Dlaczego Polacy boją się planować swój pochówek? Jak wygląda polska branża pogrzebowa i dlaczego dochodzi w niej do zachowań nieetycznych?
Z jakimi stereotypami spotykają się balsamiści, tanatokosmetolodzy, osoby sprzątające po zgonach, pracownicy zakładów pogrzebowych i krematoriów? Jakie nowości w branży pogrzebowej przyniósł XXI wiek? W jakie przesądy związane ze śmiercią wierzono w Polsce dawniej, a jakie są popularne obecnie? Czym różni się pogrzeb świecki od ceremonii prowadzonej przez księdza?
Pracownicy branży funeralnej w szczerych rozmowach z Małgorzatą Węglarz opowiadają o swojej codziennej pracy, a także o najtrudniejszych sytuacjach, z jakimi się zetknęli. W reportażu autorka rozmawiała miedzy innymi z balsamistami, przedsiębiorcami pogrzebowymi, w tym z Panią z Domu Pogrzebowego, mistrzami ceremonii świeckich, pracownikami hospicjum, towarzyszką w żałobie.
Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz to kompendium wiedzy o temacie, który wcześniej czy później będzie dotyczył każdego z nas.
Muszę przyznać, że to była naprawdę dobra pozycja, a przede wszystkim inna, nowa, ponieważ nie można ukryć faktu, że jak w dzisiejszych czasach mówi się o prawie wszystkim, tak nikt nie mówi o śmierci oraz ludziach związanych z branżą pogrzebową. Stąd też biorą się stereotypy, fakt, że czasem nie wiemy co powinniśmy załatwić i jak często jest wspomniane to jak odbieramy śmierć i się jej boimy, ponieważ zamiast się z nią oswoić zamykamy się na nią. Z książki może się dowiedzieć wielu rzeczy, a jak sama autorka wspomina to tylko niewielki urywek tej wiedzy, zaczynając od tego jak prosto jest założyć dom pogrzebowy, przez to jak sprząta się miejsce, w którym ktoś zmarł, po zawody, o których ja pierwszy raz słyszałam. Są to rozmowy z ludźmi, którzy robią w tej branży i mają już kilkuletnie doświadczenie. Przeczytamy także o wielu stereotypach, wierzeniach, z których wiele ciągnie się po dziś dzień. Mogłabym tutaj napisać o jeszcze wielu rzeczach, ale uznałam, że lepiej będzie jak ujawnię tylko małą część tej książki, wzbudzę ciekawość i chęć sięgnięcia po nią. Ja osobiście ją polecam, ponieważ pokazuje ona zupełnie inne spojrzenie na wiele spraw.
Prawdopodobnie umrzesz w szpitalu z powodu długiej choroby. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Twoje ciało zostanie złożone w grobie, ewentualnie skremowane. Zapewne wiele wody upłynie w morzu, zanim w naszym kraju pojawi się możliwość pochówku w biodegradowalnej urnie, w której połączenie prochów, nawozu i nasion sprawi, że przerodzisz się w roślinę. Nieprędko również Twoje prochy będą przerobione na diamenty lub ołówki bądź dosypane do płyty winylowej czy fajerwerków. Na razie możesz jedynie martwić się, czy nad Twoim grobem nie dojdzie do scysji rodzinnej bądź innej krępującej sytuacji (chociaż w zasadzie Tobie będzie to już obojętne).
Dopóki nie dowiesz się, iż poważnie chorujesz i nie wiadomo czy wyjdziesz z tego, nie myślisz o śmierci. Ot, czasami zastanawiasz się, co będzie, gdy zabraknie Ciebie lub kogoś z rodziny, jednak zaraz odpychasz ową myśl. Po co myśleć o tym, co smutne oraz nieprzyjemne? Wszelkie wydarzenia celebrujesz i planujesz - ślub, chrzciny, wesela, urodziny, imieniny, rocznice... Zapominając o tym, co dotknie KAŻDEGO. Bez względu na wszystko. O tym nie rozmyślasz. Udajesz, że cię to ominie. Niestety, koniec dopadnie także Ciebie i Twoich bliskich.
Niby wiesz, że nikt nie jest nieśmiertelny, ale nie bierzesz pod uwagę, iż może to przydarzyć się niebawem... choćby jutro. Być może dzisiaj. Nawet za kilka minut. Niezbyt pożądana i interesująca wizja, prawda? Warto byłoby uporządkować swoje sprawy, porozmawiać z najbliższymi, jasno oraz klarownie wyznać oczekiwania względem swojej ostatniej drogi. Nie odkładać tego, co można zrobić tu i teraz, póki jeszcze ono trwa.
