Jump to ratings and reviews

Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe

Wybór ponadczasowy


Czyta wszystko. Od Gimnastyki dla kobiet w czasie ciąży i połogu przez leksykony produktów spożywczych po Historię Bliskiego Wschodu w starożytności. O przeczytanych „dziełach” rozprawia w felietonach przez lata publikowanych na łamach prasy. Dowcipne, innym razem błyskotliwie złośliwe teksty w połączeniu ze słynnymi wyklejankami są intrygującym portretem Szymborskiej. W jej wyborach lekturowych odbija się świat i zmiana, jaka zachodzi w niej samej. W latach 70. jeszcze z lekkim sceptycyzmem prosi czytelnika, by nie zaliczał jej do „wojujących feministek”. W 90. już z wyraźnym zadowoleniem zauważa, że „feminizm jest na czasie”. Z pełnym rozmysłem nazywa „piekłem kobiet” dwór Ludwika XIV. Innym razem żałuje, że w języku zanikły feminatywy i czeka na kogoś, kogo uściska za nazwanie jej „panią redaktorką”. Autorski wybór Jacka Dehnela uwydatnia ponadczasowość Lektur nadobowiązkowych Wisławy Szymborskiej, wciąż uderzająco aktualnych.

512 pages, Hardcover

First published October 11, 2021

Loading...
Loading...

About the author

Wisława Szymborska

237 books1,635 followers
Wisława Szymborska (Polish pronunciation: [vʲisˈwava ʂɨmˈbɔrska], born July 2, 1923 in Kórnik, Poland) is a Polish poet, essayist, and translator. She was awarded the 1996 Nobel Prize in Literature. In Poland, her books reach sales rivaling prominent prose authors—although she once remarked in a poem entitled "Some like poetry" [Niektórzy lubią poezję] that no more than two out of a thousand people care for the art.

Szymborska frequently employs literary devices such as irony, paradox, contradiction, and understatement, to illuminate philosophical themes and obsessions. Szymborska's compact poems often conjure large existential puzzles, touching on issues of ethical import, and reflecting on the condition of people both as individuals and as members of human society. Szymborska's style is succinct and marked by introspection and wit.

Szymborska's reputation rests on a relatively small body of work: she has not published more than 250 poems to date. She is often described as modest to the point of shyness[citation needed]. She has long been cherished by Polish literary contemporaries (including Czesław Miłosz) and her poetry has been set to music by Zbigniew Preisner. Szymborska became better known internationally after she was awarded the 1996 Nobel Prize. Szymborska's work has been translated into many European languages, as well as into Arabic, Hebrew, Japanese and Chinese.

In 1931, Szymborska's family moved to Kraków. She has been linked with this city, where she studied, worked.

When World War II broke out in 1939, she continued her education in underground lessons. From 1943, she worked as a railroad employee and managed to avoid being deported to Germany as a forced labourer. It was during this time that her career as an artist began with illustrations for an English-language textbook. She also began writing stories and occasional poems.

Beginning in 1945, Szymborska took up studies of Polish language and literature before switching to sociology at the Jagiellonian University in Kraków. There she soon became involved in the local writing scene, and met and was influenced by Czesław Miłosz. In March 1945, she published her first poem Szukam słowa ("I seek the word") in the daily paper Dziennik Polski; her poems continued to be published in various newspapers and periodicals for a number of years. In 1948 she quit her studies without a degree, due to her poor financial circumstances; the same year, she married poet Adam Włodek, whom she divorced in 1954. At that time, she was working as a secretary for an educational biweekly magazine as well as an illustrator.

During Stalinism in Poland in 1953 she participated in the defamation of Catholic priests from Kraków who were groundlessly condemned by the ruling Communists to death.[1] Her first book was to be published in 1949, but did not pass censorship as it "did not meet socialist requirements." Like many other intellectuals in post-war Poland, however, Szymborska remained loyal to the PRL official ideology early in her career, signing political petitions and praising Stalin, Lenin and the realities of socialism. This attitude is seen in her debut collection Dlatego żyjemy ("That is what we are living for"), containing the poems Lenin and Młodzieży budującej Nową Hutę ("For the Youth that Builds Nowa Huta"), about the construction of a Stalinist industrial town near Kraków. She also became a member of the ruling Polish United Workers' Party.

