Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mała Norymberga

Rate this book
Lato 1946 roku, Świdnica. W atmosferze sensacji do miasta przybywa transport więźniów – byłych esesmanów, obozowych katów. Wśród nich jest sześciu wartowników KL Gross-Rosen, zatrzymanych przez aliantów i sowietów w roku 1945. Rozpoczyna się żmudne śledztwo, w którym polska prokuratura próbuje im udowodnić winę. Tysiące stron dokumentów, setki świadków, godziny rozpraw i miesiące oczekiwań na wyrok. Współcześni zaczynają nazywać ten proces polską Norymbergą.
Sześć spraw i sześć życiorysów pokazuje nieznany koszmar obozu koncentracyjnego Gross-Rosen.
Homoseksualni kapo, którzy wykorzystywali nieletnich więźniów, żydowscy kapo okrutniejsi od esesmanów, sadyści pokroju Wilhela Kunzego, którzy gotowi byli zatłuc więźnia na śmierć choćby łopatą, to tylko część wstrząsającej prawdy, jaka wyłoniła się w toku procesów świdnickich, polskiej „małej Norymbergii”.

336 pages, Paperback

Published August 3, 2020

8 people are currently reading
72 people want to read

About the author

Agnieszka Dobkiewicz

3 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (6%)
4 stars
10 (20%)
3 stars
23 (46%)
2 stars
11 (22%)
1 star
2 (4%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for pi.kavka.
619 reviews33 followers
March 1, 2021
Gross-Rosen jest obozem stosunkowo mało poznanym. O ile o innych miejscach katorżniczej pracy i zagłady wiemy stosunkowo wiele, a liczne badania stale poszerzają naszą wiedzę w temacie, tak obóz na Dolnym Śląsku z jedną z największą liczbą filii rozsianych po terenach Polski, Niemiec i Czech wciąż czeka na swoje mocne miejsce w świadomości współczesnych ludzi.

Co wiemy o Gross-Rosen? Był to nazistowski obóz koncentracyjny działający przez pięć lat. Liczbę jego więźniów określa się na 125 tysięcy, zaś ofiar na 40 tysięcy, ale tak naprawdę do dziś nie wiemy, czy szacunki te są zawyżone, czy zaniżone. Ogromne braki w dokumentacji i – w porównaniu do choćby Auschwitz – nieliczne tylko relacje więźniów sprawiają, że nie jesteśmy w stanie podać konkretnej liczby. Więźniowie żydowscy stanowili mniejszy odsetek więźniów aniżeli obserwowano to w innych obozach. Najwięcej w Gross-Rosen było więźniów politycznych. Trochę zaczęło się to zmieniać dopiero w okolicach 1943-1944 roku. Mówiło się, że Gross-Rosen nie potrzebuje komór gazowych. Więźniowie ginęli w wyniku ciężkiej, wyniszczającej pracy. Mężczyźni trafiający do kamieniołomów mieli pożyć co najwyżej pięć tygodni, potem byli zastępowani przez kolejne ofiary.

Co charakterystyczne, nigdy nie odbył się jeden, duży proces katów obozu. Byli sądzenie indywidualnie, co najwyżej w małych grupkach. Być może to jeden z kolejnych powodów dla których dzieje obozu są tak mało znane. Po wojnie Gross-Rosen nigdy nie był „medialny”. O poszczególnych wyrokach informowano jedynie w krótkich notkach prasowych, a sami nowi mieszkańcy Dolnego Śląska skupiali się raczej na przyszłości. To był okres, kiedy z tych terenów wysiedlano ostatnich Niemców, a na ich miejsce przyjmowano Polaków. Tym żyła ta okolica. Nie sądami nad zbrodniarzami.

Agnieszka Dobkiewicz zdecydowała się poszerzyć wiedzę społeczeństwa o tym obozie. I za to należy ją chwalić, bo każda pozycja, która ma zwiększać świadomość współczesnych ludzi o tych zbrodniach jest chwalebna. Ale, niestety, wykonanie trochę nie wyszło.

Czytając poszczególne rozdziały coraz bardziej czułam, że czytam ustawione koło siebie prace studentów historii, którzy mieli napisać na zaliczenie esej na jakiś temat związany z Gross-Rosen. Literacko jest bardzo przeciętnie. Zgaduję, że książka miała być pozycją popularnonaukową, ale liczne osobiste wstawki autorskie oraz bazowanie na domysłach, a nie faktach sprawia, że to bardziej zbiór artykułów z wspólnym tematem, które mogłyby pojawić się w prasie jako przerywniki między czytaniem o wynikach wyborów, a prognozą pogody.

