Pełna fascynujących ciekawostek, anegdot i faktów z życia zwierząt.
Kontynuacja entuzjastycznie przyjętych „Pup, ogonków i kuperków”.
Czy istnieje stworzenie z zębami nie tylko w paszczy, ale i na całej skórze? Do kogo należy najbrzydsza, a do kogo największa gęba na świecie? Które ze zwierząt ma rękę na czole, a które najbardziej nadąsaną minę? I kto jest największym twardzielem na Ziemi?
Znajdziecie tu ponad trzydzieści opowieści o gębach, dziobach i nochalach...
...bo zwierzęta nie tylko kończą się, ale i zaczynają niezwykle intrygująco!
"Gęby, dzioby i nochale" to świetna książka edukacyjna z zabawnymi ilustracjami.
Dzieciaki powinny być zachwycone, bo ta pozycja jest nie tylko kopalnią wiedzy, ale też dobrą rozrywką. Informacje podane są w pomysłowy, łatwo przyswajalny sposób z małą dawką humoru. Pewnie mali czytelnicy wielokrotnie uśmiechną się podczas jej czytania. Zresztą nawet ja, kobieta po trzydziestce, bawiłam się na niej wyśmienicie i na pewno sięgnę po inne części z tej serii. Szczególnie, że w końcu są dostępne na Legimi!
Szczerze, bardziej podobała mi się książka „Pupy, ogonki…”, choć tu też było wiele ciekawostek. Wiem już żeby unikać części zwierząt, które wydawały mi się łagodne. I że czasem niepozorne osobniki, kryją wiele tajemnic. Jednak jakoś… to nie było aż tak fajne i fascynujące, jak poprzednia książka. Jednak nadal ilustracje są prześliczne, co jest dużym plusem całości!
Fantastycznie przygotowany audiobook z głosem Wiktora Zborowskiego dodaje mocy treści książki, która sama w sobie pottafi zaskoczyć bogactwem ciekawostek ze świata zwierząt. Idealna pozycja do wysłuchania przed snem dla dzieciaków jak i do samochodu.
Z książek dla najmłodszych milusińskich dawno już wyrosłam, nie mam też już potrzeby czytać je z uwagi na poszerzanie horyzontów mojej własnej latorośli, ale ze względu na loteryjkę potrzebowałam książki, która traktowałaby o żółwiach, więc wpadły mi w ręce „Gęby, dzioby i nochale” Mikołaja Golachowskiego. I bardzo żałuję, że tego typu książeczek nie czytałam mojej córce jak była mała, bo nie dość, że jest pouczająca i zawiera szereg interesujących informacji dotyczących świata zwierząt, to dodatkowo napisana została w niezwykle dowcipny sposób, tak aby w łatwy sposób dotrzeć do najmłodszych czytelników. Oprócz wspomnianych żółwi, pojawią się i słonie i dziobaki i foki, i wiele wiele innych reprezentantów świata ssaków. Nie zabraknie też słów kilka o nietypowych rybach np. o rekinach, czy nawet newsów z owadziego spektrum, z mocno nielubianym komarem na czele. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się do kogo należy najbrzydsza gęba w świecie, kto ma rękę na czole i dlaczego rekin ma zęby nie tylko w paszczy przeczytajcie Gęby koniecznie. A jeśli nie chcielibyście czytać, a posłuchać tej książki w świetnej interpretacji Wiktora Zborowskiego to równie mocno polecam. Po prostu bomba.
3.5 Coś mi tu nie pasuje. Styl opowiadania historii i sama konwencja są takie same jak w "Pupach", a jednak tamta książka ciekawiła mnie bardziej i prowadziła przez swoje historie płynniej. Myślę, że była to kwestia lepszego uporządkowania. W pierwszej pozycji autora zamysł był jasny, a tutaj skupianie się na kilku aspektach równocześnie dosyć mocno wybijało mnie z rytmu. Uważam, że książka zyskałaby, gdyby skupiała się np. wyłącznie na "gębach", a dzioby czy nochale zostałyby przedstawione w osobnych pozycjach. Mimo to, była ona niewątpliwie wartościowa pod względem edukacyjnym i atrakcyjna dla dzieci (i nie tylko) pod względem przedstawienia ciekawostek ze świata zwierząt :)