Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Cudze oczy patrzą na was.
Zawsze.

Ona ma takie piękne oczy. Muszę je mieć…

Nowy kryminał autora, który w ciągu jednego tylko roku podbił wszystkie listy bestsellerów!

W pustym mieszkaniu w jednym z gdańskich bloków zostaje znalezione makabrycznie okaleczone ciało mężczyzny. Sprawa zostaje przydzielona komisarz Lizie Langer, która musi zmierzyć się także z własnymi problemami z przeszłości.

Do zespołu śledczych dołącza Orest Rembert - młody profiler, który zdaje się bardziej zafascynowany tworzeniem portretu psychologicznego komisarz niż zabójcy. Langer i Rembert tworzą szczególny duet, razem stawiając czoła seryjnemu mordercy.

Sprawa jednak stanęła w martwym punkcie do momentu, kiedy morderca znowu daje o sobie znać. Po raz kolejny ze szczególnym okrucieństwem upodobał sobie oczy swojej ofiary. Kim jest mężczyzna nazywający siebie Ślepcem? Kto będzie kolejną ofiarą?

Bestialstwo zbrodni i presja opinii publicznej napędzają akcję do zawrotnego tempa, a Czornyj po raz kolejny udowadnia, że nie zdobył list bestsellerów przez przypadek.

400 pages, Paperback

First published February 27, 2019

23 people are currently reading
299 people want to read

About the author

Max Czornyj

85 books230 followers
Adwokat, praktykował prawo w Polsce i we Włoszech. Niczym w dowcipie lubi stare wino, spleśniałe sery i samochody bez dachu. W prozie - seryjny morderca. „Grzech” to jego pierwsza zbrodnia.

"Przez lata pisałem opowiadania, ale na studiach zarzuciłem je i moje natręctwo porządkowania myśli skupiło się na artykułach naukowych, a później siłą rzeczy także na pismach procesowych. Jednak chęć opowiadania historii przez cały ten czas narastała. Jednocześnie wciąż podsycała ją wyobraźnia. Gdy miałem stabilną sytuację zawodową wyobraźnia ciągle upominała się o przelanie na papier. Zamknąłem wszystkie inne sprawy i uznałem, że ten jeden, przy tym ostatni raz, spróbuję zmierzyć się z długą formą. Nie miałem opracowanego planu, rozpisanych wydarzeń ani drabinki bohaterów. Pisałem scena po scenie, bo tak wydarzenia podrzucał mi umysł. Właściwie musiałem jedynie spisać film, który oglądałem oczyma wyobraźni. W ten sposób powstał „Grzech”, a wkrótce okazało się, że to dopiero początek."
trescjestnajwazniejsza.pl

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
116 (16%)
4 stars
246 (35%)
3 stars
222 (31%)
2 stars
97 (13%)
1 star
17 (2%)
Displaying 1 - 30 of 64 reviews
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
December 10, 2019
Yyyy.. nie wiem co to było, ale na pewno nie dobry kryminał. Jestem zawiedziona, bo sądziłam, że akurat ten rodzimy autor jakoś się broni w zalewie innych, aktualnie popularnych nazwisk.
Przede wszystkim ta książka ma coś co mnie niesamowicie denerwuje, a mianowicie wprowadza czytelnika w błąd. Miało być jedno, a wyszło co innego i do tego marnej jakości.
Główna bohaterka jest, lekko mówiąc, nie do zniesienia przez całą książkę. Relacja miedzy nią a jej "policyjnym partnerem" to coś o czym czytaliśmy już tysiąc razy. Wszystkie postacie w książce są mało wyraziste i nieciekawe. Dialogi w 60 % są tak idiotyczne i irytujące jakby je układał ktoś kto nie napisał w życiu ani jednego rozdziału (ten tytuł nie jest pierwszą książką Czornyja).
I co z tego, że książkę czyta się szybko, jak wynika to z jej powierzchowności na każdym etapie - czy to bohaterowie, czy zbrodnia, czy tło historii. Wszystko jest opowiedziane po wierzchu i jakby tego było mało - chaotycznie. "Zwroty" akcji autor serwuje zupełnie znienacka i bez żadnych wstępów, co chyba miało zaskakiwać czytelnika?! No i w sumie zaskakuje - marnym warsztatem.
Wyjaśnienie całej sprawy jest mocno rozczarowujące i wyskakuje na czytelnika od czapy na kilku ostatnich (z 400!!) stronach książki.. Osobiście mam wrażenie, jakbym czytała 380 stron jednej pozycji i 20 stron z jakiejś innej książki. Nie podobają mi się takie zagrania, bo jasno wskazują, że autor nie ma dobrego pomysłu na fabułę i musi sięgać po rozwiązanie, o którym nie było ani jednego słowa przez całą książkę, by móc zaskoczyć czytelnika. W tym przypadku - negatywnie. Odradzam lekturę.
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,424 reviews59 followers
September 10, 2024
DNF 66%.

Nudne, nieciekawe, nie wzbudziło mojego zainteresowania na tyle, żebym doczekała do końca. Denerwują mnie główni bohaterowie - ona strasznie antypatyczna, on dziecinny, a ponoć taki z niego znany psycholog... Cieszyłam się, że akcja dzieje się w Gdańsku, ale nawet tego miasta jest tu jakoś mało :(.
Profile Image for franek_reads.
236 reviews71 followers
March 7, 2019
Z całą pewnością Max Czornyj należy obecnie do ścisłej czołówki polskich pisarzy kryminałów i thrillerów. Po trylogii z komisarzem Erykiem Deryło, miałem pewne obawy, czy Czornyj będzie potrafił mnie jeszcze czymś zaskoczyć w swoich powieściach. Po lekturze “Najszczęśliwszej”, a teraz także po przeczytaniu “Ślepca” obawy te stały się całkowicie bezpodstawne.

