"Rzucić wszystko i wyjechać" – te słowa działają na wyobraźnię. Każdemu przynajmniej raz w życiu przeszły przez myśl. Bo kto z nas nie ma czasem ochoty uciec i znaleźć się gdzieś bardzo daleko? Gdzieś, gdzie częściej świeci słońce, czas płynie spokojniej, a pracuje się po to, by żyć, a nie na odwrót. Nierealna wizja z kart kobiecych powieści? Bohaterki tej książki wcieliły ją w życie.
Oto prawdziwe historie Polek, które odważyły się żyć inaczej. Wyjechały. Spakowały najważniejsze rzeczy, a resztę sprzedały, rozdały lub po prostu zostawiły za sobą, razem z życiowym niespełnieniem. Niektóre przed czymś uciekły – samotnością, nieudanym związkiem, bezsensowną pracą, życiem w ciasnych ramach, w które próbowano je wtłaczać. Inne wyszły czemuś na spotkanie – miłości, pasji, lepszemu, pełniejszemu życiu.
Toskania * Egipt * Senegal * Karaiby * Kolumbia * Kanada * Malediwy * Nepal *Australia * Arktyka i Antarktyka
Te miejsca stały się ich nowym domem. Tam zamieszkały, zakochały się, założyły rodzinę, znalazły pracę albo prowadzą własne firmy. Zamieniły zasypane papierami biurka na luksusowy hotel na tropikalnej wyspie, na podbiegunową stację badawczą albo na szkołę włoskiej kuchni. Polskie zimy – na południowe słońce. Życie tak jak wszyscy – na niesamowitą historię. Nie bały się wyruszyć w świat po szczęście, nawet jeśli musiały zapłacić za nie wysoką cenę.
3,2/5 ⭐️ Przyjemna lektura, ale nic bardzo porywającego. Historie, wiadomo, jedna ciekawsza, druga mniej. Doceniam różnorodność rozmówczyń i ich np. motywacji do wyjazdu. Autorka postarała się, by pokazać emigrację z wielu perspektyw i w różnym celu. Zabrakło mi najbardziej jakiś wniosków końcowych, podsumowania, no czegokolwiek. Dostajemy po prostu zbiór wywiadów z polkami, które zdecydowały się wyjechać z kraju. Temat ciekawy, ale w dzisiejszych czasach, chyba lepiej posłuchać podcastu o takiej tematyce. Można się dowiedzieć więcej i często w formie luźnej rozmowy, dzięki której mogą wpaść także inne wątki, przez co całość staje się bardziej naturalna i lepsza w odbiorze.
Fajny pomysł, niektóre panie wzbudziły moją sympatie. Nie podobały mi się pytania autorki, widać, że nie nadawała z tymi kobietami na tych samych falach. Wywiady były za krótkie i dowiedziałam się z nich mniej niż bym chciała. Warto przeczytać, jeśli komuś potrzebna inspiracja i przekonanie, że można żyć inaczej.