Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zapach szkła #1B

Zapach szkła, część 2

Rate this book
Wybuchowa mieszanka akcji, bezpośredniości graniczącej z brutalnością i... zadumy.

Rzadko kiedy spotyka się autora, który potrafi jednocześnie podnieść czytelnikowi tętno i zmusić go do myślenia, bez konieczności obciążania tekstu długimi wywodami. Ziemiański podaje nam wykwintne danie, a do popicia dostajemy schłodzone piwko.

203 pages, Hardcover

First published January 1, 2004

1 person is currently reading
21 people want to read

About the author

Andrzej Ziemiański

65 books218 followers
Rocznik 1960, architekt, wrocławianin.
Jak sam rzecz ujmuje, zaistniał dzięki decyzji trzech wielkich mocarstw podjętej w Jałcie. Inaczej, jego rodzice nie spotkaliby się.
Gdyby nie to fatalne w skutkach porozumienie, mogłyby więc nigdy nie powstać powieści takie jak "Wojny urojone", "Bramy strachu", "Dziennik czasu plagi", "Zabójcy szatana", "Nostalgia za Sluag Side" (dwie ostatnie wspólnie z Andrzejem Drzewińskim) oraz "Przesiadka w przedpieklu" (pod pseudonimem Patrick Shoughnessy).
Zobaczywszy co uczynił, pisarz zamilkł na ponad dekadę. Jednak jego mroczny charakter dał znać o sobie, a produkty takie jak "Bomba Heisenberga", "Autobahn nach Poznań", "Achaja", "Zapach szkła", "Waniliowe plantacje Wrocławia" czy "Legenda" zaowocowały licznymi nagrodami literackimi. Autora uhonorowano Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla (dwukrotnie), nagrodą Sfinksa (pięciokrotnie), Nautilusa (dwukrotnie).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
11 (34%)
4 stars
5 (15%)
3 stars
14 (43%)
2 stars
2 (6%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Shyames.
381 reviews29 followers
October 8, 2022
Rzadko sięgam po opowiadania, nie mam zbyt dobrych doświadczeń. Po ocenach też niespecjalnie się zapowiadało, a tu niespodzianka, nie było tak źle. „Zapach szkła” to zbiór opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego, z których część jest ze sobą luźno powiązana, większość dzieje się wokół Wrocławia. Opowiadania łączy również pewnego rodzaju klimat post apokaliptyczny, co w połączeniu z wyobrażeniem wzrastającej pozycji Polski na arenie międzynarodowej i najróżniejszymi nowinkami technologicznymi daje nam dosyć ciekawą mieszankę.

Andrzeja Ziemiańskiego nie trzeba przedstawiać, co i rusz w sieci pojawia się kolejna analiza „Achai”. Tym razem powiedziałabym, że poszedł bardziej w steampunk z lekka, co jest plusem i opowiadania wciągnęły mnie niesamowicie. Jest coś intrygującego w opowiadaniach fantastycznych, które dzieją się w miejscach, które znasz w świecie rzeczywistym. To co się tu odczynia z Wrocławiem jest świetne. Zawsze podobały mi się tematy historii alternatywnej, a tu do tego z fantastycznym zabarwieniem i powiązaniami między kolejnymi opowiadaniami.

„Bomba Heisenberga” i „Legenda” pozostaną chyba moimi ulubionymi. Sam motyw podróży między przestrzeniami podczas snu jest ciekawy, a do tego przestrzenie te wywierają na siebie wpływ. Nie jestem jednak pewna czy była potrzeba rozdzielać tą historię na dwa opowiadania. Owszem, mogą one być czytane odrębnie, ale sięgając po „Legendę” jako pierwszą można się lekko naciąć, chronologicznie to „Bomba…” byłaby pierwsza. Czuć tutaj niewykorzystany potencjał, bo mogła by z tego wyjść interesująca powieść a nawet seria przygód. Chętnie wróciłabym do Wiśniowieckiego, zobaczyć czy mu się udało.

Bolało mnie mocno „Autobahn nach Poznań”. Dlaczego? Slang, którym posługują się bohaterowie to jakaś straszna mieszanka polskiego, rosyjskiego, niemieckiego, nawet czeskie kawałki wpadają. Z kontekstu da się wiele wyłapać, ale brak dokładnego zrozumienia wszystkich kwestii mocno pozbawił mnie przyjemności czytania. Na szczęście to akurat było ostatnie opowiadanie w wydaniu, które wpadło mi w ręce, więc jakoś dobiłam do końca.

Głównym elementem, który sprawia, że większość opowiadań w tym zbiorze wciąga czytelnika jest fakt, że wydają się równocześnie realne i nierealne. Osadzenie akcji głównie we Wrocławiu, a potem przydanie kolejnym opowieściom różnych cech fantastycznych, okraszonych mrocznym klimatem post-apo, sprawia, że nie tylko ciężko się oderwać ale pojawia się czasem taka myśl, że „o kurczę, a jakby się tak wydarzyło?”.

Problemem zbioru jest to, że praktycznie wszystkie opowiadania pozostają niedosyt – kończą się w momencie, który zapowiadałby albo kolejny rozdział, albo kolejny tom, gdyby była to powieść. Kilka razy miałam wrażenie, że autor miał bardziej rozwinięty pomysł na daną historię, ale z jakiegoś powodu ją porzucił i uciął w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Z drugiej strony, jest to też plus zbioru, bo (przynajmniej w moim przypadku) pobudził moją wyobraźnię. W tych urwanych momentach zaczynałam „płynąć” i zastanawiać się, co może wydarzyć się dalej. Kwestia tylko czy taki był zamiar autora.

Ciężko uśrednić opinię na temat całego zbioru, bo opowiadania zdecydowanie nie są sobie równe. Ale bawiłam się dobrze, dopiero przy końcówce odpadło paliwo jak odpaliła mieszanka językowa. Z pewnością nie jest to lektura dla każdego, ale jak ktoś lubi w klimaty post-apo to warto spróbować.
Profile Image for Wielo Kropek.
110 reviews1 follower
April 5, 2020
Abstrakcja – to chyba jedno, co łączy zbiór opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego pt. Zapach Szkła. Drugim wspólnym mianownikiem ale pięciu z siedmiu opowiadań jest Wrocław, zarówno współczesny, ale jednorazowo w odległej, post-apokaliptycznej przyszłości.

Całą recenzję można przeczytać na blogu, zapraszamy ;)
https://wielokropek.com/2018/08/26/za...
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.