“Ślepiec” to moim zdaniem zupełnie inna odsłona twórczości Maxa Czornyja. Otóż, mamy tutaj nową postać – komisarz Lize Langer, która ma zdecydowanie mocny charakter, typowe co prawda nawyki (alkohol, papierosy), jednakże dodatkowo jest uzależniona również od Tic-Tacow (zupełnie jak ja). Barwni bohaterowie to główna siła tego utworu. Czornyj wykreował naprawdę sporą ilość dobrych postaci, które mają większy lub mniejszy związek z głównym śledztwem, przez co cala fabuła staje się bardziej zagmatwana i intrygująca.

To co najbardziej mi się podobało w tej powieści to motyw głównego zabójcy, czyli temat oczu i obsesja na punkcie właśnie tego narządu wśród ofiar. Jest to z pewnością pewien innowacyjny wątek w polskich kryminałach, który w tym przypadku bardzo dobrze wkomponował się w całą fabułę.

Jak zwykle nie obyło się bez dobrych dialogów, dość krwawych opisów (lecz w mniejszym stopniu niż w poprzednich utworach Maxa) oraz wartkiej, szybkiej akcji.

Jedyne czego mi zabrakło, to troszkę większych emocji w końcówkach większości rozdziałów. Chodzi mi głównie o to, iż w poprzednich utworach Czornyja, czytałem każdy kolejny rozdział z wielkim zainteresowaniem oraz podekscytowaniem, co wydarzy się dalej i czy bohaterowie rozwiążą główną zagadkę. Tutaj natomiast nie odczuwałem zbytniego zaangażowania w czasie samej lektury, co nie oznacza, iż książkę czytało się źle.

Reasumując – „Ślepiec” to kolejna bardzo dobra pozycja w twórczości Maxa Czornyja. Autor ponownie stworzył barwnych bohaterów, intrygującą fabułę oraz dość otwarte zakończenie, które daje nadzieję na być może kolejny tom ten serii? Oby, ponieważ powieści spod pióra Maxa Czornyja to czysta literacka przyjemność!
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,647 reviews58 followers
January 1, 2023
„Cudze oczy patrzą na was. Zawsze.”

W Międzynarodowy Dzień Pisarzy należy wręcz przeczytać jakąś książkę ulubionego autora, więc ja wczoraj skończyłam najnowszą powieść Czornyja. I znów kolokwialnie podsumuję to tak: jak Czornyj napisze książkę, to nie ma wiadomo czego we wsi. ;)

Po raz kolejny autor szokuje, zaskakuje, zwodzi i zachwyca czytelnika swoimi plastycznymi opisami. Naprawdę nikt tak nie opisuje miejsc zbrodni jak on. Nie sposób nie wyobrazić sobie szczegółów. Czasem jest to wręcz odrzucające, a zarazem przyciągające w jakiś chory sposób. Te opisy dotyczą również portretów psychologicznych sprawców - majstersztyk!
Zwrotów akcji było sporo. Koncertowo dałam się wywieść w pole. Jak dotąd uważałam, że jestem dobra w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych, ale akurat nie umiem w Czornyja ;) Z tego powodu najlepiej czyta się jego kryminały w wolny dzień, bo przymus odłożenia książki na bok grozi niemałą irytacją. Szczególnie, że autor jest mistrzem rozdziałowych cliffhangerów. Sama historia jest bardzo wciągająca i naprawdę ciekawie poprowadzona. Autor potrafi karmić czytelnika okruszkami, które z pozoru nic nie znaczą i nawet da się o nich zapomnieć, by potem się okazało, że to było coś bardzo znaczącego. Dorzućmy do tego warsztat pisarski, piękny język (ku***rwiportale zwaliły mnie z nóg ;)) i mamy kryminał na szóstkę z plusem.

Wracając do tematu plastycznych i nietuzinkowych opisów... Co Czornyj ma w głowie? Co ja mam w głowie, że tak bardzo fascynują mnie jego książki? ;)

