archiwum zachowało się kilka unikatowych zdjęć, które zrobił m.in. na Wielkim Murze. W Gorzkim smaku wody publikujemy je po raz pierwszy.

192 pages, Paperback

Published October 1, 2024

35 people are currently reading
178 people want to read

About the author

Ryszard Kapuściński

112 books1,982 followers
Ryszard Kapuściński debuted as a poet in Dziś i jutro at the age of 17 and has been a journalist, writer, and publicist. In 1964 he was appointed to the Polish Press Agency and began traveling around the developing world and reporting on wars, coups and revolutions in Asia, the Americas, and Europe; he lived through twenty-seven revolutions and coups, was jailed forty times, and survived four death sentences. During some of this time he also worked for the Polish Secret Service, although little is known of his role.

See also Ryszard Kapuściński Prize

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
85 (16%)
4 stars
222 (42%)
3 stars
196 (37%)
2 stars
13 (2%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 53 reviews
Profile Image for Sebastian Gebski.
1,228 reviews1,412 followers
July 20, 2025
Krótka seria reportaży publikowanych w formie książki bodajże po raz pierwszy i ... w sumie łatwo się domyślić czemu. Kontekst - mówimy tu o połowie lat 50-tych, to są jeszcze okolice śmierci Stalina, młody Kapuściński albo jest jeszcze życiowo mocno naiwny, albo niewiele widział, albo po prostu nie chce/nie może pisać inaczej ...

Pierwsze opowieści są jeszcze OK - widać już duży talent i naprawdę niezły warsztat. To nie są suche relacje, ale impresjonistycznie "namalowane" obrazy, które autor widział i teraz stara się nam oddać naginając ramy treści, którą da się przelać na papier ...

Indie w jego relacji są bardzo malownicze, da się je wręcz dotknąć. Podobnie Afganistan, chociaż chyba więcej tam perypetii samego autora niż samego kraju ... Ale ciągle - znakomicie się to czyta i wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach, "dorysowując" tła do narracji autora.

No ale potem mamy Japonię i wszystko leci w piz... :( Nie wiem na ile RK wierzył w to co pisał, ale teraz - po dziesięcieleciach, jednoznacznie widać jaki to bełkot ...
- demokracja to dla niego kraju bloku wschodniego ... dziwi się, że partie komunistyczne mają nikłą reprezentację w parlamentach krajów niekomunistycznych, ale o braku wyborów i pluralizmów w krajach bloku komunistycznego się nie zająknie
- martwi się o nieuchronnie podnoszący się nacjonalizm w Japonii (po IIWŚ), bo przecież kraj się się nie wyżywi, więc będzie musiał walczyć o jedzenie ...
- widzi półki uginające się pod ciężarem towarów w Japonii i z pobłażaniem kiwa głową, że przecież nikt tego nie kupuje
- Tokyo to dla niego generalnie archaiczna wioska
- sarka na nieopłacalny eksport Japonii do US, podczas gdy przecież tak blisko są odnoszące bezprecedensowe sukcesy Chiny - ludzie, to dosłownie było pisane ze 3 lata przed "Great Leapem" i tą całą tragedią humanitarną :((

I tak dalej, i tym podobne. Wiadomo, że każde jego słowo było poddawane skrupulatnej kontroli, cenzury nie dało się ominąć. Ale kurde, niesmak pozostaje. Mimo tego uważam, że warto książkę przeczytać (dużo czasu to nie zajmie) NATOMIAST TU MAM WAŻNĄ UWAGĘ DO WYDAWCY - sądzę, że książka powinna zostać uzupełniona o dopisany dziś komentarz - tłumaczący kontekst, stan faktyczny, realia w których egzystował Kapuściński. Bez tego, niestety niektórzy zbyt wiele mogą wziąć za pewnik i nawet tu - w komentarzach na Goodreads - widać teksty typu "Kapuściński zgrabnie dociera do clue problemów, toczących opisywane państwa". Noooooo jasne ...

