Jump to ratings and reviews
Rate this book

Po troškách

Rate this book
Najlepšie historky zo života sa obvykle rozprávajú po troškách, po kúskoch, po epizódach. Niekto si niečo zapamätal a z toho zapamätaného sa rodí najuveriteľnejšie rozprávanie. Detský pohľad na svet umožňuje poľskej spisovateľke Weronike Gogolovej hovoriť bez fanfár či pátosu o tom najdôležitejšom v živote, ale aj o celkom všedných veciach. Román Po troškách je kniha o smrti, presnejšie o tom, že smrť je súčasťou života a tí, ktorí odišli, v ňom ostávajú prítomní práve vďaka rozprávaniu príbehov.

184 pages, Hardcover

First published June 10, 2017

5 people are currently reading
399 people want to read

About the author

Weronika Gogola

10 books7 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
131 (21%)
4 stars
262 (43%)
3 stars
166 (27%)
2 stars
38 (6%)
1 star
8 (1%)
Displaying 1 - 30 of 87 reviews
Profile Image for Teleseparatist.
1,286 reviews158 followers
August 7, 2017
Takie 3/3.5 za końcówkę.

Bardzo przegadane. I były takie momenty, gdzie to rozgadanie było bardzo wciągające, gawędziarskie, intymne, i były takie, gdzie ten monolog stawał się powtarzalny, chaotyczny, krążący w kółko, trochę zawieszony między językiem za bardzo i nie dość: poetyckim, rytmicznym... wyczerpanym. Ale najbardziej przeszkadzało mi, że obok fragmentów, które wydawały mi się bardzo prawdziwe i autentyczne, napisane z zapachem i kolorem i smakiem, były też takie, które - może niesłusznie - podejrzewam o kalkulowanie, co zrobi wrażenie. Możliwe, że moje hermetyczne, wyczyszczone i mieszczańskie dzieciństwo przeze mnie przemawia ;) Ale nawet jeśli autobiograficzność tam zachodzi (choć status autobiograficzny jest tutaj pozostawiony domysłom, co mi akurat się podoba, bo nie stanowi dla mnie o wartości czy jej braku), to jakoś tak napisane jest to z perspektywy dziecka, ale nie całkiem. To znaczy: wydaje mi się, że z jednej strony napisane jest to jako myśli dziecka, którym bohaterka była, ale wybór autorki, która pisze, by skupić się na tym, a nie innym, jest wyborem dorosłego, chcącego trochę zszokować, a niekoniecznie proporcjonalnym oddaniem zainteresowań czy spostrzeżeń tego dziecka. Stąd mało karteczek z Królem Lwem (choć trochę są) a dużo tego, czy chłopcy, um, "sikają" w sienniki.

I przez to trochę momentami zawieszała mi się wiara w narratorkę.