Teraz czas na coś obyczajowego, bo bezpośrednio po tej książce każdym innym kryminałem będę rozczarowana. Kac książkowy po prostu.
Profile Image for Adam Włodarczyk.
79 reviews1 follower
March 8, 2023
"Cudze oczy patrzą na was. Zawsze."
Druga książka Czornyja z jaką miałem okazję się zapoznać. Po ,,Najszczęśliwszej" liczyłem na wzrost formy. No to się przeliczyłem. Główna bohaterka książki komisarz Liza Langner otrzymuje przydział do bardzo brutalnego morderstwa. Cała intryga może i skonstruowana najgorzej nie jest, za to postać komisarz jest irytująca do kwadratu. Wiecznie niezadowolona i sfochowana, w każdym dialogu szukająca zwady. Męczące utarczki słowne, humory i wątek ,,deszczowego psa", który upchany w książce jest średnio co dwie strony powodował, że pierwszy raz od dawna miałem ochotę odłożyć książkę. Ja rozumiem, że metafora depresji była tu potrzebna, ale nie wpychana czytelnikowi do gardła i popychana pogrzebaczem. Książka trzyma w napięciu, a tożsamość mordercy była dla mnie zaskoczeniem. Nie jest to kryminał najwyższych lotów. Historia nie porwała mnie,chociaż była przyzwoita. Pozostawienie kilku nie zamkniętych wątków pobocznych wskazuje na możliwość kontynuacji. Czy sięgnę? Raczej nie.
Profile Image for Donaam.
569 reviews32 followers
July 3, 2021
Jak lubię czytać książki Maxa to ta średnio mi przypadła. Po raz pierwszy się wynudziłam przy czytaniu Czornyja. Dopiero 100 stron przed zakończeniem książka zaczyna być ciekawa i te strony podwyższyły ocenę.. Czegoś tu brakowało, czytając miałam wrażenie, że to nie napisana książka przez Czornyja.
W sumie zakończenie z lekka mnie zaskoczyło i na tym koniec. Czy polubiłam głównych bohaterów? Hmm tak 50/50.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
636 reviews25 followers
December 22, 2019
Kurcze, czytajac opinie o Slepcu zetknelam sie ze spora krytyka i opinia, ze to najslabsza pozycja autora.
Ciezko mi sie do tego odniesc, bo jest to moja pierwsza ksiazka pana Maxa.
Powiem tak, mi sie podobalo.
Odsluchalam ja dzieki akcji czytaj_pl i byl to przyjemnie spedzony czas.
Podobal mi sie watek psychologiczny, gdzie komisarz Liza Langer zmaga sie z depresja po stracie narzeczonego. Jej depresja przybiera postac symbolicznego Deszczowego psa, i jest to wg mnie bardzo fajny zabieg.
Sama historia wciagnela mnie od samego poczatku i zaskoczyla nieoczekiwanymi zwrotami akcji i niespodziewanym finalem.
Fakt, ze autor powiela schematy z innych znanych mi thrillerow i kryminalow jakos nie za bardzo mi przeszkadzal.
To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale mam jeszcze kilka jego pozycji na swojej polce po ktore na pewno siegne.
Profile Image for Następcy Książeki.
428 reviews37 followers
January 16, 2021
Swego czasu bardzo popularny tytuł. Kryminał. Niestety tu mamy podobną sytuację co wyżej, czyli nie wywołała we mnie żadnych emocji. Nie miałam elementów zaskoczenia. Szybko ogarnęłam o co chodzi i czekałam tylko aż to się wydarzy. Według mnie mocno przewidywalne. (5/10)
Profile Image for alexandria.
947 reviews28 followers
February 14, 2024
To już trzeci kryminał w ciągu tygodnia, gdzie *uwaga SPOJLER!* winnym wszystkiego jest jakiś pracownik policji i mam już dość takiego rozwiązania.
20 reviews
June 13, 2025
Miałam bardzo duże oczekiwania, jednak od samego początku źle mi się czytało ,,Ślepca''. Akcja nie wciągnęła mnie absolutnie.
Jestem strasznie zawiedziona. Uwielbiam Czornyja serie o Komisarzu Eryku Deryle, jednak ta na pewno nie będzie w moich książkach wartych zapamiętania.
Nie polecam.
Profile Image for Ali.
348 reviews3 followers
October 16, 2023
3,5*
To może być bardzo dobra seria. Może, ale jeszcze nie jest.
Do mnie metafora deszczowego psa trafiła. Tak samo osoba sprawcy wcale nie wydawała mi się aż tak przypadkowa - chociaż z drugiej strony przy ilości urwanych w nicość tropów można odnieść wrażenie, że sam autor do końca nie był pewny, którą pójść drogą. Nie to, żebym czegoś takiego nie tolerowała w thrillerach, ale dałoby się to trochę wygładzić.
I tu dochodzimy do sedna problemu: boję się, czy przy rosnącej popularności, a co za tym idzie - większym popycie na nowe książki, ta seria nie będzie swego rodzaju wypełniaczem: cyklem, którego kolejne tomy najłatwiej napisać na szybko i wydać tylko lekko poprawioną wersję pierwotną.
Mimo wszystko to najlepszy moim zdaniem polski autor thrillerów.
Profile Image for Ola.
36 reviews
May 13, 2022
2.5 Mam wrażenie, że już to gdzieś czytałam. Bohaterka jak każda inna policjantka w kryminale, reszta bohaterów w sumie podobnie. Rozwiązanie też nijakie, takie czytadło-kryminał. Dla osób które nie siedzą w temacie, opisy mogą być atutem, nadają temu wszystkiemu obrzydliwego charakterku.
667 reviews13 followers
May 3, 2019
Kiedy bolesna przeszłość spotyka się z brutalną zbrodnią teraźniejszości, pojawia się okazja dla deszczowego psa do kąsania jego ofiary w jej najczulsze punkty. Żerem stają się dla niego wspomnienia i brak pogodzenia się ze stratą ukochanej osoby. Każde bowiem zetknięcie się człowieka ze śmiercią przywołuje demony przeszłości, potrafi rozłożyć na łopatki, a brak oswojenia się z kostuchą, pociąga za sobą otwieranie się niezagojonych do tej pory ran. Za każdym razem jest ona czymś do czego trudno się przyzwyczaić, z czym się buntujemy i tym co rozpaczliwie próbujemy zapomnieć. Tymczasem krąży wokół nas, jej zapach czuć w powietrzu, którym się oddycha, na plecach wyczuwa się jej oddech, nieustannie jesteśmy przez nią obserwowani i nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie ten nieodwołalny koniec. Wydaje się, że jedynym sposobem pogodzenia się ze śmiercią, jest odpowiednie przeżycie żałoby. Uzmysłowienie sobie, że śmierć istnieje i w każdej chwili może pojawiać się, niczym nie zbyt mile widziany gość.
O przeszłości, która boli. o żarłocznym i nieobłaskawionym deszczowym psie żywiącym się ludzkim cierpieniem oraz o psychopacie cierpiącym na okulofilię, opowiada jeden z najciekawszych głosów polskiego kryminału, Max Czornyj w Ślepcu.

