Adrian stawia czoła porąbanemu światu od zawsze. Zna go. Żyje nim. A jednak nie godzi się na dyktowane warunki. Był niezniszczalny, dopóki nie znaleźli jego słabego punktu. Czy Adrian zdoła ochronić tych, których kocha?
ŻYCIE TO NIE BAJKA
Życie Kseni na pozór wygląda idealnie. Bogaci rodzice i pełen luz. Świat dziewczyny legł w gruzach, gdy uświadomiła sobie, że w rękach ojca jest tylko kartą przetargową, a na wsparcie mamy nie ma co liczyć. Ksenia musi podjąć ryzyko, dla siebie i w imię miłości.
TYCH DWOJE W MROKU WIDZI TYLKO SIEBIE
Miłość to siła. Wszystko bez miłości to nic. Sprawa się komplikuje, gdy na drodze Adriana i Kseni staje przeszłość. Mroczna i bezwzględna. W tym wypadku nie ma dobrych decyzji. Tych dwoje ma się dopiero o tym przekonać… Czy mimo wszystko odnajdą drogę do swoich serc?
Więc tak,fajnie napisana i przyjemnie się czyta,jednak o wiele bardziej podobały mi się poprzednie tomy.Fajna na maraton czytelniczy,ale mało oryginalny temat i nie wciągnęłam się za bardzo.Akcja toczyła sie za szybko..
To już trzecia część trylogii Niepokorni. Dwa poprzednie tomy dotyczyły Kacpra i Kamili, a teraz na pierwszy plan wychodzi uczucie Ksenii i Adriana. I to nie jest łatwa znajomość, chłopak jest starszy o 6lat, ma za sobą nieciekawą przeszłość, a ta daje o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie. Czy ta miłość ma szansę?
Na początku zaznaczę, że odczuwam zgrzyt jeśli chodzi o wiek bohaterów. Książka jest reklamowana jako lektura dla nastolatek, dziewczyn 14letnich, może 15letnich. A bohaterzy są pełnoletni, pracują w nocnych klubach, babrają się w narkotykach czy uprawiają przygodny seks. Może jestem stara, ale mnie to nie pasuje. Chociaż Ksenia nie zachowuje się jakoś zbytnio dojrzale, a przkonanie, że wszyscy dorośli są źli raczej przystoi młodszym bohaterkom. Sama historia jest krótka i prosta. Uczucie pokroju Romea i Julii, niezrozumienie przez otaczający świat, problemy z przeszłości - to wszystko stanowi oś powieści. Nie będzie zwrotów akcji, chociaż jedna strzelanina się trafi. Trochę to wszystko naiwne, czarno-białe, ale w ogólnym rozrachunku przyjemne. Bo książkę szybko się czyta, nie jest nudna i odpowiada na zapotrzebowanie nastolatek. Miłość do grobowej deski pomimo wielu trudności. Ja nie jestem romantyczna i może tu jest pies pogrzebany?
Ostatni tom można czytać bez znajomości poprzednich, bo wydarzenia nie łączą się mocno, raczej to luźne nawiązania. Powieść dla romantyczek, które lubią szczęśliwe zakończenia.
Pierwsza część była całkiem fajna, druga już gorzej, ale trzecia kompletnie mi się nie spodobała. Przeczytałam ją całą z nadzieją, że zakończenie mi to zrekompensuje, ale również mnie zawiodło.. 1.5/5