Jestem ciekawa, co Gogola napisałaby bez narzucenia sobie motywu śmierci. Choć ciekawie go tu wyczerpała. I dwunasty (;)) rozdział podobał mi się (i przedostatni też).
Profile Image for Magdalith.
420 reviews140 followers
June 3, 2018
3- 3.5.
Fajne, dobrze się to czyta, przywołuje wszystkie te szczegóły i zjawiska, które pamięta się z własnego dzieciństwa, ale pozostawia niedosyt (choć może w pewnym sensie i przesyt). Umiejętność opowiadania historii z przeszłości (czy prawdziwych - nie wiem, bo nie wiem na ile ta książka jest autobiograficzna) i opisywania barwnych postaci to jednak za mało, by stworzyć porządną powieść. Zabrakło mi puentowania, czegoś ukrytego pod podszewką tych historii, drugiego dna. Potencjał jest, ale trzeba by chyba jeszcze nauczyć się akcentować, może mówić trochę mniej ale dobitniej, bardziej wszystko uporządkować, a tutaj mamy głównie gadanie i gadanie, bardzo gadatliwa jest ta narratorka. I chyba nie do końca w nią uwierzyłam - na dziewczynkę była zbyt mądra i świadoma, na dorosłą zbyt infantylna. Nie zaufałam tej narracji na 100%, a chyba jak czemuś nie ufasz, wtedy nie zaangażujesz się emocjonalnie. Dopiero na sam koniec zostałam wzruszona i poruszona, reszta tekstu raczej przeze mnie przeleciała, nie zostawiając zbyt wiele. Ogólnie jestem na tak, na pewno nie jest to zła powieść, ale Nike raczej bym jej nie dała ;)
Profile Image for Jeść treść.
366 reviews724 followers
September 20, 2020
Dzisiaj czytałam "Po trochu". To był świetny wybór, bo chyba potrzebowałam historii niewielkiej, cichej, znanej.
I takie właśnie było „Po trochu” - jakby znane, jakby już kiedyś czytane. To tak, jakby usiąść z kimś znajomym przy kubku herbaty i rozmawiać. Prędzej czy później rozmowa zahaczy o wspomnienia, o dzieciństwo, o tęsknotę za dawnymi słodyczami i piosenkami, które śpiewała babcia.
Weronika Gogola w krótkiej, ale bardzo żywotnej i rozedrganej prozie znalazła miejsce na autobiograficzną opowieść o dorastaniu na polskiej prowincji. To pierwsze kroki w świecie i duzo czasu, by temu światu się przyglądać. By się nad nim zatrzymać, by się nim zdziwić. Dawno nie czytałam książki tak szalenie rodzinnej i bliskiej. I tak dojrzałej. Bo u Gogoli obok życia równie ważna jest śmierć. Śmierć w tej książce nie wchodzi bocznym wejściem, nie przemyka gościńcem. Przeciwnie - wchodzi frontowymi drzwiami. Rodzina Gogolów zdaje się ze śmiercią mieć całkiem poukładane stosunki i choć każde odejście kolejnego członka rodziny opłakiwane jest długo i szczerze, to śmierć w „Po trochu” jest oswojona, jest naturalna. Nie odwraca się od niej wzroku.
Dynamika narracji stoi w pełnej zgodzie z pomysłem autorki na tę książkę. Opowiadane historie rwą się w nieoczekiwanych momentach, zdarzają się powtórzenia, wtrącenia i odniesienia do kolejnych pokoleń. Przez „Po trochu” przetaczają się całe tabuny sióstr, kuzynek, ciotek, prababek i wujków. Słuchamy rodzinnych anegdot, które przed naszymi oczami zamieniają się w mity założycielskie pewnej dużej, zżytej ze sobą rodziny. Czytanie „Po trochu” to jak słuchanie kogoś, kto ma potrzebę opowiedzieć całe swoje życie. Po kawałku, wracając do ważnych wydarzeń i zatrzymując się nad tymi, które wciąż są trudne.
Profile Image for Denisa Ballová.
429 reviews324 followers
June 14, 2021
Toto bola taká dobrá a príjemná kniha, hoci je o smrti (a živote) v jednej malej poľskej dedine. Brechot psov sa ozýva od domu k domu, po mlieko sa chodí s bandaskou k susedom, každý sa pozná s každým, ideálny svet. Keby sa v tom svete neumieralo a keby sme v ňom neprichádzali o najbližších.

Gogola má výnimočný rozprávačský talent, vďaka ktorému spoznáme nielen jej rozvetvenú rodinu, ale aj rodiny jej kamarátok a spolužiakov. Všetci sa stretávajú so smrťou, prežívajú ju, plačú, majú strach.

Gogola nie je morbídna, neraduje sa na pohreboch. Naopak, ukazuje nám smrť presne takú, aká je – nečakanú, ničiacu, meniacu vzťahy.

Po troškách je veľmi dobre napísaný román. Samozrejme, pár viet by som vyškrtala, ale inak nemám žiadne výhrady. Text plynie, postavy odchádzajú, chápeme zmýšľanie rozprávačky. Je to ľudské a láskavé. A vravím si tiež – žiaduce.

