Jump to ratings and reviews
Rate this book

Randka z Hugo Bosym

Rate this book
Historia miłosna, która mogłaby być Twoja!
Lekko, romantycznie, zadziornie – Agnieszka Lingas-Łoniewska w najlepszej formie!


Zmysłowa, rozpalająca wyobraźnię i poruszająca serca historia dwojga ludzi, których połączył pech, a może… zrządzenie losu?

Jagoda Borówko, trzydziestokilkuletnia szefowa działu w agencji reklamowej we Wrocławiu, ma talent do pakowania się w kłopoty. Właśnie zakończyła nieudany związek z jednym ze swoich najważniejszych klientów i leczy złamane serce. Gdy w drodze na ślub przyjaciółki wdaje się w kłótnię z nieziemsko przystojnym nieznajomym, nie ma pojęcia, że zarówno tarapaty, jak i tajemniczy mężczyzna zagoszczą w jej życiu na dłużej. Hugo Bosy – bo tak nazywa się przystojniak – jest czarujący, seksowny i… wkrótce okazuje się nowym szefem Jagody. Choć oboje starają się być profesjonalni, nie jest im łatwo oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Jakby tego było mało, były chłopak kobiety postanawia znowu zawalczyć o jej względy…

Zmysłowa powieść bestsellerowej autorki ponad 30 książek to więcej niż płomienny romans.
To przejmująca opowieść o zaczynaniu życia na nowo.


Hugo Bosy niemal z dnia na dzień porzucił prowadzoną przez siebie jedną z najlepszych agencji reklamowych w Polsce i przeprowadził się z Warszawy do Wrocławia. Niechętnie mówi o swojej przeszłości, ale poznana przypadkiem piękna i nietuzinkowa Jagoda budzi w nim dawno zapomniane uczucia. Choć mężczyzna był pewien, że raz na zawsze skończył z miłością, zwariowana, pyskata i zjawiskowa panna Borówko mocno zachwiała jego postanowieniem. Ale czy Jagoda na pewno jest wolna? I czy Hugo odważy się otworzyć przed nią zranione serce?

Mogłoby się wydawać, że gdy los krzyżuje drogi dwójki samotnych i atrakcyjnych ludzi, między którymi wybucha namiętność, szczęśliwe zakończenie to tylko kwestia czasu. Agnieszka Lingas-Łoniewska, zwana przez fanów i recenzentów Dilerką Emocji, udowadnia, że prawdziwa miłość potrzebuje więcej niż tylko pożądania. Choć niewątpliwie odrobina pikanterii nadaje uczuciu smaku…

280 pages, Paperback

First published February 13, 2019

33 people want to read

About the author

Agnieszka Lingas-Łoniewska

96 books64 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
38 (21%)
4 stars
40 (22%)
3 stars
56 (31%)
2 stars
35 (19%)
1 star
7 (3%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Rosemary Littletoe.
261 reviews7 followers
February 19, 2020
Jagoda Borówko właśnie zakończyła trwający 9 miesięcy związek, który okazał się kompletnym nieporozumieniem. Ciesząc się odzyskaną wolnością, jedzie na ślub przyjaciółki z dzieciństwa, jednak plany dobrej zabawy psuje przypadkowe spotkanie (i kłótnia o taksówkę) z Hugo Bosym. Jest zabójczo przystojny i od tej pory wydaje się pojawiać wszędzie, gdzie Jagoda - na dworcu, na ślubie, w jej hotelu a parę dni później... również w jej biurze. Początkowa irytacja szybko przeradza się w fascynację, jednak na drodze ku szczęśliwemu związkowi stoi były Jagody i trudna przeszłość Hugo...

"Randka z Hugo Bosym" to moje pierwsze spotkanie z Panią Lingas-Łoniewską, zwaną ponoć przez fanów "dilerką emocji". Muszę przyznać, że choć mam zwyczaj podchodzić do książek z dużym optymizmem, to jednak w tym przypadku byłam wyjątkowo sceptyczna. Ot, głupie czytadełko, myślałam sobie. Idealne na podróż autobusem do pracy, kiedy człowiek przed pierwszą kawą nie jest gotowy na bardziej ambitne lektury. Cóż. Wyszło na to, że jeśli coś tu jest głupie, to nie czytadełko, tylko ja, że mimo tylu nauczek wciąż oceniam książki po przysłowiowej okładce.

"Prawdziwej miłości nie da się zapomnieć. Wygląd się starzeje, miłość nigdy się nie starzeje. Miłość zawsze jest młoda."

Zacznę od tego, że bawiłam się przy czytaniu wybornie i z prawdziwym żalem kończyłam lekturę, gdy autobus zajeżdżał na mój przystanek. Jak to w romansach historia była nieskomplikowana i przewidywalna, ale wiedziałam na co się piszę sięgając po powieść tego gatunku, więc nie mogę narzekać. Jednak ta skromnych rozmiarów książka napakowana jest akcją do tego stopnia, że nie zostawia miejsca na zastanawianie się nad fabułą i kierunkiem w jakim zmierza. Po prostu wciąga czytelnika w wir wydarzeń i wypluwa kompletnie oszołomionego na ostatniej stronie.
(Spojler z przyszłej recenzji: Victoria Aveyard, której "Królewską Klatkę" teraz czytam, musiałaby napisać co najmniej 3000-stronnicową cegłę, żeby opisać to wszystko)