Małgorzata Węglarz stworzyła kompleksowy reportaż o branży funeralnej, oddając głos specjalistom w tej dziedzinie, a także dzieląc się swoimi przemyśleniami. Niesamowicie szybko przeskakuje się z jednego rozdziału do drugiego, aczkolwiek przerwy na oddech i rozmyślania są wręcz niezbędne. Nie wszystko jest tu dopracowane, zdarzają się powtórzenia i powielanie treści przedstawionych nieco innymi słowami. Ponadto sam tytuł sugeruje również wiele smaczków (chociaż w tym kontekście brzmi to dziwacznie) oraz odkrycie tajemnic pogrzebowych, których w zasadzie tu zabrakło, bo sięgając po taką książkę człowiek raczej liczy na dosadne przedstawienie tematu. Niemniej na rynku wydawniczym brakowało takiej lektury, choć z pewnością nie każdy odważy się po nią sięgnąć. Ja to zrobiłam i nie żałuję. Może też spróbujesz?
To jest zdecydowanie pozytywne zaskoczenie w lutym!
Książka która nie dość że ciekawa to niesamowicie edukacyjna.
Szczerze mówiąc, czytając tę pozycję bałam się, że będzie to kolejna książka która jest przegadana i dostarcza tunel informacji co nic. A tutaj nagle szok.
Książka zawiera wywiady oraz informacje o których istnieniu słyszałam pierwszy raz w życiu. Oczywiście nie o wszytskich ale napewno znalazły się tam takie perełki które zapadły mi dech w piersiach.
Autorka zgromadziła wiele informacji od ludzi pracujących w omawianych zawodach. Znajdziemy tutaj wiele przydatnych i nurtujących nas odpowiedzi od pracowników branży pogrzebowej. Dowiemy się na czym dokładnie polegają dane zawody oraz jak wygląda przykładowy dzień pracy.
Śmierć jest tematem Tabu i autorka podkreśla to praktycznie przez całą książkę. Większość gości z którymi prowadzi ona rozmowę zgadza się z tym twierdzeniem. Dlaczego jednak boimy się rozmawiać o śmierci? Czytajcie a znajdziecie ogromną ilość odpowiedzi na to jedno pytanie.
Dzięki takim pozycjom jesteśmy bardziej oswojeni z tematem odejścia z tego świata. Moim zdaniem takie zabiegi przygotowujące nas do owego zajścia są niesamowicie potrzebne. Nie raz zdarzało się że osoba odeszła i nawet nie zostawiła testamentu. Jest to ogromny problem dla rodziny nie tylko w kwestii ogólnej ale również organizacyjnej. Jestem świadkiem tego jaki chaos może powstać gdy ktoś bliski zostawi nas nagle z całym bałaganem jaki zbierał się przez lata.
Ludzie w dzisiejszych czasach powinni być bardziej świadomi tego że nic nie trwa wiecznie oraz że powinniśmy czerpać z życia jak najwięcej, ponieważ tak naprawdę nie wiemy ile jeszcze czasu nam zostało. Może to mrozić krew w żyłach, ale taka jest prawda i nie są się od tego uciec i błagać śmierć o powrót na ziemię jak w Simsach.
Bardzo polecam zapoznać się z tą książką. Nie pożałujecie spędzonego tutaj czasu a nawet nauczycie się wielu ciekawych i interesujących rzeczy.
"W XXI wieku śmierć jest oddalona od nas tak bardzo, jak to tylko możliwe."
Smutny tytuł, smutna branża, aż chce się rzec - po co czytać takie książki ? A chociażby po to, żeby dowiedzieć się w jaki sposób zmieniło się postrzeganie zmarłej osoby na przestrzeni ubiegłych lat. Czy wiecie, że większość ludzi umiera w szpitalach, domach później starości - mimo, iż te osoby preferowałyby spokojnie dożyć ostatnich chwil w zaciszu domowym przy bliskich, tam gdzie czują się bezpieczniej. Świat pędzi, nie mamy czasu zająć się starszymi, schorowanymi ludźmi, ograniczają nas możliwości finansowe. Pamiętam jak kiedyś czuwanie nad zmarłą osobą odbywało się w zaciszu domowym. Gdy zmarła moja prababcia, cała rodzina, znajomi oraz tzw. "płaczki" modliły się nad jej zmarłą duszą.
