Jump to ratings and reviews

Na Krańce Świata

Blondynka na Kubie. Na tropach prawdy Ernesta Che Guevary

O Kubie, Fidelu Castro i słynnym Che krążą legendy, a Beata Pawlikowska wyrusza ich śladem, poznając na własnej skórze prawdziwy smak tropikalnej wyspy i obserwując, jak życie zmienia wspaniałe rewolucyjne ideały.

Dla jednych to niezwykły człowiek, lekarz i żołnierz, bohater kubańskiej rewolucji, dla innych na zawsze pozostanie mordercą. Słynny Che towarzyszy odwiedzającym Kubę turystom na każdym kroku: jest w księgarniach, na ręcznie malowanych obrazkach sprzedawanych na targowiskach, na czapkach i koszulkach, na murach i plakatach. - Kim był naprawdę? Wybrańcem losu, który poprowadził naród kubański do wolności, czy mordercą, któremu profesja lekarza pozwalała skuteczniej zabijać ludzi? - pyta polska podróżniczka i przemierza wyspę Fidela Castro z zamiarem odkrycia prawdy. W niezwykłej podróży towarzyszą jej Flegmatyczny Anglik, Szalony Hiszpan, niezliczone zastępy tajnych agentów i? dzieła Che Guevary, które czyta bez ustanku - w autobusie, na plaży, w hotelu - przekonana, że znajdzie w nich prędzej czy później rozwiązanie.

W barwnej relacji nie brakuje opisów bujnej kubańskiej przyrody, malowniczych miast i miasteczek oraz polujących na turystów mieszkańców wyspy. Dla Beaty Pawlikowskiej Kuba to wyspa tajemnic. - Nie ma tu niczego, a jednak jest wszystko. Nie ma lekarstw, ale wszyscy są zdrowi. Nie ma żywności, ale nikt nie głoduje. Nie ma pieniędzy, ale wszyscy są zamożni. Brakuje swobód obywatelskich, ale nie ma żebraków ani bezdomnych dzieci na ulicach. Każdy obywatel dostaje w pracy darmowy obiad. Każde dziecko dostaje w szkole dwa posiłki. A ludzie tak namiętnie oddają się muzyce, jak nigdzie indziej na świecie - mówi autorka.

Całość uzupełniają zdjęcia i rysunku autorstwa Beaty Pawlikowskiej.

239 pages, Hardcover

First published April 1, 2006

Loading...
Loading...

About the author

Beata Pawlikowska

167 books65 followers
Writer, traveller, journalist and a photographer.

Beata Pawlikowska is an author of several books and an independent traveller, who wends through the jungles of South America, where she lives with the Indians. Her travel experiences include Africa, both Americas, Asia and Europe, from the Himalayas, through wild savannas, jungles and oceans. She is also a photographer and writer for "National Geographic".

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (9%)
4 stars
59 (40%)
3 stars
53 (36%)
2 stars
16 (10%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Basia Bocian.
60 reviews91 followers
February 29, 2012
„Blondynka na Kubie” to przepięknie wydana, przez National Geographic, książka Beaty Pawlikowskiej. Książka, w której autorka, poza swoją podróżą na Kubę opisuje także historię wyspy, skupiając się na okresie rewolucji oraz postaci Ernesta Che Guevary. Jednym z głównych zadań tej książki, jak i samej wyprawy autorki na Kubę, było zmierzenie się z legendą „Che” i odpowiedzenie na pytanie, kim naprawdę był ten człowiek? Zimnym mordercą czy wrażliwym lekarzem?
Książkę pani Beaty przeczytałam jakieś trzy lata temu i muszę powiedzieć, że od tego czasu żadna inna książka nie wzbudziła we mnie aż tylu emocji. Negatywnych emocji, warto by dodać.

