niestety nie da się tego czytac, kazda opowieść jest taka sama, jechali na mecze, kradli, kombinowali, bili się i wracali do domu. Kupa niedojrzałych kolesi, których nie interesowala pilka. Szczytem był "opiekun" grupy, który razem z innymi kibolami rozwalal hotel. Zadko nie koncze książki, ale tej niestety nie jestem w stanie przeczytać do końca.