Profile Image for anna.
693 reviews2,004 followers
October 7, 2025
you can tell he was very young when he wrote those, but you can also tell he was always talented
Profile Image for virgia.
186 reviews
October 26, 2025
naprawde swietny reportaz pisany przepieknym jezykiem
21 reviews
January 12, 2026
Było całkiem nieźle, po czym był reportaż o Japonii...

Brakuje dodatkowo opatrzenia publikacji notą od redakcji, tłumaczącą kontekst powstawania relacji i szerszego tła kariery Kapuścińskiego w tamtym momencie.
Profile Image for tururuurue.
109 reviews
October 20, 2025
ciekawe było zobaczyć kraje okiem Polaka tym bardziej w latach 50, bardzo przyjemny reportaż
Profile Image for Lexie K..
63 reviews5 followers
June 30, 2025
uczciwa ocena (głównie za reportaż o Indiach i Afganistanie) to będzie 7/10
Profile Image for zuz.
117 reviews
July 13, 2025
4.5⭐️

bardzo świadomy zbiór opowieści; Kapuściński zgrabnie dociera do clue problemów, toczących opisywane państwa. doceniam za krytykę kolonializmu : )
70 reviews
Read
September 14, 2025
bardzo ciekawy reportaż (szczególnie rozdziały o Indiach i Afganistanie), przepięknie napisany, jednak trochę za krótki, zbyt pospieszony i pobieżny
Profile Image for ola k.
189 reviews
October 22, 2025
czuję się przekonana, żeby przeczytać więcej od tego autora:-)
Profile Image for Izaa.
29 reviews2 followers
Read
July 25, 2025
trudno mi ocenić :O
Profile Image for Natalia.
14 reviews
October 31, 2025
Króciutka, ale za to jaka dobra książka!

To taka literatura, która przypomina mi, jak niewiele jeszcze wiem. Przypomina też o tym, jaki świat jest zawiły, ogromny i jak wiele historii w sobie mieści. Do tego ten język — książka napisana jest tak, że obrazki od razu pojawiały się w mojej głowie. Jeśli ktoś ma ochotę na wycieczkę do Indii lub Japonii, to zdecydowanie powinien sięgnąć po tę pozycję.

Chcę też nadmienić, że książkę przesłuchałam w aplikacji BookBeat i omatkomoja — jakie to było dobre! Lektor dobrany idealnie, ze swoim głosem trafił w punkt i dodał jeszcze więcej klimatu całej historii.
Profile Image for Damian Nowak.
61 reviews2 followers
September 12, 2025
Może zbiór był zbyt krótki, zbyt mało wnikliwy. Osoby mające bogatszą wiedzy z historii i geopolityki opisywanych krajów z pewnością znajdą elementy, do których mogłyby się przyczepić. Mnie jednak coś urzekło, czy to pióro autora, czy perspektywa z lat 50, pobudziły mnie one do porównań z czasami współczesnymi.

Ocena: 3.75
146 reviews
Read
October 6, 2025
Młody Kapuściński daje przedsmak „Podróży z Herodotem”. Zabiera nas w podróż do Indii i Japonii, a po drodze plącze się Afganistan. I dobrze. Czytając lub przesłuchując te reportaże, warto pamiętać – nie tylko komentarze na temat przeszłości – ale same reportaże należą już do historii. Jesteśmy u progu ery Gomułkowskie, po stalinizmie, kiedy poluzowano m.in. właśnie podróże zagraniczne. Wielu ludziom wydaje się, że jeśli ktoś wtedy żył, albo zna kogoś wtedy żyjącego, to ten sam świat, da się go zrozumieć bez problemu i można podobnie oceniać. I są w błędzie. Tak, jak Kapuściński udaje się do ówczesnych krajów Azji, tak my udajemy się do obcego kraju – do Polskiej Republiki Ludowej lat 1956-1958.