Komisarz Liza Langer marzy, aby dostać w końcu swoją pierwszą poważną sprawę kryminalną i kiedy wreszcie jej pragnienie zostaje zaspokojone – ma wyjaśnić jedną z najbardziej makabrycznych zbrodni dokonanych do tej pory w Gdańsku, nie wie, że śledztwo wywoła u niej jednocześnie lawinę wspomnień o zmarłym rok wcześniej narzeczonym, przed którymi nieustannie próbuje uciekać. Sprawa ta, może być trampoliną do umocnienia pozycji w gdańskiej policji, ale jednocześnie w razie porażki – przekreśli dotychczasowa karierę i pozbawi większych perspektyw na przyszłość. Przełożeni patrzą na ręce, a na domiar złego ma współpracować z przydzielonym jej profilerem, Orestem Rembertem, którego bardziej od stworzenia portretu psychologicznego mordercy, interesuje sama komisarz. Stosunki między nimi są delikatnie mówiąc, nieco napięte. Nie mogą znaleźć wspólnego języka, kobietę dręczą demony przeszłości wywołujące większą niż do tej pory nerwowość oraz brak umiejętności zapanowania nad wybuchami złości. Tymczasem brak postępów w śledztwie oraz pojawienie się nowych zwłok, potęguje świadomość, że mają do czynienie z seryjnym psychopatą, który będzie zabijał dalej. Pojawiają się większe naciski „góry” oraz stoją pod obstrzałem mediów mogących w każdej chwili wywołać społeczną panikę. Zabójca sam siebie nazywa Ślepcem. Nikt nie wie kim może być, ani jak wygląda. Jedno tylko staje się pewne dla Langer i Remberta, cudze oczy na nich patrzą i już wiedzą, kto stanie się ich ofiarą.

Czasem jedno zdarzenie na zawsze zmienia ludzkie życie. Zwłaszcza jeśli umiera ktoś nam bardzo bliski. Od tej pory nigdy już nie będzie się takim samym, jakim było się zanim rozpoczął się niemający końca dramat. Co pewien czas trzeba będzie zmagać się z dopadającym i gryzącym deszczowym psem. Uaktywnia się on zwłaszcza w te trudniejsze dni, gdy wszystko idzie jak po grudzie i nic nie jest takie, jakim chciałoby się, żeby było. Potrafi zadawać bolesne rany, dusi i uniemożliwia złapanie oddechu, przytłacza swa masą i nie pozwala się podnieść. Nieustannie krąży i wypatruje gorszego nastroju „ofiary”, jest złowrogi i bezlitosny w swym działaniu. Jedynie bywają momenty, gdy niezbyt mocno pokiereszuje, a jego nowy atak nie stanie się zbyt dotkliwym. Tym, którzy zmuszeni są zmagać się natrętem mieszkającym nie tylko w ich domu ale przede wszystkim w głowie, jest próba podniesienia się i uwolnienia się od przeszłości. Konieczność bycia „tu i teraz” oraz definitywne pożegnanie się z tym, którego już nie ma. Każde bowiem wspomnienie wspólnie spędzonych szczęśliwych chwil przywołuje agresywnego „czworonoga” oraz utrudnia skupienie się nad obecnymi obowiązkami. One zaś potrafią być szczególnie trudne, zwłaszcza jeśli pracuje się nad wyjątkowo brutalną zbrodnią, której sprawca jest osobą cierpiącą na nieznaną do tej pory dewiację – okulafilię. O ile wiadomo, czego można spodziewać się po pedofilu, to do czego może posunąć się człowiek doznający podniecenia seksualnego na widok ludzkich oczu? Który zarówno z kontaktu cielesnego z nimi, jak i wzrokowego czerpie przyjemność. Wówczas trzeba zachować tym bardziej trzeźwy umysł. Doskonale odczytać nowe poszlaki i nie pozwolić na to, żeby stać się marionetką w rękach szaleńca pociągającego za sznurki. Potrafiącego doskonale stać się człowiekiem bez twarzy, mylącego tropy, niemożliwego do rozpracowania i za każdym razem popełniającym mord w nieco inny sposób. Raz pozostawi zmaltretowane zwłoki do tego stopnia, że sama ich identyfikacja przysparza nie lada problemów, innym razem „tylko” je okaleczy. To cień, kryjący w zaułkach ulic, za rogiem, będący bliżej niż można się spodziewać i kompletnie nieprzewidywalny w swych działaniach. Wykorzystuje cierpienie i rozpacz przeżywaną przez panią komisarz i sprawia, ze tańczy ona tak, jak on zagra. I nawet przebłyski geniuszu policyjnego profilera nie utrudniają mu narzucania własnych reguł gry. Napis znaleziony na zapomnianym zdjęciu Cudze oczy patrzą na was. Zawsze potrafi wytrącić z równowagi oraz wywołać jeszcze większy mętlik w głowie.

Ślepca Maxa Czornyja cechuje ostry język, wyjątkowo brutalne opisy zmasakrowanych ciał – nawet dla mnie, który już nie jeden kryminał przeczytał w życiu, opis ten wywoływał mdłości. Rozpoczyna narrację mocnym uderzeniem, a siła zadawanych ciosów rośnie wraz z rozwojem akcji. Autor nawet nie stara się zmniejszyć panującego napięcia i niepokoju czytelnika, mało tego, podsyca go z każdą następną stroną, z każdym następnym rozdziałem. Wywołuje strach i niepewność, perfekcyjnie myli tropy i wraz z bohaterami podążamy za psychopatycznym mordercą torami po których sam nas prowadzi. Konfrontuje z rzeczywistością, od której najchętniej byśmy chcieli odwrócić wzrok i wszystko potraktować jedynie jako wytwór wyobraźni Czornyja. Tymczasem przywołuje rzeczywistą sprawę Skorpiona i sprawia, że opowiadana historia może wydarzyć się naprawdę. Każdy może stać się przypadkową ofiarą szaleńca, przed którym nie ma ucieczki. Zmusza do stanięcie w cztery oczy z trudną nieraz prawdą, która potrafi rzucić mroczne cienie na obraz polskiej policji. To proza wyjątkowa krwawa i makabryczna, od początku do końca purpurowa ciecz staje się nieodłącznym elementem scenerii i towarzyszem, z którym nie sposób się rozstać.

