Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wyzwolenie

Rate this book
Dramat Wyspiańskiego rozliczający się z mitami romantyzmu. Akcja toczy się głównie na deskach teatru krakowskiego, a głównym bohaterem jest Konrad, który sam w sobie jest nawiązaniem do III części Dziadów Mickiewicza. W dramacie Wyspiańskiego to on walczy z postawami ludzkimi we współczesnej Polsce i złudzeniami w jakie wpędził Polaków romantyzm. Walczy o sztukę czystą, która będzie przedstawiać prawdę i która zmieni ludzi, skłoni ich do czynu.
Wstępem wydanie Biblioteki Narodowej opatrzyła Aniela Łempicka.

258 pages, Paperback

First published January 1, 1903

12 people are currently reading
82 people want to read

About the author

Stanisław Wyspiański

47 books40 followers
Polish playwright, painter, poet, interior and furniture designer.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
29 (14%)
4 stars
63 (31%)
3 stars
71 (35%)
2 stars
30 (14%)
1 star
9 (4%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for małgosia ੯‧̀͡⬮.
90 reviews23 followers
March 7, 2024
ja kiedy jestem w kto częściej wspomni mickiewicza competition i moim przeciwnikiem jest stanisław wyspiański
Profile Image for Kacper.
29 reviews2 followers
Read
April 27, 2025
okazuje się, że Mickiewicza egzorcyzmuje się Mickiewiczem
Profile Image for THE Halina.
19 reviews4 followers
April 23, 2025
Pozwolę sobie zacytować Maskę 15: “?”
Profile Image for Gaba.
121 reviews3 followers
May 17, 2025
Nie wiem co to było, ale niekiedy się zaśmiałam lub znałam ładny cytat więc +1. Akt II według mnie najciekawszy.

“Ach wiecznie tam,
gdzie nie dolata nikt,
lecieć tęskność mię zmusza,
gdzie w raj ten obiecany
przykują nas kajdany.

A jakież to kajdany?

DUSZA”

“Boleję nad tym, że w ogóle myślisz.”

“Nienawiść jest potężniejsza niż miłość. Na nienawiść trzeba się zdobyć! Nienawidzimy się wzajem i to nie jest nasze najgorsze złe. Niemal to jest nasze najlepsze.”
Profile Image for Bartek M.
124 reviews7 followers
Read
June 30, 2024
To budzi we mnie zupełnie nowe kombinacje odruchów
Profile Image for Fryderyk Franciszek Adam.
91 reviews30 followers
May 6, 2025
Zszokowałem samego siebie, jak bardzo mi się to nie podobało.

Męczyłem ten dramat dni trzy. Jestem bardzo skonfundowany. Rzekomo, mając szerokie podstawy do zrozumienia tego dzieła — w postaci chętnego zapoznawania się z literaturą romantyczną i biografiami twórców tego okresu — powinienem był się tymże dziełem zachwycić; szczególnie, jeśli mię porywa (i za każdym razem jeszcze znaczniej) "Wesele". To rzekomo miało być dzieło jeszcze więcej błyskotliwe od "Wesela", choć na tę samą nutę. W moim odczuciu, wartość literacka "Wyzwolenia" jest znacznie mniejsza. Nie wpada w ucho melodia tekstu tegoż; nie zapada w pamięć — pokusiłbym się o stwierdzenie, że mój mózg wręcz opierał się przyswojeniu go na stałe, wyczuwając w nim niejednokrotnie fragmenty zakrawające o grafomanię.

"(...) Ale "choć kurtyny zaklęte, widowisko zaczęte", bo wszedł Konrad, bohater Mickiewiczowskich "Dziadów", (...) którego Wyspiański świeżo odczytał, przemyślał i przetworzył, obdarzając nowym życiem, przepuszczając jego problem przez pryzmat własnego intelektu, aby wreszcie rozwiązać niepokojącą umysły Polaków zagadkę na swój sposób i własną sztuką na scenie Myśli Narodowej, z której, jak Szekspir w "Hamlecie", jak Mickiewicz w "Dziadach", uczynił zwierciadło własnego życia; i to tak, że czyny bohatera, występującego w tragedii, będące czynami Wyspiańskiego, katastrofa, którą ściągnął, spadnie na Wyspiańskiego, a wyzwolenie Konrada będzie wyzwoleniem Wyspiańskiego. Bohater, wszystkim dobrze znany, wchodzi w takiej postaci, w jakiej zszedł ze sceny z końcem Mickiewiczowskiego dramatu" — pisze Leon Schiller.