Ostatni rozdział dotyczący doktora Mengele to już w ogóle jeden wielki domysł. Rozumiem, czemu autorka poszła za tym tematem, ale uważam też, że w pewnym momencie powinna darować go sobie, ewentualnie zostawić go na później. Agnieszka Dobkiewicz przyjmuje informacje, które jej pasują, a odrzuca te, które zniszczyłyby budowany przez nią obraz w którym w głównym miejscu znajduje się Mengele właśnie. Z kilku zeznań dowierza w zasadzie tylko jednemu, który pasuje do tej mozaiki domysłów z których tworzy ona witraż zatytułowany „POLSKA MIAŁA ANIOŁA ŚMIERCI I GO WYPUŚCIŁA”. Odbieram to jako próbę wywołania sensacji, a nie rzetelny artykuł otwierający dyskusję na ten temat.

Podsumowując, biorąc pod uwagę niewiele książek dotyczących Gross-Rosen, zwłaszcza współczesnych, na pewno warto sięgnąć po tę pozycję, ale raczej bez większej ekscytacji. Poza wymienionymi przeze mnie minusami na samej płaszczyźnie tematycznej trzeba bowiem też wziąć pod uwagę słabą korektę. Obok literówek, nielogicznego szyku zdań i powtórzeń są też błędy typu „II wojna światowa” zamiast „I wojna” (chyba, że korektor lub redaktor założył, że Hitler walczył w wojnie, którą sam rozpętał, ale w takim wypadku odsyłam Państwa z powrotem do szkoły, albo choć na Wikipedię). To znacząco wpływa na płynność czytania.

Biorąc to wszystko pod uwagę wystawiam niską ocenę, bo choć naprawdę doceniam chęć napisania książki na średnio jeszcze przebadany i popularny temat, to jednak obiektywnie jest to po prostu słaba lektura.
Profile Image for L.L..
1,044 reviews19 followers
May 6, 2025
Znów mam problem z oceną książki: czy powinienem ocenić ją tak, jak na to (być może) zasłużyła, czy tak jak ja ją odebrałem? ;) Zdecyduję się na to drugie czyli będzie 3/5, choć może zasługuje na więcej. Faktycznie jest to ogrom prześledzonych faktów i dokumentów i robi to na mnie wrażenie, "ale". Ale nie wiem co, jednak mnie aż tak nie porwała. Może inni w recenzjach mają rację (choć ja nie umiałbym tego świadomie ocenić)? Może rzeczywiście jakiś taki trochę chaos się tam przebija, sporo domysłów i tylko wybór faktów? A moooże to jednak nie jest ten kierunek w książkach obozowych, który mnie najbardziej interesuje...

Ale ten pomnik Gross Rosen w Jelcz-Laskowicach, to chciałbym zobaczyć.

Rzucił mi się też w oczy taki fragment:

"- Czasami łapię się na tym, że zwłaszcza młodzi ludzie nie są już w stanie zrozumieć tego, co się tu stało. Nie mamy już wspólnych odnośników do przeszłości. – I po chwili dodaje: – Kiedyś taki młody chłopiec, gdy mówiłem o tym całym złu, które się tutaj wydarzyło, skomentował: „No tak, oni nie mieli wtedy Internetu. No to ja przyznaję, że nie wiedziałem nawet, co powiedzieć”."
(pdf.str.169)


- hmm… to chyba jest faktycznie nadawanie na dwóch zupełnie innych poziomach postrzegania świata, bo ja myślę, że ten młody człowiek miał rację... Dlaczego? Bo jak masz smartfona z internetem, to w 3 sekundy możesz pokazać światu czego właśnie jesteś świadkiem. I czy świat zareaguje? Jasne: nie zawsze na czas, ale nikt nie może powiedzieć, że NIE WIEDZIAŁ. A często takie rewolucje jednak odnoszą skutek. I myślę, że to miał na myśli ten młody człowiek.

I jeszcze tak na koniec: znalazłem przynajmniej 2 błędy w nazwiskach wspominanych osób (przypadkiem ale jednak), to może i jednak zasłużenie 3/5 a nie więcej ;)

(czytana/słuchana: 28-29.04.2025)
3/5 [6/10]
Profile Image for Helena.
90 reviews
September 9, 2022
Книжка тяжка до сприйняття. Не тільки через подробиці, які тут висвітлюються, але і через спосіб викладення думок. Авторка перескакує з факту на факт, а потім через десяток сторінок повертається до попередньої думки. Пам'ятати всі приведені джерела, теорії і повороти стає в якийсь момент досить тяжко і нудно. Щодо самої суті, то вся інформація була для мене нова, тому потерпіти було варто
11 reviews3 followers
September 13, 2020
Chaotyczna, liczne powtorzenia, ostatni rozdzial to jakies dywagacje, dodatkowo dziwna maniera oceniania danej osoby lub wydarzenia w sposob naiwny i dzieciecy. Ksiazka slaba i nie polecam. Wpisuje sie w dzisiejszy nurt wydawanych ksiazek obozowych ktore sa kiepkie.
29 reviews
Read
August 15, 2023
Męczyłam się z nią długo. Miała bardzo ciekawe fragmenty które sobie nawet zaznaczałam, ale książka napisana jakby bez ładu i składu. Skaczemy po różnych informacjach. Ciężko się czytało
Displaying 1 - 9 of 9 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.