Ela Sidi napisała, z bardzo osobistej perspektywy, książkę o swoim długim spotkaniu z krajem, gdzie w ekstremalnych warunkach – w cieniu wojen, ataków terrorystycznych i rakiet, wśród krańcowych różnic etniczno-religijnych i kulturowych – formuje się i z pokolenia na pokolenie zmienia młody naród izraelski, a także o roli, jaką w tym procesie wypełniły kolejne alije Żydów z Polski. W jej opowieści, tak jak w Izraelu, przeszłość realnie egzystuje w teraźniejszości, opis wydarzeń sprzed lat splata się z aktualnymi doniesieniami. Poznajemy konkretnych ludzi, koleje ich losu, to co ich łączy lub wręcz przeciwnie – mocno dzieli, widzimy, jak w niezliczonych sporach i kompromisach toczy się izraelska codzienność, czytamy o miejscach, do których nam samym pewnie nigdy nie udałoby się dotrzeć. Ten świat w wielu swoich aspektach wyda się nam zapewne bardzo egzotyczny, ale rozpoznamy w nim także niebagatelną część najnowszej polskiej historii. I co naprawdę niezwykłe, odkryjemy, że dzielimy czasem… to samo wspomnienie.
3,5. to bardzo dobra pozycja na poczatek dla tych, ktorzy o Izraelu chca dowiedziec sie wiecej. ksiazka ma „niski prog wejscia”, swiat przedstawiony z perspektywy Polki przybywajacej do Izraela niesamowicie ulatwia zrozumienie zlozonej kultury i historii tego panstwa, wszystko wytlumaczone jest w prosty sposob od podstaw. do tego autorka odwoluje sie do literatury i prasy tematycznej, najwazniejsze tezy poparte sa twardymi danymi, czesto pojawiaja sie odnosniki do CBS (izraelskiego Centralnego Biura Statystycznego).
jednak w ok. 30-40% ksiazki dopadlo mnie znuzenie: ta ksiazka ma jeden, podstawowy problem, ktory sprawia, ze to nie jest genialny reportaz/przewodnik: ta ksiazka to hybryda, chce byc wszystkim, a przez to staje sie opowiescia o wszystkim i o niczym. w pewnych momentach swietnie tlumaczy zawilosci kulturowe, opowiada o historii, po czym nagle pojawiaja sie watki gleboko autobiograficzne i osobiste nie sluzace historii, niemalze wyrwane z pamietnika. od opowiesci o wojsku w Izraelu (zreszta pelnej odnosnikow i konkretnych, wartosciowych danych) autorka przechodzi niespodziewanie w forme wspomnieniowa, ktora przyjmuje ksztalt przewodnika z trasami i poleceniami konkretnych miejsc.
dodatkowo, niektorych informacji jest po prostu za duzo, przez co czesto powtarzaja sie w kolejnych akapitach (jak na przyklad w przypadku aliji ‚68 i gomulkowskiej, to praktycznie non stop te same informacje i cytowane wypowiedzi, nie wnoszace nic nowego). darem reportazysty jest umiejetnosc wyboru najwazniejszych informacji, tymczasem pani Ela chciala chyba napisac „o wszystkim”, przez co w pewnych momentach traci sie plynnosc czytania i zaangazowanie w ksiazke. dodatkowo, informacje w pewnym punkcie traca poczatkowo obrany logiczny ciag, a autorka czesto coraz mniej je wyszczegolnia - moim zdaniem duzym problemem jest w calej ksiazce oddzielenie zwyczajow Zydow religijnych (nie ortodoksyjnych) od Zydow swieckich, i laczacych sie z tym obyczajow i spraw panstwowych. niemniej jednak doceniam ogrom pracy autorki, bo to nie jest tylko powierzchowny pamietnik, a wciaz solidna porcja wiedzy, ktora wyjasnia niesamowicie duzo spraw. mimo to, wszystkiego tu za duzo: informacje w pewnym momencie sa juz bardzo przemieszane, i nie wiadomo, co mamy przed soba: bloga, reportaz, pamietnik, wspomnienia, przewodnik?
Znakomita książka, szybko i przyjemnie się czyta. Autorka wprowadza nas w codziennie życie Izraelczyków, wyjaśnia to co nam nieznane. Doskonały opis historyczny Państwa Izrael. Jestem naprawdę zauroczona tą książką i językiem autorki :)
wysoka ocena za dużą ilość nowych i ciekawych informacji, których nie spotkałam w innych książkach o podobnej tematyce. anegdoty i dowcipy dodatkowo urozmaicają rozdziały. niestety miejscami jest powierzchownie i odrobinę chaotycznie. być może zabrakło czasu lub miejsca (książka już i tak ma bardzo wiele stron). solidne 3,5 i na pewno warto przeczytać.
O Izraelu trochę od wewnątrz a trochę oczami gościa. Polka żyjąca od nastu lat w tym ciekawym kraju opowiada nieco o kulturze, religii, zwyczajach, krajobrazie... Garść anegdot, historyjek, lekka i przystępna lektura jako uzupełnienie przewodników
Pół na pół bo jest tu maaasa inforacji i anegdot, których nie znalazłbym nigdzie indziej, a z rugiej strony miałem spore problemy z wciągnięciem się w część tej książki. Ale i tak spoko.
A fine account of life in modern Israel written by a Polish immigrant who married an Isreali Jew. A lot of interesting facts about Israel and its connections with Poland.