Czytałam te książkę półtora miesiąca. Zwykle przed snem, gdy potrzebowałam wyciszenia, spokoju. Tu się niewiele dzieje, a mimo to czas spędzony z tą książką był bardzo przyjemny. Wraz z bohaterami odwiedzałam ciekawe miejsca, poznawałam nowe kultury, zastanawiałam się, kim naprawdę jest Hummin i kibicowałam Hariemu w relacji z Dors. I choć faktycznie czasem te dialogi drewniane bywały, to jednak przymknęłam na nie oko. Końcówka mnie wprawiła w osłupienie. Nie raz. Ja polecam.