Indie
Już Marks pisał o Indach w krótkim artykule zatytułowanym „Brytyjskie panowanie w Indiach” z połowy XIX wieku. Tak tylko stosowne wydaje się, że Kapuściński, podróżując z kraju demokracji ludowej, zaczął od tej byłej kolonii. Opowieść o kraju sprzeczności znamy, tak samo teoretycznie część o Ariach i klasach, czyli szybki kurs historii Indii w wydaniu Kapuścińskiego jest zwyczajnie ciekawy. Przedstawia on nam subkontynent jako kraj sprzeczności i z pewnością się nie myli. Ale historii nie wieńczy spełnienie przepowiedni ojca komunizmu i uzyskanie przez Indie niepodległości.

Opowieść od II Wojny Światowej zawarta w tej części wydaje się najmniej nowatorska i zaskakująca. Po ponad 60 latach, z czego połowa już pod wpływem zachodniej popkultury: głód w Bengalu, czy podział Indii (którego korzenie sięgają podziałów Curzona, tak TEGO) nie jest już dla nas niczym nowym. Słychać o tym w historycznym kontekście, kiedy ludzie przerzucają się argumentami, kto był gorszy. Doświadczamy tego też w popkulturze, choć zazwyczaj w waniliowej wersji, jak np. w „Ms. Marvel” (2022). Kapuściński z naszej perspektywy nie jest oryginalny, ale nadal potrafi udramatyzować i unamacalnić postkolonialne cierpienie.

Ciekawe jest też podejście, że świat Indii i świat Polski są zupełnie inne. „Mieszkać na ulicy” u nas jest metaforą, a w Indiach może znaczyć dosłownie to. Szkoda, że ta refleksja tak naprawdę ogranicza się tylko do tego miejsca reportaży. Ale stanowi dobry punkt wyjścia do tego, co napisałem wyżej – użycie zrozumiałych słów, nie znaczy, że się rozumiemy.

Afganistan
Wracając z Indii, Kapuściński przez przypadek trafił do Afganistanu. Jak się okazuje, w niektórych krajach na przesiadki samolotem potrzebne są wizy tranzytowe. Ten przypadkowy kryzys pozwolił chyba na napisanie najciekawszego reportażu z trzech załączonych. Możliwe też dlatego, że jest potencjalnie najbardziej nowy. Dzieje Indii i Japonii są do dziś bardziej medialne niż Afganistanu. A jedyną powracającą informacją na jego temat, to to że wszyscy próbowali go podbić, ale ostatecznie nikomu się nie udało.

I Kapuściński zawiera to w swej opowieści. Na szczęście dodaje kontekst, który ciekawie uzupełnia tę powszechną wiedzę. W sumie to dlaczego Afganistan jest taki ważny? Albo jak łączy się to z niechęcią Afganów do Brytyjczyków, porównywalną do ówczesnej i może dzisiejszej Polaków do Niemców. No i jak ta nienawiść może mieć nieprzyjemne konsekwencje dla wszystkich białych. Na nasze szczęście dla nas Kapuścińskiemu się upiekło.

A czemu? Bo wówczas Królestwo Afganistanu miało bliskie relacje z ZSRR. Wydaje się to nieintuicyjne, by państwo monarchiczne z tradycjonalistycznym prawem miało dobre stosunki ze Związkiem Radzieckim. Warto tutaj poznać kontekst historyczny i to, że tak jak USA przejęło rolę „lidera wolnego świata” tak kraje kolonizowane były do tego pomysłu sceptyczne. USA z jednej strony przejęła powinności kolonialne, jak w Wietnamie, a innym razem było arbitrem w sprawach niepodległości, jak w Indonezji. I dążyło do kompromisu. Europejczycy do kompromisów są przyzwyczajeni. Niestety, jeśli było się uciskanym, to kompromis nie wydaje się najprzyjemniejszą opcją. Dlatego tak jak w Wietnamie, ruchy lewicowe, a nawet związek z przeciwnikiem USA był punktowany. Nie z racji ideowych komunizmu, a z racji na swój bezkompromisowy antykolonializm.

