Jump to ratings and reviews
Rate this book

W co wierzą Polacy?

Rate this book
Cała prawda o polskim rynku usług magicznych.

Co siódmy Polak odwiedził wróżkę, ponad połowa czyta horoskopy, a jeden na sześciu jest przywiązany do magicznego amuletu. W internecie z łatwością możemy znaleźć oferty magicznych rytuałów: zapewniających rzucenie palenia, wypędzanie złych duchów z mieszkania, a nawet rzucenia klątwy.

Tomasz Kwaśniewski, nagradzany reporter, w tej książce po raz pierwszy ujawnia ukryte wierzenia Polaków. Sprawdza, jak to możliwe, że w XXI wieku w nowoczesnym kraju nad Wisłą ludzie wciąż korzystają z usług wróżek i jasnowidzów, leczą się u guślarek i szeptuch, piją miłosne napary i zaczarowaną wodę? Dlaczego tak wiele osób szuka pomocy u egzorcystów?

By to zrozumieć, autor ruszył śladem osób zajmujących się magią, był w ich gabinetach i domach. Zadał pytania, które większość ludzi bałaby się zadać. Poddał się rytuałom magicznym, uczestniczył w sabatach i poszukiwaniach duchów, rzucił też klątwę na znanego w Polsce profesora.

495 pages, Paperback

First published March 11, 2019

12 people are currently reading
166 people want to read

About the author

Tomasz Kwaśniewski

16 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (14%)
4 stars
45 (31%)
3 stars
54 (38%)
2 stars
19 (13%)
1 star
2 (1%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Filip Tepper.
142 reviews10 followers
March 14, 2020
Bardzo przeciętne, przez język i masę mało interesujących opisów o połowę za długie. Wizyty u wróżek, seanse - powtarzalne i już dobrze znane.

Najciekawsze rozmowy o egzorcyzmach, brakuje szerszego komentarza do całości (krótka rozmowa z Hartmanem zbyt pobieżna).
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
January 19, 2025
Nie jest to dokładnie ta sama tematyka co "Ja nie leczę, ja uzdrawiam" (https://www.goodreads.com/book/show/4...), ale jakośtam zbliżona i porównując, to powiem tak: jeśli chodzi o zakres tematu to ta podobała mi się bardziej, ale jeśli chodzi o postawę autora, to wygrywa tamta. Tutaj jednak trochę heheszki i ogólnie nie do końca poważne podejście do tematu np. na wyprawę w "poszukiwaniu ducha" autor zaprasza przyjaciela (który, nawiasem mówiąc, poważniej do tego podchodzi niż on) ale czy to ma być poważne? Po co to towarzystwo w takim momencie? Żeby bardziej się rozpraszać? Wolałbym żeby było tak jak w "Ja nie leczę, ja uzdrawiam": profesjonalnie i bezstronnie. Jednak na plus trzeba zaliczyć, że tutaj w zakres tego w co wierzą Polacy autor wciągnął też religię - to jest dobre w zestawieniu z wróżbami itp., bo częstokroć przez ludzi wierzących da się wyczuć takie: "jakieś wróżki, głupoty, bzdury" ale przemiana opłatka w ciało, to przecież prawda najczystsza, która się dokonuje co niedzielę ;)
Ogólnie książkę przesłuchałem z bardzo dużym zainteresowaniem, jest wciągająca i łatwo skupić się na treści. Wszyscy bohaterowie zrobili na mnie raczej pozytywne i takie sympatyczne wrażenie. Nie wiem, pewnie są w tych branżach też oszuści, ale myślę że większość szczerze wierzy w to co robi.
Jest wiele o intuicji, odczuciach... dla sceptyka to mogą być bzdury ale tak sobie myślę... a co w tym złego? Co złego w tym, że ktoś podejmie jakąś decyzję po rozłożeniu kart, posłuchaniu intuicji czy choćby rzucie monetą? Większość (i mówiąc większość mam na myśli tak 99%) decyzji w naszym życiu i tak nie jest taka ważna :D i mam na myśli również decyzje dotyczące miejsca zamieszkania, wyboru partnera życiowego czy podjęcia pracy. Wiem, to może brzmi kontrowersyjnie ale mówię to w sensie, że to nie są rzeczy nieodwracalne czy jedynie słuszne. Ważna to może być decyzja na temat aborcji, przejścia jakiejś operacji itp., bo to mogą być decyzje nieodwracalne ale co to za różnica czy ktoś zamieszka w Krakowie czy Warszawie? (albo czy w Anglii czy we Francji?). Zwiąże się z Piotrem albo Jankiem czy będzie pracował w firmie A albo B? Z Krakowa do Warszawy zawsze można się przeprowadzić (albo z Francji do Polski czy skądkolwiek niemal dokądkolwiek), pracę zmienić, a szczęśliwym można być zarówno z Piotrem jak i Jankiem, a przynajmniej zdrowy rozsądek i tak nie przewidzi tego lepiej od intuicji czy kart ;) Dlaczego by więc "słuchanie intuicji" miałoby być gorszym drogowskazem niż cokolwiek innego? (i mówię to ja, zupełnie bez intuicji ;) ).

Ciekawa była też wypowiedź jednej z wróżek:
"– Są pewne dźwięki, które słyszą psy, nietoperze, a my nie, tak? Ale to przecież nie znaczy, że pies jest pierdolnięty, tylko po prostu łapie inne częstotliwości. I tak samo są obrazy, które widzę ja, a kto inny nie. Na razie nie umiemy się do tego dobrać, zbadać, jak to jest, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili."
(pdf.str.41)


Jeszcze inne kwestie, które chcę skomentować po cytatach:

"– Czyli kiedy jasnowidz nam mówi: „W czwartek trzynastego spadnie ci na głowę jakiś ciężki przedmiot”?
[doktor Michał Parzuchowski:] – On nigdy tak nie powie.
– No dobra: „Pod koniec września coś zdarzy się niedobrego twoim dzieciom”.
– O, właśnie! „Coś zdarzy się niedobrego”. I teraz to ty musisz poszukać, co to takiego może być. Zaczynasz więc kombinować, poddając jasnowidzowi kolejne propozycje. Co w praktyce może wyglądać tak, że mówisz: „Ano tak, bo wtedy moje dziecko ma egzamin”. I wtedy on: „No właśnie, niech ono się do niego dobrze przygotuje”. Podstawową kwestią, którą wykorzystują jasnowidze, jest podpowiedź od klienta."

(pdf.str.323)

- no bardzo fajnie tylko tak rzadko wygląda wizyta u wróżki czy jasnowidza, chyba że to rzeczywiście jakiś oszust :P takie wypowiedzi to właśnie nie wróżki stawiają w złym świetle ;) Tak samo jak ten "horoskop" Forera - no jak się pisze ogólniki, to nic dziwnego, że większość ludzi się z tym zgodzi ;) (chociaż ja bym się nie zgodził z niczym, co zawiera fragment w stylu: "Czasem bywasz osobą (…) przystępną i towarzyską (…)" :D ). Dla przeciwwagi fragment z wypowiedzi Wojciecha Eichelbergera z dalszej części książki:

