Stefan Wul was the nom de plume of French science fiction writer Pierre Pairault. He was a dental surgeon, but science fiction was his real passion. Most of his books reflect that, showing a deep knowledge of scientific data. Pairault retired from dental surgery in 1989, but remained active in the French science fiction scene.
He published eleven novels between 1956 and 1959 and a twelfth in 1977. Only one, Le Temple du Passé (1957), was translated into English, as The Temple of the Past in 1973. His fame outside of French-speaking countries is instead due the animated adaptations of two of his novels by René Laloux. His work also include short stories and poems of science fiction.
Uroczy kiczyk, pozbawiony głębszych ambicji i wypełniony po brzegi fikuśnymi obcymi, watahami dziwacznych zwierząt oraz karkołomną, chwilami zupełnie absurdalną akcją.
Fabuła tej powieści jest prościutka. Międzyplanetarny agent sił bezpieczeństwa trafia na planetę zamieszkaną przez ośmiornicopodobnych obcych, którzy z nie do końca jasnej przyczyny wciąż dybią na jego życie. Raz i drugi udaje mu się ująć z zamachu z życiem, ale w końcu zostaje schwytany i... budzi się jako mózg w słoju. Potem jest jeszcze dziwniej. Do kompletu dochodzi - obowiązkowy, skoro to francuska powieść - romans z eteryczną pięknością, zarabiającą na życie tworzeniem wierszy.
Przygody bohatera chwilami są nad wyraz karkołomne, kiedy indziej z grubsza "zwyczajne" (w końcu Bond co odcinek też tak potrafi), psychologia postaci jest zgrabna, a język wartki, dzięki czemu książeczkę czyta się bardzo szybko i nadspodziewanie gładko. A wtedy następuje finał - istna wisienka na torcie, za którą podnoszę ogólną ocenę o jedno oczko. Przyznam, że dobrze się na koniec uśmiałem.
Książeczkę więc polecam i sugeruję nie zwracać uwagi na ohydną, mającą się nijak do zawartości okładkę.
Un moment agréable de lecture. Ce court roman aborde plusieurs thémes qui se mélangent facilement : Science-fiction, espionnage, horreur avec un fin auquel je ne m'attendais pas . J'avoue cela m'a surpris par la fin et le retournement du récit.Rien n'indiquais cela au fil du récit. ON navigue entre du James Bond, Mars Attack et Frankenstein.