Ani świeży dla mnie ten Konrad nie jest, ani intelektualny, a przede wszystkiem jawi się karykaturalnie. Gubiłem się co rusz, czy Wyspiański tym pseudo-Konradem przemawia na serio, czy uprawia jakąś bardzo nieśmieszną farsę, kpiąc sobie bez pardonu z Mickiewicza. Do tej pory nie mam pewności, czy to jeden wielki sarkazm, czy realne obnażenie duszy Wyspiańskiego, co chyba nie najlepiej świadczy zarówno o tekście, jak i o autorze. Czy Wyspiański doprawdy “rozwiązuje niepokojącą umysły Polaków zagadkę na swój sposób i własną sztuką na scenie Myśli Narodowej”? Pompatyczniej ująć się tego już nie dało, p. Schiller. Przede wszystkiem wątpię, że ta zagadka rzeczywiście tak znacznie wszystkich Polaków zajmuje. Gdyby na tę wersję wydarzeń przystać — rozwiązania żadnego nie dostrzegam w tym tekście. W jaki sposób miałoby to być rozwiązaniem, skoro jest zawiłe i przegadane? Kręcenie się wokół jednej myśli o wyzwoleniu spod jarzma mitów narodowych włożone w usta romantycznego bohatera nie oznacza, że się rzeczywiście coś rozwiązuje. Porównanie do Mickiewicza czy Szekspira uważam za skrajnie chybione. Wyspiańskiemu w tym dziele brakuje nie tylko spójności, zrozumiałości prowadzonej myśli, ale też buzującej energii, która cechuje “Dziady” i “Hamleta”; tam bohaterowie są żywi, z krwi i kości, przejmujący — tu jest wydmuszka, puste widziadło, lalka bez ducha. Boga w kościele Wyspiańskiego nie ma, a gmach trzęsie się w swych fundamentach.

Wyczuwam, rzeczywiście, wiele Wyspiańskiego w tym “Konradzie” — co z góry przekreśla uznawanie tej postaci za Konrada mickiewiczowskiego. “Bohater, wszystkim dobrze znany, wchodzi w takiej postaci, w jakiej zszedł ze sceny z końcem Mickiewiczowskiego dramatu” — czyżby, drogi Schillerze? “Konradowi” Wyspiańskiego brakuje pokory. Ducha brakuje! Pustem jest naczyniem, w które nie zostaje wlana żadna myśl ożywcza. Jego pycha oddziela go od ludzi. Konrad rozmawiający z polskimi robotnikami mnie już zupełnie na kolana powalił w swym bezsensie, ale przede wszystkiem absurdzie. Wyspiański nie wydaje mi się specjalnie połączony z ludem polskim, pomimo jego małżeństwa z chłopką. Wygląda na odseparowanego od ludzi (wszystkich); pogardliwego, nastawionego negatywnie. Tę niechęć odczuwa się w tekście.

“Czy jesteś, Polsko — tylko ze mną?” — czy wyszedłeś, kiedy, Stanisławie, poza ściany swego umysłu, do ludzi? Czy uważasz siebie za jedynego oświeconego, który WIE, cóż to znaczy: być Polakiem? Poezjo wszelka — precz… ale nie moja! — rzecze Wyspiański.

Warcholstwo jest — mówi, słusznie, Wyspiański. Nie jest to wniosek zadziwiający — jeżeli się kto jakkolwiek orientuje w świecie, to raczej nie trzeba mu tego wystawiać. Komentarz autora dotyczący różnych sylwetek usiłujących zbawiać ludzi jest trafny (grzmienie z ambony czy też zza dyrektorskiego stołu), lecz “nie zachwyca”. Jest zbyt krótki, by oddziaływać, zaś gdyby był dłuższy, to nie byłoby wiadome, w jakim celu. Nie poruszył mię, nie oburzył. Obeszło mię to mniej, niżeli śnieg zeszłoroczny.