Słowo o bohaterach. Jagoda Borówko przypomina mi trochę podrasowaną Bridget Jones. Ma niesamowity talent do pakowania się w kompromitujące sytuacje, podobnie jak Bridget ma również niewielkie grono przyjaciół, z którymi regularnie omawia w knajpach swoje rozterki. Podstawową różnicą jest tutaj temperament Jagody - jest o wiele bardziej pyskata, przebojowa i pewna siebie. Wydaje mi się postacią bardzo prawdziwą, z przeciwieństwie do Hugo, który jest wręcz karykaturalnie przerysowany. Miejscami kłuło mnie to w oczy, ale na szczęście poziom wyolbrzymienia pewnych męskich cech widzianych oczami kobiety się waha i zwykle nie przekracza granicy niesmaku.
Na plus trzeba z całą pewnością zaliczyć lekkość stylu. Mamy tutaj idealną równowagę między kwiecistą mową a prostym językiem, która sprawia, że książka jest łatwa i przyjemna w odbiorze. Tym bardziej, że wszystko to jest zaserwowane w otoczeniu licznych sarkastycznych żarcików i zabawnych sytuacji. Z pewnością nie raz i nie dwa zdarzyło Wam się stwierdzić, że śmialiście się przy jakiejś książce w głos, gdy tak naprawdę jedyną Waszą reakcją był szybki wydech przez nos towarzyszący uśmiechowi. Cóż. Ja się śmiałam. Dosłownie. Najgorzej, że w autobusie pełnym ludzi, ale autentycznie się śmiałam. Nie jestem pewna czy to o dilerkę takich emocji chodziło, ale nie zamierzam narzekać. Dawno tak się nie ubawiłam przy czytaniu.

"Jagoda Borówko. To taki żarcik rodziców, ha ha ha, bardzo się śmiałam, zwłaszcza w szkole podstawowej."

Cóż jeszcze mogę rzec? Mogę narzekać, że to mało ambitne. Mogę potępiać, że zerżnięte z Bridget Jones. Mogę się wściekać, że Hugo to przerysowany typowy samiec myślący czymś innym niż mózgiem. Ale wiecie co? Nie ma sensu. Bo nic nie zmieni faktu, że bawiłam się doskonale przy czytaniu. Codziennie rano niecierpliwie czekałam na moment, w którym obudzę swój czytnik i pogrążę się w lekturze. Mimo niedoskonałości Hugo przywiązałam się do bohaterów i trzymałam za nich kciuki. Śmiałam się w głos z żarcików i zabawnych sytuacji. Ja, która nie lubi literatury kobiecej. Z pewnością jeszcze do tej książki wrócę, a w między czasie będę ją bardzo ciepło wspominać. I polecać wszystkim molom książkowym.
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 2, 2021
Ojej, ojej, ojej! Właśnie skończyłam czytać polukrowane ciacho o tysiącu kalorii. Niestety od jakiegoś czasu stwierdzam, że chyba powinnam przejść na dietę.

Jagoda Borówko to 32-letnia kobieta, pracująca w agencji reklamowej. Całkiem niedawno zakończyła nieudany związek, jednak mimo wszystko marzy o miłości i szczęściu. Hugo Bosy to mężczyzna, który trafia do jej życia poprzez splot niesamowitych, dziwnych okoliczności, które zapewne muszą być dotykiem przeznaczenia. Z tego miejsca można już tylko liczyć na historię miłosną.

Do przeczytania książki przekonał mnie lekki opis i okładka, która bardzo przypadła mi do gustu. Jednak, jak wiadomo opisy bywają mylące i nie należy oceniać książki po okładce. Akcja jest opisywana w trzeciej osobie czasu przeszłego, raz ze strony Hugo, innym razem Jagody. I jest to pierwsza rzecz, która mi nie trybiła, bo rozumiem odczucia kobiet, rozmawiamy o pewnych zachowaniach z przyjaciółkami i wiem, że płeć piękna posiada tendencję do analizy każdego gestu, słowa i roztrzepywania wszystkiego na czynniki pierwsze. Jednak mężczyźni trochę inaczej postrzegają świat i odczucia bohatera, jego rozważania i wynurzenia, były dla mnie jedynie odbiciem zachowania samej Jagody. No tak ‘mimozowatego’ i ‘niezdecydowanego’ faceta w życiu nie widziałam. W tym kontekście mogłabym polubić bohaterkę, bo w sumie była typową kobietką, która nawet posiadała dozę poczucia humoru i samokrytyki, jednak nasz Don Juan zdecydowanie przesadził i na takiego faceta, który na drugie imię powinien mieć ‘ciepłe kluchy’, w życiu bym nie spojrzała. No nie grało mi to Panie i Panowie i nic na to nie poradzę.

„(…) nazywałam się Jagoda Borówko. To taki żarcik rodziców, ha ha ha, bardzo się śmiałam, zwłaszcza w szkole podstawowej.”

