Jump to ratings and reviews
Rate this book

Czarny potok

Rate this book
Akcja utworu rozgrywa się na Podolu w miejscowości Szabasowa i jej okolicach jesienią 1943 roku. Bohaterami są znani autorowi ludzie wspomniani nazwiskiem lub pseudonimem, którzy prowadzą walkę z Niemcami oraz miejscową policją ukraińską.

Powieść ukazuje zagładę i chaos powstały podczas II wojny światowej. Wszechobecna jest śmierć i cierpienie. Dla bohaterów Czarnego potoku jedynym ratunkiem zatrzymania człowieczeństwa jest powrót do zasad elementarnych oraz pozostawienie w sobie resztek rozumu, a znamieniem człowieka jest jego pamięć. Dla osób przedstawionych w powieści lepiej jest oszaleć niż stracić wolność.

265 pages, Paperback

First published January 1, 1954

4 people are currently reading
188 people want to read

About the author

Leopold Buczkowski

18 books7 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
28 (25%)
4 stars
24 (22%)
3 stars
30 (27%)
2 stars
18 (16%)
1 star
8 (7%)
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,444 followers
April 24, 2020
“Cienki, rudawy świt poszerzał się nad mętnym pagórkiem chmury, pod którą, na prawo, dogasała łuna, ale nie było jasniej koło nas, ciągle wisiało czarne sukno na oczach i łzawiły powieki.”

Tak mi można pisać. I choć to książka o wojennym szaleństwie, to jest w niej tyle lirycznych opisów świata, że można by obdzielić niejedną powstałą w ostatnich latach powieść. Niezwykły, wstrząsający, porywający - “Czarny potok” sprawił, że przez ostatnie kilka dni trudno mi było się skupić na innych lekturach.

Czemu o tej książce nie usłyszałem w liceum? Czemu pozwolono mi przeżyć trzydzieści lat bez jej lektury? Jak można rozmawiać o Holocauście czy w ogóle o wojnie bez jej znajomości? Po lekturze “Czarnego potoku” Leopolda Buczkowskiego czuję się wystawiony do wiatru przez wszystkich moich pedagogów i samego siebie również.

Nielinearna opowieść o wojnie na Podolu, gdzie na ulicach Szabasowej, w lasach i na polach wokół niej krążą jak widma bohaterowie powieści Buczkowskiego - Żydzi, Polacy, leśne bandy, naziści, kobiety, dzieci a nawet psy i ptaki mają tu do zagrania ważną rolę. Buczkowski daje nam głównego bohatera - zecera imieniem Heindl - i jest to chyba jeden z niewielu ukłonów w stronę klasycznej powieści, choć i to nie do końca. Heindl bowiem bywa pierwszoosobowym narratorem “Czarnego potoku”, ale w wielu miejscach znajdziemy narrację trzecioosobową a także różne formy mowy zależnej. Niemożliwe jest zorientowanie się w topografii okolic Szabasowej, podobnie jak odnalezienie się w czasie i chronologii wydarzeń okazuje się niewykonalne. Buczkowski wpuszcza czytelnika w sam środek wojennego chaosu, sprawiając że czuje się on zagubiony i bezbronny a kilka powtarzających się wątków wcale nie ułatwia lektury. Pomiędzy skrajnym okrucieństwem a niesamowitością przyrody, zezwierzęceniem i wielkimi prawdami o człowieku - wielowymiarowość “Czarnego potoku” naprawdę zaskakuje.

“To wszystko razem bardzo ponura rzecz - pędzić życie wśród rozdzierających krzyków mordowanych ludzi, przypatrywać się zamarzaniu dzieci z nagimi szyjami w śniegu. Nawet jak mi się tu teraz ptak pojawi na drzewie - śledzę go jak wroga, to wszystko zmusza mnie do podtrzymywania w sobie drętwej złości podejrzenia. Nie można tak żyć.”