Ciężko zdecydować, od czego zacząć, zacznę, więc od początku, czyli od tytułu „Blondynka na Kubie”. Dopiero po skończonej lekturze dotarło do mnie, że tytuł był swego rodzaju ostrzeżeniem: drogi czytelniku, to nie jest książka o Kubie, to jest książka o mnie, z Kubą w tle.
O Kubie i jej mieszkańcach dowiadujemy się z tej książki bardzo mało. Aż za dużo, natomiast, dowiadujemy się za to o pani Pawlikowskiej i jej nadprzyrodzonych zdolnościach, czyniących ją tym, kim jest, czyli Podróżniczką przez duże „P”. Poza biegłą znajomością angielskiego i hiszpańskiego (czym bezustannie wprawia w osłupienie rodowitych Kubańczyków), autorkę cechuje także niezwykłe obycie, które przejawia się w każdej dziedzinie życia: od targowania ceny za pokój po krojenie ananasa na sposób tubylczy (tak, tak drogi czytelniku, ananasy na Kubie je się zupełnie inaczej, oto jak robi to pani Beata: „wprawnymi ruchami obrałam go z łupiny, pokroiłam na plastry i zjadłam”, a oto jakie robi to wrażenie: „podziękowałam oszołomionym sprzedawcom, którzy najwyraźniej po raz pierwszy widzieli w swoim miasteczku podróżującego Europejczyka, który mówił i zachowywał się jak tubylec”). Pani Beata posiada także dwa dodatkowe zmysły: szósty i siódmy! Szósty zmysł to „rodzaj instynktu, z którym przychodzimy na świat” i o ile, aby włączyć ten szósty zmysł wystarczy oderwać się od miejskiego zgiełku i pojechać do lasu czy w góry, o tyle z siódmym zmysłem sprawa jest bardziej skomplikowana, bo, jak sama autorka wyznaje, jest to „moc, którą zdobyła u Indian”.

Kolejną super mocą, którą wydaje się pani Beacie, że posiada, jest talent pisarski. Dzięki temu przekonaniu, książka obfituje w jeżące włos na głowie złote myśli, takie jak: „życie to nieustająca wędrówka po górach codzienności”, czy upiorne opisy w stylu: „po wypiciu trzeciego mojito, zobaczyłam, że do tańca przyłącza się słony wiatr znad morza i chudy koń zaprzężony do dorożki”.

Jak wspomniałam, książka jest jednak nie tylko opisem tego co spotkało panią Pawlikowską na Kubie, ale też tego co jej nie spotkało, ale o czym czytała. Znajdujemy tu parę rozdziałów poświęconych historii rewolucji, no i przede wszystkim urywki z biografii Ernesta Che Guevary, bo, dla tych co zapomnieli, celem wyprawy jest odkrycie czy Ernesto był zimnym mordercą czy wrażliwym człowiekiem.
Jeśli wydaje ci się, drogi czytelniku, że jest to pytanie retoryczne, mające być tylko przyczynkiem do dyskusji nad rewolucją, utopijnymi ideami, relatywizmem moralnym czy czymkolwiek innym, to nic bardziej mylnego. Autorka przy całej swojej poetycko-mistycznej naturze, okazuje się być też typem wyjątkowo pragmatycznym, działającym z niezwykłą skutecznością, tak więc już w połowie książki udaje jej się odpowiedzieć na to wydawałoby się trudne pytanie. Odpowiedź jest taka: Che był sympatycznym gościem, a wszyscy ludzie, którzy uważają go za mordercę, żyją w tym błędnym przekonaniu, bo ktoś, źle przetłumaczył na angielski JEDNO słowo z jego książki. Pani Beatka błąd znalazła. No i pozamiatane. Podobno następną książką będzie „Blondynka w Strefie Gazy”, w której autorka odpowie na pytanie: Jaser Arafat – sympatyczny Noblista czy podły terrorysta?

Nie wiem, co najbardziej zniesmaczyło mnie w tej książce. Myślę, że było to wszystko po trochu: absolutnie nonszalanckie podejście do tematów historycznych, połączone z obietnicą wyjaśnienia spraw dotąd niewyjaśnionych, przyprawione samouwielbieniem autorki i oblane pretensjonalnym stylem. Stworzyło to razem mieszankę zupełnie dla mnie niestrawną.
Profile Image for Mag.
461 reviews59 followers
December 21, 2009
I've been fascinated by Cuba ever since I went there this March. This book is a travelogue with a good historical and political background written by a female Polish journalist. It's a good analysis of the situation in Cuba by somebody who has lived in a similar political system and understands the problems and apparent paradoxes of the life there. Some info gets repeated in different chapters since, I guess, they were newspaper articles first, and could have been edited out. Otherwise an enlightening and entertaining read with an unmistakable female touch. Great photographs by the author.I think it's available in Polish only.
Profile Image for Rozalka.
48 reviews
August 31, 2023
Coś jest w reportażach pani Beaty - uwielbiam je! Bardzo podobało mi się jak ta książka łączy ciekawą podróż i przygody podróżników, razem z przeplatanym wątkiem historycznym Kuby. Naprawdę wiele wyniosłam z tej książki, dowiedziałam się wielu ciekawych faktów, które na pewno ze mną zostaną. Przedstawia zupełnie inną stronę Kuby jak i samego podróżowania.
Profile Image for Anna.
3,523 reviews197 followers
April 29, 2012
Przyjemna książeczka pokazująca zupełnie inną stronę Kuby. Nie tą z wycieczek typu all inclusive, ale powszednią i zaskakującą dla zwykłego turysty.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews