Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tylko Lola

Rate this book
Są oskarżenia, przed którymi nie można się obronić.

Polska, końcówka lat 60. Nina Molska rozpoczyna pracę w TVP. Jej przełożoną zostaje żarliwa ideolożka i aparatczyk, Lidia Kowal. Między kobietami szybko pojawia się niepokojące napięcie, dotyczące nie tylko kwestii ideologicznych, ale nieżyjącej już, tajemniczej Loli, ciotki Niny, z którą Lidia pozostawała kiedyś w bliskich kontaktach. Gdy partia komunistyczna bada grunt pod wielką czystkę, Nina niespodziewanie znajdzie się na samej górze listy wrogów ojczyzny, Lidia zaś stanie przed wyborem między lojalnością wobec idei a wiernością dawnej miłości.

323 pages, ebook

Published April 19, 2017

3 people are currently reading
125 people want to read

About the author

Jarosław Kamiński

11 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
31 (18%)
4 stars
76 (45%)
3 stars
39 (23%)
2 stars
17 (10%)
1 star
5 (2%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Piotr.
625 reviews52 followers
December 16, 2017
W swoim wpisie - który spowodował , że kupiłem od ręki wszystkie książki JK, Marcin Bełza pisze:

"(...) Naprawdę nie znajduję już słów, więc pojadę na koniec poetyką blurbów: niezwykła!, pasjonująca!, genialna!, trzymająca w napięciu!; literatura najwyższych lotów!, dojrzała i zapadająca na zawsze w pamięć! Tylko, że w przeciwieństwie do blurbów ja to absolutnie serio: tym wszystkim jest „Tylko Lola”(...)"

A ja to wszystko już czytałem. Tu nie ma niemal nic, co nie przewaliło się przez polską literaturę ostatnich dziesięcioleci. I to - wcale nie pochlebne - skojarzenie z książkami późnego Bratnego...
Fakt - czyta się szybko i lekko - ale byle jak pisane, byle jak składane postaci, marnie prowadzone wątki. Trzecia gwiazdka za temat. Nigdy dosyć o tym, jaką krzywdę wyrządziliśmy naszym współobywatelom, jak mało zrobiliśmy w ich obronie. Kamiński konsekwentnie podejmuje te hańbiące nas wątki, dokładając kolejne razy za to, jak daliśmy się upodlić komunie.
Zadatki mocne są - ale - nie tym razem "do trzech razy sztuka". Przyjdzie poczekać nieco dłużej...
Profile Image for Gabriela Owdziej.
33 reviews5 followers
May 3, 2018
Przez pierwszych 100 stron trzeba przebrnąć żeby zrozumieć i docenić formę, niejednokrotnie musiałam sobie czytać całe zdania na głos żeby się nie pogubić (czekam, aż ktoś przerobi to na sztukę, bo ze względu na sposób narracji i język jest to praktycznie gotowiec). Fabuła rekompensuje ten trud.
Profile Image for Katika.
674 reviews21 followers
December 9, 2017
Będę szczera, nie rozumiem zachwytów recenzentów nad Lolą. Nie uwiodła mnie, nie zaskoczyła, nie zaangażowała emocjonalnie. Doceniam jej język, formę, temat i spójność.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,443 followers
March 9, 2020
“Tylko Lola” - dla mnie jedna z najciekawszych polskich powieści ostatnich lat - świetnie skonstruowana, ciekawa, nienadęta i dla każdego. Literacki ‘must have’ nie tylko tego lata.

“Co pan czyta?” zapytała mnie kelnerka w pobliskiej, osiedlowej knajpie z pizzą. Trochę mnie zaskoczyła, bo choć od dwóch lat przychodzę tam z kolejnymi tomiszczami, to nigdy nie wzbudziłem większego zainteresowania. Pokazałem okładkę i wypaliłem: “Facet napisał książkę o kobietach i mówi za nie. W Polsce mężczyźni mają taką tendencję”. Nigdy nie byłem mistrzem trzysekundowych opisów książek, ale znaleźliśmy nić porozumienia a moja rozmówczyni uznała, że może przeczyta powieść Jarosława Kamińskiego, “Tylko Lola”. Mam nadzieję, że wy również uznacie, że chcecie ją przeczytać. Chciejcie, ja was proszę, bo to jednak bardzo dobra powieść jest.

