Pod względem merytorycznym: ciekawa książka, przynajmniej dla mnie, laika niewiele wiedzącego o XIX wieku. Zdecydowanie bardziej "popularno" niż "naukowa", więc jeśli komuś zależy na wnikliwej analizie XIX-wiecznych zwyczajów, powinien poszukać sobie innej pozycji - ale do nabycia jakiegoś ogólnego rozeznania nadaje się nieźle. Przystępnie napisana, krótkie rozdziały, sporo cytatów z tekstów źródłowych (XIX-wieczne suchary aż bolą!). Trochę powtarzalna, jakby autorka najpierw pisała, niezależnie od siebie, pojedyncze rozdziały, a dopiero potem połączyła je w jedną książkę, ale nie przeszkadza to zbytnio w odbiorze.
Natomiast bardzo, ale to bardzo przydałaby się tej książce porządna korekta. Wydawnictwo Bellona w ogóle zdaje się mieć z tym problem. Te same kwiatki, co u pani Kienzler: interpunkcja szaleje, przecinki pojawiają się w najdziwniejszych miejscach (albo nie pojawiają się w miejscach, w których pojawić się powinny) - do tego stopnia, że nieraz trudno zrozumieć przez to sens zdania; do tego błędy składniowe, słowa użyte w złych przypadkach. I to bezustanne "niestety"! A wystarczyłoby zatrudnić kogoś, kto na spokojnie przeczytałby te 350 stron - z łatwością wyłapałby błędy, bo same pchają się w oczy. Niestety.