Nie wiem czemu nie pojawił się “Czarny potok” w mojej edukacji? Coś tam najwyraźniej nie zadziałało. Buczkowski - jak gdzieś przeczytałem - przypuszczał, że dopiero za kilkadziesiąt lat (czyli teraz) jego powieści będą zrozumiałe. Faktycznie chyba dzisiaj łatwiej czyta się tą rozbełtaną powieść, bo jednak do powieści eksperymentalnych w postmodernizmie trochę się przyzwyczailiśmy. Tym bardziej uważam, że powinna być to lektura obowiązkowa. Oczywiście diabeł za uchem podpowiada mi, że pewnie sporym problemem dla wizji wojennej jest fakt, że większość bohaterów książki Buczkowskiego to Żydzi, ale może już byśmy usunęli antysemickie uprzedzenia z naszego kanonu? Dzięki Buczkowskiemu łatwiej zrozumieć czym jest wojna - ogarniającym wszystkie zmysły chaosem, który prowadzi ku szaleństwu. To się niewielu autorom udało w prozie pokazać. Niezwykłe.

Zachęcając was do lektury “Czarnego potoku” muszę napisać, że tym co stanowi o jego dodatkowej, wielkiej wartości, jest język, z którym Buczkowski wyczynia rzeczy niezwykłe. Autor wręcz szaleje słowotwórczo, bawi się onomatopejami, zaskakującymi związkami frezeologoicznymi i dość karkołomnymi czasem porównaniami. O ile w dialogach wydaje się, że pieczołowicie portretuje język mieszkańców Szabasowej, tak w opisach ulirycznia się i dąży w stronę surrealizmu. Coś niezwykle pięknego, zatem kilka cytatów.

“Podniosło się troszeczkę nad ziemią fioletowe słońce. Ziemia na zboczach zaczęła parować żółtawym kożuszkiem” “W południe deszcz ustał, wiatr odprowadził chmury na północ. Z pól i łąk podnosił się biały, cienki obłoczek i sczezł przekroczywszy wysokość lasu. Rozpłynął się na tle nieba. Ścieżki polne dymiły się pod słońcem, podnosiła się trawa, po źdźbłach żyta ściekały krople. Na drutach telefonicznych do Szabasowej wisiały krople, zlewały się na łuku i spadały.”

“Ciasno i ubogo jest na Przedcmentarnej. Wrony siadają na płotach, wśród zadartej bielizny, przeczyszczają dzioby i przypatrują się dzieciom budującym pałace w uliczkach. Szpaki ze śmiechem przesypują się po wysokich topolach za cmentarz, a jeszcze wczoraj dzieci Chuny Szaji stały pod płotem i cieszyły się słońcem. Latem drzewa oplatają się wysoko, aż po korony, dzikim chmielem, gęsta jeżyna trzeszczy pod nogami. W krzakach kipiel ptaszków i wysoka, błękitna trawa zasłaniająca siwe macejły. Jesienią bywało cicho, w półmroku rosły tajemnicze i rzadkie kwiaty i częściej olbrzymie żuki i pająki opasłe właziły do chałupy. Dzwoniła łopata. A zimą gęsto i pusto. Majaczyły się tylko czerwono-niebieskie nagrobkami z czapkami śniegu, zaciszne dla noclegów zajęczych.”

“Ulica była pusta. Okiennice zamknięte, tylko z Grand Hotelu buchała na drogę smuga światła; nad dachem dym sznurujący prosto do nieba. Za hotelem uliczki getta, sterczą połamane futryny jak zawalony wiatrak. Snuł się tu jeszcze niedawno, w letnie wieczory, tłum ludzi. Zimą dzieci biegały na ślizgawkę, zgarniały śnieg z poręczy targowiska i jadły, żeby się przekonać, czy jest smaczny. Robotnicy z kobietami rozsiadali się na ławkach, dowcipkowali, gryźli słonecznik.

Bzykały muchy, chodziły indyki. A w oknach zawiniętych bluszczem do późna błyszczało zielone światło księżyca, zakochani całowali się w altanach. Ciepłe były płyty kamienne chodnika, a na nich dzieci na czworakach lub czepiając się rączkami ogrodzeń stawiały pierwsze chwiejne kroki. Wesołe psie gonitwy, za nimi panowie na przechadzce. Żebracy rozwijali w bramach gazety z ogryzkami chleba, pierogów, placków.