Wyzwolenia spod jarzma mitów narodowych nie uczułem ani w trakcie lektury, ani po. Wręcz przeciwnie — uczułem, że mnie Wyspiański zadusił powtarzaniem po milijon razy tegoż samego, nie wywołując tem jednakowoż żadnej reakcji — prócz znużenia. "Konrad" w rozmowie z maskami zapętla się i plecie to samo, tylko inaczej, zaś Maski "odpowiadają" niemal wyłącznie zdziwieniem (pogardą?). Równie dobrze mógł to być monolog, a reakcje Masek mogły zostać zawarte w, obszernych przecie w innych fragmentach, didaskaliach, miast powtarzającej się, nieangażującej interpunkcji. Niczego by to nie zmieniło, ale wydawca by miał sporo oszczędności z tych niezadrukowanych kartek. Dzięki temu również Wyspiański uniknąłby mojego szyderstwa à propos formy, która łudząco przypomina wydziwiania norwidowskie i właśnie nadużywanie myślników, pytajników oraz wykrzykników. Nie dodaje to powagi temu dziełku.

Jeżeli celem Wyspiańskiego było “pobudzać do czynu duchy opieszałe”, to osiągnął był efekt wręcz odwrotny, zniechęcający do jakiegokolwiek działania. Nie był, nie jest i nie będzie Mickiewiczem ni Szekspirem. “Konrad” rzekomo wzywa do czynu, rozpala go jedynie myśl o czynie — i w tej myśli on pozostaje, jak w bursztynie. Sam pada ofiarą własnych rozważań o tem, że “dzieje się tak dużo, co nie zależy od nikogo”. Od “Konrada” pióra Wyspiańskiego również nic nie zależy. “Konrad” Wyspiańskiego nie jest w stanie popchnąć ni ludu, ni jednego nawet człowieka, do czynu. Co najwyżej — utuli go do niezbyt przyjemnego snu.
Profile Image for iga ᵔᴥᵔ.
63 reviews11 followers
May 12, 2025
im więcej o tym czytam tym więcej mam pytań (zaje)
Profile Image for Jack Luminous.
175 reviews5 followers
December 13, 2019
Wyspiański wrzuca kwasa i żali się że Polska jest taka do dupy. Słusznie się żali i aktualności nie traci, ale forma w jakiej to robi jest strasznie niestrawna. Sen to wszystko przypomina, ale nie sen który mogliby interpretować Freud z Jungiem i dokopywać się kolejnych warstw, tylko raczej majaki kogoś, kto zapił kartona półlitrówką wódki i nie wie, czy już trzeba iść spać, czy jeszcze trzeba tłumaczyć swój światopogląd sprzedawczyni w sklepie monopolowym.
Profile Image for Gabi.
128 reviews3 followers
June 13, 2024
wymiociny, a nie wyzwolenie
Profile Image for marusia ;^).
83 reviews2 followers
June 18, 2025
doceniam pomysł, ale bez omówienia na zajęciach nic bym z tego nie zrozumiała...
Profile Image for Hania♡.
293 reviews6 followers
June 13, 2024
3.5/5✨️
Konrad jako autor sztuki w sztuce to jest coś wartego uwagi
Profile Image for hub.
136 reviews1 follower
May 31, 2024
dobre, ale druga połowa dramatu z maskami strasznie mnie zanudziła xD ogólnie bardzo ciekawe
Profile Image for Szymon.
187 reviews2 followers
April 24, 2024
wygląda na to że koncepcje wyspianskiego są super dopóki nie zaczyna się ich realizować
Profile Image for p*lp.
107 reviews8 followers
Read
May 31, 2024
wesele to przy tym czytanka z elementarza (ala ma kota)
Profile Image for weronika.
39 reviews
December 10, 2023
moje ulubione fragmenty to jak maski mówiły "??" albo "!!" albo ?!?"
Profile Image for Maja.
57 reviews
April 19, 2024
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego mi się to podobało, ale było super ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️
Profile Image for Veronica .
225 reviews5 followers
June 5, 2024
Rozprawienie się z romantyzmem? Refleksja na temat roli literatury? Kwestia narodowa? No, wszystkiego po trochu i jeszcze więcej (plus trochę Norwida tu wyczuwam, ale może jestem po prostu delulu).
Displaying 1 - 30 of 38 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.