Dodatkowym atutem powieści staje się rewelacyjne powiązanie zagadki kryminalnej z psychologicznym przedstawieniem osób cierpiących na poważną depresję. Choroba ta paraliżuje ich, utrudnia wszelkie kontakty międzyludzkie, wykonywanie codziennych obowiązków, staje się traumą od której trudno się uwolnić. Człowiek zmagający się z tym schorzeniem izoluje się od otoczenia, żyje we własnym świecie, nieudolnie budując barykadę mająca oddzielić go od tego, co dla niego trudne i na co nie wyraża zgody. Jest trudny we współżyciu i we współpracy, a tym którym przychodzi wspólnie z nim pracować – pozostaje tylko ignorowanie ich napadów złego nastroju, złośliwości i cierpliwe burzenie wznoszonego przez nich muru.

Ślepiec posiada niestety jedną poważną wadę, a jest nim niedopracowany finał. O ile całość potrafi wywołać dreszcze na ciele i potęguje ciekawość czytelnika, to zakończenie jest już nierzeczywiste i zdecydowanie mało wiarygodne. Mam wrażenie, jakoby było ono pisane naprędce i gdzieś po drodze sama zagmatwana fabuła książki sprawiła, że autor nie bardzo wiedział, jak z niej wybrnąć. Jest ono jakby na siłę i niepotrzebnie w ten sposób zamyka książkę. Epilog pozwala mieć przypuszczenie, że powieść będzie początkiem nowego cyklu – czy tak się stanie, czas pokaże (osobiście nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu i bardzo chętnie spotkałbym się ponownie z duetem Langer –Rembert), wobec tego tym bardziej, ten sposób rozwiązania zagadki wydaje mi się niepotrzebny. Mankament ten jednak nie psuje ogólnie pozytywnego odbioru.

Zdecydowanie mocna lektura, niezwykle brutalna, wyprowadzająca z równowagi.
Profile Image for MadBookWorm.
111 reviews8 followers
September 21, 2021
Ta seria to taki trochę spin off cyklu o Eryku Deryle, ponieważ zarówno Lizą Langer i Orest Rembert mieli tam swoje epizody, no więc oczekiwałem podobnego klimatu.

No moi mili to się nie udało. Nie czułem klimatu Czornyja to nie było to. Powieści zabrakło dynamiki, do jakiej autor mnie przyzwyczaił. Było wolno i mozolnie, dopiero pod koniec coś drgnęło, a to zdecydowanie za późno. Jedyne co mogło wskazywać na autora to brutalność morderstw.

Co do postaci to w sumie wyszło średnio. Liza Langer była męcząca, niby zdeterminowana i hardcorowa, a z jej problemami to się nadaje na obserwację psychiatryczną, a nie do pracy w policji. Ja bym jej mojego kasztanka nie dał pod opiekę, a co dopiero przydzielić jej oddział pod dowództwo.

Dużo lepsze wrażenie sprawiał Orest Rembert, bo nie był jakimś egzaltowanym bufonem, tylko zwyczajnym typem co to i się z chłopakami przy Harnasiu pobuja, a jak jest praca to pracuje i on by kasztanka dostał, niby nie na długo, ale jednak.

Nic nie zwiastowało katastrofy…

I właśnie wtedy pojawił się on, nikt inna jak mistyczny „Deszczowy pies”. Nie będzie to spojler więc napiszę, że tak Liza za radą terapeuty nazwała swoją depresję. Tak dobrze przeczytaliście „DESZCZOWY PIES”. Częstotliwość z jaką pojawiał się ten kundel przekroczyła moją cierpliwość o +/- miliard razy. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że piesio zdominował znaczną część książki. I tak przywykłem do jego obecności, że chciałem go wyprowadzić na spacer…

Co do finału był ok, ale nawet nie wiem na ile mnie zaskoczył, bo zwyczajnie ta cała sprawa mnie nie porwała.
Czy sięgnę po drugi tom? Tak, bo już go kupiłem, ale i tak bym go przeczytał, bo te postacie mają potencjał i wydaje mi się, że coś jeszcze z tego będzie.

A teraz niestety znikam, bo po przeczytaniu sprawiłem sobie wietrznego kota i mnie tu smyra za uchem, bo słoneczny koń mu karmę wyżarł. Niech mnie jeszcze odwiedzi ta tęczowa zebra, to się chyba zdetonuje…

Miłujcie się najmilsi.

https://www.instagram.com/mad.book.worm/
Profile Image for Kasia Tkacz.
212 reviews10 followers
April 24, 2019
"Ślepiec" jest pierwszą książką Maxa Czornyja jaką miałam okazję przeczytać.
Sam zamysł tego thrillera oraz zawiązanie akcji bardzo mi się podobały.
Policjantka (Lizą Langer) wraz z profilerem (Orestem Rembertem) poszukują mordercy, który przejawia fobię na punkcie oczu swych ofiar. Sam nazywa się Ślepcem.
Czytelnik dostaje to, co w tym gatunku niezbędne. Jest i trudne śledztwo, ciemne zaułki, bestialskie zbrodnie, nieugięta pani komisarz, pomocny błyskotliwy profiler i dużo mylących tropów...jednak czegoś mi zbrakło, kilka elementów wręcz irytowało (od głównej, dość irytującej bohaterki, jej perypetii z "deszczowym psem"po zbyt pośpieszne zakończenie.

Profile Image for Paulina.
12 reviews
January 7, 2020
Zakończenie rozczarowujące. Jakby książka skończyła się co najmniej kilkanaście stron za wcześnie.
Profile Image for Kuglarz.
30 reviews
January 23, 2020
Cudowny kryminał. Autor bardzo dobrze przeplata ze sobą wątki. I ten zwrot akcji. Czytałem z zapartym tchem.
Profile Image for Edgar.
41 reviews
June 1, 2024
2.5 ... lize langer powinni zamknac w pokoju bez klamek chyba co najmniej
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Kain.
582 reviews11 followers
January 16, 2020
Ma potencjał, ale wiele jakiś takich nieścisłości i niepotrzebnych akcji ma tu miejsce.
Momentami robiło się nawet ciekawie, ale co najwyżej 2.5/5

Profile Image for Krzysztof Grabowski.
1,877 reviews7 followers
April 18, 2025
Te trzy gwiazdki to trochę na "wyrost", ale i tak doceniam, że Czornyj w końcu daje nam powieść dosyć nieoczywistą, a już na pewno nie idącą w stronę, jaką sobie 'ukochał' ostatnimi laty w swojej innej, wiodącej serii. Bo co prawda mamy tu mordercę, ale to nie jest taki 'typowy' gość.