W hotelu grała orkiestra, migotały, gasły i zapalały się kolorowe światełka. Szurgały nogi w tańcu… Nad Szabasową stał księżyc, nad gettem snuły się mgły, gmatwały się uliczki za drutem kolczastym.”

Od ponad dwudziestu lat nikt nie podjął się ponownego wydania tej książki. Szczęśliwie starszych wydań było sporo i bez trudu można znaleźć w miejscach z książkami szczęśliwie nie wyrzuconymi do śmieci. “Czarny potok” to książeczka dość skromna, która przeorała mi mózg. Musicie.
Profile Image for Dariusz Gzyra.
Author 5 books73 followers
September 27, 2023
Zjawiskowa rzecz. Dotarłem poprzez pamiętniki Buczkowskiego z Powstania Warszawskiego.

Piotr Sadzik napisał kiedyś: „Trudno w literaturze polskiej o bardziej zuchwały i posunięty do skrajniejszego ekstremum eksperyment formalny niż pisarstwo Buczkowskiego. Ktokolwiek mierzy się z tymi ścianami potrzaskanych zdań – »mierzy«, bo czasownik »czyta« mierzi tu poczciwością – musi mieć poczucie przebywania w przepastnym tekstowym archiwum, które pozbawiono porządkującego je klucza. Pozostaje błąkanina po wielkiej graciarni słów, które zestawiono ze sobą podług często nieznanego nam i niedającego się odtworzyć porządku. Prace Buczkowskiego wyglądają w efekcie tak, jak gdyby autor wrzucił do wielkiej niszczarki setki bliżej niezidentyfikowanych książek, a następnie wyplute przez nią ścinki złożył w nowej konfiguracji”. („Regiony pojedynczych herezji”)

Nie wiem, czy słowo "graciarnia" jest tu najbardziej odpowiednie. Oczywiście za porządkiem tej książki bardzo trudno nadążyć, ale jednak jest to plątanina zdań o nieodpartej urodzie, a język wydaje się być pod ścisłą kontrolą. Książka uczy czytać inaczej i jest to wzbogacające doświadczenie. Owszem, trudne. Książka prawdopodobnie zbyt dobra, by weszła do kanonu edukacji.
Profile Image for Marcelina Szulc .
299 reviews5 followers
December 3, 2024
Jakby rozumiem o czym to było, ale jakby ktoś mi powiedział - streść fabułę, to miałabym problem.
Profile Image for marcyn.
19 reviews3 followers
July 25, 2025
Ciężko się to czyta, ciężko się połapać, po stylu nigdy byś nie zgadł że chłop to w 1946 napisał.. jedna z najmocniejszych drugowojennych rzeczy jakie czytałem. Chuny Szaja.

Długa droga, nie czuję nóg. Jestem głodny i spragniony, ściskam grudkę śniegu i rzucam do ust. Przypominam sobie to wszystko. Czyż temu nigdy końca nie będzdzie? Jak w kole, czasem ktoś powiedział na pociechę, radził przetrzymać do miłosiernego słońca. Tylko Chuny garbił się codziennie, oczy wychodziły mu na wierzch ze zmęczenia, ale wierzył tylko w karabin. Bez Szeruckiego widział przed sobą wielką przepaść, w najcięższych chwilach szukał ręki Wąskopyskiego.
Profile Image for aksjomat_.
240 reviews
March 7, 2025
absolutnie nic nie zapamiętam z tej książki 🤙
Profile Image for karalina813.
430 reviews4 followers
January 3, 2024
Nie lubię chaosu w książkach, więc w tej się zgubiłam, ale jednocześnie zaangażowałam się w historie bohaterów.
Profile Image for Wilcza Dama.
224 reviews11 followers
June 7, 2024
Nie mogę powiedzieć, żeby to zła książka, bo zdecydowanie nią nie jest. Mam po prostu wrażenie, że przez chaotyczne prowadzenie narracji i fabularne nierówności nie byłam w stanie odkryć jej sensu. Pozostanie mi myśl o ciemności, brudzie i okrucieństwie, ale nie jest to powieść wyjątkowa pod tym kątem, przez co - prawdopodobnie - szybko o niej zapomnę.
Profile Image for Szczupak.
248 reviews12 followers
March 27, 2019
Trudna, chaotyczna, niezrozumiała; jak na powieść ekperymentalną przystało. Za to angażująca i nawiązująca bolesną więź czytelnika z bohaterami. Było warto.
Profile Image for Vic.
86 reviews1 follower
December 28, 2021
Often considered the author's masterpiece, Black Torrent by Leopold Buczkowski (https://en.wikipedia.org/wiki/Leopold...) was a book I first read at about age 12.