„Nebolo by lepšie, keby sme sa všetci len rodili a zomierali? A nič viac? Keby sme si nemuseli pamätať? A meniť všetko v hlave? Lebo keď sa, postupom času, niečo privolá z pamäti, človek by chcel, aby to bolo pekné. No vychádza aj to škaredé. A čo s takou pamäťou?“

[Viac som napísala tu -https://dennikn.sk/2334555/ked-sa-o-n...]
Profile Image for marta •ᴗ•.
149 reviews33 followers
February 26, 2022
Książki o malutkich, polskich prowincjach i historiach ich mieszkańców zawsze chwytają mnie za serce, przywołując masę wspomnień i sentymentu. Czułam się, jakbym znowu siedziała na wsi, na ławce przy babci i jej sąsiadkach, słuchając rodzinnych opowieści i plotek. „Po trochu” to jedna z książek, z której płynie spokój, miłość, a jej treść po cichutku sprawia, że z każdą stroną coraz bardziej przywiązujemy się do autorki, jej rodzinnych stron i opowieści, które wielu z nas z pewnością wysłuchiwało w swoich domach. Koniec książki bardzo mnie poruszył. Przypomniał mi o jednym z najsmutniejszych dni w moim życiu, przywołując masę wspomnień i tęsknoty. Poczułam się, jakby autorka opisywała moje myśli i uczucia. Cudowna. Zwłaszcza za końcówkę, która mnie wzruszyła i przypomniała nie tylko o jednym z TYCH najgorszych dni, ale również sprawiła, że mnóstwo wspomnień i miłych chwil wróciło. To taka MOJA książka. Nie umiem nic więcej napisać. 4.5/5 ⭐️
Profile Image for Zuzulivres.
465 reviews116 followers
October 23, 2021
Autorke po troskach odchadzaju pribuzni a ona o tom pise bez patosu a prehnanych emocii, so svojskym humorom. Kedze som vyrastala v podobnom prostredi, narazila som v knihe na mnozstvo drobnych prepojeni s vlastnym zivotom. Napisane s lahkostou o nelahkych temach. Urcite si od WG este rada nieco precitam.
Profile Image for Greg.
64 reviews5 followers
August 24, 2019
Z dzieciństwem jest tak, że każdy, kto je miał, może je opisać. Ale nie każdy musi, czy powinien.
Profile Image for Zuzana Dankic.
475 reviews28 followers
January 10, 2023
Citat tuto knihu ma bavilo, lebo som si vybavila vlastne detstvo na dedine, ktora je teraz uz veeeelkou dedinou. Weronika pise o velkej rodine, ktora zije sebe nablizku a je si bud napomocna, alebo aj nie. Dospievanie, zivot a smrt. To co je vlastne nasim zivotom tiez. Weronikin opis prezivania detsva a dospievania vnimam aj z pozicie matky a rozmyslam, ako mna vnimaju nase deti. Veronikin prud spomienok sa mi cital dobre, aj ked som sa stracala v ujoch a tetach. Ale nebolo to podstatne, ujovia a tety zili svoje autenticke zivoty a bolo jedno, ci sa bolali Janek, Tereza alebo inac. Niektorych zastihla smrt, ktorej Weronika venuje vzdy jednu kapitolu. Smrt, ktora je opisana nepateticky a velmi uprimne, aj to ako dokaze vplyvat na ludi, ktorych sa dotkne.
Profile Image for kari.
608 reviews
March 1, 2019
[PL] "Przegadana" to najczęstszy chyba zarzut stawiany tej książce i dość słuszny, choć mnie się pierwsze rozdziały, z wczesnego dzieciństwa, podobały najbardziej - im dalej, tym więcej zmanierowania, powtarzanych do znudzenia aluzji do dojrzewania i seksualności (nie chcę już nigdy czytać o chłopcach "sikających" w materace ani o trzeszczących wersalkach) i fragmentów, gdzie w autentyczność emocji za tekstem trudno mi było uwierzyć.
Profile Image for marcia crocs.
58 reviews27 followers
March 5, 2023
Są takie książki, które po prostu się CZUJE. I to jest taka książka. Bo tutaj muszę zaserwować małe backstory. Nic prawie nie wiem o moim dziadku, poza tym, że uczył mnie grać w szachy, grał ze mną w księżniczkowe karty, oglądał ze mną lekkoatletykę i Chojraka, a umierał przy mnie ponad 10 lat później, wydał ostatni dech jak stałam za drzwiami, w piżamie, przerażona. Ale jak zobaczyłam nazwę ŻABINIEC to coś mi zaświeciło w głowie, jakaś żarówka. I zapytałam mamy, skąd pochodził dziadek? I okazało się - z Żabińca. Tułał się z mamą i nieprawdziwym tatą (bo go spłodził jakiś nazista), aż trafili do Żabińca.
Podczas lektury zaczęło mieć dla mnie sens, że rozumiem śmieszne, lokalne słowa, rymowanki; zaczęło mieć dla mnie sens dlaczego u mnie w domu obierało się kartofle ewentualnie źmioki, a makaron był kluskami, że coś, czego nigdy nie miałam szansy przeżyć, stało się dla mnie jakimś wspomnieniem z poprzedniego życia.
Dlatego ja tę książkę czuję. Czuję tę śmierć, zapach wilgotnej ziemi, smak świeżego mleka - a nigdy nawet nie odwiedziłam ziemi, po której biegał mój dziadek, dopóki nie wygoniła go stamtąd wojna. Nie wiem, jak ktoś potrafi na 186 stronach obudzić we mnie tęsknotę zblokowaną od kilku lat, to chyba należy mu się pięć gwiazdek. Gogola posadziła mnie na pufie naprzeciw siebie i opowiedziała mi historię, a ja ją z wdzięcznością przyjęłam i teraz siedzę chlipiąca pod kocykiem
I to jest bardzo przyjemne uczucie.
Profile Image for Kamila Kunda.
440 reviews368 followers
April 10, 2023
The best novels, for me, are not the ones I can easily summarise, novels which are plot- or story-driven. The best ones are those which seem to be a mosaic of little fragments, anecdotes, tiny stories, emotions which slip between fingers if we read carelessly and too quickly. Weronika Gogola’s “Po trochu” (“Little by Little”) is such a book. A sort of a coming-of-age story, taking place in a Polish Carpathian village, where the author and translator of Slovak and Ukrainian literature grew up.