Jeśli chodzi o pozostałe postacie to ledwie je zarysowano, podobnie jak ich problemy, które mogły dać ciekawe tło wydarzeń, gdyby romans nie przeszedł jak tajfun od zapoznania do wiekopomnej miłości. W takiej sytuacji nie było czasu na inne brednie, skoro w kilka tygodni trzeba było opisać uczucie ni mniej ni więcej, jak trwałe do grobowej deski. I znowu mi to nie trybi, chyba że założę klapki na oczy stwierdzając, że zakochanie się w miesiąc jest możliwe, kiedy dosłownie NIC nie wiemy o osobie, z którą rozpoczynamy znajomość. I ta cudowność, pociąg, miłość, słodycz, no do zrzygania niestety, bo całość akcji była tak przewidywalna, że bardziej się nie dało. Fabuła nie ma w sobie nic zaskakującego, no i z całym przekonaniem powiem, że zbiegi okoliczności z samego początku są nierealne do kwadratu i przez to aż śmieszne. A przecież lubię romanse i wszystkie kończą się podobnie, jednak ta książka udowadnia, że sposób dotarcia do celu też ma znaczenie i to całkiem spore.

No nie polubiłam się z „Randką z Hugo Bosym”, a żałuję bardzo, bo inna książka autorki o podobnej tematyce przypadła mi do gustu. Jednak stało się tak zapewne dlatego, że wątki i postacie poboczne w tamtym utworze, były dużo bardziej rozwinięte. Jestem też chyba zawiedziona pod względem długości lektury. Książka jest króciutka i sądzę, że można by dodać ze sto stronniczek, które miałyby szansę namieszać w akcji i dostarczyć jakiś dreszczyk, a bez tego dostałam krótki utwór, bez emocji, posypany lukrem, cukrem i bitą śmietaną. Komu mogę polecić? Tylko fanom nadmiernie przesłodzonych historii, odbywających się bez zbędnych porywów i zaskoczeń. Jednak spod pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, lepiej podpasowała mi „To wszystko wina kota!”, nie ideał w gatunku, ale trochę śmieszniej i bardziej treściwie.

Zresztą co ja tam wiem – jestem w opozycji do większości czytelników wystawiających bardzo wysokie noty. Ciekawe czy znajdzie się ktoś, kto jednak przyzna mi rację?

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Profile Image for Jelenka.
382 reviews18 followers
March 5, 2019
Trzydziestoletnia Jagoda Borówko spełnia się zawodowo we wrocławskiej agencji kreatywnej. Niestety jej życie prywatne nie należy do szczególnie pasjonujących. Choć ma kilkoro zaufanych przyjaciół brakuje jej kogoś w rodzaju drugiej połówki. Dziewczyna jednak nie szuka na siłę „prawdziwej miłości”. Póki co odchorowuje sztywny związek z kwadratowym właścicielem klubu fitness. Tymczasem przy gdyńskim dworcu ktoś chce ukraść jej taksówkę…

BŁYSKOTLIWY ROMANS
Czasami mam ochotę na książkę, która swoją prostą i wciągającą historią zapewni mi świetną rozrywkę i sprawi, że oderwę się od rzeczywistości choć na chwilę. „Randka z Hugo Bosym dokładnie taka jest. Miłosne perypetie Jagody i Hugo bawią i rozczulają. Na dodatek autorka świetnie nakreśliła więź, która łączy tę dwójkę i chemię między nimi czuć niemal z każdej strony. Całość czyta się błyskawicznie.

Losy bohaterów tej komedii romantycznej poznajemy z dwóch perspektyw: jej i jego. Odniosłam wrażenie, że jeśli chodzi o charakter tych postaci to jest ona bardzo zbliżony przynajmniej w wypowiedzi. Autorka zawarła również muzyczny smaczek dla tych co lubią słuchać muzyki podczas lektury. Na początku każdego rozdziału podaje tytuł piosenki i artystę, który ją wykonuje. Wychodzi z tego całkiem zgrabna playlista z największymi polskimi hitami ostatnich kilkunastu lat. Dla fanów polskiej muzyki popularnej – jak znalazł!

BOHATEROWIE
Przyznam, że bohaterowie w moim odczuciu są nieco schematyczni i pod innymi postaciami znajdziemy je w wielu książkach obyczajowych i romansach. Charyzmatyczny przyjaciel gej czy matka przejęta życiem uczuciowym córki czy jeszcze sztywny gość, który myśli, że wszystko mu się należy i jest głównym antagonistą. Mimo to postaci są ciekawe i niejednoznaczne. Wymykają się schematom. Co dla mnie najważniejsze nie popadają zbyt często w pompatyczne tony i mają do siebie dystans. Nie są rozdmuchane i nie rozczulają się zbytnio nad sobą i swoim życiem.

NIE ZAGRAŁO
Jak to przy takich książkach mam kilka zastrzeżeń, które nieco psuły mi obraz całości, ale tylko nieco. Pierwszą irytującą manierą głównego bohatera było zdrabniane w kółko imię Jagody. Jagódko i Jagódko. Pachnie infantylnością na kilometr i z czasem już nieco żenuje. Druga kwestia również dotyczy Hugo Bosego, który jest wykreowany na strasznego zazdrośnika i niemal furiata, który tylko zaciska pięści i szczękę. W pewnym momencie bałam się, że coś mu się stanie jak tak ciągle będzie się napinał. A spina się i napina przez całą książkę.

PODSUMOWANIE
„Randka z Hugo Bosym” to nie jest książka, która zmieni Wasze życie, ale to jest książka, przy której będziecie się świetnie bawić. Lektura idealna na jedno dłuższe popołudnie czy wieczór. Z odpowiednią dawką humoru, intensywną relacją i tłem, w które można uwierzyć. Ta komedia romantyczna gwarantuje relaks i zapomnienie o stresie całego dnia.