It was a book I, abnormally, reread many times.

Jacques, my mother's 3rd and 4th husband, was a member of a Cairo, Egypt French Jewish emigre family who owned a big, fashionable department store which they cashed in for pennies on the dollar to escape the Nazis.

They saw the handwriting on the wall and migrated to US under US sponsorships. Jacques organized, smuggled and delivered them to New York, then Dallas, before joining the US Army, who promoted him to the OSS as he spoke 7 languages fluently.

We never discussed those times. Even in his later life, when I asked him to record his WWII story on a digital pocket recorder I sent him, he declined. I wasn't seeking profit, but to appreciate his part as comrade-in-arms with our Greatest Generation.

The only story I knew to be true was from my mother. At the end of the war, Jacques was working with Army interrogators as an interpreter and his assignment to a Nazi officer's case ended with him pulling his .45 out of its holster and leveling it to the sneering officer's head. The interrogator said as he pushed the pistol barrel up, "Don't, Jacques. He's not worth the trouble you will get into. I think your war is over." Another interpreter came in and Jacques flew across the Atlantic to his new nation.

Back to being 12, I wanted to know more about the Jewish experience in Europe under the Nazis. I found Black Torrent in one of my bookstores- it's giant half swastika on the red, black and white cover and Polish author grabbed my eye. The bookseller said it was perfect for my purposes.

I remembered it as biographical episodes, but it is allegorical moments of the reality of the Polish and Ukrainian partisans' Nazi Resistance, with each's subset of Jewish members. Call it a nailbiter. They barely survived winter conditions but throw in the partisan resistance and their survival was an awesome feat.

I felt I understood Naziism as one among unending pogroms for affected Jewish populations. And the peerless courage of Nazi Resistance fighters. Black Torrent, indeed.

Black Torrent remained in my consciousness throughout my lifetime. I bought another hard cover about 7 years ago from an Amazon reseller; perhaps my world traveler lifestyle lost it in the mail. Whatever, it's gone. (This title may also fall into the 'magical' status of Mikhail Bulgakov's Master and Margarita and its continuous 'long-legged' state where I have bought ~15 copies over 50 years but cannot get it to stay on my bookshelf. It goes where it needs to go to find its next reader. And I have bought most every version of M&M- I recommend the Pevear and Volokhonsky version, which I purchased 3 times. And remember, everyone only 'rents' M&M so don't get frustrated when it bolts.)

I hope my earlier copies of Black Torrent also went where they needed to go. My next copy will be digital, if possible.

Mindful, deep, frostbitten, desperate and fierce. Excellent and essential writing.

Would recommend to all.
Profile Image for Micebyliz.
1,272 reviews
Read
September 9, 2025
I understood the context of this book but not the action? as it was written. It's hard to follow. Maybe it's the translation but i couldn't figure out who was speaking and to whom and what was really happening. i went back over the pages a few times but could not get a grip on it.
Profile Image for Laura.
35 reviews
January 6, 2025
Jedna z najlepszych książek o wojnie.
Trudna, rwana i niechronologiczna narracja, która idealnie oddaje chaos wojny.
Displaying 1 - 15 of 15 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.