O czym to jest, to wam już wydawca powiedział - “Polska, końcówka lat 60. Nina Molska rozpoczyna pracę w TVP. Jej przełożoną zostaje żarliwa ideolożka i aparatczyk, Lidia Kowal. Między kobietami szybko pojawia się niepokojące napięcie, dotyczące nie tylko kwestii ideologicznych, ale nieżyjącej już, tajemniczej Loli, ciotki Niny, z którą Lidia pozostawała kiedyś w bliskich kontaktach.” Wyjątkowo uważam, że powiedziano wam za dużo. Otóż dopiero gdzieś około setnej strony dojdziecie do informacji, które są w tym opisie. A i to nie będzie dalej takie oczywiste.

Ale jak już wiemy o co chodzi, to mogę przynajmniej szybko i sprawnie przejść do moich wrażeń z lektury. Otóż podchodziłem do Kamińskiego jak do nastroszonego zwierza - ostrożnie. Nie czytałem jego poprzednich książek (nadrobię!), a informacja, że autor zarobkuje pisząc seriale nie podziałała na mnie najlepiej. Nie za bardzo lubię pisarzy, których większość biografii zajmują kolejne scenariusze seriali. To jednak jakoś niszczy człowieka (sorry, Żulczyk), prostuje synapsy i wypełnia myśleniem sekwencyjnym, w którym to z domu Joli trzeba przenieść się w sekundę do apartamentu Dżesiki, co to do Joli za chwilę zadzwoni. Ale są też tego plusy jak na przykład umiejętne trzymanie napięcia i panowanie nad konstrukcją powieści. To zawsze ważne dla mnie elementy i Kamiński mistrzowsko wywiązał się z zadania - “Tylko Lola” rozkręca się odpowiednio długo, trzyma w napięciu równo i namiętnie, na koniec zaś rozjeżdża czytelnika zgodnie z oczekiwaniami. Lidia zostawiła trudny do rozszyfrowania dziennik, z którego poznajemy rozedrganą osobę mocno żyjącą przeszłością. Pamiętnik Niny zaczyna się zaś od głośno brzmiącego “Jestem Amerykanką!”. U Niny mamy rok 1986, u Lidii 1968 - wiemy, że nasze bohaterki się spotkają, ale dlaczego i jak będzie wyglądał ścieg zszywający te historie? Warto poznać te dwie waleczne kobiety, mnie ta historia kupiła w całości.

Kamiński potrafi w “research”. Nasiedział się facet i naczytał prasy ówczesnej, nawet się tym trochę chwilami popisuje, ale wybaczam, bo też bym, się popisywał jakbym musiał to wszystko czytać. Potrafi Kamiński w scenografię - dbałość o szczegóły, lokalizacje, prawdę historyczną zasługują na uznanie przynajmniej w postaci jakiejś skromnej nominacji do Nike. Ale co tam detale! Mamy tu historię! Mocną, trzymającą w napięciu, wciągającą, dającą się interpretować na różne sposoby, do tego fantastycznie wygrywającą wszystkie te już trochę powycierane motywy - złe komunistki, dobre komunistki, komunistki-żydówki, “tużpowojnie”, tużprzedwojnie, komunistyczna Hiszpania, miłość w okowach władzy i polityki. W redakcji Kamińskiego te dość już wyświechtane motywy stały się narzędziem do stworzenia krwistej powieści historycznej, która stawia przed czytelnikiem trudne pytania i raczej nie pozostawia obojętnym. Do tego napisanej świetnym językiem:

“I nazwiska były polskie żydowskie niemieckie rosyjskie. Garztecka wajs lewin nojmark safjanowicz rang kurzyk boćko gołąb kruczek rosik walasek sztromb. Polskie żydowskie niemieckie rosyjskie. Przed wojną nic nadzwyczajnego. Nada. I oceń uczucia patriotyczne. Garztecka wajs lewin nojmark safjanowicz rang kurzyk boćko gołąb kruczek rosik walasek sztromb. Oceń po nazwisku.(...) I czułam się jak ziarno ubijane w moździerzu. I byłam moździerzem który je ubija. I tym się stałam. Stuk stuk stuk. Po żebrach głowie goleniach. Stuk stuk stuk. I codziennie musiałam się zebrać w sobie i iść i siedzieć i wybierać nazwiska. I stuk stuk stuk. Lewocka nojmark safjanowicz.”

A to tylko jedna ze stylizacji, z którymi w “Tylko Loli” będziecie mogli i mogły się spotkać. Spotkajcie się.

