Gdy Autor usłyszał: „Powrót ojców to kłamstwo, ojcowie wracają tylko w weekendy”, pomyślał wówczas, że nie może być tak źle, że zna mężczyzn, dla których ojcostwo to jak wygrać wszystko. Tak powstał „Halo tato", cykl reportaży o dobrym ojcostwie. Bohaterowie Konrada Kruczkowskiego to osoby, które rolę ojca pełnią mimo wielu trudności, ale żaden z nich nie narzeka. Niektórzy ojcowie jeżdżą na wózkach, inni wychowują dzieci głuche, niektórzy są samotnymi ojcami. Autor prezentuje dobrą szkołę reportażu, pokazuje zjawisko od szczegółu do ogółu. Jest wrażliwym i uważnym obserwatorem, daje swoim bohaterom konieczną przestrzeń, a czytelnikom stawia raczej pytania, nie tezy. Za jeden z reportaży, które znalazły się w książce pt. „Jesteśmy Głusi” autor otrzymał Nagrodę Newsweeka im. Teresy Torańskiej.
Bardzo dobra, potrzebna i pożyteczna książka. Rzecz o ojcostwie, ale przedstawionym w inny, niż zwykle sposób. Okazuje się, że są ojcowie, którzy są odpowiedzialni, kochają swoje dzieci, spędzają z nimi czas, potrafią się z nimi bawić, wspierać i uczyć. Sami również doskonalą swoje ojcowskie umiejętności.
Poznamy ojców niepełnosprawnych, którzy jednak pełnosprawnie opiekują się swoimi dziećmi. Dowiemy się, jak radzi sobie ojciec głuchego dziecka, dziecka autystycznego. Zajrzymy do klubu, który skupia ojców zainteresowanych własnym rozwojem. Porozmawiamy z Jackiem Santorskim i zapytamy Jarosława Szulskiego jak sprawić, żeby stać się dla dziecka niepotrzebnym.
Mówią, że książki blogerów to w dużej części słabe pozycje. Jak dobrze, że ta jest wyjątkiem. Książka jest świetna - reportaże są interesujące, pokazują ojcostwo z naprawdę różnych kwestii życiowych (mamy historie różnych ojców po różnych przejściach, np. samobójstwo, niedosłuch, dom dziecka, niepełnosprawność). Książka bardzo wycisza, pióro i styl Konrada Kruczkowskiego jest niepowtarzalny. Idealna do wieczornego relaksu.
Nie spodziewałam się, że będą wzruszać mnie reportaże o ojcostwie. A jednak! Autor pokazuje zupełnie nieznaną mi perspektywę. Przedstawia ojców obecnych i zaangażowanych w swoją rolę. Niesamowicie poruszające i skłaniające do myślenia historie ludzi, którzy wyszli z utartego schematu. Inspiruje do nowego spojrzenia na rodzicielstwo. Mocne 5/5.
Jest mi ciężko ocenić tę pozycję. Daje do myślenia i szczerze najbardziej mnie wzruszała zdolność do autorefleksji ojców. Wiedzą doskonale, że nie są perfekcyjni i nigdy nie będą, ale to co się liczy to ciągłe dążenie do bycia lepszym, uczenie się na błędach i po prostu byciu przy dziecku kiedy tego potrzebuje.