Linie kolejnych podziałów wyznaczają rytm naszego życia. Coraz częściej okopujemy się na z góry przyjętych pozycjach, gotowi bronić ich za wszelką cenę. Przekonani przekonują tylko przekonanych, a ci, którzy wychodzą z propozycją dialogu, traktowani są w najlepszym razie jak pożyteczni idioci. Czy faktycznie jesteśmy skazani na polsko-polskie przepychanki?
To zależy.
Bo jeśli przyjrzymy się sobie bliżej, okazuje się, że jesteśmy do siebie zaskakująco podobni. Podatni na manipulację, skłonni do emocjonalnego reagowania, chętniej ufamy „swoim” niż „innym” – zwłaszcza w sieci. Padamy ofiarami nie własnych krwiożerczych instynktów, ale akcji umiejętnie rozkręcanych przez polityków, spin doktorów i wszystkich, którzy chcą nas wykorzystać do własnych celów. Jak się przed tym bronić?
Szymon Pękala, publicysta i twórca kanałów Wojna Idei oraz Szymon mówi, podaje bardzo prosty sposób. Na każde pytanie odpowiadaj: to zależy… – a potem dokładnie przemyśl sprawę. Trzymaj się faktów. Nie ulegaj emocjom. Nie szufladkuj. Rozmawiaj z ludźmi, z którymi się nie zgadzasz. Nie podążaj za tłumem. I, no właśnie – myśl po swojemu.
Przyjemna lektura, miło poczytać człowieka, który używa szarych komórek do składania na nowo pewnych koncepcji. To co mi osobiście tutaj szwankuje to pewne lapsusy językowe, co może jest czepialstwem, a innych nie zaboli np dawno nieczytane słowo wpierw. I inne takie dziwne wyrazy z mowy potocznej. Sama idea wezwania do bardziej wyważonej debaty w internecie się broni. W miarę zgrabnie zarysowane idee i pomysły na nazywanie rzeczy, jednak w tym wszystkim czegoś mi brakuje. Ująłbym to w ten sposób, że czuję intuicyjnie, że jednak pisał tę książkę biały mężczyzna, do tego programista i yotuber, co mam wrażenie wbudza we mnie uczucie, że taka osoba jest mocno daleko od realnych problemów tego świata. No i tu się zrobił taki jakby przytyk osobisty i samouwikłanie w stereotypy, ale jak sam autor zaznacza w książce, czasami warto przejść na drugą stronę ulicy gdy się wieczorem mija dwóch koksów. To tak trochę jest ze mną dzisiaj kiedy słucham ludzi z branż tak bardzo oddalonych od realnego życia, tak daleko od przyziemnych, prozaicznych młotków i gładzi szpachlowych. No zdaję sobie sprawę, że to niesprawiedliwe i oceniające, ale jakoś tak mam. Podsumowując, książka dość udana, jak na debiut (?). Napisana zwięźle, zrozumiałym dla zwykłego zjadacza kotletów schabowych językiem, ale chyba nic w niej odkrywczego dla średnio odczytanej i w miarę umocowanej w rzeczywistości (nie wirtualnej) osoby. Dałbym takie 3+/5. To chyba całkiem nieźle? Spodziewałem się po tej książce dużo mniej :)
Fresh and accessible guide to critical thinking. The author emphasizes that answers to controversial questions should always begin with “It depends what you mean,” promoting a humorous philosophy he calls “tozależyzm” (“depends-ism”).
Pękala encourages readers to question their own beliefs, seek dialogue rather than polarization, and avoid black-and-white thinking—especially on social and political topics. The book is approachable and full of practical examples, making it especially useful for younger readers or anyone new to critical thinking.
While it may seem basic to those familiar with philosophy or social science, it’s a great starting point for self-reflection and healthier debates.
Ksiazka podpowiada jak unikac radykalizowania sie i jak rozmawiac o polityce czy innych kwestiach spolecznych. Nie jest jakas niesamowita i nie odkrywa life hackow o ktorych nigdy by sie nie pomyslalo, ale mysle ze czasem uslyszenie czegos oczywistego pomaga sie stosowac do tego.
Książka moim zdaniem bardzo dobra, z pewnym zastrzeżeniem. Dla osób starszych oraz w jakimś stopniu zainteresowanych socjologią, religią i polityką raczej nie będzie żadnym odkryciem, raczej powtarzającymi się teoriami, definicjami i frazesami w odniesieniu do najnowszych wydarzeń sprzed kilku lat. Natomiast jest to świetna pozycja dla młodych. Książka stara się pokazać to, że na skomplikowane pytania nie ma prostych odpowiedzi oraz na złożone sprawy nie ma łatwych rozwiązań. Książka pokazuje przykłady na niektórych konfliktowych płaszczyznach w Polsce, gdzie tworzą się podziały, jak trudno jest odnaleźć prawdę oraz jak często ulegamy stereotypom, uprzedzeniom oraz niechęcią do grup społecznych o odmiennych dla nas poglądach. Ocena 9/10. Język prosty, przystępny z wyjaśnieniami pojęć. Książka na duży plus. Wiek docelowy czytelników moim zdaniem to 15-25 lat.
Genialna. Dokładnie taka książka, jakiej potrzebowałam na ten czas. Czyta się szybko i z zaangażowaniem. Do tego niesie ze sobą mądre przesłanie w świecie, w którym coraz trudniej ludziom się ze sobą dogadać. Nic dziwnego, że ta książka osiągnęła tak dobry wynik sprzedażowy.