Przeczytaj jeśli: lubisz błyskotliwe historie miłosne.

„Randka z Hugo Bosym” w trzech słowach: wciągająca, urocza i zabawna.
17 reviews
March 16, 2019
Kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Burda pojawiła się nowa książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, „Randka z Hugo Bosym”, postanowiłam sobie, że ją przeczytam, bo bardzo zainteresował mnie opis na okładce. Cała sprawa dzieje się we Wrocławiu, gdzie mieszka trzydziestodwuletnia Jagoda Borówko. Już samo to jak to brzmi jest nieco zabawne, ale nie wyśmiewam takich zbiegów okoliczności, ot, można pomyśleć, że to mały żarcik od rodziców. Przez ciekawe zbiegi okoliczności na swojej drodze spotyka przystojnego Hugo Bosego, który sprawia, że serce Jagódki bije o wiele szybciej.

Co mogę więcej napisać na temat fabuły? Jest utrzymana w takim charakterze, że kiedy się ją czyta to można odnieść wrażenie, że czyta się współczesnego Harlequina. Jest kobieta, jest mężczyzna, spotykają się w śmiesznych i wręcz absurdalnych sytuacjach, toteż w końcu oboje uznają, że nie może to być nic innego jak tylko przeznaczenie. Do tego Jagoda jest kobietą, którą da się lubić właściwie od zaraz, jest krytyczna sama z sobą, nie jest może tak do końca pewna siebie, ale nadrabia to charakterem. Oczarowuje. Ma za sobą też związek, który zraził ją do mężczyzn, Hugo zraził się do kobiet po nieudanym związku. Oboje doznają uczucia tak nagłego jak grom z jasnego nieba, bo przecież miłość nie wybiera…

Podoba mi się sam pomysł. Jednak minusy też są. Przede wszystkim, jednym ogromnym minusem jest brak jakiegokolwiek tła, które spajałoby całą powieść. Na pierwszym planie jest relacja Jagoda – Hugo i cała reszta nie ma już znaczenia! Przyjaciele Jagody mają swoje problemy, zmartwienia, też nie mają łatwych żyć, ale w trakcie ich rozmów to te tematy, z pozoru ważniejsze, są przesuwane na dalszy plan i już ich właściwie nie ma. Istnieją tylko i wyłącznie miłosne rozterki Jagody czy poddać się uczuciu czy może jednak trzymać Hugo na dystans. Gdyby ta historia miała jeszcze jakiś inny wątek, coś, co pozwala na chwilę oderwać się od dwójki ludzi z mocnym przyciąganiem ku sobie, to byłaby to powieść niemal idealna! Jeszcze jednym minusem będzie z pewnością tempo, jakie zostało nadane, choć mnie ono aż tak bardzo nie przeszkadzało. Gdyby został dołożony jakiś wątek, gdyby relacja Jagody i Hugo trochę rozciągnęła się w czasie byłoby to o wiele lepsze, ciekawsze i myślę, że może bardziej „normalne”. Choć nie neguję miłości od pierwszego wejrzenia!

Podsumowując, to „Randka z Hugo Bosym” broni się świetnym humorem głównej bohaterki, jej zakręceniem, wewnętrznymi monologami i celnymi porównaniami, które sama z chęcią kiedyś wykorzystam. Minusów jest odrobina, ale dla kogoś, kto chce na chwilę się oderwać, poczytać coś lekkiego z miłością w tle to jak najbardziej będzie to dobra książka.

Książka przeczytana dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl
126 reviews1 follower
April 17, 2019
Egzemplarz pochodzi z www.czytampierwszy.pl

Jagoda Borówko nie dość, że ma talent by wpadać w kłopoty to jej próby z ich wybrnięcia często przynoszą odmienny skutek. Wspiera ją trójka szalonych, pewnych siebie i odnoszących sukcesy przyjaciół, z którymi spotyka się raz w miesiącu.
Po apatycznym związku z trenerem personalnym spotyka na swej drodze Hugo Bosa. Mężczyzna wkracza do jej świata z niemałym impetem; najpierw kłócą się o taksówkę, by później bawić się na tym samym ślubie i weselu. Atmosfera miedzy tym dwojgiem już od początku jest naelektryzowana, jednak w chwili otrzeźwienia Jagoda ucieka panu idealnemu i wyjeżdża w pośpiechu, chcąc zapomnieć o minionym weekendzie.
Może udałoby jej się wrócić spokojnie do swojej pracy, gdyby nie to, że niedoszły kochanek pojawia się u niej w biurze i nie dość, że będzie jej przełożonym, to do tego będą za sobą pracować.
Na horyzoncie majaczy jeszcze sprawa jej byłego chłopaka, który nie zamierza odpuścić. Zwłaszcza, że jest kluczowym klientem w jej firmie.
Kiedy wydaje się, że wszystko dąży do szczęśliwego zakończenia pomiędzy naszą parą, oboje zostają ofiarą intrygi. Czy uda im się dojść do porozumienia, zanim Hugo zdąży wyjechać na dobre?