Jednak wracając do Afganistanu – Kapuściński daleko zachodzi w swoich komentarzach. Ubolewa nad Indiami i Pakistanem, zachwyca się nad historią Indii, a Afganistan podsumowuje jako gorszy od średniowiecza. Czemu? Bo według autora jest tam niewolnictwo i kupuje się żony. Co do niewolnictwa nie jestem pewny, ale jestem pewny, że zjawisko opisane tak przez Kapuścińskiego nie było tą instytucją. Mamy tutaj ten problem patrzenia przez swój, mimo wszystko, utowarowiony system myślenia. To podejście nie wpływa tylko na odległe kraje, ale też podejście do naszej historii – jak nazywanie chłopów niewolnikami.

Stwierdzenie, że płacenie rodzinie żony za małżeństwo i że chłopi to niewolnicy bierze się z niezrozumienia podstawowych informacji na temat tych instytucji. I można z pewnością stwierdzić, że nie jest to instytucja bardziej zacofana niż średniowiecze. Nie mogę zagwarantować, że w krajach muzułmańskich jest tak samo, ale np. w „Barbarzyńskiej Europie” Modzelewskiego jest to opisane. Z racji na inne warunki kobieta tradycyjnie musiała mieć opiekuna, który miał ją chronić. Przyszły mąż, aby zagwarantować możliwość tej ochrony i odkupić tę zwierzchność (nie samą kobietę) musiał oczywiście zapłacić. I choć instytucje zwyczaju się zmieniają, to trudno zmienia się je siłą lub uprzedzeniami. A na pewno pozostaje pytanie: czy powinno się to robić, a nie dać ewoluować samemu?

Japonia
W trzecim i ostatnim reportażu Kapuściński zabiera nas do kraju kwitnącej wiśni. Dowiadujemy się tutaj przede wszystkim o ówczesnej Japonii, a szczególnie Tokio. Niestety ponownie więcej tutaj własnych perspektyw, opinii, niż wnikliwości.

I tak poznajemy monotonny widok Tokio, miasta, które jednakowo ciągnie się bez końca. Kapuściński oskarża o to konflikt nowoczesnego miasta i staromodnej wsi. Jednak, by to uznać, trzebaby zapewne zrównać nowoczesność z samochodami. Stolica Japonii to nie samochodowe utopie USA, czy Brasili (miasta). Odbudowywane po II Wojnie Światowej Tokio zostało zaprojektowane tak, by podstawowych środkiem transportu była komunikacja miejska. Dodatkowo, aby to zagwarantować, musiało stać się miastem wręcz wrogim samochodom. Bo jak to mówią zwolennicy samochodów – dziś płatne parkingi, jutro zakaz samochodów. Japończycy wiedzieli, jak wygląda równia pochyła i się przed nią zabezpieczyli. A jak ktoś chce oceniać wygodę transportu, zawsze ma wyżej wymienione przykłady. Tylko pytanie, w którą stronę równia pochyła jest lepsza – ta dająca korzyści nielicznym dla prestiżu, czy ta wszystkim.

Na koniec Kapuściński raczy nas polskim strachem wobec Niemiec. Tak, ponieważ zwyczajnie przenosi go na Japonię. Jeden z sojuszników Niemiec podczas II Wojny Światowej wydaje się idealnym żywicielem tego strachu. Z jednej strony autor opisuje młodych pacyfistycznych Japończyków, którzy albo nihilistycznie albo egzystencjalnie podchodzą do życia. Mówi on o literaturze i zwyczajnie zabrakło mi tu „Zatracenia” Dazaia Osamu, które niezwykle interesująco i depresyjnie opisuje dokładnie ten sam kontekst, choć wcześniej. Ten kontekst uzupełniony jest u Kapuścińskiego strachem przed powrotem do władzy wojennych polityków, ekstremistycznymi mniejszościami, które małymi kroczkami zdobędą władzę i wszystko się powtórzy. I to można zwyczajnie przykryć zasłoną milczenia.

