Jump to ratings and reviews
Rate this book

Rate this book
木々草花を愛(め)でる心こそ、財産である
樹木を愛でるは心の養い、何よりの財産――。父露伴のそんな思いから著者は樹木とともに育てられた。そして木々をいつくしみ、愛でることのできる感受性を持つ大人へと成長した。
著者が娘を持つようになったとき、この娘の周囲に木々草花の存在はなくなっていた。露伴は著者に、子を連れて植木市にいき、そこで彼女の気に入ったものを買い与えよと小銭入れを渡した。果たして子は、市で一番高価で立派な鉢植えの藤を選んだ。父露伴から預かった小銭ではとても贖えるものではなかった。次に選んだものは山椒の木だった。
山椒の木をもって帰宅すると、事情を知った父露伴はみるみる不機嫌になった……。
「多少値の張る買物であったにせよ、その藤を子の心の養いにしてやろうと、なぜ思わないのか、その藤をきっかけに、どの花をもいとおしむことを教えてやれば、それはこの子一生の心のうるおい、女一代の目の楽しみにもなろう、もしまたもっと深い機縁があれば、子供は藤から蔦へ、蔦からもみじへ、松へ杉へと関心の芽を伸ばさないとはかぎらない、そうなればそれはもう、その子が財産をもったも同じこと、これ以上の価値はない(略)」

北は北海道、南は屋久島
富良野、屋久島、安倍峠、鳶山(とんびやま)、桜島、江戸川、四日市、福島と著者は木々と逢いに行く。
ゆく先々で出逢ったその木の来し方、行く末に思いを馳せる。富良野ではえぞ松、屋久島では樹齢七千二百年の縄紋杉、安倍峠ではアカヤシオ、オオイタヤメイゲツ、富山県の鳶山では鮮烈なもみじ、桜島では灰を被った蝶形花をつけたデイゴ、山梨県北巨摩郡では神代桜、江戸川では松、四日市では楠、福島県岩代(二本松市)では杉沢の大杉。
次は縄紋杉に出会った時のファーストインプレッション。
「本当のところを打明ければ、私はおびえていた。おびえているから考えることもなみを外れるし、並外れを考えるから、またそれにおびえる。この杉は、なにか我々のいまだ知らぬものに、移行しつつあるのではなかろうか、などと平常を外れたことを思ったりして、だいぶイカレていたのだが(略)」

著者の透徹した眼は、木々の存在の向こうに、人間の業や生死の淵源まで見通す。生命の手触りを達意の名文で掬い取った、日本文学を代表するまごうかたなき名随筆。

172 pages, Paperback Bunko

First published January 1, 1992

1839 people want to read

About the author

Aya Kōda

22 books88 followers
Aya Kōda (幸田 文 Kōda Aya?, September 1, 1904 - October 31, 1990) was a Japanese essayist and novelist. She was the second daughter of Meiji period novelist Kōda Rohan. Her daughter Tama Aoki and granddaughter Nao Aoki were also writers.

Kōda was born in Tokyo. At the age of five, she lost her mother, and later her younger sister and brother. She studied at the Tokyo Women's School (Joshigakuin). She married at age 24, but divorced after 10 years and returned with her daughter, Tama, to live with her father. During World War II, she helped secure her father's job as described in Tama Aoki's Koishikawa no Ie (小石川の家, The house in Koishikawa). Her first works, written when she was 43, were memoirs of life with her father; they include Chichi (父, My Father) and Konna koto (こんなこと, Such an affair). Seen as the writings of a dutiful daughter, they achieved critical success.

Her subsequent short stories, novels, and essays explored women's lives, family, and traditional culture. They include the 1955 novel Nagareru (Flowing), which was made into a popular movie, as well as essays such as Kakera (Fragments) and Mono Iwanu Issho no Tomo (A Friend for Life), and short stories including Hina (Dolls for a Special Day) and Kunsho (The Medal). She received the Yomiuri Prize for Kuroi suso.

(from Wikipedia)

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
80 (40%)
4 stars
73 (37%)
3 stars
30 (15%)
2 stars
11 (5%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 30 of 41 reviews
Profile Image for Chris.
303 reviews125 followers
December 28, 2025
Na het lezen van haar levendige, heerlijke roman Stromen over een geisha-huis in verval, keek ik uit naar deze vertaalde essays van Aya Kōda. Bomen hebben zich al vaker ontpopt tot boeiend onderwerp van zowel fictie als non-fictie, dus ik was benieuwd naar wat deze Japanse ontdekking ermee zou doen.