Agnieszka Lingas – Łoniewska jako Wrocławianka w tym mieście osadza historię naszych bohaterów z taką dokładnością, że czytając możemy śledzić akcję w mapach google’a, ale także zabiera nas w podróż do Chojny i odkrywa uroki Doliny Miłości. Smaczkiem jest zawarta prawdziwa historia miłości (to już musicie sami znaleźć).
Książka jest napisana w bardzo przyjemny sposób. Nie jest przesłodzona, nie ocieka zbędnym erotyzmem. Sceny seksu są obecne, ale nie traktuje się ich z pietyzmem, nie roztrząsa, nie idealizuje. Historia jest banalna na swój sposób, ale opowiedziana tak, że nie można odłożyć jej nawet na chwilę. Sam styl autorki bardzo mi pasuje, strony się pochłania kartka po kartce i czuje się niedosyt.
Napięcie, które powstaje pomiędzy bohaterami jest wyczuwalne, nie czuć jakiejś sztuczności, prowadzenia tematu na siłę.
Bardzo podobają mi się sceny z przyjaciółmi, dialogi pełne humoru, żarty, ale także dużo luzu.
Podsumowując, książka jest świetna! Polecam spakować ją do walizki na wakacyjne wojaże, pomoże miło spędzić czas.
Autorko, naprawdę żałowałam, że ta historia już się skończyła!
Profile Image for Katarzyna Dziuba.
369 reviews
July 21, 2025

„Randka z Hugo Bosym” to pełna emocji, humoru i błyskotliwych dialogów historia, która pokazuje, że nawet największe życiowe zamieszanie może zaprowadzić nas prosto do… miłości.
Agnieszka Lingas-Łoniewska z lekkością i wyczuciem łączy romantyzm z codziennością, tworząc powieść, od której trudno się oderwać – czy to w wersji papierowej, czy jako audiobook.
Jagoda Borówko – szefowa wrocławskiej agencji reklamowej – to kobieta z charakterem. Ambitna, inteligentna i nieco szalona, właśnie leczy złamane serce po nieudanym związku z jednym z klientów. Przysięga sobie, że nie będzie więcej wikłać się w relacje zawodowe. Los ma jednak wobec niej inne plany.
Hugo Bosy porzucił prestiżową pracę w Warszawie i szuka nowego początku we Wrocławiu. Nie planował romansu, ale od momentu spotkania z Jagodą trudno mu zachować dystans – iskrzy między nimi od pierwszego dnia. To, co zaczyna się od wzajemnej niechęci i sprzeczek, szybko zmienia się w pełną napięcia relację, która staje się coraz trudniejsza do ukrycia – zwłaszcza w biurze.
Ale miłość rzadko bywa prosta. Przeszłość, niezaleczone rany i zazdrosny były Jagody skutecznie mieszają szyki. Oboje będą musieli zmierzyć się z własnymi lękami, by sprawdzić, czy warto zaryzykować jeszcze raz.
📌 To opowieść o uczuciach, które przychodzą wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy. O sile kobiet, które stawiają siebie na ostatnim miejscu. I o tym, że czasem największą odwagą jest dać komuś drugą szansę.
Świetnym dopełnieniem historii jest interpretacja Ewy Abart – ciepła, naturalna i idealnie dopasowana do klimatu książki.
💬 Jeśli lubisz romanse z pazurem, bohaterów z charakterem i wciągającą historię z nutką refleksji – „Randka z Hugo Bosym” powinna znaleźć się na Twojej liście. Polecam 😉.


Cytaty:

„Polskie kobiety nie potrafią być szczęśliwe. (...) My zawsze martwimy się o cały świat, o to jak nas postrzega koleżanka, sąsiadka, partner, a nie patrzymy na siebie i na własne marzenia, na potrzebę szczęścia.”

„Życie dało mi nauczkę i pokazało, że czasami nie warto pokazywać siebie całego, odsłaniać się, ograbiać z najgłębszych pragnień, bo potem człowiek zostaje nagi, podatny na zranienia, bezbronny.”

204 reviews1 follower
April 24, 2019
"A co powiesz na nieustającą randkę do końca życia?".
Na „Randkę z Hugo Bosym” zdecydowałam się w Święta Wielkanocne, po tygodniu z thrillerami psychologicznymi potrzebowałam lekkiej i odprężającej lektury. Dzień przed „Randką” skończyłam „Zostań ze mną”, które zostawiło mnie z czytelniczym kacem. Książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej okazała się idealną książką pocieszycielką, takiej właśnie lektury pragnęłam. Lekka i świetnie napisana sprawiła, że zapomniałam o całym świecie. Ma ona tylko jeden wielki minus – liczy tylko 260 stron! To zdecydowanie za mało, ja potrzebuję jeszcze więcej perypetii uroczej Jagody i Hugo.

Główni bohaterowie – Jagoda Borówka i Hugo Bosy – poznają się w dość nietypowych okolicznościach. Co gorsza, wpadają wciąż na siebie w niezbyt sprzyjających dla Jagody miejscach. Od pierwszego spotkania między tą dwójką iskrzy, aż lecą wióry a napięcie seksualne wisi w powietrzu. Od samego początku możemy się domyśleć, że ta dwójka jest sobie pisana, ale czy na ich drodze nie pojawią się przypadkiem jakieś komplikacje? Oczywiście, że tak! Hugo wciąż nie potrafi zaufać kobietom, leczy zranione serce, czy jednak Jagoda go uzdrowi? Ona zaś nie jest pewna uczuć Hugo, ma też za sobą dość świeży i nieudany związek. Czy Jagoda i Hugo odważą się wyznać swoje uczucia?