Polska
W tych tekstach widać jeszcze świeżość Kapuścińskiego. Widać u niego nieco naiwności, czasem brak wnikliwości, a więcej gdybania. Nie powoduje to jednak, że powyższe reportaże nie są ciekawe lub nie dają nam jakiejś wiedzy. Jeśli nie dowiemy się czegoś o Indiach, Japonii lub Afganistanie, to na pewno dowiemy się czegoś o ówczesnej Polsce i samym Kapuścińskim.
Profile Image for Ola.
85 reviews
October 25, 2025
Książka jest OK. Jako reportaż raczej mało treściwa, niewiele się z niej dowiedziałam i szybko o niej zapomniałam. No aleee.. napisana jest przepięknie, trzeba przyznać.
29 reviews
December 18, 2025
Ciekawa książka, trochę chaotycznie napisana i spodziewałem się większej ilości informacji.
Profile Image for emilka.
45 reviews2 followers
January 16, 2026
3,5/5 ⭐️

ciekawy chociaż krótki reportaż o indiach, afganistanie i japonii. mając na uwadze to, że pisany był w latach 50 ubiegłego wieku można zauważyć, że niewiele się w tych państwach zmieniło od czasu relacji kapuścińskiego. moim zdaniem jest to reportaż na poziomie „w porządku”, nie wiem, czy szczególnie zapadnie mi w pamięć na dłużej, jednak myślę, że dla zainteresowanych tematem może być to coś ciekawego, cennego. doceniam wiele myśli, które padły w kontekście tokio, które, mimo ogromnych rozmiarów, zaludnienia i rozwoju, jest porównane do wsi - myślę, że to bardzo ciekawa refleksja.
osobiście, nie podobał mi się do końca styl w jakim reportaż został napisany. słuchając szczególnie części o indiach, czułam się jak w dokumencie, który w prosty sposób, zdanie po zdaniu, dość oschle obnaża nam obraz tego kraju. wiem, że dużo osób w recenzjach zachwyca się stylem autora, ale dla mnie był on dość surowy i prosty (chociaż to pierwsze może lepiej zobrazować specyfikę odwiedzanych krajów).
być może też taki typ reportażu nie jest po prostu dla mnie - preferuję takie, które skupiają się np. stricte na historii danego kraju, kulturze, ciekawostkach lub historiach opowiadanych przez mieszkańców państwa. tutaj czułam się wręcz jakbym oglądała fotorelację przez to, jak to tematu podchodzi autor. nie uważam jednak, że przedstawił to w zły sposób, bo niektórym z pewnością taka forma będzie odpowiadać - niestety nie mi.
Profile Image for Zuzanna Wrona.
3 reviews
January 15, 2026
Niesamowity reportaż pisany cudowną polszczyzną.

Kawałek który ukradł moje serce najbardziej (chociaż ciężko było wybrać tylko jeden):

„Mój kolega który był w Azji mówi że śni mu się po nocach. Kto raz ugodzony został ciosem tropikalnego bambusa nosić będzie w sobie jego drzazgę. Istnieje jakaś obsesja tego lądu i biada jeśli się jej ulegnie. Ale co ją stwarza?”