Little by little - this is how we grow, how our world expands, how we learn about it and ourselves. How our awareness develops, how we understand others. This is what the novel is about. Set in the 1980s and 1990s, the times when I was also a child and a teenager, it made me oftentimes think of my own youth, even though my upbringing and environment were very different from those of the protagonist, Weronika. Elements of local culture, which I’m not familiar with, permeate the experiences of Weronika as she learns how to navigate the world around her.

It is also the novel about death and loss, seen as completely natural. Nothing belongs to life more than death. The book begins with the lament song “Farewell to You, My Joyful World” consisting of twelve stanzas (twelve hours) - twelve chapters of the novel describe and represent different kinds of death and grief. I found this structural concept very convincing and even endearing. Everything we love or are attached to, we lose with time, little by little. I wonder if by writing about it, all these little things become immortalised or is it just a refusal to accept loss. What purpose does writing and sharing serve? I love “Po trochu” for it made me reflect on the role of preserving memories, the issue I have been thinking a lot lately.
Profile Image for Natasiak.
162 reviews24 followers
May 7, 2021
Weronkina kniha je ako ona sama. Otvorená, veselá, vtipná aj dojemná. Je napísaná štýlom, ktorý ja volám voľný prúd spomienok. Proste to všetko z nej tečie, občas je to rozbúrená rieka a občas žblnkotajúci potôčik. Rozosmiala ma, dojala ma, aj ma niečo nové naučila. Treba sa na knihu naladiť, nie je pre každého čitateľa, ale keď sa vám prihodí v ten správny čas, nebudete ľutovať.
13 reviews
June 15, 2023
abnormálne nenormálna. taká knižočka čo ju zhltneš na ceste vlakom z Košíc do Spišskej.
o smrti, ale paradoxne veľa úsmevných momentov, v ktorých som sa neraz našla. keď mi bude smutno, prečítam znova.
Profile Image for prozaczytana.
649 reviews207 followers
March 9, 2025
3,5/5