Większość rytuałów związanych ze śmiercią odchodzi do lamusa. Czytając tę pozycję można dowiedzieć się o takich praktykach jak zakrywanie luster, zatrzymywanie zegarów w całym domu, budzenie wszystkich domowników, aby duch zmarłego nie przeniknął do snów żywej osoby i nie zabrał go ze sobą. Chowano nawet jedzenie i picie, które mogłoby kusić zmarłego do powrotu,a pierze w trumiennej poduszce zastępowano trocinami. Czemu ? A polecam sięgnąć po tę lekturę!
Dodatkowo dowiecie się jak w dobie Internetu popularne są streamy z pogrzebu, z wnętrza trumny, eklepsydry, zdjęcia "przed i po" sprzątaniu po zgonach. Świat idzie naprzód, czego niestety ustawa nie przewiduje. My robimy z prochów zmarłych pierścionki, obrazy czy inne wihajstry, a prawo zatrzymało się jeszcze w czasach PRL-u. Wiecie, że w Polsce łatwiej założyć zakład pogrzebowy, niż budkę z hot-dogami?
Więcej nie piszę, smaczków związanych z pracą nad balsamowaniem, tanatokosmetyką, a również tych z łamaniem zasad moralnych i etycznych znajdziecie w tej książce!
"Śmierć jest dla nas tematem tabu. Nie widzimy jej, staramy się o niej nie myśleć (...) Uczyniliśmy z ludzkich zwłok coś groźnego."
Na początku byłam zachwycona! Autorka w ciekawy i bardzo przystępny sposób podchodzi do tematu śmierci, przekazuje wszystko w rzetelny sposób i przy okazji zbierania bibliografii sama dowiaduje się sporo rzeczy. Fragment o przesądach i ludowych zabobonach, które wiążą się z pogrzebami, śmiercią i obrządkiem pogrzebowym to zdecydowanie najlepsza część tej książki.
Na uwagę zasługuje też to, że autorka do współpracy zaprosiła osoby, które już od długiego czasu są związane z branżą. W ten sposób porusza mnóstwo powiązanych tematów takich jak zawód świeckiego mistrza pogrzebowego, sam sposób działania zakładów pogrzebowych, krematoriów, na czym polega balsamowanie zwłok w obecnych czasach, a także kosmetyka pośmiertna.
Książka ma tylko 300 stron i na pewno nie jest żadnym kompendium wiedzy. Ona raczej jest napisana w taki sposób, by człowieka zaciekawić tematem, zwrócić uwagę na pewne problemy i zachęcić do pogłębienia swojej wiedzy, ale już samodzielnie z innych źródeł. Pod tym kątem naprawdę robi swoją robotę, bo ja mam wielką ochotę przeczytać teraz podobne książki, by dowiedzieć się więcej na tematy, które mnie zaciekawiły.
Z minusów to mogę wskazać jeden, który na początku był delikatny, a potem przesłonił całą książkę. Bardzo doceniam rozmowy z ekspertami, ale... Autorka nie umiała ich poprowadzić w taki sposób, by tych ekspertów pociągnąć za język. Oni mówili ciekawe rzeczy, ale dla nich po tylu latach w zawodzie niektóre oczywistości nie wymagały tłumaczenia, gdzie niestety dla czytelnika, który nie ma o tym pojęcia, jakieś słowo wyjaśnienia by się przydało. Autorka nie dopytywała, nie próbowała rozwinąć niektórych aspektów, tylko leciała do kolejnego zagadnienia. I tym sposobem o niektórych kwestiach było bardzo mało i nie dowiedzieliśmy się prawie nic, zaś znowu inne były wałkowane cały czas i powielane w wypowiedziach każdego rozmówcy, co po jakimś czasie stało się męczące.
Także największy minus - autorka sama z siebie nie umiała poprowadzić rozmów, zaś bazowała tylko na tym, co powiedzą jej eksperci, na czym wartość merytoryczna książki w drugiej połowie znacząco ucierpiała. Bo zamiast się dowiedzieć czegoś więcej o sprzątaniu miejsc, w których doszło do zgonu i dlaczego ważnym jest, by zrobić to dobrze, my dostaliśmy kolejny rozdział o micie łamania kości zmarłych przy przygotowaniu do pogrzebu.