Podczas mojej własnej podróży przez Chiny oraz części Japonii w zeszłym roku przebiegały mnie podobne myśli – ależ jesteście bogaci w kulturę, w każdym względzie.
Do dzisiaj myślę dużo o Chinach, oraz mandaryńskim. Bardzo chcę tam powrócić i zasmakować ich kraju po raz kolejny. Cieszę się że ten reportaż wpadł mi w ręce bo tak jak Kapuściński, skupiałam się oraz zapamiętałam wiele ciekawych szczegółów i momentów które spotykały mnie codziennie na ulicach – które według mnie są najprawdziwszym odzwierciedleniem danego kraju oraz ich kultury.
Profile Image for Vjeverica.
751 reviews3 followers
July 2, 2025
W sumie zastanawiam się czy nie dać dwóch gwiazdek. Bo to nie tak, że ta książka jest jakaś zła. Po prostu ja i reportaże się nie lubimy, nigdy nie widziałam tego drugie dna czytając je. Te w dodatku są dość stare i totalnie nie w mojej strefie komfortu. Nie było w nich dla mnie nic zaskakującego. Wiem, że nie wszędzie świat wygląda tak jak za oknem. Wiem, że było źle i nadal jest. Czyta się dobrze, ale nic to do mojego życia nie wniosło.
Profile Image for Marta.
23 reviews
September 27, 2025
3.5
Bardzo wciągający początek i obrazowe opisy Indii oraz Afganistanu, jak na dokonane przez zaledwie 24 letniego autora. Im dalej, tym wiekszy chaos odczuwałam. Historia Japonii należałoby raczej opisac jako drugą książkę, bo tutaj było wciśnięte wszystko naraz. Jestem jednak zachwycona tym, że można zagłębić się w historie z połowy XX wieku. Wyobrażam sobie, jakie to wszystko musiało być wtedy nowe i odkrywcze dla autora - zważając na okres komuny w naszym kraju.
Profile Image for magda.
35 reviews1 follower
October 23, 2025
indie przedstawione świetnie, w części o afganistanie więcej dowiedziałam się o samym autorze niż o kraju o którym mówił. japonia wypada najgorzej. zbyt chaotyczna, to co problemy przedstawiane przez autora są chaotyczne, widać u niego dużą stronniczość do komunizmu. brak tu kontekstu do faktu że od lat 50 wiele się zmieniło. nacisku na to że to co opisuje autor jest propagandą związku radzieckiego.
3 ⭐️ tylko za świetnie przedstawione indie.
Profile Image for Dominika.
344 reviews37 followers
August 12, 2025
Przypominam tylko, że Kapuściński był w Azji w roku 1956 - jaki to musiał być kocioł, szok kulturowy, jak niewiele było wiadomo o 'wielkim świecie' i jak wielu rzeczy doświadczał niemalże jako pierwszy, i referował to dalej. Dla mnie kosmos i sama przyjemność z lektury, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z warunków panujących +/-70 lat temu
Profile Image for ja.wojcik.
241 reviews
July 7, 2025
Kapuściński potrafi bawić się słowem, potrafi również w obrazowy sposób namalować czytelnikowi świat kontrastów, brudu, kolorów. Bardzo lekka pozycja, w ramach której zabiera nas w swoją pierwszą podróż.
Profile Image for Natik.
86 reviews
August 17, 2025
3,5
bardzo przyjemnie się słuchało zwłaszcza części o Indiach i Afganistanie. Przejście na Japonię mimo że mogłoby być ciekawe myślę że było zbyt szybkie. Chciałabym usłyszeć więcej, nie tak pośpiesznie.
65 reviews
September 15, 2025
Pierwsze reportaże Kapuścińskiego. Ciekawa podróż w czasie i perspektywa "marzyłem, żeby przekroczyć jakaś graanicę, np. Czechosłowacji" ale w niektórych rozdziałach bardzo widać, że były pierwotnie wydawane w latach 50-siątych XX wieku i musiały zawierać pochwały dla jedynego słusznego systemu.
101 reviews
October 26, 2025
Ciekawa reportaż w kontekście lat jego napisania. Jednakże dlaczego autor zdecydował się na tak krótki format? Nie jestem fanką tego zabiegu. Chciałabym przeczytać więcej o każdym z opisywanych państw, a nie tylko krótkie wzmianki.
Displaying 1 - 30 of 53 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.