Jump to ratings and reviews
Rate this book

Skoczkowie. Przerwany lot

Rate this book
Tak jak polski himalaizm nie zaczął się od Wandy Rutkiewicz i Jerzego Kukuczki, tak polskie sporty zimowe nie nastały wraz z Wojciechem Fortuną, Adamem Małyszem czy Justyną Kowalczyk. Jeszcze przed II wojną światową mieliśmy zawodników zaliczanych do światowej elity.

Poruszająca historia trojga wybitnych przedstawicieli polskiego narciarstwa. Bronek Czech był pierwszym polskim zawodnikiem światowej klasy. Staszek Marusarz – niedoszłym mistrzem świata w skokach, a jego siostra Helena miała tak wielki talent, że wróżono jej sukcesy na arenie międzynarodowej. Szanse bohaterów pokrzyżowała wojna. Ruszyli na szlaki kurierskie, by służyć ojczyźnie. Bronek został aresztowany i wywieziony do Auschwitz-Birkenau, gdzie po czterech latach zmarł. Helenę rozstrzelano po trwających rok torturach i przesłuchaniach. Staszek kilkakrotnie wymykał się z rąk gestapo, uciekł z celi śmierci w Krakowie, a następnie przedostał się na Węgry, gdzie doczekał końca wojny.

A w tle Zakopane. W połowie lat 30. w niczym nie ustępowało topowym europejskim kurortom. Przyciągało nie tylko turystów, ale też artystów, pisarzy, ludzi nauki i polityków. Bywanie pod Tatrami, szukanie weny czy dyskutowanie nad kwaśnicą o losach państwa należało do dobrego tonu. Przed wojną miasto tętniło życiem, a po jej wybuchu stało się ważnym punktem na mapie kurierskich tras i uzdrowiskiem, w którym wypoczywali okupanci.

392 pages, Paperback

First published March 11, 2020

2 people are currently reading
36 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (44%)
4 stars
22 (39%)
3 stars
9 (16%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Tomek.
429 reviews30 followers
June 8, 2020
Ciekawa historia zarówno w części sportowej, jak i tej wojennej. Jeżeli ktoś się interesuje nartami, Tatrami i sportem ogólnie to powinien ją przeczytać - faktycznie o wyjątkowych osobach tutaj mowa.
Profile Image for Rudoróż.
51 reviews16 followers
April 27, 2020
Doskonale napisana, nafaszerowana faktami , anegdotami i zdjęciami opowieść.
I po raz kolejny ogromy szacunek dla sportowców.
Czysta przyjemność czytania, choć historia niezmiernie przykra.
Profile Image for place.between.pages.
108 reviews1 follower
February 24, 2026
4 ⭐

[PL] W swojej reporterskiej opowieści Dariusz Jaroń dzieli się z czytelnikiem najprawdopodobniej najbardziej dramatycznym momentem w historii polskich skoków narciarskich, który przypadł na lata poprzedzające II wojnę światową oraz 6 lat jej trwania. Autor przygląda się historiom polskich skoczków narciarskich tamtego okresu, którzy w różnych momentach swojego życia doświadczyli dramatycznych zwrotów akcji. Opowiada o nazwiskach, które są dobrze znane kibicom oraz o tych, które istnieją raczej na marginesie pamięci sportowej.

Jaroń, mówiąc potocznie, wykonał kawał dobrej roboty. Książka opiera się na licznych rozmowach i źródłach, czym zyskuje na wiarygodności. Na próżno szukać tu sensacyjności, jest za to miejsce na fakty. Ponadto autor nie moralizuje, a pozwala czytelnikowi samodzielnie ocenić zaistniałe sytuacje. Bohaterowie książki mówią własnym głosem o tym, co ich boli i co przyprawia ich o szybsze bicie serca; bynajmniej nie zawsze w pozytywny sposób. Dodatkowo, reporterska powściągliwość autora sprawia, że historie wybrzmiewają mocniej i bardziej przekonująco, a czytelnik może poczuć, że obcuje z czymś prawdziwym.

