Okej, udało mi się wymęczyć tego psychoanalitycznego konia. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zdałam sobie sprawę, że to nie jest lekka książka haha hihi o relacjach, tylko merytoryczna kobyła psychoanalityczna z niebanalnym językiem i specjalistyczną terminologią XD Tak czy inaczej, miałam bardzo sprzeczne odczucia podczas czytania, jak to przy psychoanalizie bywa xd Wiadomo, że z przymrużeniem oka patrzeć trzeba na pewne kwestie, które uznaje psychoanaliza, a które reszta świata psychologicznego odrzuca, jak np. kompleks Edypa, jednakże moim zdaniem nie do przyjęcia jest pewna terminologia, której używa autor. Książka była uaktualniana wiele razy, a dalej widnieją tam terminy w stylu "baba-chłop" do określenia kobiety, która nie ma wyglądu stereotypowo kobiecego. Meh. Jakby rozumiem, że to jest oryginalnie z lat 70., jednak z tego uczą się przyszli terapeuci par i to powinno już dawno zostać skorygowane. Co do samej treści, w dużym skrócie, mimo wszystkich sprzecznych emocji, jestem ku własnemu zdziwieniu bardzo nabuzowana tym tematem i jakoś mnie autor nastroił do czytania o terapii par dalej. Ta książka naprawdę dużo mi wyjaśniła, mimo początkowego chaosu podczas czytania. Dużo daje przeczytanie dodatku z 2002 roku (to jest jakieś dodatkowe 60 stron), bo wyjaśnia i uaktualnia pewne przestarzałe modele z oryginalnego wydania.