Jump to ratings and reviews
Rate this book

Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu

Rate this book
Debata na temat antropocenu ze względu na swoją wielowymiarowość i wyjątkowy potencjał filozoficzny ma szanse stać się jedną z najważniejszych dyskusji XXI stulecia. W dyskusji tej biorą udział geologowie, przedstawiciele i przedstawicielki nauki o systemie Ziemi (Earth system science), klimatolodzy, historyczki środowiska, geografowie społeczni, antropolożki, filozofowie oraz socjolożki. Możliwe, że mamy do czynienia z interdyscyplinarnym „zwrotem w stronę antropocenu”.

Antropocen określany jest mianem epoki wyparcia, krótkowzroczności i nieodwracalnych strat. Pojęcia konstytuujące jego unikatowy słownik to: nieodwracalna strata, punkt krytyczny, granice planetarne, postnaturalizm, Gaja, utrata natury, podział klimatyczny, klasy antropocenu, adaptacyjny apartheid, długi klimatyczne, niepowetowana strata, geohistoria, kapitałocen, ciągła apokalipsa, środowiskowe prawa człowieka.

W Epoce człowieka Ewa Bińczyk poddała analizie retorykę kampanii dezinformacyjnych dotyczących zmiany klimatycznej, a także argumenty zwolenników geoinżynierii – rozpraszania siarki w stratosferze jako „wyjścia awaryjnego” i „mniejszego zła”, niż sama katastrofa klimatyczna.

Tytułowy „marazm” (gr. marasmós) oznacza gaśnięcie i uwiąd. W naukach medycznych odnosi się do takiej kondycji organizmu, która poważnie zagraża sprawności myślenia i działania, wiodąc do apatii. W książce pokazano, że w odniesieniu do planetarnego kryzysu środowiskowego i bezpieczeństwa klimatycznego znaleźliśmy się dziś w stanie tego rodzaju otępienia. Próby implementacji niskoemisyjnej polityki energetycznej, nawet mimo paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 roku, oceniane są jako nieskuteczne. Antropocen określany jest mianem epoki wyparcia, krótkowzroczności i nieodwracalnych strat. Czy mamy szanse wyrwać się z marazmu?

326 pages, Paperback

First published June 22, 2018

9 people are currently reading
173 people want to read

About the author

Ewa Bińczyk

8 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (37%)
4 stars
21 (46%)
3 stars
6 (13%)
2 stars
1 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Carmel-by-the-Sea.
120 reviews21 followers
January 4, 2020
Chyba w 1992 roku w miesięczniku "Wiedza i Życie" czytałem o prognozie zmiany klimatu, która sugerowała, że za 30 lat w Polsce temperatury lipca i sierpnia będą zbliżone do hiszpańskich, co miałoby wynikać z zaburzeń w funkcjonowaniu Golfsztromu. Zbliżamy się do 2022 roku, klimat mamy dziwnie podobny do iberyjskiego, a dodatkowo naukowcy z niepokojem donoszą o zanikaniu Prądu Zatokowego. Wspomniany artykuł nie sprawił, że jakoś do tego się przygotowałem. Jest według mnie wyczuwalna jakaś społeczna niepokojąco bierna postawa wobec widocznych anomalii klimatycznych. Czemu? Książka "Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu" filozofki nauki Ewy Bińczyk jest próbą ogarnięcia tego problemu od strony świadomości obywatelskiej, mechanizmów psychologii wyparcia i sterowanej dezinformacji, społecznej percepcji nauki, jako takiej i polityczno-ekonomicznych uwarunkowań.

Książka ma dość formalny układ. Jest publikacją związaną z grantem i wizytą autorki na Harvardzie. Niemal nie czułem się jednak zmęczony językiem, który mnie czasem wyczerpuje w pracach filozofów. Publikacja skupiona jest na jasnym zreferowaniu stanu badań nad klimatem, dyskusjach akademickich, treści raportów IPCC (zespół kilkuset ekspertów, którzy pod egidą ONZ przygotowują raporty o stanie klimatu), manipulacjach medialnych i percepcji społecznej. Praca ma walor syntetycznej monografii, która opisując odbywającą się debatę nad przyczynami i konsekwencjami zmian klimatycznych, referuje kluczowe stanowiska eksperckie. Nie jest to więc źródło liczb, wyników analitycznych, ale konsekwencja oficjalnych raportów i zajmowanych przez naukowców stanowisk. Autorka dokonuje sformatowania ustaleń nauk przyrodniczych do humanistycznego języka (o czym pisze wprost). Zależy jej bowiem na dotarciu do szerokiego grona odbiorców. Argumentuje, że globalny problem zmian klimatycznych powinien być rozpatrywany w jak najszerszym kontekście społeczno-kulturowym. Wszystkich dotykają konsekwencje klimatycznych przemian. Sporo miejsca Bińczyk poświęca na dyskusję nad pojęciem 'antropocen', które jako wydzielona epoka z holocenu, miałoby przenieść dyskurs o głębokich zmianach przyrodniczych dokonanych przez Homo sapiens na nowe obszary.