Właśnie takie historie lubię - krótkie, zwięzłe, tematyczne i bardzo swojskie. Co prawda, moje odczucia byłyby jeszcze lepsze, gdyby momentami "Po trochu" nie była tak chaotyczna, ale może jest to wynik braku możliwości pochłonięcia książki na jeden raz. Dzielenie jej na części spowodowało, iż momentami gubiłam się w występujących postaciach, których nie było mało. Niemniej wielki plus, czekam na kolejne książki Gogoli.
Profile Image for Anna.
1,147 reviews
September 19, 2018
Po trochu jest książką swojską, domową, do lubienia i szybkiego czytania. Książką o wiejskim życiu i o Gogolach. O wujkach, dziadkach, babciach, ciociach, kuzynkach, sąsiadkach. O dorastaniu w latach 90. - o przygodach, chłopakach, przyjaźniach, dojrzewaniu. I o śmierci. Śmierć dzieli wspomnienia na kawałki, przerywa narrację, stawia kropkę nad i. Ta wyczekiwana i ta nagła. Bo trzeba wiedzieć, że Gogole płci męskiej umierają nagle i szybko, około pięćdziesiątki.

Najpierw jednak Gogola zaskakuje narracją - świat obserwujemy oczyma dziecka, dziewczynki kilkuletniej. Ta dziewczynka jednak nie jest do końca autentyczna, za jej plecami siedzi osoba dorosła, które pisze tak, jak uważa, że myśli dziecko. Dziecko, trzeba dodać, dość rezolutne, momentami nad wyraz dojrzałe, a potem znowu bardzo dziecinne. I ta narracja świetnie się czyta, łatwo się w lekturze zapamiętać, a trudno zatrzymać, co byłoby wskazane, bo w tym słowotoku wszystko zaczyna się rozpływać. Tu dzwonnica, tu porzeczka, tam dziadek i po dwudziestu stronach nie sposób sobie przypomnieć, co było na pierwszej. Dopiero śmierć ratuje sytuację, przerywając gadaninę i życie. Śmierć matki koleżanki, kolegi, wujka. Śmierć kończy życie i ratuje narrację.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Profile Image for Kristína.
1,109 reviews107 followers
March 8, 2021
Toto bolo fakt dobré. Občas som sa pristihla ako sa nahlas smejem, fakt dobrá kniha a veľmi dobre preložená :)
Profile Image for Natalia Pavlovicova.
8 reviews1 follower
July 29, 2020
Výborná výborná! Hlboká, vtipná, rýchla a pomalá zároveň. Tak trochu Sto rokov samoty od Márqueza odohrávajúce sa na poľskom vidieku v oveľa zábavnejšej dobe cca '80 roky po dnešok (?). Čo ale bolo úplne najviac mindblowing, že opísala úplne život a smrť na 150 stranách úplne akoby mimochodom a vtipne, súčasne úplne vážne a pravdivo. Záver úplne najlepší v beletri ever, haha. V skrate, veľmi chytila za srdce.
Profile Image for Adam Pluszka.
Author 60 books53 followers
November 18, 2018
Być może spodziewałem się zbyt wiele, stąd rozczarowanie. Okazało się, że powieść nie trzyma tempa, że się rozłazi, że ciągi skojarzeń bywają na siłę (miałem wrażenie ciągłego trajkotania, zagłuszania ciszy), że postać narratorki jest niewiarygodna, jakby nieustannie wypadała z rejestru. Jeśli taki był zamysł, okej, widocznie książka nie była dla mnie, choć szkoda, bo trochę zmarnowana.
Oczywiście jest kilka opowieści wciągających, tyle że to za mało, żeby poczuć coś więcej niż chęć przewrócenia kolejnej strony z myślą: "Na szczęście jest krótka i prawie kończę".
Okładka jest przezajebista. I przygotowanie językowe tekstu też.
Profile Image for Ivana Futrikaničová.
206 reviews14 followers
February 16, 2020
Divoké neutriedene eklekticke rozprávanie o detstve. Chaotické a živelne ako opis dieťaťa, keď sa Vám snaží porozprávať štyri príbehy naraz - jemu to dáva perfektný zmysel a vy sa kochate jeho energiou a nadšením. Pár poviedok a postáv mi prišlo priveľmi zmätene (najmä ku koncu), ale prvá a posledná kapitola sú úplne nádherne a srdcervúce. Posledná kapitola je katarziou po celom tom výbuchu príhod.
Profile Image for Zuzka Šrámková.
21 reviews1 follower
May 7, 2022
Born and raised in Poland, living in Slovakia, the author of this book brings alive her childhood memories somehow connected to getting aware of death and its presence in everyday life of every person.