W tym tygodniu pod nieobecność redaktor Wróbel miałem czelność zjechać dwie dość lubiane książki “kobiece” i nawet pojawiły się jakieś genderowe zarzuty wobec mnie, które uważam za mało poważne, oceniam literaturę i płeć stanowi dla mnie raczej obciążenie trzeciorzędowe. Jednocześnie nie ukrywam, że irytuje mnie w polskiej literaturze to, że nie dba się o konstrukcję powieści, o to by ona faktycznie czytelnika wciągała historią a nie tylko chwytliwym, “słusznym” tematem czy psychologicznym dramatem granym na jednej nucie. Przy moim przerobie książek szuka się w nich dwóch rzeczy - albo zaskoczenia, totalnego szaleństwa (Calvino, Buczkowski) albo świetnej konstrukcji (Flanagan), na tym dopiero buduje się treść i znaczenia. Jednocześnie jest też tak, że często, mimo przemyślanej konstrukcji, dostajemy opowieść pozbawioną dobrej psychologizacji czy wiarygodnej, interesującej scenografii. Żeby te wszystkie elementy działały trzeba kogoś, kto pisanie ma w małym palcu. U Kamińskiego wszystko zadziałało - jest historia, jest scenografia, jest język, jest psychologia a do tego ciekawa konstrukcja i poczucie, że podgląda się czyjeś życie zza zakopconej szyby w barze na Woronicza.

Bardzo mi się “Tylko Lola” podoba, bo stanowi wyzwanie dla polskiej literatury - odważnie napisana, pomysłowa, z dobrze skrojonymi postaciami, wiarygodna choć zagadkowa - ale czy to czasem nie jest jakiś cholerny humbug? Jakiś odcinek serialu? Może Kamiński jest tylko dobrym konstruktorem, który stworzył cieszącą oko wydmuszkę? A może stawiam te pytania tylko dlatego, że po prostu mam ochotę się przypier*****, a nie ma do czego? Książka warta dyskusji na wzór tego co pisano wokół "Madame" Libery. Bo to podobna szkoła pisania jest. Chyba.

Książka bez kompleksu wobec historii, tego co już powiedziano, tego jak mówić i jak pisać. Kamiński napisał powieść w imieniu kobiet i choć zawsze będę się krzywił na ten pomysł, to tu się udało. I to jak! Proszę, zajrzyjcie do “Tylko Loli” i porównajmy nasze spostrzeżenie.
Profile Image for Edyta Niewińska.
Author 3 books3 followers
August 30, 2017
Historia dwóch kobiet, w którą wpleciona jest historia dwóch kobiet. To wszystko na tle wielkiej, przełomowej Historii. Brzmi jak łamigłówka? Taka chwilami jest „Tylko Lola”. I właśnie to sprawia, że jest to książka tak bardzo fascynująca i wyśmienita zarazem.

Po powieść Kamińskiego sięgnęłam zachęcona recenzjami. Teraz, kiedy mieszkam na emigracji, bardzo starannie wybieram lektury do czytania. I lubię, kiedy spełniają moje oczekiwania. „Tylko Lola” sięgnęła wyżyn standardu – jest intrygująca, ciekawa, inna, ma fascynującą, wciągającą fabułę i doskonale skonstruowane bohaterki. Niełatwa lektura na wakacje, ale takie lubię.

Fabuła książki rozgrywa się w trzech płaszczyznach. Mamy więc lata 60. XX wieku, tuż przed gomułkowską nagonką na „Syjonistów”. Mamy też szeroko pojętą teraźniejszość. W każdym z tych planów mocnym echem odbija się niezmiernie ważna historia, która wydarzyła się w czasie poprzedzającym II wojnę światową. Jej konsekwencje staną się zarzewiem wewnętrznego konfliktu jednej z kobiet. Konsekwencje tego konfliktu zmienią zaś drastycznie życie tej drugiej....