En ja, ze schrijft vanuit heel persoonlijke, soms beeldende, dan weer emotionele en vaak ervaringsgericht onderzoekende perspectieven over een aantal bijzondere en gewone Japanse boomsoorten. En ja, je raakt geïnteresseerd en geïntrigeerd door de beschreven exemplaren, je gaat ze online opzoeken om ze te ontdekken en te bewonderen. En ja, ze doet dat op een eigenzinnige literaire wijze. En toch vond ik het moeilijk om erin te komen en er door geboeid te blijven.

Een aantal zaken en beelden zullen me wel bijblijven, zoals wat as van vulkanen kan aanrichten met bomen en hoe ragfijne bloesemtakken contrasteren met de ruwe, gespleten schors van de stammen waarop ze geënt werden. En verder een aantal weetjes over hout, dat als tweede leven van de boom wordt gezien door houtbewerkers.

Hout als bouwmateriaal heeft in de Japanse ambachten een belangrijke economische waarde die uiteraard samenhangt met de juiste kwaliteit van de verschillende boomsoorten. Het hout zelf 'leeft' ook, waardoor er ook over 'dood hout' wordt gesproken en dat is uiteraard iets wat Aya Kōda stof tot nadenken biedt. Want haar essays over bomen gaan ook altijd een beetje over ons. Maar toch had ik hier iets meer van verwacht.
Profile Image for maria.
190 reviews28 followers
July 9, 2025
Absolutnie wspaniała 💚
Profile Image for Hubert Szotek.
25 reviews6 followers
July 26, 2025
Zasadniczo uważam, że dobrze jest, kiedy widać autora/kę w książce. Tak jest i tym razem, choć tutaj to tylko stymuluje rozczarowanie. Ten zbiór esejów byłby o wiele ciekawszy, gdyby napisał je któryś z leśników, wciąż pojawiających się u Kody w tle.

Książka składa się z dość zachowawczych, żeby nie powiedzieć - płytkich (oj, powiedziałem) esejów autorki na temat drzew. Tło biograficzne, jakie przedstawia (to akurat słusznie) daje nam pewien wgląd w to, co właściwie widzimy: starszą panią z elitarnej japońskiej rodziny (podkreślam tutaj klasę, a nie wiek) która na stare lata hobbystycznie zaczęła zajmować się drzewami - opisywać je, oglądać, zwiedzać itp. W istocie większość z historii sytuuje się na podobnym schemacie: autorka chce obejrzeć jakieś wyjątkowe drzewo -> kontaktuje się z miejscowymi leśnikami/urzednikami/instytucjami -> ci/te organizują dla niej wyprawę, służą fachową radą.

Całość utrzymana jest w bardzo snobistycznym tonie, czego najgorszym przykładem jest posłowie autorstwa Saekiego, który zrównuje dobry styl pisarski z naśladowaniem właściwej etykiety w społecznym byciu.
Mówiąc krótko: nie znalazłem w tej książce ani ponadnormatywnej wrażliwości, ani niczego bardziej odkrywczego. Książę tą odbieram jako zapis tego, jak dobrze sytuowana osoba mając "ideę" i hobby związane z drzewami, organizuje wokół swojej działalności "fachowców od drzew", którzy w bardzo eksperckim sznycie poświęcają jej czas, tłumacząc jej, pokazując, oprowadzając, zawożąc a nawet nosząc ją. Pytanie retoryczne brzmi, czy każdy, który wpadłby na pomysł refleksji nad drzewami miałby środki do tego, by zorganizować takie przedsięwzięcia, oraz - przede wszystkim - żeby napisać z tego książkę i wydać ją z takim sukcesem?

Wracając do początku - jestem przekonany, że zwykły japonski (ale i każdy inny) leśnik o pewnej elementarnej wrażliwości (nie traktujący lasu jako towaru ani fabryki) zapisując lata swojej pracy na takim stanowisku wyprodukowałby znacząco głębszy i ciekawszy zapis refleksji, wrażliwości i połączenia z drzewami - właśnie z uwagi na to, że w jego przypadku jest to zlane z codziennością. Problem leży w tym miejscu, że gdyby Aia Koda była leśniczką - nigdy by tej książki nie wydała.
Profile Image for Agata Rogóyska.
5 reviews
September 20, 2025
Opowieści o drzewach wśród których znalazłam sporo pięknych obserwacji na temat życia i przemijania, ogromną wrażliwość i pokorę w stosunku do natury.
Profile Image for Piotr Kołodziejski.
3 reviews
February 6, 2026
Strasznie nierówna :/
Faktycznie pełna ciekawych alegorii, ale całościowo niestety większość opowiadań jest powtarzalna i niespecjalnie ciekawa.
Profile Image for Fusako.
222 reviews8 followers
December 25, 2021
情感たっぷりの素晴らしい文章で、木に対する情熱が感じられた。私もこんなふうに木に接さねばと思った。
幸田文の随筆は初めてだったが、他の作品も読んでみたい。
Profile Image for soluslibri.
67 reviews1 follower
March 25, 2026
Wyobraźcie sobie opis przyrody ze wstawkami opisu emocji… Tak naprawdę nie musicie - wystarczy przeczytać „Drzewa” Aya Kōdy. Są zawarte w tej książce ciekawe przemyślenia na temat przyrody, t.j. nazywanie drewna „drewnem drzew, które umarły”, aby odróżnić ścięte od powalonych pni. Jednak takie nieliczne fragmenty to niewystarczający element, aby utrzymać moje zainteresowanie.