Dla mnie najistotniejszy fragment książki wiąże się z pytaniami o przyczyny naszego społecznego odrzucenia czy ignorowania niedających się zbić ustaleń o zmianach klimatu i wzroście temperatury oceanów i atmosfery. Człowiek antropocenu, jako zagubiona jednostka, reaguje pełnym wachlarzem zachowań psychologicznych na informacje o niepokojących przemianach klimatu (często odrzuceniem i zaprzeczeniem, czyli tzw. denializmem), którymi jest wprost bombardowany. Dostaje sporo sprzecznych sygnałów. Bińczyk referuje bardzo ciekawe poglądy jednej z badaczek. Przytaczam dłuższy fragment, bo jest tego wart:

"Bezradność wynika z tego, że chodzi o problem „superpotworny” (ang. superwicked)[63], bez jasnego rozwiązania, wymagający drastycznej modyfikacji obecnej polityki gospodarczej, a zarazem niecierpiący zwłoki. Ludzie potrzebują poczucia skuteczności własnych działań, jego brak i odczucie utraty kontroli wywołują silne negatywne emocje (Norgaard 2011: 190). To frustracja skutkuje tym, że nie lubią oni rozmawiać o destabilizacji klimatu, unikając tego tematu i niechętnie o nim myśląc (Norgaard 2011: xix). Badani po prostu dobrze wiedzieli, że nic nie mogą w sprawie zmiany klimatycznej zrobić, nie chcieli więc zajmować się tym problemem. Socjologia emocji pokazuje, że ignorowanie to ważna strategia zarządzania emocjami. Praktyka ignorowania wymaga kontrolowania informacji, na które się wystawiamy. Norgaard formułuje zatem niezwykle zaskakującą konkluzję: gdyby problem zmiany klimatycznej był mniej niepokojący i łatwiejszy, pojawiłoby się więcej społecznego zaangażowania (Norgaard 2011: 217).
Badaczka podkreśla, że ludzie uznają za poważne jedynie te problemy, którym można jakoś zaradzić w działaniu. W przypadku zmiany klimatycznej nie wiadomo, do kogo się zwrócić, z kim rozmawiać, w jaki sposób przełożyć zaniepokojenie na działania demokratyczne. Większość obywatelek i obywateli zachowuje wzorce wysokiej konsumpcji i denializmu także dlatego, że brakuje konstruktywnych przykładów reagowania na omawiany problem, które można by naśladować, co dzięki interakcjom społecznym przyspieszyłoby zmiany. Problem denializmu bierze się zatem stąd, że ciągle nie ma poważnej, jasno sformułowanej polityki klimatycznej, którą obywatele i obywatelki mogliby poprzeć. Abstrakcyjne idee nie przekładają się w ich oczach na konkrety polityczne. Apatię wzmacnia również to, że abstrakcyjny problem destabilizacji klimatu, choć przecież bezpośrednio dotyka on praktyk życia codziennego, delegowany jest na poziom ustaleń międzynarodowych[64]."

Powyższy cytat jest dla mnie najcenniejszą lekcją z lektury książki.

Oczywiście czytelnik uzyskuje również sporo formalnych faktów, które opisują i dowodzą zmiany klimatu. Pod koniec publikacji dostajemy nawet listę możliwych tymczasowych rozwiązań, które mogą zahamować niekorzystne zmiany klimatyczne (geoinżynieria i dostosowanie biologiczne ludzi), choć akurat ten fragment wydał mi się dość przyszywany.

Zdecydowanie godne polecenia są partie referujące spory naukowców z lobby przemysłowymi. Te ostatnie czują się zagrożone proponowanymi ograniczeniami emisji dwutlenku węgla i negowaniem dogmatu neoliberalizmu ekonomicznego o nieograniczonych zasobach. Bińczyk z niepokojem przytacza historie bojów klimatologów o dostęp do umysłów obywateli. Podaje smutne przykłady tendencyjności mediów i manipulacji dyskursu publicznego, w którym stanowisko naukowców jest zaledwie jedną z możliwych interpretacji stanu faktycznego.

Czytelnik po lekturze "Epoki człowieka" zostaje chyba z lepszym rozeznaniem możliwych stanowisk. Zapewne lepiej będzie analizował pojawiające się nowe sygnały z frontu badań nad klimatem. Alarmistyczny ton, który czasem przytacza autorka w cytowanych stanowiskach eksperckich, jest już obecnie dominującym dyskursem akademickim o stanie 'błękitnej planety'. Uświadomienie nam, że wszyscy musimy w tej debacie brać udział, to sedno emocjonalnego przesłania książki. Filozofka prezentuje stanowisko, że sporo przemian, które właśnie nastąpiły, jest nieodwracalna. Pozornie kojące przekonanie, że technika w przyszłości odwróci negatywne procesy, jest mrzonką (a przynajmniej nikt w tak skomplikowanym systemie ziemskich 'naczyń połączonych' nie da gwarancji poprawności swych prognoz). Smutne jest to, że mamy coraz mniej czasu, a pozorny spokój daje ułudę, że 'będzie dobrze'.

