Książkę warto przeczytać po to, żeby dotrzeć do ostatnich pięciu lub sześciu tekstów i zobaczyć zmianę mentalną zachodzącą podczas protestów i walk o równość również w kobietach. Początkowe teksty są dość grzeczne i celujące we wpasowanie się w rolę narzucone nam przez mężczyzn.zapewniają o tym, że główną rolą kobiety nadal jest bycie matką, żoną i być może jedynie trochę bardziej niezależną partnerką męża. Walka o wyzwolenie w tych tekstach to walka głównie o prawo do edukacji i prawa wyborcza, przysłonięta jest walka o odzyskanie wolności dla wszystkich. Teksty mówiące o prawdziwym wyzwoleniu kobiety spod władzy mężczyzny, w tym również majątkowej, ale i seksualnej, znajdują się pod koniec domu i zdecydowanie one są bliższe temu, jak postrzegam współczesny feminizm. Smutny wniosek czytania tej książki w Polsce 21 wieku jest taki że zamiast i z nurtem czasu wracamy z powrotem do czasów międzywojennych I mimo upływu lat władze w rękach nadal drżą przede wszystkim mężczyźni których narzędziem jest przemoc, nienawiść, ograniczenia wolności i swobód innych. Co bardziej przerażające mężczyźni ci współcześnie wysługują się rękami zmanipulowany przez nich kobiet z wybranymi mózgami jak Kaja godek.