Nie jest to tragiczna lektura, lecz niemiłosiernie nudna. Możliwe, że mój zawód wynika z początkowego nastawienia na literaturę piękną z fabułą, a nie na kartki z dziennika fascynatki przyrody okraszonych jej odczuciami. A jeśli chodzi o sam styl pisania… prosty, niewciągający - winię za to tłumaczenie, jeśli nie jestem zapoznana z oryginałem.

Myślę, że ta książka przypadnie do gustu osobom, którym było mało rozdziałów z perspektywy Orly’ego w „Dzikim, mrocznym brzegu”.
Profile Image for Justyna Sulejewska.
17 reviews1 follower
August 4, 2025
Eseje wspaniale uwrażliwają na przyrodę (koniecznie chociaż chwilę poczytać w plenerze), są powolne i jednocześnie wartkie, zmieniające optykę spostrzeżeniami. Myśli krążą wokół drzew, a za chwilę już nie są tylko o nich. Moje ulubione to chyba to, że nie można o drzewie (niczym) się wypowiedzieć z pełnym przekonaniem, jeśli nie obserwowało się go przez pełen rok.
Profile Image for Karin Betten .
123 reviews2 followers
February 15, 2026
Mooi boek over bomen/Japan. Eigenlijk vooral gelezen vanwege de film Perfect Days waarin de hoofdrolspeler dit boek leest en fan is van schrijfster. Beetje zelfde sfeer als in film. Echter, waar de hoofdrolspeler in de film met verwondering en een blik van bewondering naar de stad kijkt, kijkt de schrijfster met verwondering en bewondering naar bomen, de natuur en de Japanse cultuur..
Profile Image for Aneta D..
12 reviews
April 6, 2026
Uspakajająca. Nie wiem tylko czy to zasługa zielonego koloru czcionki czy powolnej akcji książki.
Profile Image for Komorebi.
70 reviews1 follower
October 18, 2025
4.8 kocham to, że pani Kōda nie wyolbrzymia sytuacji tylko obserwuje i szczerze mówi to, co czuje
Profile Image for wallenrodyzm.
32 reviews
January 21, 2026
„Drzewa” Ayi Kōdy to spokojna, eseistyczna książka pełna uważnych obserwacji natury i codzienności. Autorka pisze subtelnie i z dużą wrażliwością, a drzewa stają się punktem wyjścia do refleksji o przemijaniu i życiu.

Mimo ładnego stylu i przyjemnego klimatu, książka nie porwała mnie tak, jak się tego spodziewałam. Eseistyczna forma okazała się dość monotonna, poszczególne teksty są podobne w tonie i rytmie, przez co czytanie momentami nużyło.

To dobra lektura dla osób szukających wyciszenia i powolnego czytania, ale mnie zostawiła raczej z poczuciem niedosytu. Ładna, poprawna, lecz bez większych emocji.
Profile Image for Kawka Nad Książką.
786 reviews19 followers
July 28, 2025
🌳🌳 Drzewa autorstwa Ayi Kōdy to zbiór esejów, który nie tylko zachwyca, ale również uczy wrażliwości – tej cichej, łagodnej cechy, o której we współczesnym świecie często zapominamy. Autorka z niezwykłą czułością pochyla się nad każdym drzewem, opisując je tak, jakby były żywymi istotami, starymi przyjaciółmi, z którymi spędza długie godziny. Jej język jest subtelny i zarazem precyzyjny, pełen melancholii, spokoju i szacunku wobec tego, co trwałe, choć niepozorne.

🌳🌳 Eseje Kōdy są jak spacer po leśnej ścieżce – nieśpieszne, pełne przystanków i chwil zadumy. Autorka przygląda się drzewom z bliska: ich korze, liściom, temu, jak się starzeją, jak walczą o życie i jak współistnieją z ludźmi. Nie chodzi jej o botaniczne opisy – bardziej o to, co można wyczytać z drzewa, jeśli tylko człowiek nauczy się patrzeć. Czasem zachwyca się kształtem gałęzi, kiedy indziej pisze o ich historii czy legendach. Każde drzewo staje się dla niej opowieścią – nie tylko o przyrodzie, ale także o życiu, samotności i przemijaniu.

