Autor książki przez wiele lat był pracownikiem jednego z niemieckich domów opieki dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Zwyczajnie niezwykli to wybrane historie z życia podopiecznych i ich wychowawców.
Bardzo szczera książka, opisująca osoby zmagające się z niepełnasprownościami bez użalania się nad nimi, oraz dająca możliwość poznania ich codzienności, lepszych i gorszych chwil oraz spojżenia na świat
Meh, książce brakuje zupełnie opisu osób z niepełnosprawnościami, ich charakterystyki, ile czasu spędzają w ośrodku, na jakich zasadach, są niepełnosprawni w stopniu lekkim, znacznym? Ogólnych informacji nie ujawniających danych podopiecznych, które nakreśliłyby sytuację. Przez własne doświadczenia mogę sobie wiele sama dopowiedzieć, wyobrazić, jednak osoba która nigdy nie miała do czynienia z osobami z niepełnosprawnością intelektualną nic z tej książki nie wyciągnie, zapamięta tylko nieporadność i stereotypową „dziecinność” i brak samodzielności.
"Zwyczajnie niezwykli" to spisane wspomnienia wychowawcy w placówce dla niepełnosprawnych. To krótkie i ciepłe rozdziały o przygodach niezwykłych ludzi. Ludzi, którzy mogą nas wiele nauczyć, a jednocześnie zaskoczyć swoim uśmiechem czy radą w niespodziewanych momentach. Nie dostajemy suchych faktów, tylko wspomnienia i perypetie niezwykłych bohaterów. Jedne są frustrujące, inne rozczulające. Jednocześnie każda wnosi do naszego życia coś ciepłego. Inne spojrzenie na osoby niepełnosprawne.
(audiobook) Poddałam się mniej więcej w połowie, po rozdziale 15. Pomysł na książkę był świetny, ale zupełnie nie przemawia do mnie toporny sposób narracji, zupełnie nie pasujący do treści, która niestety też nie jest zbyt ciekawa.
3.25 (audiobook) - jestem zaskoczona tak niską średnią (poniżej 3). Jest to zbiór anegdot (nieco śmiesznych, nieco wzruszających) z pracy opiekuna osób niepełnosprawnych, napisany sprawnie. Faktycznie, jeśli ktoś z jakiegoś powodu podejdzie do książki jak do reportażu o niepełnosprawności, to będzie rozczarowany, ale też autor nigdzie pogłębionej analizy nie obiecywał. Cieszę się, że wysłuchałam, pokazało mi wycinek świata, z którym na codzień nie mam styczności. Podobało mi się też, że autor nie próbował się wybielać, tylko otwarcie mówił o tym, że jego zachowanie w danej sytuacji odbiegało od ideału z różnych, bardzo ludzkich powodów.