„Randka z Hugo Bosym” to bardzo udana komedia romantyczna, która mogłaby być gotowym scenariuszem na film. Jest w niej i humor – słowny oraz sytuacyjny – dobrze wykreowane postaci, Jagoda otacza się przyjaciółmi, którzy zawsze służą jej dobrą jej radą i może na nich liczyć. Choć historia jest trochę przerysowana – dla mnie była idealna. Nie można zapomnieć także o miłości, która jest przecież tu najważniejsza. A to, czy bohaterom uda się w końcu być razem, musicie sprawdzić już sami ;)

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.
518 reviews1 follower
November 15, 2025
Mam wrażenie, że polskie autorki nie rozróżniają romansu od fantastyki. Mocno mijają się z logiką i realizmem. A to aż boli.

Mam odczucie, że autorka mocno wzorowała się na Magdzie M. Czemu? Samotna kobieta zakochana w swojej pracy, ma dwie przyjaciółki od serca i przyjaciela geja, z którymi oglądają ciągle te same filmy. No skądś to znam. W porównaniu do książki, bohaterów serialu uwielbiałam.
Książkowe rozmowy często o niczym, nic nie wnoszące. Niby mają być zabawne, a jednak nie bawią.

Jagódka - strasznie irytujące powtarzanie 'Jagódko Borówko' - kto prowadzi takie dialogi? Żeby ciągle zwracać się po imieniu do rozmówcy?

Sama Jagoda mocno durna. Niby próbuje być zabawna, a jednak bywa bardziej żałosna.

Hugo - niby zakochany, a zachowuje się, jak idiota. Taki rasowy.

Historia naprawdę słaba, by nie powiedzieć denna. Mnóstwo niedopowiedzeń, domysłów, zero dialogu. Niby Big Love od pierwszego wejrzenia, a zachowują się, jak nastolatki. O byłym partnerze nie wspominając.

To ckliwe zakończenie na lotnisku wyjęte żywcem z durnych komedii amerykańskich jeszcze bardziej popsuło odbiór.
Sam sposób prowadzenia historii - całkiem przyjemny. Ładne opisy - choć za dużo dla mnie szczegółów historii takich miejsc.
A no i kilka takich niedopracowanych opisów: 'Widziałam go w lustrze za moimi plecami'.

Nieco się męczyłam przy tej lekturze. Uważam, że to dość słaba pozycja.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Nina.
1,726 reviews42 followers
June 6, 2019
Romans między osobami po przejściach, jego cięższych, jej raczej banalnych, nie zawiera jakichś oryginalnych motywów, a i jego sceneria pozbawiona jest ciekawszych obyczajowych czy społecznych odniesień. Owszem, temperatura napięć wywołanych wzajemnym zauroczeniem jest nieźle opisana, choć momentami - co moim zdaniem wprowadza niepotrzebny dysonans i obniża literacką wartość powieści - bohaterowie. których pierwszoosobowe narracje się przeplatają, włączają z lekka grafomański żargon. Mimo obopólnego seksualnego pobudzenia opis zbliżeń jest raczej tradycyjny, daleki od detaliczności w typowych erotycznych romansach.

Komplikacje zagrażające związkowi Jagody Borówko i Hugo Bosego wynikają z ich wstrzemięźliwości w werbalnym wyrażaniu uczuć lub szerzej, z bezradności w komunikacji. Tak przecież często w życiu bywa, chciałoby się powiedzieć. W popularnych książkowych romansach są to na ogół sytuacje odwracalne. Po to przecież je czytamy. Dla relaksu!
832 reviews2 followers
January 12, 2024
Potrzebowałam czegoś lekkiego i niezobowiązującego, ponieważ ostatnie dni wykończyły mnie psychicznie i fizycznie. W aplikacji Storytel znalazłam tą oto książkę, krótką akurat aby się odstresować.

Jagoda Borówka przyjeżdża na ślub swojej najbliższej przyjaciółki do Gdyni tam poznaje ciachomena , coś między nimi zaiskrzyło ale Jagoda się przestraszyła i uciekła. Po powrocie do Wrocławia okazuje się że jej nowym przełożonym będzie poznany facet w Gdyni i już wie że tym razem jej się nie uda uciec. Relacja między Jagodą a Hugo jest interesująca oraz skomplikowana. Ona po nie udanym ostatnim związku on natomiast po rozwodzie, ale coś ich przyciąga do siebie czemu nie mogą się oprzeć.