Like many Polish intellectuals initially close to the official party line, Szymborska gradually grew estranged from socialist ideology and renounced her earlier political work. Although she did not officially leave the party until 1966, she began to establish contacts with dissidents. As early as 1957, she befriended Jerzy Giedroyc, the editor of the influential Paris-based emigré journal Kultura, to which she also contributed. In 1964 s

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (60%)
4 stars
14 (34%)
3 stars
2 (4%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,499 followers
October 11, 2021
Nie chciała Szymborska, by w księgarniach czytelnicy pytali o “Szczegóły” Szymborskiej*, to teraz mogą rozpytywać o “ćwiartkę” Noblistki.

Los urokliwie zakpił z poetki, podobnie jak ona kpi, ironizuje i z pewnością chichocze nad dziełami opisywanymi w “Lekturach nadobowiązkowych”, których sprawny wybór przygotował Jacek Dehnel.

Po co kolejne wydanie, skoro kilka lat temu w księgarniach znalazły się “Lektury…” w pełnej, liczącej 800 stron, krasie?

Zebranych po prostu nie dało się czytać. Można było podczytywać, na wyrywki, ale po kolei przez kilka miesięcy, no jest to zadanie dla najwytrwalszych, raczej dla szymborskologów niż kogoś, kto po prostu chce mieć przyjemność z lektury.

Ma rację Dehnel, gdy pisze we wstępie, że felieton to “forma zdecydowanie przyjemnościowa”, pełniąca w lekturze funkcję deserów. “Posiłek złożony wyłącznie z aperitifów i deserów może doprowadzić do mdłości” - pisze autor wyboru.

Oczywista oczywistość, ale jakże mnie to rozbawiło, gdy sięgnąłem po kurzącą się i żółknącą księgę “Lektur nadobowiązkowych” i odkryłem, że w ich niezbyt obowiązkowej lekturze dotarłem do… ćwiartki. Wybór jest konieczny, bo erudycja i błyskotliwość w swojej masie bywają przytłaczające. “Ćwiartka Szymborskiej” nam się zatem należy. A do tego ćwiartka tak fantastycznie wydana - Oksana Shmygol pięknie skomponowała okładkę, a w środku - obok tekstów rzecz jasna - znajdziemy niepublikowane dotąd wyklejanki autorki “Kota w pustym mieszkaniu”.
Szymborskiej pozazdrościć może recenzent, że mogła sobie na etacie czytać to, co upolowała w księgarni i co spłynęło na jej redaktorskie biurko. Od podręcznika pisma chińskiego, po “Próby” Montaigne’a. Czasy reglamentacji i państwowych posad, choć skromne i liche, miewały dobre momenty.

Jakiś czas temu przez profile kilku poetów i poetek przetoczyła się dyskusja o tym jak uratować polską krytykę literacką (przed kim ta krytyka miałaby być ratowana już nie wspomniano) i jednym z pomysłów, przyjętym całkowicie na poważnie i bez szydery, było utworzenie stanowiska krytyka na etacie, zatrudnionego przez właściwą bibliotekę wojewódzką.

Z rozczuleniem myślałem o tych szesnastu krytykach i krytyczkach, którzy w pocie czoła codziennie siadaliby do lektury i pisali wojewódzkie krytyki. A gdyby ten pomysł chwycił i kiełkował? Gdyby powstały oddziały krytyczne w bibliotekach miejskich? Gdyby sołtysi, burmistrzynie, prezydenci też zapragnęli mieć swoich w bibliotekach niewojewódzkiej rangi? W końcu polska literatura byłaby odpowiednio skrytykowana. Możliwe, że w tym mrowiu krytyków i krytyczek znalazłby się jakiś talent na miarę autorki “Lektur nadobowiązkowych”, choć wątpię, czy wolność wyboru lektur byłaby podobna.