W jednym z mieszkań w Gdańsku znalezione zostają zmasakrowane zwłoki człowieka. Na tyle mocno, że z pewnością ma to utrudnić identyfikację ofiary. Wszystko wskazuje też, że sprawca z jakiejś przyczyny upodobał sobie oczy. Do akcji wkracza Liza Langer, nowa śledcza na opasłym już polskim kręgu wyrazistych postaci w kryminałach.

Niestety nie jest tak świeża, jakby się chciało, więc miałem nadzieję, że druga persona wprowadzi coś odkrywczego do gry, ale Orest Rembert nie wyróżnia się specjalnie z zalewu postaci, jakie są kreowane w zagranicznych tytułach. To chyba mój największy zarzut. Przeciętność. Chociaż jest jeszcze jeden, dużo większy.

Deszczowy pies jest tak tu subtelną alegorią do depresji, że można ją tylko porównać do sprzedania komuś liścia na scenie przed zaskoczoną publiką, w dodatku robiąc takie 'awanti', że każdy jest w stanie się domyślić, że chodzi np. o taką zdradę. Autor nadużywa tego pojęcia w ilości przekraczających dawkę zalecaną, co męczy, spłycając moim zdaniem całą kwestię tej podstępnej przypadłości.

Jest tu też zwyczajnie nudno, przynajmniej przez jakieś ponad dwieście stron, więc się nie dziwię że sporo osób odpuszcza sobie tytuł. Niemniej potem jest już lepiej, zwłaszcza gdy intryga się zagęszcza i prowadzi czytelnika na pewne manowce. Niemniej finalna wolta nie jest za wielkim zaskoczeniem (autor sporo sam sygnalizuje), ale sposób jego wykonania już zasługuje na lekkie oklaski. Bo to też odczuwalnie inna seria od tasiemca z Deryłą.

"Ślepiec" kładzie akcenty gdzieś indziej niż taki "Grzech", czyniąc całość dużo bardziej wiarygodną historią niż wydarzenia toczące się w Lublinie, gdyż wydaje się to działać na innym poziomie. Jest zwyczajnie przyziemniej/realniej. Stąd pewnie nuży, ale paradoksalnie ma to swój urok. No i to w końcu Czornyj, więc jakąś tam dozę makabry przyjdzie nam 'przyjąć' na klatę. Niemniej jest jej dużo mniej niż w innych książkach autora.
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 2, 2021
„Ślepiec” to trzecia książka Pana Maxa Czornyja, z którą miałam przyjemność się zapoznać i muszę przyznać, że autor z każdą kolejną produkcją zyskuje w moich oczach. Chęć poprawy stylu i odejście od utartych schematów, zdecydowanie mu się udała.

Rozpoczynamy przygodę dzięki postaci komisarz Lizy Langer, przydzielonej do sprawy wyjątkowo okrutnego morderstwa. Zmasakrowany mężczyzna zostaje odnaleziony w pustym mieszkaniu, a jedną z cech zbrodni jest usunięcie oczu denata. Do pomocy staje młody profiler Orest Rembert, a wkrótce wiele poszlak i domysłów grzęźnie w martwym punkcie, w oczekiwaniu na odnalezienie kolejnych zwłok. Czy zagadka zostanie rozwiązana i jak przeszłość Pani Komisarz będzie rzutowała na śledztwie?

Narracja standardowa dla autora odbywa się w trzeciej osobie czasu przeszłego. Książka nie jest zbyt długa i czyta się ją szybko, przede wszystkim dzięki przejrzystemu układowi rozdziałów. Co do bohaterów to z początku nie zapałałam ku nim entuzjazmem, jednak z czasem tajemnicza pani komisarz i przystojny profiler, zaskarbili sobie miejsce w moim sercu. Wątki bardzo ciekawie się układają i z żalem stwierdzam, że nie udało mi się przejrzeć zagadki, mimo że wysilałam szare komórki i próbowałam posklejać przedstawione dowody i poszlaki. Za to ogromny plus, bo jeśli wyobraźnia autora jest w stanie opisać pasujące elementy niezwykłej układanki, to taki kryminał ma właśnie rację bytu dla fanów gatunku.

„- Trzy trupy to postęp – Inspektor chrząknął. – Tylko, kurwa, nie nasz.”

Mamy tu do czynienia z kryminałem, który skupia się na śledztwie. Nie znajdziemy opisów przerażonych ofiar czy detalicznych scen mordów. Oczywiście nie są one potrzebne, nadając fabule bardziej ‘czysty’ rozdźwięk. Zwrotów akcji było sporo jak na objętość powieści i jest to niewątpliwy plus, który mnie przyciąga. Okładka jest estetyczna i wpisuje się zarówno stylem jak i kolorystyką w poprzednie książki autora, co jest warte docenienia. Ostatecznie polecam, bo oprócz drobiazgów, które może z raz czy dwa mi zazgrzytały, naprawdę nie mogę się do niczego doczepić :)

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Profile Image for Book.Klaczek.
339 reviews9 followers
October 5, 2021
Pierwsze spotkanie z kryminałem od @maxczornyj uważam za udane!

Już w środę premiera nowej powieści Maxa Czornyja "Mord" i dzięki @wydawnictwofilia mam mozliwość szybkiego nadgodnienia całej historii 😍

Ślepiec jest pierwszym tomem, gdzie poznajemy Lizę Langer - komisarz gdyńskiej policji, która zmaga się z depresją po śmierci ukochanego. Liza całkowicie oddaje się pracy i stara się żyć z dnia na dzień walcząc z "deszczowym psem". Pewnego dnia dostaje możliwość przeprowadzenia własnego śledztwa - morderca pozbawił ofiarę oczu. Do współpracy dostaje profilera Oresta Remberta, z którym Liza nie może złapać wspólnego jezyka. Czy uda im się złapać mordercę?