Bardzo dobrze mi się słuchało tej pozycji. Lektorka się rewelacyjnie sprawdziła, a książka była lekka i przyjemna w odbiorze. Lubię takie historie, możemy na chwilę odetchnąć i zapomnieć o otaczającym nas świecie.
173 reviews1 follower
February 1, 2020
ech... historia miała prawdziwy potencjał,lecz autorka niestety go zmarnowała. Cała powieść pędzi, scena za sceną, każda nie dopracowana i za krótka. Autorkę nazywają "dilerką emocji", czego nie rozumiem, bo tych emocji praktycznie w jej książkach nie ma ( a to nie była pierwsza książka Pani Lingas-Łoniewskiej, którą przeczytałam ). Sceny są za krótkie, często wymuszone, dialogi sztuczne, a emocji... no właśnie, emocji brakuje.
Aczkolwiek nie chce być aż tak krytyczna, książkę czyta się lekko i bardzo szybko. Jeśli nie oczekujemy za dużo od literatury, a przyjemny wieczór z humorem i opowieścią, którą raczej nic w naszym życiu nie zmieni, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sięgnąć po tą pozycję, szczególnie, że zarówno tytuł jak i okładka bardzo przyciągają.
Profile Image for Agnieszka Szajda.
35 reviews
April 2, 2019
Lekko napisana zabawna i wzruszająca historia miłosna z Wrocławiem w tle.
Poznają się dzięki niezwykłym zbiegom okoliczności. Ona po kilkumiesięcznym nieudanym związku. On po rozwodzie z żoną, która zdradziła go z jego najlepszym przyjacielem. Jagoda Borówko i Hugo Bosy. Od razu coś między nimi iskrzy, ale by powalczyć o poważny związek będą musieli od nowa nauczyć się ufać i wierzyć w drugiego człowieka. Czy to może się nie udać? Nie w komedii romantycznej w typie Bridget Jones, która byłaby świetnym materiałem na film.
Szkoda mi tylko, że tak to się skończyło, bo poczytałabym jeszcze o przygodach Jagody. Trudno jej nie lubić. Zresztą Hugo też ma w sobie coś ujmującego.
Profile Image for Ania (literackie_serce).
383 reviews411 followers
February 5, 2020
Ona, on i seria niefortunnych zdarzeń. Brzmi znajomo? Być może! Ale uwierzcie mi na słowo - czytając "Randkę z Hugo Bosym" w ogóle się tego nie odczuwa. Aga Lingas-Łoniewska stworzyła świetną, prostą i bardzo zabawną powieść z historią, która rzeczywiście mogła przydarzyć się Tobie! ;)

Jagoda Borówko i Hugo Bosy poznają się przypadkowo. W późniejszym czasie, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności (a może to po prostu przeznaczenie?) ciągle na siebie wpadają i chyba okazuje się, że coś ich do siebie przyciąga. I choć oboje nie chcą się przyznać, ani co gorsza dostrzec rodzącego się uczucia los postawi na ich drodze kilka niespodzianek. Niestety, jak to w życiu bywa nigdy nic nie jest proste. Nasi bohaterowie będą musieli podjąć kilka ważnych decyzji i stawić czoła nieoczekiwanym przygodom. Co z tego wyniknie i jak to się skończy... musicie koniecznie doczytać w książce!

Fabuła "Randki z Hugo Bosym" nie jest skomplikowana, ale akcja zwięzła i spójna. Książkę czyta się niesamowicie szybko! Myślę, że to zasługa świetnie skonstruowanych dialogów, które nakręcają powieść i nadają jej dynamicznego charakteru. Jedno jest pewne - w tej książce nie znajdziesz nudy!
Po pierwsze jest ZABAWNA. Dopiero potem totalnie UROCZA! Komedia romantyczna w 100% :) Lekka i przyjemna pozycja na jeden wieczór. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam kontynuacje przygód Jagódki :)
Profile Image for mienioszewska.
150 reviews3 followers
September 11, 2020
Historia napisana w taki sposob, ze o wiele bardziej przypominala mi komedię romantyczną w wydaniu filmowym niźli ksiażkowym.
Na tym chyba jednak plusy sie koncza. Historia bez iskierki, typowe kobiece czytadlo nie wyróżniające się niczym.
Autorkę czytalam dobre 10 lat temu i pamietam jak emocjonujaca byla to wtedy podróż. Powrót okazał się niestety rozczarowaniem. Być moze wyrosłam już z takich treści
Profile Image for Eliza89.
112 reviews
April 19, 2019
Typowa lekka, miła i zabawna historia o miłości.
Jagódka przesympatyczna, jej przyjaciele przezabawni, Hugo przeprzystojny, jego brat Jędrzej przemiły. Wszyscy bohaterowie są super- dlatego tak łatwo i szybko czyta się tę książkę .
Szkoda, że jest taka krótka.
Polecam.
www.czytampierwszy.pl
Profile Image for Ewa.
1,469 reviews27 followers
February 14, 2023
3,5*
Całkiem przyjemna książeczka opowiadająca o szalonej i roztargnionej Jagódce Borówko i Hugo Bosym. Było zabawnie, a pod koniec wręcz dramatycznie. Trochę przeszkadzały mi nagłe przeskoki - zmiany narratora, który odbywały się zdecydowanie za szybko, zwłaszcza w audiobooku było to dezorientujące, bo czytała tylko kobieta. Do przeczytania i zapomnienia.
Profile Image for Martyna.
91 reviews
October 22, 2021
Bardzo fajna i lekka książka, idealna na jesienny wieczór. Bardzo spodobał mi się styl i humor pisarki. Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejną książkę od autorki.
Hugo Bosy i Jagoda Borówko, dwa mocne charaktery, nieprzewidywalne osoby, między którymi jest niesamowite przyciąganie. Jednak czy przeszłość pozwoli im żyć spokojnie szczęśliwie?
Profile Image for Emilia Winikajtys.
17 reviews
August 15, 2019
Najnowsza powieść Agnieszki Lingas Łoniewskiej to romantyczna powieść o zaczynaniu życia od nowa. Główni bohaterowie to Jagoda Borówko i Hugo Bosy. Zakręcona dziewczyna która pakuje się w kłopoty przy każdej nadarzającej się okazji i przystojny facet po przejściach. Spotykają się przed weselem znajomych, ale nie wiedzą, że oboje na nie idą. Ich drogi znowu się skrzyżują, ale tym razem we Wrocławiu gdzie Jagoda mieszka i pracuje w agencji kreatywnej. Czy wykorzystają swoją szanse? Czy potrafią się znowu zakochać i zacząć od nowa?