Słowo “burmistrzyni” podkreśla mi edytor tekstu, choć Noblistka pewnie by je zaakceptowała, pisała bowiem w felietonie o wyborze “Nikt nie rodzi się kobietą”” - “(...) tylko formy męskie uważa się powszechnie za gwarancję zawodowej kompetencji” i wspomina, że “jeden jedyny raz ktoś odważył się napisać do mnie “Pani Redaktorko””. - Chciałam mu paść w ramiona - komentuje. Omawiany wybór ukazał się w 1982 roku, niestety z wyboru, który Państwu wklejam w fotografii barwnej, nie sposób dociec, kiedy felietonistka pisała te jakże ważne słowa, bo adresów bibliograficznych nam poskąpiono. A przecież były to czasy, gdy autorka sięgała po książki często niezgodnie z kolejnością ich ukazywania się.

Czasy niedoboru towarów były niekiedy czasami niedoboru wyobraźni. Przynajmniej tak można wnioskować z felietonu poświęconego “Kuchniom Dalekiego Wschodu” Ewy. M. Szczęsnej, w którym to dziele autorka bądź redakcja zaproponowały polskie zamienniki składników. Gdy na rynku brak pędów bambusa, po rzepę idź. Chińskie grzyby zastąpiono pieczarką, a całość Szymborska komentuje: “ukazała się książka, która nie zaspokaja ani bezinteresownej ciekawości, ani apetytu”. To dobre podsumowanie niejednej książki kucharskiej, ale też niejednej książki prozatorskiej czy poetyckiej.

Czy wybór Jacka Dehnela jest słuszny i sprawiedliwy? Wykrajanie ćwiartki Szymborskiej nie jest wdzięcznym zadaniem, a chirurgiczna precyzja raczej niemożliwa, bo materia felietonów jest niezwykle żywa i żwawa. Przyznać trzeba, że autor “Matki Makareny”** zwrócił uwagę na najbardziej poetyckie (“lubię ptaki za ich latanie i nielatanie), ale też złośliwe i zaskakujące teksty Szymborskiej. Więcej tu zatem felietonów powstałych na kanwie lektur popularnonaukowych, ze szczególnym uwzględnieniem tych traktujących o przyrodzie.

Po lekturze książki Elżbiety Burakowskiej “Wszystko o delifnach”, Szymborska napisała felieton-list do tej “beztroskiej dziatwy morza”. Stwierdza w nim z charakterystyczną dla siebie brutalnością:

“(...) moje przemiłe, nie gniewajcie się za to, co teraz powiem: Wasza inteligencja ma swoje granice, a jej kresem jest ufność, jaką darzycie nasz gatunek”.

Szymborska w swojej “ćwiartce” jawi się jako ekolożka u progu antropocenu, feministka wspominająca dawne, feminatywne czasy, ale też humanistka, która uważa, że każdy może na swoją miarę pojąć świat fizyki czy chemii. I zaskakującą, jak wtedy, gdy w połowie lat 70. (chyba, przypomnę o braku sensownej bibliografii) pisze że pod koniec stulecia będziemy “nieruchawą masą ludzką wpatrzoną w trójwymiarowe filmy”. Wieszczka!

Czyta się “lektury nadobowiązkowe” z przyjemnością, którą zawsze daje obcowanie z językowym bogactwem i wirtuozerią, ale też przerażeniem i smutną refleksją na temat ludzkiej natury. Ale żeby na koniec nie było tak smutno (zabawnie będzie jeszcze w przypisach), zacytuję Szymborską:

“Bądźmy więc dobrej myśli i tylko fryzury doprowadźmy do ładu".

* “Szczegóły” były jednym z wariantów tytułu tomu poetyckiego poetki, jednak autorka sprzeciwiła się z obawy przed czytelnikami szperającymi po księgarnianych półkach w poszukiwaniu szczegółów Szymborskiej

** Matka była Makryna, ale ten lapsus, który ktoś gdzieś popełnił, zawsze mnie bawi, choć nie wiem, czy wciąż bawi Jacka Dehnela.
Profile Image for Ania z Krainy Dwóch Wiązów.
41 reviews2 followers
April 3, 2022
Lektura "Ćwiartki" nie powiem, że była łatwa, ale niesamowicie satysfakcjonująca. Po przeczytaniu jej wszytskich wyjątkowych w przekazie felietonów, utworzył się w mojej głowie jej portret psychologiczny. Szymborską uważam za niesamowicie inteligentną, kompetentną i asertywną autorkę. Ta książka nasyciła u mnie potrzebę poznawania więcej jej prozy, co napewno spełnię. Reasumując serdecznie polecam, gdyż uważam za niezwykle ważne poznawanie pióra Naszej utalentowanej noblistki.
Profile Image for Vera.
26 reviews3 followers
January 17, 2022
To co najbardziej uderza i zachwyca w ,,Ćwiartce Szymborskiej” to szczerość autorki co do komentowanych książek poparta jej ogromną wiedzą, bo nie trzeba nikomu tłumaczyć, że Szymborska ma niewątpliwy, wielki autorytet w dziedzinie literaturoznawstwa, a jej czytelnicze wybory zaskakują na każdym kroku.