Do kryminałów jestem nastawiona w następujący sposób: nieoczywisty morderca, sprawa, która ma drugie dno oraz opisy śmierci -jak najbardziej dokładne, żebym mogła je sobie wyobrazić. (Tak wiem jestem nienormalna).
Autor po części spełnił moje wymagania.
Sprawa Ślepe od samego początku nie wydawała się prosta, czemu ofiarom wyrywane jest oko? Morderca kolekcjoner czy może coś więcej? Opis ofiar również nie pozostawiał zludzień- było krwawo i dokładnie.
Morderca też był nieoczywisty, ale trochę zabrakło mi dokładniejszego wyjaśnienia motywów, cała scena była zbyt chaotyczna.

Liza i Orest zdobyli moje serce. Ich słowne przekomarzanki oraz ich dopiero kształtująca się relacją była warta przeczytania tej książki. Szczególnie Orest zdobył moją sympatię. Do Lizy muszę się jeszcze przekonać, trochę doprowadza mnie do szału 😅 Punkt dla autora, że postanowił pokazać ich początki - to jak sobie nie ufają, ale z drugiej strony rozumieją, że mogą być sobie przydatni. Świetnie zagrane 👏👏

Po "Ślepcu" pragnę więcej. Więcej Oresta i Lizy, więcej ciekawych morderstw I nieoczywistych morderców. Moje wymagania nie zostały całkowicie zaspokojone 😈
Profile Image for Ewa.
498 reviews39 followers
August 24, 2022
Max Czornyj zdecydowanie słynie z brutalnych scen i krwawych opisów zbrodni, gdzie nie znajdziecie delikatności. Dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po pierwszy tom serii z Lizą Langer. Czy moje oczekiwani zostały spełnione?

Historię zaczynamy od razu od akcji, gdzie pewien lekarz po dyżurze wraca do domu i widzi otwarte drzwi do mieszkania sąsiada. Sąsiada, którego nie powinno być, a on miał stać na straży jego lokum. Stąd też postanowił wejść i zbadać sytuację. W środku odkrywa ciało, lecz nawet nie jest w stanie stwierdzić, kim jest ofiara, gdyż całe ciało jest w brutalny sposób okaleczone. W tym wypadku faktycznie autor serwuje czytelnikom dosadny opis zmasakrowanego ciała. Pierwszy i ostatni w tej książce.

Kryminalną sprawę stara się rozwiązać komisarz Liza Langer, wraz z profilerem Orestem. Za Lizą ciągnie się smutna przeszłość, ona sama choruje na depresję i opisy jej życia są mocno przygnębiające. Ja nie polubiłam się z główną bohaterką, męczyły mnie jej rozterki, "deszczowy pies" i palenie papierosów co stronę. Początkowo miało to wprowadzić czytelnika w klimat, aby poczuć to co bohaterka, jednak po czasie stawało się nużące. W ogóle nie zostałam zaciekawiona jej życiem prywatnym, a szkoda. Mam nadzieje, że przyszłe tomy zbliżą nas do siebie ;)

Jak przy każdym kryminale, czytając starałam się rozwiązać zagadkę mordercy. Jakiż był mój zachwyt, gdy trafiłam z drugim podejrzanym! Jednak w tego typu książkach nic nie jest takie łatwe ;)
Jeśli chodzi o zakończenie, to nie czuję się usatysfakcjonowana. Fakt - zupełnie się tego nie spodziewałam, ale to nie znaczy, że było to dobre. Postać Ślepca miała wielki potencjał i motyw oczu (który uwielbiam!) można było wykorzystać na wiele ciekawych sposobów, a tutaj zostało to sprowadzone do takiej błahej, choć kreatywnej formy.

Całość czytało mi się szybko i mimo wszystko przyjemnie spędziłam przy niej czas, jednak liczę na to, że przy kolejnych tomach autor pokaże na co go stać i będzie tylko lepiej.
Profile Image for Klaudia Nogajczyk.
222 reviews4 followers
May 5, 2019
"Cudze oczy patrzą na Was. Zawsze."
Max Czornyj kolejny raz nie zawodzi. Kiedy tylko dowiedziałam się, że wychodzi kolejny "twór" spod pióra Pana Czornyja, to wiedziałam, że muszę mieć tą książkę w swojej biblioteczce. O czym jest "Ślepiec"?. "Ślepiec" jest o stracie, tęsknocie, za czymś, może za kimś utraconym, o czym nie sposób zapomnieć. Genialny duet: Liza Langer i Orest Rembert, pasujący początkowo do siebie jak "pięść do nosa", kradną całe "makabryczne show". Akcja ma miejsce w Gdańsku, gdzie odnalezione zostają przez miejscowego lekarza zwłoki, jego sąsiada i tylko jedno jest pewne - nie zginął on łagodną śmiercią. Dla Lizy Langer to pierwsze tak poważne śledztwo i szansa na zapomnienie o śmierci narzeczonego Michała. Do asysty zostaje przydzielony jej profiler - Orest Rembert. Sprawa staje w miejscu. Do czasu, gdy popełniane zostają kolejne morderstwa, a tym co interesuje mordercę najbardziej są oczy ofiar. Sięgając po tą książkę, miałam gdzieś "z tyłu głowy" nawiązanie do twórczości Sebastiana Fitzka i jego "Pasjonata" oraz "Kolekcjonera oczu", co nie okazało się, aż tak odległe. Trzeba, jednak postawić sprawę jasno, Max Czornyj ma swój niepowtarzalny styl i "czaruje" czytelników mrokiem. Serdecznie polecam "Ślepca" i czekam na więcej Pana Czornyja.
213 reviews3 followers
February 10, 2021
"Cudze oczy patrzą na Was. Zawsze."