Na początku myślałam, że to będzie 5/5 ⭐. Potem ocena szybko zleciała do 4, a końcowo miałam zamiar dać nawet i 3. Ale nie mogę nie docenić pierwszej połowy więc jednak 3,5 chyba będzie najbardziej adekwatne.
Cieszę się że ten trudny temat jest coraz częściej podejmowany w różnych pozycjach. Tu z wielką otwartością przedstawione są prawdziwe historie prawdziwych ludzi którzy ze śmiercią stykają się na codzień. Zdecydowanie dobry początek do Daleszewo wgłębienia się w temat.
4,5⭐️ Bardzo dobra pozycja ukazująca nam czym jest śmierć i jak rozumiana jest w Polsce. W książce znalazłam dużo ciekawostek dotyczących pochówku, ciała zmarłego, problemów zakładów pogrzebowych oraz problemami związanymi z brakiem ustanowienia przepisów prawnych dotyczących ludzi zmarłych. Cudowny reportaż, momentami przerażający i smutny, ale ukazujący realia umierania. Wydaje mi się, że jest to pozycja, która powinien przeczytać każdy, aby traktować smierć jako kolejny etap życia, do którego musimy się przygotować.
2.5 czytajac mialam wrazenie, iz w wielu momentach autorka sie po prostu powtarza. tak samo nie za bardzo widzialam sens w dopytywaniu praktycznie kazdej osoby, o pytani typu "czy smierc laczy czy dzieli polakow" bardzo interesujacy temat, w takiej meh formie
„Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej” to reportaż, w którym autorka porusza sprawy związane ze śmiercią. Znajdziemy tam wywiady z osobami z branży funeralnej, spis różnych zabobonów, nowoczesne techniki i sposoby pochówku. Ogólnie nie czytam reportaży. Zdarzyło mi się to może kilka razy. Jednak w tym wypadku, zachęcona pozytywnymi recenzjami i tematyką sięgnęłam po reportaż. Okazało się, że ta książka jest bardzo dobra i zupełnie mi nie przeszkadza jej forma. Autorka zrobiła świetny reaserch, chociaż jak sama pisała, nie zawsze to było łatwe, ponieważ branża funeralna to bardzo zamknięty świat. Czytając książkę czułam się usatysfakcjonowana. Wszystkie tematy były poruszone w taki sposób, że mimo niezbyt obszernej treści wyczerpująco odpowiedziała na wszystkie pytania, zostawiając jednak przy tym miejsce na własne zgłębianie wiedzy przez czytelnika. Sporym zaskoczeniem było dla mnie to, w jaki sposób traktuje się w Polsce branżę funeralną. Lekceważenie, jakie prezentujemy wobec śmierci i pogrzebów ma wielki wpływ na jakość usług, które są nam oferowane i za które płacimy grube pieniądze. Czy wiedzieliście, że ustawa o pogrzebach pochodzi z 1959 roku? I od tej pory nie była nowelizowana? Wszystko idzie z duchem czasu, rozwijamy się, technologia daje nam ogromne możliwości. Dążymy do zmieniania świata, pragniemy być eko, chcemy oddziaływać na naturę w sposób jej nie szkodzący, a wykluczamy rozwiązania bardziej ekologiczne niż zwykły pochówek. Czy wiedzieliście, że niektóre kraje oferują możliwość posadzenia na ludzkich prochach drzewa? Lub jakiejkolwiek innej rośliny? Albo, że jest możliwość wysłania szczątków w kosmos? Branża funeralna w Polsce zatrzymała się w 59 roku i mimo wzrostu liczby kremacji, niezbyt się rozwija. I nie dlatego, że pracownicy nie mają takiej ochoty, a dlatego, że społeczeństwo nie jest na to gotowe. Reportaż idealnie opisuje nasze podejście do śmierci. Nie rozmawiamy o niej, ponieważ boimy się, że do nas przyjdzie. Myślimy, że jesteśmy nieśmiertelni. Tymczasem rzeczywistość jest czasami wiele gorsza i zaskakująca. Jestem bardzo zadowolona, że sięgnęłam po tę książkę. Była to wartościowa lektura i wiele zmieniła w moim podejściu do śmierci. Mam nadzieję, że dotrze do świadomości Polaków i w końcu zaczniemy oswajać się z tematem śmierci. Jeżeli więc chcecie poznać tajemnice branży pogrzebowej, dowiedzieć się czym zajmuje się balsamista, czym tanatokosmetolog, jakie są nowe możliwości pochówku, kim właściwie jest towarzyszka w żałobie lub doula śmierci koniecznie musicie przeczytać tę książkę. Dla mnie była to ciekawa i niezwykła lektura. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. A może już czytaliście?