Felietony o przeczytanych lekturach, które przez wiele lat ukazywały się w prasie są pełne humoru, ale też informacji z niezliczonych dziedzin, dzięki czemu mam wrażenie jakbym przeczytała świetnie napisaną encyklopedię, jakby jej autorka otworzyła mi okno na nieznany, piękny świat.

Jak pisze we wstępie Jacek Dehnel:
,,Są tu dzieła wybitne i epokowe (które powszechnie zalicza się do lektur jednak obowiązkowych), jak Tragedie Eurypidesa, Pieś-ni Safony czy Upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie Gibbona. Są mniej lub bardziej niszowe antologie, roz- maite słowniki, są pamiętniki i biografie, poezja. Wresz- cie książkowe kurioza, jak poradniki: 100 minut dla urody, Gimnastyka dla kobiet w czasie ciąży i połogu, Jak stać się silnym i sprawnym, Tapetowanie mieszkań, Kamienie szla- chetne – zdobią i leczą*. Bywa też, że z braku laku recenzuje cokolwiek („książka [...] ponadto ma tę wadę, już zupełnie nie zawinioną, że jej temat mało mnie w tej chwili obchodzi. Niestety, z książek, na które miałabym większą ochotę, ani jednej w księgarni nie było”). Ale przecież i z takiej lektury potrafi wycisnąć solidną porcję rzetelnych refleksji.”

I właśnie to mnie chyba zachwyciło w książce najbardziej, że Szymborska potrafi stworzyć temat z niczego, potrafi zainteresować dosłownie wszystkim, a do tego rozbawić argumentami i ukołysać erudycją tak wielką, że chce się więcej i więcej.

Zdecydowanie jest to lektura obowiązkowa dla fanów twórczości Szymborskiej, którzy mają ochotę zbliżyć się do jej estetyki, sposobu w jaki formułowała myśli, z jak wielką czułością patrzyła na wszystko co wokół, a skrócona forma wydanych kilka lat temu ,,Lektur nadobowiązkowych” zdecydowanie temu sprzyja.
83 reviews
April 28, 2024
Co to była za dama! Bo chyba tylko damą można nazwać kobietę, która w felietonach z których każdy ma zaledwie po dwie stronniczki potrafiła zawrzeć tyle humoru i inteligencji.
Profile Image for Gustav.
70 reviews2 followers
January 20, 2022
Każdy ze 150 felietonów - recenzji zebranych w ,,Ćwiartce" przez Jacka Dehnela wywołał na mojej twarzy uśmiech. Nie było, nie ma i raczej już nie będzie w świecie nikogo, kto tak jak Szymborska pisząc o przeczytanych książkach, a choćby i pisząc o brunatnych pajączkach potrafił(a)by tak pięknie spuentować - uderzyć prosto w punkt jakiejś prostej prawdy o ludzkości. Nieważne czy przeczytała akurat książkę z bajkami Eskimosów, piśmie chińskim, warzywach czy Arystotelesie - w każdej z nich znalazła coś pięknego, punkt zaczepienia, o który opierała swoje krótkie, konkretne opinie.
Cieszę się, że spuścizna W.S. jest tak wielka, że nowe odkrycia jej tekstów wciąż mnie zaskakują. Największym jednak zaskoczeniem, oprócz wydanych jakiś czas temu debiutanckich, wczesnych wierszy noblistki jest właśnie ,,Ćwiartka".
Przeczytałem ją z rozkoszą i chcę więcej! Z niecierpliwością czekam więc na dostawę ,,Lektur nadobowiązkowych" w całości. Jak ja mogłem to przegapić!
Dla fanów dzieł i jak to sama mówiła ,,wierszyków" Szymborskiej, miłośników literatury i tych rozsmakowanych w różnorodności świata - polecam.