Max Czornyj kolejny raz nie zawodzi. Kiedy tylko dowiedziałam się, że wychodzi kolejny "twór" spod pióra Pana Czornyja, to wiedziałam, że muszę mieć tą książkę w swojej biblioteczce. O czym jest "Ślepiec"?. "Ślepiec" jest o stracie, tęsknocie, za czymś, może za kimś utraconym, o czym nie sposób zapomnieć.

Genialny duet: Liza Langer i Orest Rembert, pasujący początkowo do siebie jak "pięść do nosa", kradną całe "makabryczne show". Akcja ma miejsce w Gdańsku, gdzie odnalezione zostają przez miejscowego lekarza zwłoki, jego sąsiada i tylko jedno jest pewne - nie zginął on łagodną śmiercią. Dla Lizy Langer to pierwsze tak poważne śledztwo i szansa na zapomnienie o śmierci narzeczonego Michała. Do asysty zostaje przydzielony jej profiler - Orest Rembert. Sprawa staje w miejscu. Do czasu, gdy popełniane zostają kolejne morderstwa, a tym co interesuje mordercę najbardziej są oczy ofiar. Sięgając po tą książkę, miałam gdzieś "z tyłu głowy" nawiązanie do twórczości Sebastiana Fitzka i jego "Pasjonata" oraz "Kolekcjonera oczu", co nie okazało się, aż tak odległe.

Trzeba, jednak postawić sprawę jasno, Max Czornyj ma swój niepowtarzalny styl i "czaruje" czytelników mrokiem. Serdecznie polecam "Ślepca" i czekam na więcej Pana Czornyja.
Profile Image for ainer_books.
281 reviews7 followers
September 22, 2021
Dawno nie miałam takiego mętliku w głowie jak przy czytaniu tej książki 🙈
Może dlatego, że jestem na bieżąco z serią Pana Maxa o komisarzu Deryło i tam akcja leci od pierwszych stron...

Na początku nie wiedziałam co mam myśleć o Lizie. Raz mnie drażniła, raz ją rozumiałam, a raz współczułam. Miałam takie wrażenie, że jest mieszanką Deryło i Haler. Tik taki to cukierki Haler, a podejście do konferencji prasowych to Deryło 😁
Koniec końców - chyba się polubimy 😉 przebiegła, inteligentna i konkretna kobieta!

Co do akcji. Od początku jest sporo opisów, a akcji brak. Jakby to nie pióro Czornyja... Długo się rozpędzało, ale jak już poszło, to nie wiem kiedy pochłonęłam ostanie 100 stron 😊
W połowie książki miałam już w głowie rozwiązanie i trochę mnie to martwiło, a tu nagle BUM (jak zwykle z resztą!😁) i cała moja piękna teoria poszła się gonić, a zakończenia w ogóle się nie domyślałam.
Kolejny genialny pomysł na morderstwo, szkoda tylko, że tempo historii ruszyło tak późno... stąd ta ocena.

Podsumowując - ciekawa jestem Lizy w kolejnej części i jak zwykle wielkie ukłony dla autora 😁

Polecam!
Profile Image for Ola.
38 reviews1 follower
June 17, 2024
Po przeczytaniu serii z Mortalistą i Allegrą zakochałam się w sposobie pisania Czornyja i jego książkami, więc sięgnęłam po kolejną serię. Bardzo podoba mi się w niej to, że dzieje się w Gdańsku, czyli moim mieście dzięki czemu mogę sobie wszystko lepiej wyobrazić.
Co do samej fabuły w środku książki trochę mi się nudziła i zdawała się zwyczajna, brakowało mi tego co tak polubiłam w opowieściach Maxa Czornyja, czyli elementu zaskoczenia. Mało też było momentów gdzie musiałam odłożyć lekturę by wszystko przemyśleć lub opis był zbyt mocny (żebym nie została źle zrozumiana uwielbiam te brutalnie realistyczne opisy), a w Mortaliście było kilka takich momentów. Jednak końcowo zakończenie bardzo mi się podobało i na nowo mnie zachęciło do eksplorowania literatury autora. Nie będzie to moja ulubiona książka Maxa jednak nie znaczy to że jest to zła książka. Daje jej 4 gwiazdki bo jest naprawdę ciekawa ale czegoś mi w niej brakło. Na pewno będę czytać dalej o losach Lisy.
Profile Image for shadowbook.czyta.
458 reviews25 followers
April 21, 2020
3,5/5
Pierwsze spotkanie z autorem i mam nadzieję, że nie ostatnie! Książka nie wzbudziła we mnie ochów i achów, ale sam pomysł na sprawę i mordercę bardzo mi się spodobał. Fakt jakim jest to, że akcja dzieje się w Polsce, tylko podkręca atmosferę bo można się bardziej wczuć, kojarząc Gdańsk. Nie jestem kryminałoholiczką, więc nie podstawiłam książce wysokiej poprzeczki. W połowie ogarnęłam całą akcje, a płot twist wcale nie zaskoczył. Biorę się za drugą część! Liza Langer baaardzo przypadła mi do gustu! ✨
Profile Image for ol.marciniak.
58 reviews
July 17, 2025
Kurcze troche nie wiem co o tym powiedzieć. W sensie było okej, ale też bez szału. Plus sama fabuła opierała sie na tych samych schematach typu jest jakaś giga sprawa, bohater sie emocjonalnie wkręca, potem odsuwają go od sprawy, ale na koniec i tak ją rozwiazuje mimo tego ze jest jakby "na przerwie". Taki typowy kryminał z tego wyszedł. Niby nie spodziewałam sie końcówki, ale tez mnie za bardzo nie zdziwiła. To było takie okej, poprawne.

Aha no i o co w końcu chodziło matce Michała z tymi oczami?
Displaying 1 - 30 of 64 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.