Nicely written, well-translated to Slovak, the topics speak to me on an extremely personal level as many of author’s memories make space for my own forgotten memories to immerse from my subconsciousness. These memories of mine are so precious that they give me desire to put them down on paper just like Gogola did. She created a nice collage of rural pictures from the end of the last century and world’s simplicity in its complexity through the lenses of a child.

In order to fully enjoy the book, I recommend that “stories from real life that are usually told bit by bit, in snippets and fragments” be also read the same way, little by little.
Profile Image for Riello.
301 reviews37 followers
December 23, 2023
Czasami sięgamy po książkę, bo coś nas do niej przyciąga, a czasami zwyczajnie, bo nie mamy nic innego po ręką i chcemy zabić czas. Moja historia z tą książką jest identyczna jak większości Was, nic specjalnego. ALE ta książka okazała się być czymś specjalnym. Kameralna, napisana w sposób, od którego nie można się oderwać, dająca do myślenia.
Profile Image for lesneczytanko.
200 reviews42 followers
May 1, 2025
2.5 Lubię taką tematykę, ale ta forma była dla mnie miejscami zbyt dosadna.
Profile Image for cichyczaj.
92 reviews64 followers
August 28, 2025
Myślę, że rozumiem, czemu autorka napisała te książkę, ale nieszczególnie do mnie trafiła, a dość często męczyła.
Profile Image for Anna.
116 reviews12 followers
August 9, 2017
och, gdyby umiec tak pisac! rewelacyjny debiut.
Profile Image for Júlia Šimková.
4 reviews
February 15, 2020
Sedím v kaviarni, rozpálenej horúčavou, a čakám kedy sa vo dverách objaví Weronika Gogola. Po dvoch hodinách už potrundžené pivom Ancikrist ležíme pri Dunaji a rozprávame sa o práci na jej debutovej knihe a o koncerte ktorý organizujem.

*

O nejaký čas na to, sedíme, ako inak, opäť pri pive. Koncert dopadol úspešne. Rovnako úspešne som si nechala zlomiť srdce muzikantom, ktorému som za to aj zaplatila. Aj Werona sa má čím pochváliť. Do ruky mi vkladá svoj čerstvý debut. Punc výnimočnosti mu dodáva nefalšovaná poľština. -,,Niekedy si veštím z knižiek," hovorím. "Pomyslím si otázku a námatkovo otvorím knihu, že čo mi odpovie." -,,Aj ja to niekedy robím," odvetí Werona s entuziazmom. Dobre teda. -,,Pýtam sa na muzikanta!" poviem teatrálne a otvorím knihu na náhodnej strane. ,,...łóżko było puste...," čítam nahlas. Werona buráca smiechom na celú krčmu: ,,Sorryyyy!"

