Religijna, konserwatywna, homofobiczna propaganda okraszona psychologicznymi zwrotami do czytelnika mającymi na celu zawiązanie z nim więzi, by czuł się ważny i wtajemniczony.
A ten kres nadchodzi, nadchodzi i jakoś nadejść nie może (od 15 lat, bo książka z 1994). Nie wiem, może i autor ma rację w niektórych sprawach ale nie mam możliwości tego zweryfikować (skąd mam wiedzieć jaki jest na prawdę dług USA?).
Noo, te chipy... autor wspomina że dojdzie do wszczepienia chipów. A na jakiejś stronie (bardzo podobnej treścią do tej książki) przeczytałem, że jakieśtam badania dowiodły, że najlepszymi miejscami na wszczepienie chipa są czoło i prawa ręka co niby potwierdza treść Apokalipsy Św. Jana. jak dla mnie to jest śmieszne, bo czym niby tak bardzo różni się ręka prawa od lewej? a ponadto (i to nie ja zauważyłem) cokolwiek można by wszczepić w ciało człowieka, należałoby wszczepić w miejsca gdzie jest gruba tkanka tłuszczowa (a nie czoło - co za pomysł).
Jednakże po tym co przeczytałem mogę stwierdzić, że teorie spiskowe ewoluują - w dzisiejszych czasach wywalono z nich otoczkę religijną (na ile się dało), pewnie żeby zjednać sobie także niewierzących. Myślę, że takie teorie tworzą ludzie, którym nie podoba się kierunek, w którym zmierza świat -> społeczeństwo bezpaństwowe z ogólnoświatowym rządem i większa swoboda moralna. Mnie się podoba. Jeśli to ma być ten "nowy ład świata", to jestem za.