Profile Image for Tamar.
24 reviews
January 26, 2022
,,Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe" to mniejsza część felietonów wydanych w całości kilka lat wcześniej przez Wydawnictwo Znak. Myślę, że zabieg wybrania 150 z nich był pomysłem świetnym, bo gabaryt dzieła poprzedniego przeraziłby niejednego, nawet najbardziej zatwardziałego fana twórczości noblistki, co też się stało nawet w przypadku Jacka Dehnela - winowajcy takiego, a nie innego wyboru tekstów opublikowanego w ,,Ćwiartce".
Jest to książka niewymownie piękna, napisana z niewiarygodną wrażliwością, miłością do książek, autorów, bohaterów i treści wszelakich, na każdym kroku zaskakujących.
Jest to również pozycja oferująca wiedzę niedostępną nigdzie indziej, wiedzę o lustrach, motylach, fizyce (sic!), dawnych czasach, dworach, imperium bizantyjskiego, obyczajów, kobiecych pragnień. Słowem, każdy znajdzie tu coś dla siebie i bez wątpienia każdy nieraz się do książki uśmiechnie, nie tylko na widok tej uroczej okładki. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że takie książki wciąż się publikuje - niekomercyjne, wyjątkowe, napisane przez najlepszych z najlepszych.
Profile Image for Bookerest.
23 reviews2 followers
February 8, 2022
Według własnej zasady Szymborskiej, że najpiękniejszą zabawą, jaką sobie wymyśliła ludzkość jest czytanie, noblistka daje piękny przykład tego, jakim warto być czytelnikiem. Sama była dosłownie molem książkowym, pożerała wszystko co wpadło w jej ręce - wachlarz tytułów zebranych w tej książce jest oszałamiający, wiele z nich mnie zaskoczyło, a wiele wskoczyło na moją listę do przeczytania, ale to co zachwyciło mnie tu najbardziej to jej poczucie humoru, absolutnie unikalne! Zjadliwość godna najbardziej surowych krytyków, ale zawsze podana w sosie eleganckiej uprzejmości. Zdecydowanie warto sięgać po dzieła noblistki - czy to poezje, czy felietony, bo zawsze ma ona w zanadrzu językowego asa!
Cieszę się, że jestem w posiadaniu tej pozycji, szybko stała się moją ulubioną, taką do której chce się wracać, by jeszcze raz przeczytać o przewrotnym procesie sądowym Apulejusza albo o dyskryminacji gąsienic ponad motylami, piramidach i romansach. Z przypadku, w wolnej chwili, bo ,,Ćwiartka" ma moc natychmiastowej poprawy humoru.

Profile Image for Alaska.
72 reviews
August 29, 2022
Bardzo fajna książka. Niesamowite w przekazie felietony Szymborskiej, w których często ironizuje. Od dawna już chciałam przeczytać coś co wyszło spod pióra owej Noblistki. Padło na tą lekturę, w której faktycznie ukazała się ćwiartka jej twórczości felietonowej. Po tej lekturze mogę powiedzieć na pewno, że bardzo spodobał mi się styl Szymborskiej, ponieważ jest to kobieta bardzo inteligentna i asertywna. Polecam.
Profile Image for Cztery Strony  Prozy .
114 reviews
February 5, 2023
Twórczość Wisławy Szymborskiej jest dla mnie o tyle wyjątkowa i ważna, że cokolwiek napisała trafia w moją estetykę i chcę do tego wracać. W jej roku na pewno nie raz to zrobię. Ten wybór jest przeznaczony dla osób, które są przerażone wielkością "Wszystkich lektur nadobowiązkowych", a jednak chcą ich spróbować w spójnej formie. Myślę, że warto!
Profile Image for Bea.
17 reviews
June 19, 2022
Moja ulubiona książka w tym roku.
ULUBIONA.
Profile Image for Dorota Jaworska.
18 reviews
May 9, 2026
Zakochałam się w stylu pisania Wisławy, poczucia humoru i uważniej obserwacji świata, z czułością i wrażliwością.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews