Jump to ratings and reviews
Rate this book

Podróż nieoczywista

Sztokholm. Miasto, które tętni ciszą

Rate this book
Na pierwszy rzut oka olśniewająco piękny i estetycznie harmonijny, Sztokholm jest miastem pełnym kontrastów, tematów tabu, ukrytych kodów i hierarchii. To fascynująca stolica, na którego ulicach jest wprawdzie ciszej niż w innych dużych miastach, ale bynajmniej nie jest nudno.

Tubylewicz pisze też o sztokholmskich snobizmach, o egalitaryzmie i jego braku, o tym, jak na miasto wpływała polityka i ideały (oraz ideologie) kolejnych epok, o miejskich wyburzeniach (w tym o szokującej z dzisiejszej perspektywy rozbiórce zabytkowej dzielnicy Klara), o tym, jak Sztokholm zmienili uchodźcy i co robią dla nich sztokholmczycy, a także o czysto turystycznych atrakcjach. Z jej przewodnikiem w ręku dowiemy się, gdzie popływać kajakiem, gdzie poopalać się nago, gdzie zorganizować piknik i jak odkryć różne magiczne miejsca.

Sztokholm to sprytny uwodziciel i choć warto pozwolić sobie na romans z nim, należy też mieć na uwadze, że będzie cię zwodził.

Wyjątkowe zdjęcia do przewodnika zrobił urodzony już w Sztokholmie syn Autorki, Daniel, którego osobiste spojrzenie na rodzinne miasto świetnie uzupełnia ten nietypowy przewodnik.

336 pages, Paperback

First published April 3, 2019

10 people are currently reading
265 people want to read

About the author

Katarzyna Tubylewicz

28 books34 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
57 (16%)
4 stars
161 (47%)
3 stars
99 (29%)
2 stars
20 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Monika.
787 reviews87 followers
December 16, 2019
Zaproszenie do Sztokholmu od strony mieszkańca. A właściwie mieszkanki. Autorka, która od ponad 20 lat mieszka w Sztokholmie, pokazała czytelnikom stolicę Szwecji przez pryzmat swojego spojrzenia. Z zachwytem nuworyszki, ale i z dystansem osoby już obytej z miastem. Ciekawe spojrzenie na niekoniecznie turystyczne okolice, zaproszenie do odkrywania miasta nie do końca utartymi ścieżkami.

Najbardziej podobała mi się pierwsza część - opis dzielnic miasta, z pokazaniem jak dużą wagę mieszkańcy przywiązują do statusu z jakim konkretne dzielnice się łączą. Opis nietypowych muzeów też jest dla mnie arcyciekawy, i jak tylko będziemy się wybierać do Sztokholmu, to zajrzę tam dla przypomnienia, gdzie koniecznie musimy wejś.

I teraz mam ochotę pojechać do Sztokholmu.
Profile Image for Klaudia_p.
671 reviews89 followers
March 22, 2020
Ależ dałam się porwać tej sztokholmskiej opowieści! Takiego interesującego (nie)przewodnika nie miałam jeszcze w ręce. Zdjęcia autorstwa syna Katarzyny Tubylewicz są zachwycające.
Profile Image for Paulina Frankiewicz.
82 reviews30 followers
January 6, 2022
Jeśli chcecie zrozumieć współczesną Szwecję, ale z odniesieniami do przeszłości i przyszłości, przeczytajcie MORALISTÓW. Będąc ciekawymi szwedzkiej mentalności i spojrzenia na samotność jako wolność i świadomy wybór, a nie fakt, że coś w Waszym życiu poszło nie tak, sięgnijcie po SAMOTNY JAK SZWED?

Rok 2022 otworzyłam lekturą SZTOKHOLMU. MIASTA, KTÓRE TĘTNI CISZĄ. To kolejny świetny tytuł z (nie)przewodników z serii Podróż nieoczywista. Tubylewicz kreśli autorskie studium stolicy. Jej Sztokholm jest zaskakujący, nieoczywisty, mieszający różne style i porządki. To nie jest folder turystyczny, ani książka-laurka, ale opowieść o mieście, do którego można żywić bardzo różne emocje. Na szczęście dominuje miłość i pasja, dzięki czemu po lekturze nadal chcę to miejsce odwiedzić.

W SZTOKHOLMIE można podejrzeć warsztat reporterski autorki. Dostajemy opowieść o Szwecji z dwóch perspektyw - wewnętrznej i zewnętrznej, bo choć Tubylewicz mieszka w Skandynawii od 20 lat, jest przecież polską imigrantką. Jest intymnie, więc szczerze. Jak w pozostałych ksiazkach, i tu pojawiają się rozmowy. Ich największym atutem jest autentyczne brzmienie, które nieczęsto mam okazję odnajdywać w wywiadsch spisanych. No i sam wybór miejsc i wątków - poznajemy Sztokholm wielkomiejski i peryferyjny, zaglądamy w codzienność snobistycznej klasy wyższej i imigrantów, którym wcale nie tak łatwo jest się w Szwecji zaklimatyzować.

Świetnie napisany i opowiedziany słowem Katarzyny Tubylewicz i obrazem Daniela Tubylewicza pejzaż miasta. Polecam, nawet jeśli nie wybieracie się do Sztokholmu. Aaa, czytajcie w papierze, bo fizyczne obcowanie z tą książką to kolejna przyjemność!
Profile Image for NerwSlowa.
787 reviews65 followers
April 10, 2020
Państwowa kwarantanna nie oznacza, że nie można podróżować - a książka Katarzyny Tubylewicz jest chyba najlepszą (w obecnych okolicznościach) podróży namiastką.

W tej serii wydawnictwa Wielka Litera ukazała się również książka o Lizbonie - "Lizbona. Miasto, które przytula". Miałam do niej kilka uwag (po szczegóły odsyłam oczywiście do recenzji na moim profilu). Tutaj natomiast jestem po prostu szczęśliwa, że mogłam z tą książką obcować przez dwa leniwe popołudnia. Katarzyna Tubylewicz posługuje się bowiem nieco bardziej uporządkowaną strukturą i prezentuje nieco szersze postrzeganie kraju i miasta, o którym pisze (jako tłumaczka i kulturoznawczyni, a także autorka książki z reportażami na temat Szwecji).

Przyznaję, że nie chcę się tutaj jakoś specjalnie rozpisywać na temat tego, jak dobrze czyta się krótkie opowieści autorki, łączące kontekst osobisty i nieco konkretniejsze informacje na temat danych miejsc. Ani na temat tego, jak wspaniałe są zamieszczone w książce zdjęcia, ani tego, jak wspaniale ta książka jest wydana - naprawdę, parę razy zaparło mi dech w piersiach, gdy, przewracając kartkę, oczekiwałam tekstu, a dostawałam zdjęcie pięknie wydrukowane na obu stronach. Przeniosłam się do innego miejsca, i dzięki lekturze już robię plany podróżnicze.

Wspaniała książka.
Profile Image for Paweł.
396 reviews46 followers
August 8, 2019
Nie-przewodnik po Sztokholmie. Chociaż omówione zostały też miejsca popularne wśród turystów, to o atrakcyjności książki decyduje pokazanie i omówienie zakątków, ba, całych dzielnic, które uznanie mają wśród miejscowych. Na takie pokazanie miasta mogła sobie pozwolić tylko osoba, która zna je bardzo dobrze i udało jej się poznać Szwedów i w jakiś sposób zostać zaakceptowaną.
Mnie spodobało się to, że autorka pokusiła się nie tylko o przedstawienie np. niewidocznych na pierwszy rzut oka symboli statusu i swoistego kodu społecznego, ale też spróbowała dokonać na potrzeby książki skróconej analizy przekróju mieszkańców kilku przykładowych dzielnic. Bo, jak się okazuje jednym z bardzo ważnych wyznaczników pozycji, jest w Szwecji miejsce zamieszkania.
Dużo ciekawostek, sporo wskazówek udzelonych przez lokalsa, bo za takową można panię Katarzynę Tubylewicz uznać.
Lektura z gatunku tych, po przeczytaniu których, ma się ochotę pojechać i zobaczyć te wszystkie wspaniałości z bliska.
Profile Image for Pacia.
78 reviews
November 14, 2024
Bardzo dobry nie-przewodnik po Sztokholmie. Polecam. Wlasciwie to opowiesc z ciekawym tlem historycznym, nie za dlugim, nie za krotkim. W sam raz. ”Lagom”, tak po szwedzku.

Mieszkam tu 10 lat i z rozbawieniem odkrylam, ze prowadzamy z autorka naszych gosci w podobne miejsca, moze nawet kiedys spotkalysmy sie na lunchu czy kawie nawet o tym nie wiedzac. Przy czym dowiedzialam sie wielu nowych rzeczy, ciekawostek.

Jedyne zgrzyty to juz moj odbior krotkich personalnych fragmentow.

Profile Image for Agata.
38 reviews18 followers
September 1, 2020
Połowę książki przeczytałam, zanim sama odwiedziłam Sztokholm, połowę już po wycieczce, i uważam, że"przewodnik" po Sztokholmie Katarzyny Tubylewicz czyta się równie dobrze mając własne doświadczenia jako punkt odniesienia, jak i bez nich.
"Miasto, które tętni ciszą" jest napisane bardzo ładnie, ciekawie i przystępnie, oraz sprawia, że tęsknię za Szwecją bardziej niż zwykle.
Profile Image for Agatha Rae.
Author 12 books22 followers
April 10, 2020
Jestem ogromną fanką Katarzyny Tubylewicz. Wszystko, co pisze, co wydaje, jest doskonałej jakości, jest przemyślane, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, jest szalenie profesjonalne. Zawsze sięgam po Jej publikacje z ogromną przyjemnością. I nigdy jeszcze się nie zawiodłam.

Śledzę Jej pisarską i translatorską działalność uważnie od lat. I tak, o ile od momentu, gdy zetknęłam się z tłumaczoną przez Nią trylogią Jonasa Gardella, wiedziałam, że tłumaczką jest genialną, a od kiedy przeczytałam Jej "Rówieśniczki" (oraz wszystkie pozostałe powieści i, naturalnie, genialnych "Moralistów") wiedziałam też, że pisarką jest świetną, z ogromnym wyczuciem społecznym, o tyle przy okazji "Sztokholmu..." dowiedziałam się, że Katarzyna Tubylewicz ma też niebotyczny talent bycia przewodniczką po swoim domu, którym jest stolica Szwecji.

Autorka nie tylko oprowadza czytelników po w zasadzie zupełnie nieutartych i nieoczywistych szlakach, ale gawędzi z nimi, opowiada, prowadzi narrację, w której jest pełno ciekawostek, faktów historycznych, trochę osobistych i emocjonalnych dodatków, a wszystko to podlane jest autentyczną i szczerą miłością do miasta. Ale nie jest to miłość bezkrytyczna, co to, to nie. Katarzyna Tubylewicz kocha Sztokholm wymagająco, roztropnie. Zachwyca się nim, docenia, poleca, ale nie stroni też od uwag krytycznych. W tym przewodniku-nieprzewodniku (cudna forma, coś - dla mnie przynajmniej - zupełnie nowego i odkrywczego, że po mieście można oprowadzać narracyjnie, a nie tylko za pomocą suchych faktów dotyczących godzin otwarcia danych miejsc i kosztów cen biletów) jest nie tylko Sztokholm jako miasto, w nim jest wszystko, co tworzy jego miejską tkankę - opowieści o ludziach, o podziałach społecznych, o architekturze, o artystach z niego się wywodzących, o tragedii, które to miasto przeżyło w 2017 i nadziei, jaka z niej płynie. Wszystko to, w moim odczuciu, personifikuje Sztokholm, sprawia, że chce się z miejsca do niego pojechać i zobaczyć wszystko na własne oczy, oddychać chociaż przez moment tym samym powietrzem, co Autorka.

Opowieści o nieistniejącej dzielnicy Klara i o mającej drugie, dość zaskakujące z historycznego punktu widzenia, życie dzielnicy Sodermalm,o szwedzkiej (nie)egalitarności, o niesłychanych wręcz społecznych podziałach w mieście, w którym informacja o adresie zamieszkania podaje wszystkim na około na tacy człowieka poglądy, zainteresowania, wykształcenie itd, o imigrantach idealnie, naturalnie wręcz przeplata się z zachętą do odwiedzenia niebanalnych, nieoczywistych muzeów, do zobaczenia Sztokholmu z lotu ptaka, do przepłynięcia go kajakiem wzdłuż i wszerz. A wywiad z Ewą Teodorowicz-Hellman i rozmowa z nią o polonikach to już w ogóle wisienka na tym pysznym, domyślam się, że semlowym ;-) torcie.

Piękne zdjęcia zamieszczone w książce wykonał syn Autorki, Daniel Tubylewicz. Nadają one książce prawdziwego, oryginalnego, swojskiego sznytu, bo są niebanalne i, w przeciwieństwie do typowych, zwykłych przewodników,oddają właśnie ten niebagatelny urok miasta, do którego Katarzyna Tubylewicz chce nas przekonać i który, co udowadnia na ponad 300 stronach, jak najbardziej istnieje i jest niepowtarzalny. Ten urok podbarwiony osobistym wyznaniem mamy i syna zakochanych w Sztokholmie.

Byłam w Sztokholmie dotychczas pięć razy. Spokojnie, po przeczytaniu przewodnika Kasi mogę powiedzieć, że niewiele widziałam i, że bardzo mało rozumiem. Następnym razem, a taki będzie na pewno, zabieram "Miasto, które tętni ciszą" do plecaka i odrabiam swoją pracę domową krok po kroku. Z radością!

Ps. A informacje o dojazdach i cenach biletów, o tym, gdzie zjeść najlepsze lody w mieście i udać się na idealny piknik też są, spokojnie :)
31 reviews
January 9, 2020
Już w trakcie czytania zastanawiałem się, czemu ta książka tak mi się podoba. Może dlatego, że miałem okazję odwiedzić Sztokholm i niektóre z opisywanych miejsc nie są mi obce. Zdecydowanie większą zasługę należy jednak przypisać autorce, która pomaga nam poznać Sztokholm nieznany.
Pani Katarzyna od lat mieszka w Wielkim Sztokholmie, a poznawanie miasta jest jej pasją. Zabiera nas w podróż nie tylko wzdłuż i w poprzek, ale też w też w górę i w dół. Okazuje się, że ciekawe rzeczy kryją się też pod ulicami Sztokholmu, a Szwedzi uwielbiają rycie w granicie, choć, jak możecie sobie wyobrazić, nie jest to łatwe w mieście nazywanym Wenecją Północy. Dużą zaletą książki jest mocne zakorzenienie jej w przeszłości. Dzięki termu dowiadujemy się, jak zmieniały się dzielnice miasta i upodobania sztokholmczyków, cnemu tak popularne są przedmieścia oraz… gdzie należy szukać żywopłotów.
W książce znajdziemy też cały rozdział poświęcony muzeom. Nie tym sławnym, ale nie mniej interesującym i wartościowym. Ogród Millesa, Muzeum Fotografii czy Artipelag to tylko niektóre z propozycji, o których nie słyszałem (no może poza Fotografiska – trudno nie zauważyć!), a z pewnością odwiedzę przy najbliższej wizycie.
W książce nie zabraknie też rzutu oka na naturę, lasy i wodę. Dostaniemy również wskazówki, jak odnaleźć polskie ślady w Sztokholmie.
Całość napisana jest przyjemnym, ekspresyjnym, choć nie egzaltowanym językiem. Widać osobisty stosunek autorki do miasta, w którym mieszka, i jej zaangażowanie. Wisienką na torcie są zamieszczone wywiady z ciekawymi ludźmi.
Profile Image for anita.
88 reviews1 follower
February 23, 2023
Dużo zdjęć, ciekawostki, opowieści, inspirujące rozmowy, anegdoty. Sztokholm widziany z różnych punktów widzenia – super sprawa. Dobrze było też dowiedzieć się czegoś o polonikach. Nie jest to typowy przewodnik (na szczęście), dużo tutaj własnych opinii autorki czy przedstawionych miejsc mniej znanych w mieście.
Profile Image for Julia Hoczyk.
10 reviews1 follower
June 25, 2022
Zdecydowanie moja ulubiona, obok opowieści o Lizbonie, książka z tej serii Wielkiej Litery. Fascynujące, przepięknie napisana, nieoczywista, z pasją,
Profile Image for Matilda.
183 reviews1 follower
August 10, 2024
Uwielbiam książki Katarzyny Tubylewicz!!! Czuć że wkłada w nie całe serce.
Profile Image for Ola | nawyk czytania .
474 reviews431 followers
September 22, 2025
🎧
Dwa razy już zakochałam się w Sztokholmie! Gdy wybiorę się tam kolejny raz na pewno zajrzę tu z powrotem, po obfitą garść lokalsowych, niesztampowych poleceń 💛
Profile Image for PauLen.95.
26 reviews
January 9, 2023
Ciekawa i niesztampowa książka o Stockholmie i jego mieszkańcach. Obowiązkowa pozycja na półce tych, co mają z tym miastem choć odrobinkę wspólnego. A jeśli wybieracie się do szwedzkiej stolicy, to z pewnością dzięki ów książce uda Wam się znaleźć ukryte perełki, które serwuje miasto oraz lepiej je zrozumieć.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.