"Ktoś mnie dawno temu zapytał, co sądzę o astrologii. Ja na to, że nic, bo zupełnie się na tym nie znam. Zaproponowano mi wtedy udział w eksperymencie z udziałem Roberta Waltera, jednego z najwybitniejszych polskich astrologów. (…) Miałem wybrać trzech pacjentów, z którymi pracowałem przynajmniej przez dwa lata w ramach terapii indywidualnej, i nikomu nie zdradzić, kogo wybrałem. Potem opracować o tych ludziach trzy odrębne dokumenty: krótki życiorys, patogeneza, objawy, prognozy, przebieg dotychczasowej terapii. Zapakować w nieopisane koperty, zakleić, trzymać przy sobie i nikomu nie pokazywać. Dostarczyć oponentowi tylko daty, dokładne godziny i miejsca urodzenia oraz płeć wybranych. Po miesiącu spotkaliśmy się w towarzystwie kilkunastu osób zainteresowanych tym wydarzeniem, Położyłem na stole sędziowskim swoje trzy koperty. Pan Walter położył swoje. Sędzia je otworzył, ułożył parami i odczytał. Okazało się, że w dwóch wypadkach na trzy mistrz astrologii miał do powiedzenia na temat tych osób więcej niż ja, i to bardziej trafnie. A trzeci przypadek uznany został za remis. (…) z pewnością był to fakt, przed którym musiałem pokornie schylić swoją racjonalną, materialistyczną głowę. Co, prawdę mówiąc, nie było zbyt wielkim wysiłkiem, bo jakimś cudem w oprogramowaniu mojego mózgu zainstalowała się nakładka poznawczej pokory, przekory, ciekawości i świadomości własnych ograniczeń."
(pdf.str.393-394)

- no i respekt, tak, to był najlepszy wywiad w tej książce!

(czytana/słuchana: 13-15.01.2025)
5-/5 [7/10]
155 reviews3 followers
January 27, 2020
Przesłuchane (lektury czytane wolniej idą...).

Bardzo mi się podobało, choć na koniec brakuje mi paru rzeczy. Nie tylko klątwy na Macierewicza, czy Ziobrę. Gubi się spirytyzm, z jednej strony; z drugiej strony wpadając na miejscowych szarlatanów odnajduję też takich dalekich od ezoteryki. No i zgubiła się cała ta część wiar w zaklęcia, uroki, za którą nie stoi "sektor usług".

Słuchając miałem wrażenie, że autor zwykle ufa, że wróżki, szeptuchy, czy egzorcyści wierzą w to co mówią, w cały ten światek. To co głoszą jest absurdalne, ale w tych absurdach też są stopniowania i różny wydaje się ton ich wypowiadania -- są tu osoby tolerancyjne i sympatyczne, jak i odpychające. I dzięki tej postawie to da się wysłuchać.
Profile Image for Ania.
205 reviews37 followers
December 15, 2019
Have you ever thought about how actually work of fortune-tellers, mentalists and exorcists look like and what are they doing? This story is about all of that - Kwaśniewski dives in the mysterious, spiritual world trying it all. He doesn’t give easy answers and just later adds some commentary from academic experts.

Nice, easy read for anyone interested in this topic. I just wished this book to have more scientific outlook on the topic (more interviews with experts on the topic from universities etc. )
Profile Image for Gosia.
33 reviews
September 18, 2019
Szczerze mówiąc, nie skończyłam. Może ten temat jednak nie dla mnie, nie podszedł mi też styl pisania - wolę bardziej minimalistyczne reportaże.
Profile Image for Klaudia Piaseczna.
229 reviews1 follower
May 31, 2020
Początkowo książka niezwykle mi się podobała, jednak im dalej tym gorzej, a szkoda, bo zapowiadało się bardzo ciekawie!
Profile Image for Mateusz Romanowski.
156 reviews11 followers
June 19, 2022
Rzeczy, które robisz u wróżek, psychologów katolickich i egzorcystów będąc Polakiem.
Profile Image for Oksana Bodnar.
69 reviews
August 4, 2022
Ciekawa. Podoba mi się ze autor podczas rozmów nie narzuca swojego punktu widzenia
Profile Image for Aleksandra Szranko.
862 reviews62 followers
November 13, 2023
DNF na 20%.

Próbowałam druku, próbowałam audio, zepsuł się pan autor i popłynął na miriadach rozmówców.
#męczące
#nieczytable
#lifeistooshorttoreadbooksyoudontlike
Profile Image for Poza słowami.
153 reviews12 followers
January 29, 2021
Bardzo lekko napisany reportaz, przez co czyta się go bardzo szybko. Czasami brakowało mi pogłębienia tematu, a czasem przeszkadzała mi powtarzalność opisów:)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.