W moim wpisie na temat rekomendowanych przeze mnie książek nt. negocjacji napisałem:
"Zdecydowana większość ludzi, którzy stąpają po ziemi, nigdy nie podejmie negocjacji. Nieliczni, którzy kiedykolwiek będą negocjować cokolwiek – zrobią to nie więcej niż 10 razy w życiu – a i to pod warunkiem, że są inwestorami VC/PE, seryjnymi przedsiębiorcami czy politykami negocjującymi porozumienia handlowe czy umowy koalicyjne. Przeciętny człowiek nie podejmuje negocjacji. On się targuje i przeciąga linę o proste transakcje codziennego życia – kupując szalik na targu w trakcie urlopu, samochód raz na kilka lat czy mieszkanie lub dom raz do czterech razy w życiu."
I to jest książka o takich właśnie negocjacjach. Dużych. Wymagających przygotowania. Stanowiących wyzwanie. W zdecydowanej większości przypadków - nie dla zwykłych śmiertelników. Oczywiście, niektóre fragmenty są aplikowalne w żywotach maluczkich - ale zdecydowana większość nie. O czym zresztą pisze sam autor:
"Skoro już mówimy o poważnych negocjatorach to tacy dysponują pełną oceną prawną sytuacji jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji. Do warstwy ekonomicznej warto zaś zaangażować specjalistów, którzy pomogą ci opracować finansową stronę zagadnienia".
Zdecydowana większość transakcji zawieranych przez zdecydowną większość ludzi nie ma skali do tego typu analiz. I dlatego zdecydowana większość ludzi przeczyta tą książkę jako zbiór ciekawostek, których nie będą mieli możliwości zastosować w praktyce w najbliższej dekadzie. Ja mam to szczęście, że mogę pomóc nią klientom.
Są negocjacje, które idą sprawnie: każda ze stron ma dobre intencje, klient podchodzi do tematu ze zdrowym rozsądkiem, a szanse na to, że dobry warsztat sprzedażowy i troska o klienta się zwrócą są duże.
W innych negocjacjach niewiele się dzieje. Klient przychodzi na rozmowę handlową. Potem kontakt się urywa. Albo się nie urywa, ale z odpowiedzi typu "nadal analizujemy ofertę", "do tematu wrócimy za miesiąc" niewiele wynika.
Ta książka jest o innych negocjacjach: gdy klient nie ma dobrych intencji. Albo ma nad nami dużą przewagę. A my nie możemy sobie pozwolić na to, żeby odpuścić.
Większość wskazówek odnosi się do właśnie takich rozmów. Z potencjalnymi klientami albo obecnymi. Albo z kimś kto po prostu ma duży wpływ na nasze losy. Ale gra nieczysto.
Część wskazówek jest uniwersalna: posiadanie scenariusza B, identyfikowanie komu w firmie powinno najbardziej zależeć na dopięciu transakcji, wpływ czasu na negocjacje itp.
I think you have to be in the appropriate mood for this book and at a certain stage in life. For me it was mostly meh but I guess the advice from the book might be useful in the future