🌳🌳 To, co uderza najbardziej, to niebywała empatia Ayi Kōdy wobec natury. Potrafi spojrzeć na poskręcane, nieforemne drzewa z większą miłością niż na te idealne. Docenia ich walkę, trwanie pomimo trudności. Jej słowa przypominają, że piękno nie musi być oczywiste ani symetryczne. Niejednokrotnie autorka przywołuje wspomnienia z dzieciństwa czy swoich podróży po Japonii, dzięki czemu każdy esej ma osobisty, niemal intymny charakter. Lektura staje się spotkaniem – z autorką, z drzewami, a także z samym sobą.

🌳🌳 Kōda wprowadza czytelnika w świat, w którym nie istnieje pośpiech, a każde słowo ma znaczenie. Jej eseje są krótkie, ale treściwe – przepełnione refleksją nad czasem, cyklem życia i miejscem człowieka w świecie. Drzewa są tu nie tylko bohaterami, ale także nauczycielami: uczą cierpliwości, pokory, zdolności do bycia tu i teraz. Czytając tę książkę, można odnieść wrażenie, że naprawdę czuć zapach lasu, miękkość mchu pod stopami i delikatny szum liści. To lektura, która wymaga ciszy i skupienia – nie nadaje się do czytania w biegu.

🌳🌳 Wydanie książki również współgra z jej treścią. Okładka przypomina w dotyku pień drzewa, czcionka ma zielony odcień, a wewnętrzne ilustracje – proste i nieoczywiste – nadają tekstowi artystyczny wymiar. Całość tworzy harmonijną kompozycję, w której forma idealnie współgra z treścią. To książka, którą chce się trzymać w rękach długo i do której chce się wracać – niekoniecznie od początku do końca, ale wybiórczo, po jednym eseju, w zależności od nastroju i pory roku.

🌳🌳 Drzewa Ayi Kōdy to nie tylko zbiór tekstów o przyrodzie – to manifest czułości, który przypomina, że natura nie jest tłem naszego życia, lecz jego istotną częścią. To książka dla tych, którzy potrzebują zatrzymania, ukojenia i powrotu do prostych, ale głębokich prawd. Czytając, łatwo zrozumieć, że drzewa – jak ludzie – mają swoje historie, swój rytm, swoją godność. I że warto się nad nimi pochylić.
Profile Image for Shari.
191 reviews12 followers
Review of advance copy received from NetGalley
April 11, 2026
As Aya Koda navigates her 'golden years' she thinks about her relationships with trees over the course of her lifetime. From her childhood, she's always felt a connection to trees. She realizes that as she ages, her time to learn all she can about trees is growing shorter and she sets out to take something of a tree tour of Japan. She initiates some of her experiences and others come to her and she accepts the invitations to view and earn about particular trees and their habitats as they arise. She visits Ezo spruce, wisteria, hinoki cypress, poplars, cherry blossoms, cedar, and others. She's open about the difficulties she has in some places where reaching the trees requires more physical stamina than she has and she's grateful for the help she receives in these cases. She's also grateful for people who patiently explain things about trees to her, even as her memory falters and it's harder for her to take notes. Her descriptions of the trees involve physical attributes, information about habitat and what changes in it do to the trees, and about her own emotional responses to the trees and their situations. In one case, she starts out feeling upbeat and hopeful, but in learning about the trees, becomes gloomy. She does anthropomorphize the trees quite a lot. For example, in one instance she writes about how she sees the trees as 'kimono-wearers.' I wasn't quite sure what I thought about that. On the one hand, I think it's good to see trees and the natural world in general as valuable in their own right, not just as something to be used, conquered, and destroyed. And having read a bit about the possibility of plants having some form of consciousness, I have to admit that I just don't know. I suspect that if plants do have some sort of consciousness though, it's their own and not the same as that of humans. Then again, we all interpret things based on our own experiences and the cultures in which we grew up and lived in. This question is an interesting one for me and one I'll continue to think about. Beyond that, I found the book to be a fascinating read which combines memoir, tree science, Japanese culture, environmental issues, and more. It's a slim volume that contains so much. It's definitely worth a read.

Thanks to NetGalley and the publisher for a digital review copy.
Profile Image for emily.
694 reviews565 followers
Review of advance copy received from Netgalley
April 24, 2026
The wisteria’s roots startled me even more than—flowers—They twisted around one another, intertwining—impressing upon me both their enormous power—their ungovernability—their complexity—their monstrosity—their beauty made me tremble. I didn’t walk away. I stayed—until my companion suggested we went home—I feel as though, when it comes to the flowers, I have—made my reminiscences and apologies. But the roots—I feel certain I will meet them again one day—the strength of the wisteria, powerful enough to support bridges, that makes me feel so resolute to go.’

