Christopher Berry - Dee jak zwykle zachował swój poziom i ponownie zabrał nas w mroczną podróż po umyśle samego zła.
🖤Mistrzów grozy jest masa… mogłabym tutaj przytoczyć samego króla (King) albo moją nowo odkrytą miłość (Hendrix) … ale zdałam sobie sprawę, że to są mistrzowie fikcyjnej grozy…. a co z tą prawdziwą?
🖤Christopher Berry-Dee to autor, który spojrzał prawdziwej grozi w oczy. Jego książki są chyba najbliższym podejściem do realnego zagrożenia jakie może mieć czytelnik. Jego najnowsza książka opowiada o przypadkach nietypowych przestępców… te przypadki, bo ciężko jest ich nazwać ludźmi, są w pełni pozbawieni człowieczeństwa, moralności czy jakichkolwiek ludzkich odruchów.
🖤Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat ~ to kolejna pozycja tej serii, gdzie autor zabiera czytelnika na spotkanie z samym złem wcielonym. Jak zwykle nie koloryzuje, nie oszczędza nas przy tym, ale jednocześnie nie są to nudne teksty biograficzne, które mógłby się nam kojarzyć z notatkami na lekcje historii. Autor dokłada nam do tych wywiadów oraz swoich przeżyć inteligentne komentarze. Dostajemy cytaty z zeznań, urywki z gzet itp…
🖤Gorąco polecam nie tylo te pozycje, ale i całą serie. Zapewnia moc wrażeń i sok adrenaliny niż niejeden serial dokumentalny z Netflix. Szokujące, mroczne, a jednak człowieka do tego ciągnie…. Śmieszna jest nasza natura
Christopher Berry-Dee wraca z kolejną książką z serii ,,Rozmowy z seryjnymi mordercami”. Tym razem ,,Głosy zza krat” opisują historie: Johna Robinsona, Melanie McGuire, Phillipa Jablonskiego, Keitha Jespersona, Vivy Nasha i Micheala Rossa. Autor prezentuje nam pięć nowych historii i jedną, którą miałam okazję poznać w pierwszej części z jego cyklu.
Po raz kolejny mam problem z twórczością autora. Z jednej strony bardzo ciekawi mnie to, co w swojej korespondencji próbują przekazać zwyrodnialcy: jak tłumaczą swoje okrutne zachowanie (często zasłaniając się trudnym dzieciństwem) lub jak wypierają się wszystkiego tego, co zrobili. Nie często ma się okazje ,,poznać” mordercę z jego własnych słów, a to właśnie w swoich książkach umożliwia Berry-Dee.
Z drugiej strony, ostatnio częściej sięgam po tematykę true crime i w porównaniu do książek, które ostatnio na ten temat przeczytałam, ,,Głosy zza krat” wypadają blado. Bardzo blado. Maniera autora, który pozwala sobie na wplatanie między historie dużej ilości własnych komentarzy jest trochę irytująca i nie na miejscu…
Tytułowych rozmów nie jest za wiele, a historie morderców są opisywane w bardzo chaotyczny sposób. Z całej książki mogę wskazać dwa rozdziały, które czytało mi się przyjemnie i które były bez zarzutu. Jeżeli nie mieliście okazji jeszcze poznać książek autora – możecie przekonać się, czy to coś dla was. Jeżeli jednak, tak jak ja, chcecie mu dać kolejną szansę to obawiam się, że się rozczarujecie!
,,Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat" to kolejna część serii ,,Rozmów z seryjnymi mordercami" autorstwa Christophera Berry'ego- Dee. Tym razem autor przedstawia historie krwawych morderstw Johna Edwarda Robinsona- pana niewolnic, Melanie Lynn Mcguire- "królowej śniegu", Phillipa Carla Jablonsky'ego- kanibala, Keitha Huntera Jespersona- "uśmiechniętej buźki", Vivy Leroy Nasha- najstarszego więźnia w celi śmierci i Michaela Bruce'a Ross'a- mordercy z poboczy szos. Ich wszystkich łączy jedno: wszyscy są seryjnymi mordercami, jednak każdy z nich miał inne motywy. I właśnie o tym jest ta książka- o seryjnych mordercach, ich psychice, ich motywach oraz ich ofiarach. ,,Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat" jest pierwszą książką literatury faktu jaką przeczytałam... Tak, możecie mi nie wierzyć, ale naprawdę. Książka ma kilka minusów, jednak przeważają zdecydowanie plusy. Można powiedzieć, że miło się zaskoczyłam. Styl pisania autora absolutnie skradł moje serce, przez co teraz zastanawiam się, czy nie wydać kolejnych pieniędzy i nie kupić poprzednich części z tej serii. W niektórych momentach dosłownie miałam ochotę wybuchnąć śmiechem (nie, nie mówię tu w tym momencie o opisach krwawych morderstw), co jest nie lada wyzwaniem przy opisywanym przez Christophera temacie. Jednak mimo to książka w niektórych momentach była po prostu nudna i strasznie mi się ciągnęła, przez co czytałam ją dość długo. Jednak zdecydowanie mogę powiedzieć, że wciągnęłam się w niektóre historie i chciałam poznawać dalsze historie życiowe przedstawionych morderców. Bardzo ważne jest również to, że super, że autor nie pomijał krwawych, czy obrzydliwych scen i opisywał je takimi, jakie są. "Bez cenzury". Dzięki temu mogłam poznać historie morderców od podszewki, a w połączeniu z analizą ich psychiki przeprowadzoną przez autora, mogłam starać się zrozumieć ich motywy. I tak oto ,,Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat" zapoczątkowały moją przygodę z literaturą faktu...