Ta książka była dla mnie ogromnym zaskoczeniem - spodziewałam się w niej znaleźć przede wszystkim informacji o działaniu i kulisach branży funeralnej, okraszonych anegdotami. Jednak książka Małgorzaty Węglarz oferuje znacznie więcej. Oczywiście, można się z niej wiele dowiedzieć o specyfice polskiej branży, o problemach z regulacjami prawnymi i niedostatkami w porównaniu z realiami w innych krajach, jednak przede wszystkim jest to książka o tym, czym jest dla nas śmierć i umieranie. Osoby, których wypowiedzi znalazły się w książce, wydają się być ludźmi z misją, którzy poświęcili życie, by w sposób pełen szacunku i ciepła pomagać zmarłym i ich bliskim w ich ostatniej drodze. Zarówno autorka, jak i jej rozmówcy, wielokrotnie poruszają temat tego, czym jest dobra, godna śmierć i jak się do niej przygotować, jak wesprzeć bliskich w trudnych momentach i jak oswoić swoje własne lęki. Książka zrywa ze szkodliwym tabu, które zabrania rozmawiać o śmierci w sposób inny niż humorystyczny i udowadnia, jak potrzebne są te rozmowy - zarówno w sensie emocjonalnym, jak i zupełnie przyziemnym (czyli jak nie dać się oszukać zakładowi pogrzebowemu). Zachęca do skonfrontowania się z tym tematem, obiecując, że znajdziemy w rozmowach na ten temat ukojenie i spokój ducha. Mimo ponurej tematyki i poruszania również najbardziej pragmatycznych aspektów, książka "Zanim umrzesz" zostawiła we mnie słodko - gorzkie, nieco melancholijne uczucia. W wypowiedziach pracowników branży widać przede wszystkim troskę, ciepło i miłość. Któryś z nich mówi w jednym momencie, że nie sposób zajmować się umarłymi, nie kochając żywych, i rzeczywiście widać to w słowach wszystkich osób, z którymi Magdalena Węglarz przeprowadziła wywiady. Słabym punktem jest podrozdział o śmierci w kontekście internetowego podglądactwa - zabrakło mi tam krytycznej oceny zjawiska. Mam też poczucie, że fakt, że książka składa się przede wszystkim z wywiadów bardzo podniósł jej poziom. Sama autorka zdała się na swoich rozmówców, i może dobrze, ponieważ oni mieli zdecydowanie więcej do powiedzenia. Być może bardziej sprawny reportażysta wyciągnąłby z nich o wiele więcej i w efekcie powstałyby rzeczywiście rozmowy, a nie kwestionariusz. Mimo to jest to bardzo ważna, potrzebna książka, i bardzo dobrze, że pojawiła się pozycja omawiająca tematy związane ze śmiercią i pogrzebem w polskich realiach - okazuje się bowiem, że znacząco różnią się one od innych krajów, o których procedurach dotychczas łatwiej było znaleźć informacje.