‘Sacred lotus petals have almost stiff-looking vertical lines and a slightly rough texture, and I wonder if what I heard was these coarse petals grating against one another as they opened up. I found these intricacies fascinating. The lilac-tipped petals of the daikon radish flower suggest the quiet forlornness one might expect from their position in the corners of fields; the flowers of the mandarin, teeming with horseflies, have a lively, energetic feel to them; and plants like the sacred lotus or evening primrose bloom with a brilliance that could still my breath.’

‘Put simply, summer hinoki aren’t quiet. They were fully living in sound. If you play about with a stethoscope, holding it to your chest, you might be startled to hear a rather loud beating coming from within, leading to sincere if belated feelings – as you are at once moved and a little alarmed – that this is the sound of something living. It was obvious, simply by looking at the hinoki in the summertime, that these living sounds emanated from within their trunks. But it wasn’t just noise; I could also hear some- thing like their determination – to grow taller, broader. I could never have imagined this when I’d seen them last autumn.’

‘Bright red, striking in the midst of the forest—I talk lightly about these subjects, but I have been told that to say anything more concrete about a tree’s bark you really must observe it over its entire lifetime. Trees’ skins are like ours, I understand, gradually changing as they grow from being infants to youngsters, as they enter the prime of their lives, and once they have grown older—Just as some of us become more prickly with age, I suppose, while others mellow out.’

‘It lay there quite peacefully, stretching out its smooth, bare skin, and I questioned whether there was really anything so worthy of criticism in this tree at all. This made me wonder if, perhaps, the kind of suffering that trees experience in their lifetimes isn’t the sort that can be easily perceived on the outside, but is rather more complicated. This could allow the trees to keep up a nonchalant appearance, while at the same time, if they are injured once, carrying the pain inside for the rest of their lives.

'I think this is what taught me that trees grow from the outside, expanding one new ring at a time rather than growing thicker from the inside. Their new wood keeps growing outwards and outwards, and so their wounds, and the deformations wrought by them, are enveloped deeper and deeper inside with the passing years. There is love and affection in this enveloping. It has multiple roles: looking after the tree’s insides, protecting them, while preventing any further external harm. All living things – whether people, birds or beasts – make use of this technique for injuries. It is only natural that trees do, too. They envelope, they protect, they compensate for any deformities, and try their best to keep constructing cylindrical trunks in the same way that uninjured trees do.’

‘—rhododendron is often called akayashio—neither red/vermillion or scarlet—and exhibits a beautiful and complex hue of deep pink tinged w/ light purple. Azaleas. They like these kinds of rocky outcrops, near mountain ridges. I wonder how such bright—beautiful flowers bloom from such impoverished soil—Weeping willows are usually celebrated for their delicate form, and before I learned about pioneers I had not been aware of this other side to them: that they are also robust enough to survive on devastated land. Since hearing this, I have thought of willows often.’

‘—a haiku poet I know told me of an acquaintance of theirs who had travelled to China and found themselves unable to return. This acquaintance sent back a haiku about willow catkins which had apparently brought my teacher to tears. The poem spoke of ‘Catkins dancing, in disarray.’ This was quite some time ago now—I have forgotten its crucial last five syllables, but that one word, ‘catkin’, always stayed with me. The strength of the author’s longing for their hometown seeped through, and I felt mournful, as if I myself were there in that foreign land—I still don’t know what kind of person this poet was, nor what the catkins in China are really like, but, even in the midst of all this unknowing, the flowers in the poem remained with me lucidly—The more I thought about how they combine the fierce, daredevil spirit they need as pioneers with the gently dancing forms of their flowers, the more these trees fascinated me. In the midst of my willow fixation, I heard a tale about a relation of theirs: the poplar.’

‘I pictured poplar leaves rustling in the wind, marvelling at the notion that some failures might better be called awakenings. I often hope that one day I will fully grasp these two conundrums: the old cherry blossom’s ugly roots paired with its elegant flowers, and the willow’s fierce ability to live amid devastation, alongside the enduring artistic sentiment of its catkins.’

‘Someone once asked me what led to my love of plants. It wasn’t that one specific thing brought me there, as such; more that seeing and hearing about them was woven into the fabric of my daily life, and this ended up shaping my interests. Small chances, like glimpsing beautiful pome- granate flowers while I was out one morning, or hearing that the ginkgo trees had been hammered by the storms this year, which was sure to make their colours less vivid. Something in me would respond to these kinds of details, and the glow I felt afterwards could last as long as two or three days.’
Profile Image for burgundowezycie.
884 reviews16 followers
July 10, 2025
Gdy przewracałam pierwsze strony „Drzew” Ayi Kōdy, miałam wrażenie, że otwieram nie książkę, lecz okienko shōji – lekkie, przepuszczające światło, a jednocześnie zakrywające to, co najważniejsze. Świat opisywany przez Kōdę nie jest krzykliwy. To świat szeptów liści, przemilczeń korzeni, cieni rzucanych przez sosny o zmierzchu.

