Bardzo się cieszę, że moje dzieciaki czytają, i zawsze chętnie czytam książki, z którymi przychodzą do mnie mówią: "Mama, musisz to przeczytać!".
Książka jest napisana przez autorkę serii o Koszmarnym Karolku, i choć ta seria u nas sutąpiła miejsca Dzienniczkowi Cwaniaczka i Tomaszowi Niefartowi, to "Tylko nie gotujcie Kopciuszka" na moich dzieciakach zrobiło wrażenie. No bo czy koncepcja, w której postaci z różnych baśni chodzą razem do szkoły nie jest intrygująca? Mamy tutaj klasę, pod opieką Dobrej Wróżki, składającą się z młodszych dzieciaków, a więc Jasia i Małgosi, Czerwonego Kapturka, Śnieżki czy Śpiącej królewny, oraz starszą klasę, której wywawczynią jest Zła Wróżka, a w skład której wchodzą Wielki zły wilk, macocha oraz brzydkie siostry, Zła Królowa czy Baba Jaga. Co może pójść nie tak? Albo raczej, czy takie przedsięwzięcie ma szansę się udać? I kto jest na tyle odważny aby stanąć na czele takiej placówki wychowawczej jako dyrektor? Bardzo przyjemna choć dość przewidywalna książeczka, do wchłonięcia na raz.