Trzeba przyznać, że autor zdecydował się na temat, który jest raczej rzadko podejmowany w literaturze sportowej. Co więcej, autor zdecydował się połączyć temat z okrucieństwem II wojny światowej, ukazując, w jaki sposób ta wpłynęła na życie sportowców. Dzięki temu książka nie powiela historii triumfów, obrazu sportowców jako maszyn do wygrywania, a uzupełnia obraz dyscypliny o jej najbardziej kruche momenty; to perspektywa, jakiej brakowało w polskim reportażu.

Tym, co również działa na korzyść tej pozycji, jest emocjonalna siła niektórych rozdziałów. Jaroń pisze o prawdziwych ludziach: tych, którzy mają ambicje, ale i tych, którym towarzyszą lęki oraz traumy; opisy poczucia utraconej tożsamości spowodowanego wojną zostają na długo w pamięci czytelnika.

Ubolewałam natomiast nad nierównym tempem narracji, przez co niektóre rozdziały wciągały, a były jak sprawozdanie. Nie utrudniało to jednak poznawania historii w znacznym stopniu, choć trzeba przyznać, że fragmentaryczna konstrukcja bez silniejszej osi narracyjnej, która spięłaby wszystkie wątki w jedną całość, byłaby w tej książce mile widziana.

Mam wątpliwości czy osoby w ogóle nieinteresujące się skokami narciarskimi byłyby zadowolone z tej pozycji; autor zakłada pewną znajomość realiów dyscypliny, które ja jako fanka tego sportu mam w małym paluszku. I wreszcie, choć książka skupia się na polskich realiach (co jak najbardziej jest jej atutem), to momentami brakuje porównania z innymi systemami szkoleniowymi czy zagranicznymi przykładami.

Zabrakło mi bardziej wyrazistego zakończenia w postaci refleksji spinającej wszystkie historie. A może to specjalny zabieg, aby dobitniej zobrazować tytułowy przerwany lot?
Profile Image for Alicja.
25 reviews
May 30, 2020
Świetna książka, doskonale napisana. Zawiera mnóstwo zdjęć, listów, tekstów z gazet i różnych lektur, co pomaga w nakreśleniu faktów. Historia bardzo przykra i wzruszająca, ale wiele uczy. Nie mogłam się od niej oderwać.
Profile Image for Kinia Wie.
33 reviews
July 8, 2024
"Pamięć z czasem lubi ulatywać. Dlatego - pamiętajmy" - ostatnie zdanie zabiera w sobie ważny morał, niech pamięć o wielkich Polakach i sportowcach, Bronisławie Czechu, Stanisławie Marusarzu i Helenie Marusarzównej nigdy nie umrze.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,456 followers
April 16, 2020
Nie ma większej przyjemności niż czytać książkę o sportach zimowych, gdy za oknem słońce odrobinę przesadza z intensywnością jak na kwietniową porę. Moje literackie “guilty pleasure” to książki o wszelkiego rodzaju himalaistach, alpinistach i ludziach, którzy góry uważają za coś, co koniecznie trzeba przejść, zdobyć, ewentualnie zginąć. Popkultura sprawiła, że to jeden z ostatnich już rodzajów współczesnych herosów i choć przeważnie są to książki przeciętne literacko, a do tego często kończące się w sposób tragiczny, to oddaję się ich lekturze z namiętnością godną lepszej sprawy.

Dariusz Jaroń na warsztat wziął biografie Bronisława Czecha, Stanisława Marusarza i Heleny Marusarzówny - sportowców, ale też alpinistów, jednych z pierwszych, którzy uprawiając dyscypliny zimowe stali się bohaterami - prawie - “narodowymi”. “Skoczkowie” to książka wyjątkowo nierówna i mocno chaotyczna, na co zapewne wpływ miał materiał, którym dysponował autor - przedwojenne życie bohaterów książki to oprócz niewielu wydarzeń z życia prywatnego ciągła gonitwa za wynikami, kolejne zawody, skoki, biegi i sukcesy, a czasem porażki. Rozpisanie tabeli wyników na reportaż czy biografie nie jest łatwe i to zadanie chyba nie mogło się powieść. Bywa zwyczajnie nudno i powtarzalnie, a do tego sporym problemem dla Jaronia było prowadzenie kilku narracji biograficznych w ramach jednej opowieści, przez co bardzo dużo tu wyprzedzania akcji, nagłych powrotów do przeszłości czy podróży w przyszłość, by znowu wrócić do chronologicznej narracji.