W prozie Kōdy drzewa nie są jedynie roślinami. To cisi nauczyciele – mędrcy, których nie słuchamy. Obserwując ich powolny taniec z wiatrem, autorka zdaje się pytać: dlaczego przestaliśmy widzieć? Czy współczesny człowiek, zagłuszony betonem i prędkością, potrafi jeszcze dostrzec, że wiosenny klon zakłada liście jak młoda dziewczyna kimono na pierwszy spacer po ślubie?

Jej eseje nie szukają morału. Raczej prowadzą nas do bramy i pozostawiają samego na ścieżce. Nie objaśniają –pozwalają odczuć. Czasem smutno, czasem czule. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że jej zdania są jak krople rosy… ledwie dotykają skóry, a jednak zostawiają chłód, przebudzenie.

Kōda nie tylko patrzy – ona czuje. Drzewo staje się dla niej wspomnieniem ojca, rozstaniem, ciszą po śmierci, ale też miejscem, gdzie życie nadal trwa. Jej książka przypomina mi japońską ceremonię herbaty – nie przez temat, lecz przez podejście: pełne skupienia, powolne, zakorzenione w idei mono no aware – czułego smutku przemijania.

Nie sposób czytać tej książki szybko. Każdy esej to jak spacer kamienistą ścieżką ogrodu – lepiej iść powoli, uważnie, niż przejść i nie zobaczyć nic. Bo „Drzewa” to nie tylko literatura, to zaproszenie do kontemplacji. Do milczenia. Do odzyskania tego, co dawno zagubione – prostego zachwytu nad życiem, które trwa obok nas.

Aya Kōda pokazuje, że drzewa nie mówią… bo nie muszą. One są… i to wystarczy. Może właśnie tego powinniśmy się od nich nauczyć.

Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @znak_literanova @wydawnictwoznakpl (współpraca reklamowa) 🩷.
Profile Image for Las Bookowy.
875 reviews8 followers
July 15, 2025
Drzewa to niezwykłe twory, które mogą inspirować nas każdego dnia. Wiosną wypuszczają pąki, z których rozwijają się piękne liście – to symbol odradzającego się życia. Cały świat się zmienia, zielenieje i aż chce się ruszyć z miejsca. Latem chronią nas przed słońcem, dając ukojenie w upalne dni. Jesienią przybierają żółto-czerwone barwy, wprowadzając nas w nostalgiczny nastrój. Gdy zatrzymamy się przy nich na dłużej, dostrzeżemy metaforę przemijania.

Ta recenzja może być trochę emocjonalna. Piszę ją w dniu, w którym wydarzyło się wiele trudnych rzeczy, a ciężar przemijania jest dla mnie wyjątkowo dotkliwy. Dlaczego więc piszę właśnie teraz? Bo autorka – pod pretekstem opowieści o drzewach – przekazuje nam głębsze treści, które dotykają ludzkiego życia.

Książka to zbiór krótkich esejów poświęconych drzewom. Dzięki nim poznajemy autorkę – jej myśli, wspomnienia i emocje. Możemy zanurzyć się w jej przygodę z naturą. Barwne opisy sprawiają, że wystarczy na chwilę zamknąć oczy, by wyobrazić sobie wszystko, o czym pisze. Drzewa – choć z pozoru od nas tak różne – przechodzą przez podobne etapy życia. Rodzą się, rozwijają, chorują i umierają. Żyją dłużej, ale ich los wciąż przypomina nasz własny.

Aya Kōda od dziecka kochała przyrodę – miłość tę zaszczepił w niej ojciec, pokazując jej różnorodność świata roślin. Poświęciła temu pasję, czas i życie. Podróżowała, by pogłębiać swoją wiedzę, i dzieli się nią z czytelnikiem.

To nie jest książka na jedno popołudnie. Nie da się jej po prostu „przeczytać” – trzeba ją przeżyć. Sama forma wydania zasługuje na uwagę: piękna okładka, niezwykła faktura i oryginalna czcionka. Niestety, dla mnie osobiście ten zielony kolor tekstu był dość uciążliwy – wybijał mnie z rytmu i nie pozwalał się skupić.

To książka wyjątkowa – choć nie dla każdego. Jeśli jednak moja recenzja Was zaintrygowała, gorąco polecam tę lekturę. To podróż, którą warto odbyć.
281 reviews5 followers
July 10, 2025
Zastanawialiście się jak oddziaływują na Was drzewa? Co czujecie kiedy jesteście wśród drzew, kiedy dotykacie liści, kory?

Czy drzewa potrafią wpływać na nasze emocje i nas samych?

