Jump to ratings and reviews
Rate this book

Prymityw. Epopeja narodowa

Rate this book
Na miłość boską, nie chcesz czytać tej powieści!

Jeżeli jesteś w drodze do dyskontu. Albo do modnej galerii.
Jeżeli pijesz piwo do biesiadnej tv. Albo wino przy muzyce klasycznej.
Jeżeli nie starcza ci do pierwszego. Albo kupujesz nowe auto.
Jeżeli jesteś prawdziwym Polakiem albo polactwem pogardzasz.
Nie czuj się bezpieczny. I trzymaj się z dala od tej książki.
Zaraza. Hańba. Zaprzaństwo. Wraża propaganda za judaszowe srebrniki.

Choć niektórzy twierdzą, że to nowa epopeja pisana ku pokrzepieniu serc - nie wierz! Bądź czujny, wróg czuwa wszędzie.

Doskonale czarne zwierciadło przechadzające się nie tyle gościńcem, co podrzędnymi ulicami polskiego miasta - oto powieść Marcina Kołodziejczyka. Pierwsza taka. Przełomowa, waląca prawdą po oczach jak mityczny Edek pięścią w ryj.

Czy przetrwamy?

496 pages, Paperback

First published April 4, 2018

6 people are currently reading
95 people want to read

About the author

Marcin Kołodziejczyk

14 books10 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (10%)
4 stars
31 (37%)
3 stars
23 (28%)
2 stars
14 (17%)
1 star
5 (6%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Agnieszka Hofmann.
Author 24 books57 followers
June 8, 2019
Świetnym obserwatorem jest Kołodziejczyk, bez dwóch zdań. Galeria postaci, zaludniających tę książkę, może się nie spodobać (naprawdę tacy jesteśmy? naprawdę?...), ale jedno nie ulega wątpliwości: każdy z nas zna (przelotnie, z widzenia, lub całkiem dobrze) przynajmniej kilka z obnażonych tutaj typów ludzkich, zaludniających tereny od Odry po Bug. To ostatnie jest istotne, bo książka ta, ze względu na te typy, ale przede wszystkim smaczki obyczajowe i językowe (o języku za chwilę więcej), jest chyba nieprzetłumaczalna. Piszę chyba, bo zawsze mam wątpliwości, czy rzeczywiście istnieją twory literackie, których nie da się przenieść na inne podłoże kulturowo-językowe, ale tu chyba zbliżamy się do absolutu nieprzetłumaczalności. Jest tu tego tyle, tak gęsto, że momentami aż przytłacza, aż zachłystujemy się tymi jakże trafnymi spostrzeżeniami, obrazami, zdaniami, słówkami. Językowo jest to powieść brawurowa, jadąca po bandzie, wypełniona słowami z ulicy, takimi, które Word zawsze podkreśla na czerwono, słowami nieistniejącymi w słownikach, ale żywymi, mięsistymi, kapiącymi od dodatkowych, ironicznych podtekstów. W ogóle jest to powieść prześmiewcza, satyryczna, cudowna w detalu, nieco mniej powalająca w ogólnym zarysie. I jednocześnie to, co jest jej największym walorem, jej bronią atomową, jest też jej minusem. To, co świetnie sprawdza się jako kalejdoskop socjologiczno-psychologicznych obserwacji, jako powieść, czyli gatunek opowiadajacy z definicji, kuleje. Fabularnie to nie zdaje egzaminu.
Ale książkę polecam i tak, poczytajcie sobie, poobserwujcie, pokręćcie głowami z niesmakiem, zdumieniem, ale i zrozumieniem. Bo jest to przyczynek do zrozumienia wielu zjawisk, które się w tej chwili w tej naszej Polsce dzieją.
Profile Image for Anna.
12 reviews
August 2, 2022
Świetny język i opis Polaków własny. Ale głowni bohaterowie ledwo ciepli…
675 reviews13 followers
October 6, 2019
Opowieść o Polsce i Polakach, o naszych narodowych wadach i zaciętości z jaką ostatnimi laty wiele osób walczy z przeciwnikami politycznymi. Opowiada o losach grupki ludzi, uważających się za prawdziwych patriotów, słownie i siłowo walczących o swe „ideały”. Tylko co to, za ideały? Wrogość wobec inności, obrona utartych schematów w tym hasła „Polak-katolik” itp. Satyra polityczna w bezlitosny sposób demaskujące nasze wady, jak również odwołująca się do współczesnej sceny politycznej. Przywołująca stwierdzenia padające co pewien czas w mediach. Ludzie występujący na kartach powieści Kołodziejczyka są chciwi, agresywni wobec siebie, kłótliwi, zawistni i zamknięci w swoim własnym świecie. Autor idealnie oddaje język zasłyszany niejednokrotnie w tramwajach, autobusach, czy na ulicy. Mówiąc o epopei, ma się na myśli utwór wzniosły wpisujący się do tradycji patriotycznej, opiewający dawne czasy i walki, tymczasem Kołodziejczyk serwuje powieść wyśmiewającą się właśnie z tych naszych szkolnych eposów, taką która ma wzbudzać niepokój i niczym w zwierciadle odsłaniać, to do czego sami nie chcemy się przyznać. Problem tylko w tym, że niestety mimo świetnej koncepcji, w większości książka jest przegadana i momentami zaczyna nużyć, gdy ma się wrażenie, że po raz enty czytamy o tym samym. Osobiście nie lubię literatury zaangażowanej, a taka jest powieść Kołodziejczyka. Dla mnie to najsłabsza pozycja z siódemki nominowanych.
Profile Image for mihusky.
52 reviews3 followers
October 3, 2019
Świetny słuch językowy, znakomity zmysł obserwacji oraz reporterska umiejętność dostrzeżenia interesujących szczegółów złożyły się na powieść będącą kolejnym w historii naszej literatury znakomitym wykwitem kultury słowa mówionego. „Prymityw”, analogicznie jak kiedyś szlachecka gawęda, przede wszystkim zachwyca wrażliwością na język mówiony, z tym że jest to język społecznych nizin i warstw aspirujących dopiero do lepszego życia. Dlatego w języku książki leksyka, neologizmy, niegramatyczności i wszelkie niedoskonałości fonetyczne właściwe dla kultury niższej mieszają się z leksyką, frazeologizmami kultury popularnej i wyższej, tworząc nowy, żywy język, bardzo dynamiczny i ekspresyjny w swym wyrazie. Czy tak ktokolwiek mówi, zapewne nie, tak jak nikt wcześniej nie posługiwał się na co dzień językiem szlacheckiej gawędy. Można też „Prymityw” odebrać jako próbę odnowienia polszczyzny, albo stworzenia takiego jej wariantu, który charakteryzowałby najdokładniej jakąś grupę społeczną czy nawet cały proces jej awansu. Gdyby nie negatywny charakter klasyfikacji wywodzącej się z dyskursu politycznego, to można by najprościej powiedzieć, że oto „suweren” doczekał się literackiego piewcy, opisującego tragiczną love story i niełatwe „wstawanie z kolan”.
Profile Image for Marek Mackiewicz.
52 reviews
September 12, 2019
Ta książka więcej mówi o arogancji autora - i chwalących ją czytelników - niż o współczesnej Polsce. Jasne, że są wśród Polaków troglodyci jak z kart tej pozycji, ale dopóki będzie się myśleć o mniej rozgarniętych czy wykształconych w ten sposób, wojna Polsko-Polska będzie trwać w najlepsze.
151 reviews
July 14, 2022
Świetne. Ale. Ale mnie zmęczyło, za długie chyba. Za dużo.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.