Na koniec trochę pochwał o umieszczonych dodatkach, które autorka przygotowała bardzo dobrze i w sposób przemyślany. Są ciekawe indeksy - słownik kluczowych pojęć i tematów, ułatwiające wracanie do wybranych fragmentów. Jest imponująca bibliografia oraz świetne przypisy. Te ostatnie warto czytać, nawet dla nich samych. Zawierają tyle ciekawych informacji, że momentami nie mogłem się od nich oderwać. Jest nawet dość szczegółowo opisane zamieszanie z raportem IPCC i domniemanym preparowaniem wyników przez profesora Manna. Odpryski tej afery dyskutowano i w Polsce (polecam poszukać w przeglądarce nazwiska Turski w kontekście klimatu).

Gorąco zachęcam do lektury "Epoki człowieka". To trzeba przeczytać. Po lekturze powinien pozostać nieredukowalny niepokój i troska o nasze jutro. Gdzie jesteśmy? Ile mamy czasu? Jak bardzo unikamy zmierzenia się z prawdą? Co możemy zrobić? Takie pytania stawia Bińczyk, która oczekuje od nas większej świadomości i odpowiedzialnych postaw.

BARDZO DOBRE - 8/10
Profile Image for Kasianka.
64 reviews
May 31, 2024
Pokolenia antropocenu to ofiary hipersprawczości gatunku, które mają coraz mniej strategii działania. Znak naszej potęgi, a zarazem bezsilności.

Historia geologiczna planety konfrontuje się z historią człowieka. Nauki ścisłe zderzają się z humanistycznymi. Przyroda wpływa na ludzi, ale też od nich zależy. Odrzucamy odpowiedzialność za zmiany klimatyczne, ale nie cofamy się przed inżynierią klimatu.

Nawet przy pisaniu recenzji dopadł mnie ten marazm. Złożoność problemów, masa pytań i niewiadomych prowadzi mnie do bezsilności przy próbie zrozumienia antropocenu.
Czuję się głupia, nie potrafię tej książki podsumować.
Profile Image for Zuba.
116 reviews26 followers
November 3, 2019
"Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu" jest wynikiem pracy badawczej autorki nad sposobami mówienia o zmianach klimatycznych, wynikającą z nich biernością, kampaniami dezinformacji oraz samym pojęciem antropocenu (epoki geologicznej kształtowanej przez działalność człowieka). Ewa Bińczyk analizuje, dlaczego wiedząc o globalnym kryzysie środowiskowym, de facto nie robimy prawie nic, jesteśmy w stanie bezwładu i otępienia. Typowe reakcje to rezygnacja (nic się nie da zrobić), zaprzeczenie problemowi albo bagatelizowanie jego skali. Z kolei osoby zdające sobie sprawę z powagi sytuacji uderzają w coraz bardziej alarmujące tomy, wręcz histeryczne, co odbierane jest z niechęcią w społeczeństwach ceniących zachowywanie zimnej krwi i skupienie nie na emocjach a faktach. A czas biegnie i nie działa na naszą korzyść.

Książka Ewy Bińczyk jest bardzo ważna, nasycona informacjami, pisana z szerokiej perspektywy i wyczerpująco objaśniająca przyczyny tytułowego marazmu. Byłam pod wielkim wrażeniem, że publikacja o charakterze naukowym (będąca wynikiem grantu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki) daje się czytać mnie, laikowi. Muszę jednak ostrzec czytelników, że nie cała treść jest napisana w sposób przystępny i sama miałam chwile zwątpienia w sens dalszej lektury. Środkowa część książki przysporzyła mi trudności (rozdziały o słowniku epoki człowieka i obliczach antropocenu), natomiast resztę uważam za błyskotliwą i wnikliwą analizę tematu i gorąco polecam.

Byłabym jeszcze bardziej zadowolona gdyby autorka pokusiła się o serię artykułów popularnych traktujących o temacie i gdyby największe media były zainteresowane ich publikacją.
Profile Image for Łukasz Przywarty.
22 reviews2 followers
January 6, 2020
Mamy dane, wyniki badań, konsensus naukowy. Wszystko wskazuje na to, że człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Zamiast działać, spieramy się o nazwy, powody i sposoby rozwiązania. Ewa Bińczyk analizuje dyskusje, które toczą się na całym świecie i szuka przyczyn naszej bezczynności. Zadaje ważne pytania, prowokuje do myślenia. Niestety pisze akademickim językiem i w akademickim stylu (czego przykładem mogą być przypisy, 225 przypisów).
Profile Image for Anya.
157 reviews
May 23, 2020
Interesting book about Anthropocene epoch and ecological problems. How people changed planet and why its already better for us to change attitude.
Profile Image for Izabela.
46 reviews4 followers
November 28, 2024
Bardzo ważna książka, bo o palącym problemie dzisiejszych czasów, oby jak najwiecej osób ją przeczytało
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.