Aya Kōda, mistrzyni japońskiej prozy, w swojej książce #drzewa zabiera nas w niezwykłą podróż w głąb ludzkiej wrażliwości, gdzie każda strona oddycha ciszą, a słowa stają się liśćmi szeptanymi przez wiatr. To opowieść, która nie tyle opisuje świat, co go delikatnie dotyka, jak gałąź muskająca ramię przechodnia.

Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie ta książka. Spodziewałam się bardziej naukowych opisów drzew, takiej typowej dendrologii, a otrzymałam poruszająca, niesamowitą podróż w głąb ludzkiej duszy zsynchronizowanej z drzewami. To niesamowite, ale te eseje odczuwa się wszystkimi zmysłami: wzrokiem, słuchem, węchem, a nawet dotykiem, bo okładka i karty książki przypominają same drzewo. Przecież celuloza to właśnie dar od drzew, czyli książki to takie obcowanie z przyrodą

To jak można było w opowieści o poszczególnych gatunkach drzew przedstawić ból po stracie, opisać kruchość życia, przekazać czym jest miłość, co to znaczy tożsamość i przemijanie. Rośliny są również świadkami naszych dramatów i powiernikiem naszych sekretów, są tłem, ale też czasami aktywnym uczestnikiem.

#drzewa to książka, która Was ukoi, skłoni do zadumy, napełni Was też energią, da Wam pełnię emocji i poczujecie się po prostu dobrze. Sięgajcie po tą książkę, jeśli będziecie chcieli uciec od zgiełku świata, poczuć delikatne muśnięcia słońca i kojący kolor zieleni.
Profile Image for Malum_tea.
106 reviews
July 14, 2025
„Drzewa” to zbiór esejów, w których autorka, Aya Kōda, z niezwykłą delikatnością i uważnością opisuje swoje doświadczenia z różnych momentów swojego życia, w których drzewa były w centrum uwagi.

Opowieść zaczyna się od dzieciństwa, gdzie zaszczepiona została w sercu autorki pasja do drzew — po części z powodu zazdrości o swoją siostrę, która lepiej znała się na drzewach. Jednak Aya pielęgnowała w sobie czułość i szacunek do drzew, co zaowocowało w późniejszym czasie.

Ten tytuł to nie tylko opisy napotkanych przez autorkę drzew, ale przede wszystkim doświadczenie drzew. Spojrzenie na nie z zupełnie innej perspektywy, zrozumienie ich natury. Momentami czułam, jakby rozważania te wcale nie odnosiły się do drzew, a do naszego życia.

Autorka posługuje się pięknym językiem, pełnym głębi i pewnej nieśmiałości, wynikającej z szacunku do natury. Warto podkreślić również, jak istotne w tym przypadku jest tłumaczenie, aby oddać ten styl. Dlatego chciałabym zwrócić również uwagę na jakość tłumaczenia, które w tym przypadku wydaje mi się bardzo dopracowane.

Na koniec chcę wspomnieć o wydaniu. Ta książka jest wyjątkowa nie tylko ze względu na treść, ale także ze względu na przepiękne wydanie i ilustracje zdobiące każdy rozdział.

Jako ciekawostkę wspomnę, że powyższy zbiór esejów został wydany razem dopiero po śmierci autorki — wcześniej eseje były publikowane osobno. Pomimo tego całość jest harmonijna i wprowadza czytelnika w świat, gdzie drzewa mają różne oblicza.

Polecam!
251 reviews5 followers
July 10, 2025
Napisane przez wybitną pisarkę japońską eseje o drzewach i jej z nimi relacjach traktują o związku jaki może mieć człowiek z przyrodą na najbardziej intymnym poziomie. Aya Kōda bierze nas w podróż do własnego świata odczuć i intensywnych, ekspresyjnych bodźców przekazywanych jej przez przyrodę. Drzewa stanowi pewnego rodzaju kontemplacyjny zapis doznań autorki.

Nie sili się ona na profesjonalizm etymologiczny czy tematyczny. Jej spostrzeżenia i uwagi pochodzą prosto z serca, od osoby zafascynowanej charakterem drzewnego dobrostanu i efektu, jaki może on mieć na ludzi, a przede wszystkim jaki ma na nią od najmłodszych lat, kiedy to jej ojciec uwrażliwił ją i jej siostrę na przyrodę wokół niej. Autorka dokonuje pewnego rodzaju wiwisekcji, porównuje świat drzew do świata ludzi i stara się zgłębić relację jaką nawiązujemy z przyrodą poprzez drzewa. Zastanawia się nad ich stanem, odzwierciedlającym nasze społeczne uwarunkowania. Odbiera ich energię całą sobą, by później przelać na papier własne spostrzeżenia.