Życie to ten krótki okres między narodzinami, a śmiercią, odliczamy ile lat już istniejemy na tym świecie, ale rzadko zastanawiamy się nad tym ile dni jeszcze przed nami i jak będzie wyglądać nasz pogrzeb. Ta książka opowiada z najdrobniejszymi szczegółami o pracy ludzi w zakładach pogrzebowych oraz o tradycjach czy przesądach związanych z umieraniem. Całość została podzielona na 11 rozdziałów, a każdy z nich porusza inny temat, a niektóre z tytułów brzmią: "Trumna czy urna?", "Tylko nie złamcie mu kości!", "Pogrzeb w XXI wieku: pogrzeby online, eKlepsydra, towarzyszka śmierci", każdy z nich równie interesujący. Ogromne gratulacje należą się już na wstępie autorce tego tytułu, która porusza tak trudny temat, który , jak ona sama zuważa, nadal pozostaje tematem tabu, nawet w obecnych czasach, gdy świat pędzi do przodu i wszystko się rozwija w zaskakującym tempie to śmierć nadal jest owiana tajemnicą. Każda poruszana tu kwestia jest przedstawiona z perspektywy ludzi zajmujących się tym tematem na co dzień, więc większa część książki to wywiady. Osoby, które często ponad 20 lat zajmują się tym co ze śmiercią i pogrzebami związane, znajdziecie tu rozmowy z przedsiębiorcami pogrzbowymi, laborantem sekcyjnym, mistrzem ceremonii świeckich, a nawet z prezesem Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego. Pani Małgorzata Węglarz pyta o wszystko to, o co na co dzień boimy się pytać, a wręcz o tym rozmawiać. Dzięki lekturze tej pozycji poznacie także problem związany z regulacjami prawnymi, które dotyczą zakładów pogrzebowych. Jak podkreślają bohaterowie, wystarczy dowód osobisty, aby móc prowadzić tego typu działalność przez co trzeba uważać i wybierając daną firmę upewnić się czy ma ona odpowiednie miejsca i techniki postępowania ze zmarłymi. Większość z opisanych w książce obyczajów była dla mnie zupełną nowością: zatrzymywanie zegarów, zabieranie kołdry czy jedzenia od zmarłego, wynoszenie nogami do przodu czy wsypywanie maku do trumny to tylko niektóre z zadziwiających praktyk. A zastanawialiście się kiedyś jak wyglądają pogrzeby świeckie? A może nad technikami makijażu zmarłych lub sprzątaniu tego co zostaje w mieszkaniu, w którym przez jakiś czas rozkładało się ciało? Każdy chce wiedzieć, ale boimy się zapytać, więc autorka zrobiła to wszystko za nas i dla nas.
Książka nie da nam suchej wiedzy czy statystyk, a prawdziwe historie z życia wzięte dotyczące ludzi, do których ze względu na wykonywaną przez nich profesję, przylgnęła masa stereotypów i ta kwestia także jest tu omówiona. Całość napisana prostym językiem, z emocjami, które dla ludzi są równie naturalne jak śmierć, o której tak boimy się rozmawiać. Ta pozycja to strzał w dziesiątkę i uważam, że każdy powinien ją przeczytać, aby przygotować się nie tylko na własną śmierć, ale także na pożegnanie bliskich. Dzięki temu w chwilach rozpaczy będziecie wiedzieli na co zwrócić uwagę i co dzieje się z waszymi bliskimi za drzwiami zakładu pogrzebowego. Mam nadzieję, że ten niezwykle ważny tytuł to początek przełamywanie pewnego tabu. Ogromny szacunek dla autorki, że odważyła się poruszać tak istotne, a jednocześnie trudne kwestie. Polecam ten reportaż, który na każdej stronie zaskakuje nas nową dawką informacji.
"Naprawdę wierzę, że możemy wieść dobre, pełne życie, pamiętając, że ono kiedyś się zakończy"
Umrę. Wszyscy, którzy to czytają, też umrą, bo nie da się nie umrzeć. To najpewniejsza rzecz w naszym życiu, a boimy się o niej nawet pomyśleć, bo jeszcze wykraczemy. Pfu, pfu i odpukać. A potem cała rodzina jest w szoku i nie wie, co ze sobą zrobić, dopiero ten tajemniczy i poważny pracownik zakładu pogrzebowego uświadamia nas, że nie wiemy czy mąż/dziadek/syn wolał być pochowany w trumnie czy poddany kremacji, w co chciał być ubrany przy tym ostatecznym pożegnaniu, czy chciał, żeby żałobnicy wysłuchali konkretnej muzyki itd.
Miałam duże oczekiwania wobec tej książki i one trochę się rozminęły z rzeczywistością, ale skłamię, jeśli powiem że mi się nie podobało. Liczyłam na więcej. Więcej konkretnych informacji, danych, bardziej naukowe podejście do tematu. Podtytuł sugeruje, że przemawiać do nas będzie ktoś, kto zna branżę od podszewki i podzieli się skrzętnie ukrywanymi smaczkami branżowymi, a tutaj autorka wielokrotnie podkreśla, że sama nie miała o czymś pojęcia, póki nie zabrała się za szukanie materiałów. Jeśli chodzi o budowę, to też trochę inaczej bym to ułożyła. Kilka razy zdarzyło się, że przytoczone wypowiedzi odchodziły albo nie miały od początku związku z tematem, który zapowiedział dany rozdział. Myślę, że dla wielu czytelników to nie będą duże minusy, bo książkę i tak czyta się bardzo łatwo i szybko. Wszystko jest napisane prostym językiem, jest dużo wywiadów, więc i mowy potocznej, opowieści z życia wziętych. Zresztą autorka sama na końcu przyznaje, że nakreśliła tylko wierzchołek góry lodowej tej tematyki.