*

Aj keď sa to na prvý pohľad nezdá, kniha Po troškách je o stratách a o smrti. Tá sa v rodine Gogolovcov objavovala pomerne často. Je však aj o živote a o žití. O drobných detailoch a zážitkoch, ktoré robia váš život pestrým a hodným žitia. O spomienkach, ktoré sa vynárajú z pamäte, ako drobné kamienky mozaiky, ktoré v závere tvoria jeden silný ucelený príbeh. Skvelá, vtipná, ale hlavne reálna kniha. Kto má guráž, odporúčam prečítať v poľštine. Má to lepší cveng!
Profile Image for Dosia.
396 reviews
February 28, 2018
Świetny debiut. Dawno już nie czytałam polskiej nowości, w której nie irytowałby mnie styl autora. A tu proszę... Można? Można!
Profile Image for Radek Gabinek.
442 reviews41 followers
December 25, 2018
Osinskipoludzku.blogspot.com

Już sama okładka debiutanckiej książki Weroniki Gogoli wprowadza w sentymentalny stan, a wraz z kolejnymi stronami powieści, którą pochłania się wręcz ekspresowo, wzrasta ilość takich smaczków. W rezultacie liczba ich jest tak duża, iż obowiązkowo zostajemy wprowadzeni w stan nostalgii za bezpowrotnie utraconym dzieciństwem.



Jestem oczarowany wrażliwością Weroniki Gogoli i sposobem prowadzenia przez nią narracji. Zdecydowanie muszę stwierdzić, iż jest to moja bajka, a odliczanie przez nią kolejnych godzin do śmierci zamiast smutku wzbudza uśmiech na twarzy kiedy to przypominamy sobie jak beztroskie, a zarazem trudne do zrozumienia było nasze dzieciństwo. To właśnie śmierć jest tutaj okazją do afirmacji życia. Ten rytm wyznaczany przez kolejne osoby, które odchodzą z życia bohaterki "Po trochu" posuwa do przodu zegar nieustannie przeobrażającego się życia. Bez świadomości śmierci nie ma bowiem świadomości życia, a odkąd dziecko zaczyna ową śmierć rozumieć, odtąd zaczyna też być bardziej świadome po co tu jest i dokąd zmierza. Odmierza nam więc Weronika Gogola czas dorastania i przypomina jak to było kiedy sami doznawaliśmy tegoż procesu.



"Po trochu" opowiada o sile wyobraźni, o tym jak dosłownie odbieramy świat kiedy dopiero się go uczymy i że z cząstek tego co uda nam się usłyszeć z rozmów dorosłych jesteśmy w stanie tworzyć wnioski niebywałe. Kiedy poznajemy świat i nie jesteśmy jeszcze skażeni dorosłością potrafimy czasem zobaczyć coś co dla innych jest niedostrzegalne. Chłoniemy wszystko co się da, bawimy się nie potrzebując do tego niemal żadnych zabawek, a później przeżywamy pierwsze rozterki, niepowodzenia i kryzysy. Tak dzieje się do momentu kiedy wchłonie nas system i instytucje narzucą kajdany wyobraźni i przyjdzie się zasymilować, dostosować, a czasem nawet udawać. Dla mnie książka Weroniki Gogoli to książka o czasach z przed udawania i dlatego chyba tak bardzo dobrze mi się to czytało, bo to były fajne czasy.



Mocno polecam "Po trochu" każdemu, bo każdy z nas przecież kiedyś był dzieckiem, potem dorastał i pewnie większość z nas za tymi czasami tęskni. No i niech nie przerazi was to, że na próżno szukać tu dialogów ani też akapitów, bo mimo że przed oczami staje nam zwarta bryła to czyta się to bardzo szybko, a na koniec pozostaje niedosyt.
Displaying 1 - 30 of 87 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.