Na początek ogromny minus! Czy ta książka musiała być taka „szybka”? Ledwo zaczęłam, a już skończyłam. I tempo mojego czytania nie ma nic do rzeczy. Kiedy czytelnik się rozkręca, już wybiega wyobraźnią w przód… autorka ucina akcje, przerywa w kulminacyjnych punktach, nie daje się rozwinąć sytuacji. Przy takich historiach nie można tak robić!

Dobrze sprawdziła się narracja prowadzona przez oboje bohaterów. Autorka stosuje zabiegi, dzięki którym wiemy jak podejmowane są decyzje. I jak można sobie samemu skomplikować życie. Para wzbudza sympatię i kibicowałam im od początku.

„Czasami szczęście dopada nas w najmniej spodziewanych momentach.”

Urzekła mnie okładka książki. Przyznaję, że jestem łasa na ładne i estetyczne oprawy. Ta natomiast sprawiła, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Do rozdziałów natomiast przypisane są tytuły piosenek, mające wprowadzić czytelnika w klimat. Kilka z nich podczas lektury musiałam sobie „odpalić”. Fajny dodatek który uatrakcyjnia czytanie.

Jeśli ktoś lubi takie romantyczne klimaty, to powinno mu się spodobać. Fajnie spędzony czas i nie żałuję, że chwyciłam za tę książkę. Zabawna, przyjemna, ale znacznie za krótka historia! Na pewno przeczytałabym ciąg dalszy.

Książkę otrzymałam z portalu CzytamPierwszy w zamian za uzbierane punkty.
Profile Image for Zarwananoc.
70 reviews1 follower
Read
April 17, 2019
"Chciałam ci pokazać miejsce, w którym byłam szczęśliwa. Wiesz, każdy z nas ma chyba takie wspomnienia, w których czuje się swobodnie, bezpiecznie i beztrosko. Ale w naszym życiu są także chwile, które bolą, nawet przerażają. Rzadko do takich chwil wracam, ale uważam, że jeśli jest się z kimś, to zarówno dla dobrych, jak i złych momentów w życiu."

Kiedyś żyłam w przekonaniu, że mój kraj nie potrafi wydawać dobrych książek, co powodowało, że unikałam ich jak ognia. Po przeczytaniu różnych, różniastych pozycji, stwierdziłam, że i tutaj należy dać szanse. Oczywiście się okazało, że moje małe fochy były całkowicie niepotrzebne. Przyznam się bez bicia, że "Randka z Hugo Bosym" jest moją pierwszą książką tej autorki, czego zaczynam żałować. Czytając opis Pani Agnieszki trafiłam na określenie "Dilerka Emocji" i cóż.. zgadzam się w zupełności! Książka sprawiła, że wiele razy uśmiechnęłam się pod nosem, lecz niestety kilka wad mój gust znalazł.
Po książkę sięgnęłam przede wszystkim z powodu opisu, który zapowiadał lekką lekturę, przyprawioną dobrym humorem, cóż.. Ach ta Jagoda Borówko, kobieta, która w nieszczęściach ma mnóstwo szczęścia, więc jak najbardziej opis zgadzał się z rzeczywistością. Muszę przyznać, że autorka jak najbardziej potrafi operować piórem, lecz nieraz miałam wrażenie, że stara się za szybko nam wszystko przedstawić, najlepiej na jednej kartce, no może dwóch. Wiele sytuacji bardzo szybko się rozgrywało, czy posiadało bardzo mało opisów, co powodowało, że moja ciekawość nie do końca została zaspokojona. Najbardziej irytował mnie fakt, że tak mało dowiedziałam się o przyjaciołach głównej bohaterki, którzy według mnie odgrywali ważną rolę. Mówiąc o tytułowych bohaterze, podobał mi się fakt wtrącenia jego perspektywy, lecz miałam wrażenie, że myśli faceta nie do końca tak wyglądają.. choć po chwili namysłu, mogę stwierdzić, że taki był po prostu zamysł naszej autorki.
Myśląc o tej książce po kilku dniach od przeczytania, mogę stwierdzić, że drugi raz bym już do niej nie podeszła, choć cieszę się z faktu jej przeczytania. Mówiąc w skrócie, dla mnie "Randka z Hugo Bosym" jest raczej pozycją, po którą sięgnie się raz.. i to na tyle. Główni bohaterowie jak najbardziej mi się podobali, ale jednak uważam, ze trochę więcej opisów by nie zaszkodziło. Fabuła, oj tak.. tu jak najbardziej jestem na tak! Widać, ze autorka wszystko ładnie zaplanowała i dobrze ułożyła. Czytając nie gubiłam się w akcji, ani nie musiałam wracać się do poprzednich stron, co jak najbardziej punktuje.
Reasumując, "Randka z Hugo Bosym" nie wyszła na idealną książkę, lecz jak najbardziej jest warta uwagi, zwłaszcza jeśli mamy ochotę na coś lekkiego. Patrząc na tą książkę jak najbardziej jestem w stanie sięgnąć po inne tej autorki.

"Antoś, jesteś bardziej nerdowski niż NDR"

Za książkę dziękuję CzytamPierwszy.
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.