Na pewno na plus zasługuje samo podjęcie takiego trudnego tematu i obszerne, dające do myślenia wypowiedzi osób, które zajmują się zmarłymi, ale też w dużej mierze żywymi ludźmi. Droga uroczystość, organizowana dla rodziny raz w życiu, więc wszystko musi być dopięte na ostatni guzik - o ile prościej by było, gdyby każdy z nas zawczasu zaplanował sobie pogrzeb.
"Oczekujemy od osoby w żałobie, żeby jak najszybciej z niej wyszła, żeby przestała płakać i wróciła do tego, jak było. Rzadko pozwalamy, żeby robiła to w swoim tempie." To była dla mnie przede wszystkim bardzo pouczająca lektura, o wielu rzeczach nie miałam pojęcia, na przykład, że oprócz tradycyjnego pochówku w trumnie czy kremacji, istnieje jeszcze wiele innych opcji, moim absolutnym faworytem jest tzw. ekopogrzeb, którego założeniem jest odrodzenie się jako kwiat lub drzewo. Poza tym jest tutaj poruszony ważny temat, a mianowicie fakt, iż w obecnych czasach, zarówno śmierć jak i starość, to coś o czym się nie rozmawia i czego się unika. Wynika to z tego, że teraz większość ludzi umiera w szpitalch oraz, że w społeczeństwie praktycznie brak jest wielopokoleniowych rodzin mieszkających wspólnie przez lata, co automatycznie powoduje, że zarówno śmierć jak i starość, to coś o czym wiemy, że istnieje, ale nie mamy z nimi bezpośredniej styczności. Autorka przeprowadziła też szereg wywiadów z ludźmi związanymi z branżą pogrzebową, dzięki czemu możemy się jej przyjrzeć od środka. Bardzo ciekawy był dla mnie wywiad z kobietą, która zawodowo zajmuje sie pomocą ludziom pogodzić się z odejściem bliskiej osoby z tzw. towarzyszką w żałobie, ten zawód, który u nas dopiero raczkuje, za granicą jest już całkiem popularny. Zachęcam was do sięgnięcia po tą fascynującą książkę, bo czasami dobrze jest spojrzeć na rzeczywistość od tej drugiej strony
Znacie jakieś mity lub zabobony dotyczące śmierci i pogrzebu?
Słyszałam wiele przekonań ludzi co do branży pogrzebowej, jednak dotąd nie zagłębiałam się w ten temat. Dzięki książce pani Małgorzaty Węglarz mogłam przeczytać informacje z pierwszej ręki. Autorka przeprowadza wywiady m.in. z przedsiębiorcami pogrzebowymi. Ta książka jest skarbnicą wiedzy! Dowiedziałam się wielu rzeczy dotyczących umierania, o których nikt mi nie mówił, bo śmierć jest tematem tabu, zazwyczaj nie rozmawiamy o niej jakbyśmy uważali się za nieśmiertelnych lub boimy się, że sama rozmowa może przywołać śmierć.
Książka otworzyła mi oczy, ale nie mogę wam za wiele zdradzić, tego musicie dowiedzieć się sami.
To bardzo ciekawa i wartościowa książka. Mnóstwo bardzo ciekawych informacji o branży pogrzebowej, polskim podejściu do śmierci. Autorka zgromadziła tutaj wypowiedzi wielu ludzi, który zajmują się nie tylko pochówkiem, ale również przygotowaniem zwłok, pomocą dla bliskich lub umierającego. Oswoiła trochę tę śmierć i pokazała, że jest to bardzo ciekawy temat, a interesowanie się nim nie jest wcale przejawem dziwactwa. Zostawiła lekki niedosyt, ale jak sama pisze - zrobiła to specjalnie, aby rozbudzić ciekawość, ale jej nie zaspokoić. Wtedy może ktoś zacznie drążyć na własną rękę. Kiedyś otarłam się o ten temat i wiedziałam, że po przeczytaniu tej książki będę zadowolona i właśnie tak się stało. Polecam bardzo!