Więcej na: https://zupelnieinnaopowiesc.com/2017...
Profile Image for Mariusz Slowikowski.
60 reviews6 followers
February 20, 2018
Męczący i irytujący styl
Zupełnie, zupełnie nie dla mnie.
If you know what I mean.
Nic do mnie nie trafiło.
Zupełnie nic.
Zero.
Nil.
Profile Image for Joanna Slow.
474 reviews45 followers
January 3, 2018
„Tylko Lola” to fascynująca opowieść o splątanych losach dwóch bohaterek w burzliwych czasach tuż przed druga wojna światową, a głównie czasach PRL z akcentem na okres tuż przed wydarzeniami Marca ’68.
To dwie pierwszoosobowe narracje, dwa języki (oba irytujące i niełatwe w czytaniu bądź przez pensjonarski dość styl i angielskie wtrącenia, bądź celowo toporny styl i interpunkcję). Jeśli jednak pozwoli się sobie na zanurzenie w języku, to bardzo pomaga on czytelnikowi w wyobrażeniu sobie postaci. Trzpiotowatej, żyjącej dniem dzisiejszym i nie do końca mającej pomysł na życie Niny. I Lidii, żyjącej przeszłością, grubo ciosanej, mocno osadzonej w partyjnych realiach PRL.
Obie narracje to wspomnienia bohaterek, dzięki temu czytelnik dostaje opowieść z dystansu i różną choć oczywiście subiektywną ocenę wydarzeń z przeszłości każdej z Pań i naszej historii.

Bardzo osobiście przemówiła do mnie ta opowieść. Podobnie jak Nina niewiele wiem i nigdy nie chciałam wiedzieć wiele o swojej przeszłości. Nie zgadzam się na definiowanie mnie przez tożsamość narodową, wierze że definiuje mnie to jak postępuję i do czego dążę. Dzięki temu łatwo było mi wyobrazić sobie perspektywę tej bohaterki. Ale i perspektywa Lidii, trudniejsza do zrozumienia, ale podsuwająca odwiecznie wracające pytanie: jak ja bym się zachowała w zderzeniu z Historią. Komuniści tez przecież mieli piękne ideały.
Polecam gorąco ale wyłącznie na czytanie w dużych porcjach, to gwarantuje wejście w język i klimat oraz przy spokojnej, najlepiej wakacyjnej głowie.
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
271 reviews90 followers
February 5, 2019
NIE TYLKO LOLA
To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. W ogóle nie zapowiadało się na jakiekolwiek emocje. Jarosław Kamiński rozpoczął swą powieść tak, jakby nie zależało mu na przyciągnięciu uwagi czytelnika. Gorzej, wyglądało to tak, jakby forma miała zdominować treść. Na szczęście bardzo szybko okazało się, że irytujący początkowo chaos stylistyczny został zredukowany do niezbędnego minimum, i że to nie tylko zabieg formalny mający na celu zwrócenie na powieść uwagi krytyków przedkładających tak zwaną oryginalność nad przekazywane treści, ale świadomy zabieg artystyczny, oparty na solidnych, uzasadnionych podstawach. Jedna z dwóch narratorek jest osobą z głębokim urazem psychicznym, „po przejściach”, ma więc prawo wypowiadać się w sposób nie do końca kontrolowany. Kiedy odkrywamy tę prawdę rozchwiana narracja przestaje drażnić, akceptujemy ten styl, zdając sobie sprawę, że to najlepszy sposób, aby emocje, które targają bohaterką mogły zostać uzewnętrznione.

Jarosław Kamiński zastosował najprostszy przepis na dobrą powieść obyczajową: weź ciekawych bohaterów (młoda ambitna kontra dojrzała zgorzkniała), opowiedz ich ciekawe historie (jak znaleźć pracę w telewizji w latach sześćdziesiątych i jak się w niej utrzymać w kontekście nie tylko politycznych nacisków, ale też zawiści współpracowników), umieść wszystko w ciekawych czasach (wojna w Hiszpanii w 1936 roku i nagonka na Żydów w Polsce w 1968 roku) i dobrze wymieszaj. Żeby jednak efekt był satysfakcjonujący potrzeba jeszcze zachować odpowiednie proporcje, i w tym przypadku intuicja autora sprawdziła się doskonale.

Historie dwóch kobiet które na pozór dzieli wszystko: wiek, pochodzenie, temperament splatają się harmonijnie, a śledzenie ich losów i odkrywanie tajemnic daje dużo satysfakcji. To powieść, która hipnotyzuje czytelnika, zasysa do swojego świata tak, że aż szkoda go opuścić.

Dajcie się wciągnąć.

https://www.czytacz.pl/
Profile Image for Zuba.
116 reviews26 followers
Read
November 1, 2019
Nie wystawiam ocen bo nie dokończyłam lektury. Tak będzie bardziej uczciwie.

Powieść Jarosława Kamińskiego nie należy do łatwych w odbiorze i porywających od pierwszych stron. Wręcz przeciwnie, początek mnie odpychał i siłą woli kontynuowałam czytanie. Zdecydowanie warto przetrwać bo w dalszej części wątki zaczynają się zazębiać i układać w spójną całość.