Szósty tom serii Christophera Berry’ego-Dee trafił w moje rączki i miałam okazję go błyskawicznie przeczytać. Uwielbiam to, jak autor prowadzi swoje książki, uważam, że ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania (nawet, jeśli pisze o takich sprawach).
Pierwszym, co zrobiłam przed rozpoczęciem książki, było sprawdzenie, czy znów powtarzał historię, ale, o dziwo, tym razem tylko jedna z nich już się pojawiła. Mimo to była poszerzona o listy, które nadały całej historii nowego poziomu.
Dużą częścią książki były właśnie listy pisane głównie przez skazanych. Dzięki nim w inny sposób można spojrzeć na psychiki morderców i zobaczyć, co oni mają „w głowach”. Czasami czytanie tych listów było ciężkie, obrzydliwe, a jednocześnie bardzo fascynujące. Uważam, że ta książka bardzo na tych listach zyskuje i je urozmaica, bo nareszcie nie ma ciągłego przepisywania tych samych zdań.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą częścią i nie żałuję ani chwili przy niej. Dowiedziałam się o nowych mrocznych sprawach, które zostały rzetelnie opisane i przygotowane bez zbędnego przeciągania. Ani razu nie miałam wrażenia, że to, co czytam, jest nudne, czy niepotrzebne.
Szczerze polecam ten tom, jazda bez trzymanki z mrocznymi zbrodniami (choć czasami nie wiedziałam, dlaczego ktoś otrzymał miano „seryjnego” mordercy) i fascynującą psychiką przestępców. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Tak naprawdę niewiele tych rozmów w "Rozmowach z seryjnymi mordercami", książka to podstawowa biografia kilku przestępców, suche fakty na ich temat i jakieś pojedyncze wycinki z ich wypowiedzi.
Nie podobają mi się dygresje autora i prowadzona przez niego narracja, nie podoba mi się, że wiele w tym wszystkim jego bardzo stronniczych wypowiedzi. I nie podoba mi się publiczne wychwalanie oraz usprawiedliwianie seryjnych morderców, którzy zostali sprawiedliwie skazani.
"Zabił policjanta i zastrzelił ekspedienta ze sklepu jubilerskiego w trakcie nieudanej próby rabunku. Doszło do tragedii, zginęło dwóch ludzi, nic nie ukoi bólu i cierpienia ich bliskich. Mimo to Nash nie powinien przebywać w celu śmierci... Odsiedział karę, a jeśli na świecie istnieje przebaczenie i współczucie, z pewnością na nie zasługuje."
Myślę, że takie słowa nie miały prawa paść w tym reportażu. A to, czy morderca zasługuje na przebaczenie, na pewno nie jest kwestią do rozstrzygnięcia przez pisarza, a przez rodziny jego ofiar.
Dla mnie 3 rozdziały były warte uwagi i naprawdę ciekawe, podsumowanie też mnie zaciekawiło (szczególnie relacja kobiety która korespondowała z jednym z zabójców). Gdyby nie ostatni rozdział, pewnie nie sięgnęłabym po inne książki tego autora, ale po nim myślę że dam jeszcze kiedyś w przyszłości szanse
Bardzo dobra książka dla osób interesujących się tematem. Napisana w bardzo przyjemny sposób, dzięki czemu czyta się dobrze i szybko, same historie ciekawe. Na pewno sięgnę też po inne książki z tego cyklu.
moja opinia: Christopher Berry-Dee przedstawił w tej książce coś czego mi od dawna brakowało w m.in. podcastach kryminalnych itd. czyli przemyśleń i słów samych skazanych. Korespondecja autora ze skazanymi + komentarze autora + cięty i sarkastyczny w pewnych momentach humor Christphera nadały tej książce przyjemnego flow w czytaniu. Czytało się ją lekko mimo tak ciężkiego tematu. Jeśli interesuje was tematyka true crime to jak najbardziej książka jest dla was. Ogólnie oceniam ją na 3 gwiazdki, jednakże właśnie specyfika Christophera i jego komentarze podwyższają moją ocenę do 4 gwiazdek