Czy o "takich" tematach w ogóle powinno się pisać? Po co wyciągać "te" brudy na światło dzienne? Nie lepiej "to" zostawić? Kamil Janicki, autor Pierwszych Dam II Rzeczpospolitej i Epoki hipokryzji, odpowiada w swojej najnowszej książce: "Nie, nie lepiej". Pisać wprost to obowiązek historyka.
Gwałt? Rzecz jasna winna jest kobieta. I to ona musi udowodnić, że jej opór był "nieprzerwany, rzeczywisty i niesymulowany". Molestowanie dzieci? Niemożliwe, bo przecież "ich świadectwa przed sądem są dla znawcy zupełnie bezwartościowe". Obmacywanie na ulicach, seksualne wykorzystywanie w pracy? Nękanie? Dewiacje? Zboczenia? "Przecież u nas w kinie nawet całusa nie zobaczysz… wszystko cenzurują".
Lektura Epoki milczenia to odkrywanie świata ukrytego za kotarą pozornej cnotliwości, konwenansów i mieszczańskiego tabu. Odkrywanie Rzeczpospolitej pełnej hipokryzji, nigdy nieukaranych zbrodni, ludzkiej krzywdy i lekceważącego rechotu dziennikarskich hien
Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz redaktor naczelny portalu „Ciekawostki historyczne.pl” (od 2010 roku). Jego artykuły ukazywały się między innymi na łamach „Gazety Wyborczej”, tygodnika „Do Rzeczy”, magazynu „Świat Wiedzy”, portalu „Onet.pl” oraz w portalu „Histmag.org”, którym kierował jako redaktor naczelny w latach 2008-2010.
Jest stałym publicystą „Faktu Historia” oraz „Newsweeka Historia”, w którym prowadzi comiesięczną rubrykę „Ciekawostki historyczne”. W latach 2013-2014 kierował redakcją wydawnictwa Znak Horyzont (grupa wydawnicza Znak).
Książka była w wielu artykułach na pewnym portalu cytowana i mnie zaciekawiła bardzo, chociaż spodziewałem się, że może mieć wydźwięk trochę jakby... bulwarowy ;) no taki wiecie - "Fakt" w formie książki ;) I może kilka zdań się znajdzie nieco takich chwytliwych, ale ogólnie książka jest zaskakująco porządnie napisana! Obiektywie, bez wartościowania (bo jak sobie przypomnę "Wielcy zboczeńcy"...), z porządną bibliografią - respekt. Do tego dobrze i mimo wszystko lekko się czyta i wciąga. Warto przeczytać. Zwłaszcza polecam ludziom, którym się wydaje, że dzisiaj jest źle na świecie - "bo kiedyś nie było tylu przestępstw!" - no jasne że nie było, bo mnóstwo dzisiejszych przestępstw, nie była w ogóle za przestępstwa uważana :D ot i cały sekret. Nie że nie było gwałtów - gwałt po prostu nie był przestępstwem i nie był karalny w większości przypadków. I takie tam. Także warto się zapoznać.
Jest to dobra książka, jeśli chce się zrozumieć skąd/dlaczego pewne mechanizmy, ludzkie zachowania są dziś powszechne i mają się całkiem dobrze (zależy dla kogo dobrze...). Owszem, nie wszystko da się przełożyć na XXI w. w skali 1:1, ale jak sam autor podkreślił: każdy czas ma swoje odchyły. Dobry "prequel" do "Beze mnie jesteś nikim". Mimo wszystko czegoś mi w niej brakowało (a może to znów kwestia zbyt długiego rozbicia czasu czytania?). Ale dla zrozumienia panujących dziś społecznie przyzwoleń do przemocy bardzo dobre odniesienie.
Myślę, że ta książka jest ważna, pokazanie sposobu w jaki obchodzono się z ofiarami nadużyć seksualnych w okresie międzywojennym, pozwala zszokować czytelnika, a przynajmniej mnie zszokowało i otworzyć oczy na wiele spraw, o których nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Co najgorsze dzisiaj sytuacja nie wygląda o wiele lepiej, choć kilka rzeczy się zmieniło. Jednak z perspektywy czytelnika, jest napisana w dosyć nużący sposób, bardzo dużo wymieniania i statystyk, oczywiście są one istotne, jako podparcie racji autora, jednak tutaj było tego po prostu zbyt dużo.
Epoka milczenia, ale czy oby na pewno? Okazuje się, że jednak nie milczano na temat sexu. Pisały o nim zarówno dzienniki, brukowce, jak i pisemka prezentujące krótkie opowiadania. Książka porusza problemy takie jak gwałty, prostytucja, przemoc, dewiacje. Zawiera wiele cytatów, bardzo dużo przypisów i bibliografii. Autor zadał sobie wiele trudu, aby spiąć razem te różne źródła i dzieło tworzy w miarę spójną całość. Warto przeczytać, aby mieć świadomość, jakie miały problemy i z czym musiały się mierzyć nasze babki, prababki.
Książka przyciąga uwagę już od pierwszych rozdziałów – poruszone wątki są ciekawe i zachęcają do dalszej lektury. Niestety, częste wprowadzanie nowych tematów w trakcie już rozpoczętych historii momentami utrudnia odbiór i wytrąca z głównego nurtu opowieści. Warto byłoby również wzbogacić treść o więcej statystyk z precyzyjnie określonym zakresem czasowym. Mimo tych mankamentów, książkę czyta się lekko. Obfitość przedstawionych faktów pozytywnie wpływa na jej wiarygodność i sprawia, że całość wypada autentycznie.
Książka o kwestiach, które teraz są głośne - molestowanie, pedofilia, wykorzystywanie seksualne, prostytucja nieletnich. Jednak okres, który obejmuje książka, to II Rzeczpospolita, kiedy kwestie moralności i podejścia do wyżej wymienionych tematów były zupełnie inne (np. syn bogatego i ustosunkowanego fabrykanta mógł sobie pozwolić na bardzo dużo, ale już jego siostra musiała być czysta jak łza bez specjalnych kontaktów z mężczyznami przed ślubem).
Szczegółowe zestawienie gwałtów z podziałem na: kto, kogo, w co i czym. Zerowa wartość literacka. Zerowy warsztat reporterski. Pozycja dla entuzjastów tematu.