Fabuła skacze pomiędzy kilkoma okresami - mamy Polskę w latach 30-tych i 60-tych, Nowy Jork w latach 80-tych, wojnę domową w Hiszpanii i odbudowę kraju bezpośrednio po II wojnie światowej. Bohaterek jest też kilka, tytułowa Lola jest spoiwem łączącym Ninę, Lidię i Romę, nie będąc nigdy na pierwszym planie. Każdy z wątków językowo wypada bardzo dobrze, nawet monolog jednej z bohaterek przebywającej w szpitalu psychiatrycznym, który na początku książki był dla mnie blokadą.

Nie dokończyłam bo nie wzbudziła we mnie "Lola" emocji, a tego oczekuję od prozy.
Profile Image for Mateusz Woliński.
190 reviews54 followers
September 26, 2017
Jak dobrze się to czyta!

Jest to dość kameralna i intymna historia dwóch kobiet. O poszukiwaniu, porzucaniu i przyjmowaniu tożsamości. Rosyjskiej, żydowskiej, polskiej i w końcu amerykańskiej. Ideologicznej, komunistycznej. Seksualnej. O wolności od i do siebie, swoich wyborów, swojego ciała. Kamiński daje każdej z nich odrębny język, osobny głos. Dwie narracje, dwie opowieści, które się zazębiają. Ale każda z nich mówi z innego powodu.

Nie mniej ważnym bohaterem jest Historia. Zdaje się, że wciąż nie przepracowana trauma PRLu. Gruba kresa, Bareja, trochę absurdów, zbiorowa niepamięć. Zapominamy o tym jak bardzo to był upodlający system. Jak łatwo można było sprzeniewierzyć wszystko.

Cieszy to bardzo, że bez silenia się na wielką prozę, na wielką narrację można stworzyć dobrą opowieść, która niesie sama siebie. Bo ta historia wciąga, chce się ją czytać.
Profile Image for Krzysztof.
109 reviews4 followers
July 18, 2018
Problem z tą książką jest taki, że połowy nie da się czytać: stylizowane na strumień świadomości mętne wspomnienia nierozgarniętej bohaterki. Przecież ludzie tak nie piszą. Doszło do tego, że większość tych fragmentów jedynie przelatywałem wzrokiem, żałując nieco, bo była tam jakaś historia, tylko że podana w sposób zupełnie nieangażujący. Potrafię sobie wyobrazić, że można by coś takiego zrobić dobrze, ale tutaj zabrakło pisarskiego talentu. Wątek drugiej z bohaterek to już jednak bardziej tradycyjna proza, przyjemna w lekturze, więc jakoś dotarłem do końca, chociaż mocno zirytowany.
Profile Image for Magdalena Sośnierz.
180 reviews4 followers
January 23, 2019
Na początku bardzo męcząca, ale główny konflikt wciąga (czyja relacja jest bliższa prawdy? Lidii czy Niny?). W ogóle pomysł na pokazanie tego samego wydarzenia i jego konsekwencji w relacji dwóch uczestniczek, i konfrontowanie ich wspomnień jest znakomity - świetnie skonstruowana, a językowo to majstersztyk. Klimat i scenografia PRL też świetnie oddane. Czegoś jednak zabrakło, za mało angażująca, taka surowa? Ale dla formy na pewno warto. 3,5
Profile Image for Paulina.
16 reviews3 followers
February 2, 2018
Duże rozczarowanie- temat ważny, ale postacie płytkie i zbyt dydaktyczne. Styl najpierw intryguje, ale ostatecznie męczy. Końcówka więdnie, epilog jeszcze sprawę pogarsza. Szkoda!
Profile Image for Multi Paulik.
10 reviews1 follower
October 21, 2018
Pomysł na książkę podobał mi się bardzo, ale dla mnie za mało emocji. Los bohaterek przestał mnie interesować przed połową książki.
Profile Image for Pani Karczewska.
36 reviews
December 29, 2020
Nieźle się to czyta, historia bardzo "filmowa", ale jakoś za płytko i czasem niekonsekwentnie.
Profile Image for Joanna Gesicka.
11 reviews2 followers
July 31, 2017
Cztery gwiazdki za historię opowiadaną przez Lidię: za język i jego ewolucję w czasie, za stworzenie postaci z krwi, mięcha i emocji. Żałuję, że to nie ona jest jedyną narratorką. Postać Natalii jest przy niej płaska, nieciekawa i irytująca.
Szacunek dla autora za odrobioną pracę domową z historii.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.