Jaroń najwyraźniej w trakcie pracy nad materiałem odkrył, że jest jeszcze wiele innych ciekawych postaci do opisania, które wstawia do swojej książki często niekonsekwentnie, ot - ciekawostka jak żydowski mistrz narciarstwa, czy kobiety szukające swojego miejsca w sportach zimowych. Idzie to w kierunku leksykonu postaci, zamiast książki biograficznej, choć rozumiem, że trudno się opanować gdy widzi się jak wiele osób potrzebuje swojej biografii i jak niewiele wiemy o międzywojennych zawodnikach i zawodniczkach.

Im bliżej wojny tym lepiej - gdy bohaterowie książki Jaronia trafiają na zawody do III Rzeszy oglądają kraj zdyscyplinowany, ludzi hardych, karnych i nieprzyjaznych, a niektórzy z uczestników zawodów i kadry będą na kolejnych stronach postaciami odgrywającymi bardzo negatywne role. Gdy wybuchnie wojna książka Jaronia zmieni się, nagle zyska tempo i ciekawą opowieść. Kurierzy przechodzący tatrzańskimi szlakami na Słowację i dalej do Węgier, Zakopane w którym roi się od volksdeutschów i nazistów, niezwykłe ucieczki z więzień i tak dalej.

Warto było dla tej historii przemęczyć zbeletryzowaną tablicę wyników i dość naiwne wstawki Jaronia, który prowadząc narrację nadużywał mojej cierpliwości sformułowaniami w rodzaju “jak niedługo zobaczymy”, “ale nie uprzedzajmy wydarzeń”, “tajemnicza zakopianka” (nie wiem dla kogo tajemnicza, mam wrażenie że ćwierć Zakopca znało Helenę Marusarzównę), czy zdania jak to: “czas nie czekał na Marusarza, sunąc płynnie w stronę inauguracji igrzysk”. Takie małe ślady zakalca na kiepsko wyrośniętym cieście. Ja mam teraz metafory kulinarne, bo w pandemii przymusowo odkrywam uroki gotowania.

Czy czytać? Czytać, bo jest tam kilka historii, które warto znać, mnie bardzo zaciekawiła sytuacja wojenne w Zakopanem, o której po prostu nigdy nie myślałem, a przecież tam musiało buzować i Jaroniowi w miarę udaje się to pokazać. Nie udaje się uciec przed tablicą z wynikami zawodów, ale życie sportowców w ogóle jest trudne do opisywania, bo składa się głównie z treningów i zawodów, dlatego uszycie dobrej biografii sportowca, zwłaszcza gdy nie mamy do niego dostępu bo nie żyje, to wyjątkowo trudna sztuka.

Bardzo staram się wytłumaczyć autora, bo zdaję sobie sprawę jak nieprzychylny był materiał, który dostał do opracowania, zatem proszę spojrzeć łaskawym okiem na książkę Jaronia.
187 reviews4 followers
October 10, 2021
Piękna historia o prekursorach polskiego narciarstwa. Momentami niestety trochę nudna, ale jako całość bardzo wartościowa. Szczególnie wzruszające są wojenne losy bohaterów. Książka zainteresuje nie tylko fanów sportów zimowych.
Profile Image for agata.
141 reviews48 followers
January 14, 2025
4,5⭐️ momentami nie do końca pasował mi styl pisania autora („tajemnicza zakopianka” będzie mi się śnić po nocach), ale duży plus za bogatą (na tyle, na ile się da) bibliografie i zdjęcia oraz fragmenty z gazet
Displaying 1 - 9 of 9 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.