Niezwykle ciekawa to lektura. Pozwalająca zanurzyć się w świat, który na fenomenologicznym poziomie oddaje nasze zespolenie z naturą. Ponadto, japońska kultura oferuje nam niezwykle refleksyjną kąpiel drzewną, tak potrzebną dla naszego wewnętrznego dobrostanu. Kontemplacja drzew przypomina seans prozdrowotnej medytacji i autorce udaje się oddać w swoich esejach tę ulotną naturę lasu.

Polecam.

Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki.
Profile Image for ksiazki_moja_terapia.
39 reviews
July 14, 2025
Aya Kōda już od najmłodszych lat wychowywana była w szacunku do przyrody i uważności na jej piękno, w każdym tego słowa znaczeniu.
Zbiór jej esejów zawarty w tej publikacji to wyjątkowa i ponadczasowa lektura, choć mam wrażenie, że wrażliwość we współczesnym świecie zanika lub traktowana jest jako słabość...

🌳 Aya nie tylko opisuje swoje doświadczenia z podróży i obcowania z różnymi gatunkami drzew i w różnej ich postaci, ale również przelewa na papier osobliwe obserwacje w sposób niezwykle wysublimowany!

W jej tekstach czuć niesamowite piękno języka i ogromny szacunek do natury, z którą obcuje i tym szacunkiem i czułością zaraża czytelnika.
Liczne personifikacje pozwalają spojrzeć na opisywane przez nią piękno przyrody i drzew w sposób głęboki emocjonalnie i poczuć każde słowo, za pomocą którego opisuje z pozoru zwykły świat...
Poważanie autorki dla piękna zaklętego pod naturalnym kimonem z kory przejawia się również w jej zachwycie nad tymi mniej doskonałymi okazami przyrodniczymi - krzywymi i poskręcanymi, które wkładają dodatkowy wysiłek, by rosnąć i utrzymać się przy życiu...

🌳 Całość tego wyjątkowego tekstu zamknięta jest w przepięknej okładce, która teksturą przypomina mi właśnie pień drzewa! 😃❤️
Na brawa zasługuje również fantastyczne przełożenie tekstu przez Pana Krzysztofa Olszewskiego!
Profile Image for Katrina.
382 reviews29 followers
Review of advance copy received from NetGalley
April 2, 2026
Wasn’t quite sure where to begin with this review. Tree by Aya Kōda is certainly a unique book, and one I find rather difficult to categorise.

Part meditation on nature, part biography, Kōda looks back on her long and eventful life, remembering trees she has encountered and reflecting on the memories and emotions conjured by each meeting.

While a book such as this could easily have become overly twee, for want of a better word, Kōda’s understated writing keeps everything on point, and the very real love she had for nature shines through in a sincere and genuinely touching way.

Recommended.

With thanks to Penguin/Allen Lane for the ARC.
Profile Image for Luna.
169 reviews
August 27, 2025
Sięgnęłam po tą książkę po obejrzeniu Perfect Days (bardzo polecam!), gdyż była ona tam wspomniana, a tytułowe drzewa stanowiły ważny element w filmie i, więc uznałam, że musi mieć to drugie dno i się nie zawiodłam
Jest to zbiór esejów o drzewach i przemyśleń autorki o nich, które tworzyła przez 13 lat podróżując po Japonii by podziwiać pomniki przyrody
Czuć miłość pisarki do tych drzew i jej więź z nimi, czułam się jakbym słuchała opowieści babci o jej wycieczkach przy herbacie, przez co naprawdę świetnie i łatwo się to czyta, bardzo polecam!
Profile Image for martoushka.
92 reviews5 followers
Read
January 28, 2026
Nie umiem ocenić tej książki, mam wrażenie, że czytałam ją za szybko - chciałabym kiedyś do niej wrócić. Bywały fragmenty zachwycające, bywały takie, które mnie nudziły - ale chyba można tę książkę określić jako UPRZEJMĄ. Trochę dziwne słowo w odniesieniu do książki, ale właśnie ta uprzejmość przychodzi mi na myśl pierwsza - w tym, jak autorka opisuje roślinność, ale również swoje interakcje z ludźmi. I jeszcze ważne plusy: świetny występ, nota od tłumacza i posłowie; przepiękne wydanie; cudne ilustracje.
Profile Image for Katy Wheatley.
1,478 reviews56 followers
March 3, 2026
This is a stunning little volume. Koda writes from her old age about trees that have been meaningful to her throughout her life. Each short chapter focuses on either one tree or one type of tree. Sometimes the meanings she derives are linked with personal memories, sometimes it is the emotion that the trees evoke in her. She has a very anthropomorphic relationship with nature and it is this which I find so fascinating. I thought it might be too cute but it wasn't at all. It was charming.
Displaying 1 - 30 of 41 reviews