Spodziewałem się znacznie więcej, a dostałem miks reportażu z osobistymi refleksjami autorki na temat jej zainteresowania śmiercią. Pierwsze 20% przebrnąłem z trudnością, potem był świetny fragment o przesądach związanych z umieraniem, pogrzebem, orszakiem itd. Następnie znowu prawie przysypiałem, aż zrobił się potężny fragment, który mnie zainteresował, aż znowu na koniec ponownie osłabłem. Na plus - sporo więcej wiem o śmierci na wypadek śmierci, czuję się lepiej przygotowany jako potencjalny uczestnik. Na minus - jednak niewykorzystany potencjał, aczkolwiek nie wiem jak mozna byłoby go lepiej wykorzystać. Jedno jest pewne - sam bym lepiej nie napisał, zatem tak czy siak ogromny szacunek do autorki za poruszenie tego tematu.
Nie ma co oczekiwać, że książka "wyczerpie temat", bo autorka od początku uprzedza, że materiałów źródłowych było niewiele, a fachowcy nie są chętni do rozmowy. Potwierdza to tylko jej tezę, że śmierć to w Polsce dalej temat tabu. Jest to raczej wstęp, który mam nadzieję, stanie się kolejną cegiełką w oswajaniu naszego społeczeństwa do otwarcia dialogu. Mimo to dużo wyniosłem z tej książki - wreszcie wiem jak wygląda pochówek świecki w Polsce i czemu nie możemy stawiać urny z babcią na kominku. Jak dla mnie autorka wykonała kawał porządnej roboty.
Dodam też, że książka jest dobrze napisana i czytało mi się ją przyjemnie. Mam za sobą za dużo kiepskich reportażów o ciekawych tematy, żeby tego nie docenić.
Śmierć stanowi dla nas temat tabu. Nie rozmawiamy o niej. Myślimy o niej tylko wtedy, gdy jest to nieuniknione. Kiedy mijamy kondukt pogrzebowy, nie oglądamy się za nim, często odwracamy wzrok. Niechęć i obawa skutkują niewielką znajomością przemysłu funeralnego - właściwie nikt nie interesuje się nim, o ile nie musi. Rąbka tajemnicy ujawniają takie pozycje jak książka Małgorzaty Węglarz, której tytuł mówi wszystko o jej zawartości: Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej.
Gdy jakiś czas temu wydawnictwo Muza zaproponowało mi egzemplarz tej publikacji do recenzji, zgodziłam się bez wahania. Śmierć jest w naszej kulturze tematem tabu - nie mówi się o niej, często nawet unika się samego słowa. Od początku wiedziałam, że reportaż Małgorzaty Węglarz będzie wyjątkowy. Nie myliłam się. Więcej na: https://www.recenzjenacodzien.pl/2021...
Temat tak bardzo bliski nam wszystkim, a zarazem tak odległy. Bardzo ciekawe historie ludzi, którzy na co dzień stykają się ze śmiercią. Podziwiam tych, którzy obrali taką ścieżkę zawodową i w trudnych chwilach są wsparciem dla innych. Warto przeczytać i nie bać się rozmawiać na ten temat, wszak śmierć dotyczy nas wszystkich.
Rzetelny reportaż, jednak za mało przydatnych informacji, na przykład dalej nie wiem gdzie należy zarejestrować czyiś zgon. Lekko irytowała mnie powtarzalność pytań w stylu - ,,Czy śmierć jednoczy Polaków ?”. Mam po przeczytaniu ciągły niedosyt informacji. Szkoda 😕
tylko 3☆ ze względu na to, że niektóre wątki zostały tylko napomknięte i nie zostały bardziej rozwinięte, przez co nie dowiedziałam się wystarczająco dużo na temat pewnych dziedzin. mam lekki niedosyt i wrażenie, że potencjał reportażu został niewystarczająco wykorzystany
Książka o temacie, który zazwyczaj jest uznawany za tabu. Dla mnie bardzo odkrywcza, ukazująca wiele spraw w innym świetle i wymuszająca nowe spojrzenie na nie. Ważna pozycja, którą warto przeczytać.
Bardzo potrzebna książka, bo porusza temat, który w wielu miejscach jest tematem tabu a nie powinien nim być. Ludzie powinni więcej rozmawiać o śmierci, nie bać się jej i być na nią przygotowaną.