Jump to ratings and reviews
Rate this book

Drugie życie Czarnego Kota

Rate this book
W Drugim życiu Czarnego Kota Stanisław Łubieński pokazuje, jak natura, choć w tle, wpisuje się w miejski krajobraz. Zaproszenie do uważnego patrzenia, które pozwala dostrzec przyrodę tam, gdzie nie spodziewasz się jej znaleźć.

Miasto to pomnik człowieka. Z impetem zderzających się płyt tektonicznych niszczymy stare i tworzymy nowe krajobrazy. Czy można opowiedzieć historię miasta inaczej, by ani człowiek, ani beton, żelazo czy szkło nie były głównymi bohaterami? Niech będą nimi pozostałości prastarych puszcz, rosnące na pomnikach porosty, ale i ruderalne samosiejki kiełkujące spomiędzy chodnikowych płyt. Ta osobista, poetycka książka nauczy was dostrzegać przyrodę wokoło i sprawi, że odkryjecie swoją okolicę na nowo.

ebook

First published April 9, 2025

22 people are currently reading
247 people want to read

About the author

Stanisław Łubieński

6 books18 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
41 (38%)
4 stars
45 (42%)
3 stars
15 (14%)
2 stars
4 (3%)
1 star
2 (1%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Agnieszka Hofmann.
Author 24 books57 followers
April 28, 2025
Łubieński zafundował mi podróż do Warszawy, i to nie miasta Zbawiksa i Elektrowni Powiśle, tylko tej dzikiej, żyjącej, pełnej zakątków niewidzialnych dla oka, które nie chce otworzyć się na naturę. Mogę w nieskończoność czytać te jego opowieści, przy fragmencie o Zakolu Wawerskim rozpłynęłam się zupełnie w nostalgii, a wzmianka o sośnie falenickiej wywołała we mnie falę wspomnień. Jest też o wspaniałej przyjaźni i odchodzeniu ukochanego psa, o pożegnaniu z ojcem - tu już ryczałam jak bóbr. Książka ląduje na półce, gdzie są same ukochane przeze mnie.
Profile Image for Amelia Gęś Desput.
165 reviews1 follower
January 1, 2026
Opisy warszawskiej przyrody.
Widać, że autor jest zamiłowany w tym co opisuje. Dodatkowo przekazuje nam, że państwo musi dbać o przyrodę.
54 reviews1 follower
Read
August 8, 2025
Brak oceny, zeby nie zanizac statystyk ksiazce. Jest napisana niewatpliwie pieknie i z czuloscia i wrazliwoscia na otaczajacy swiat. Niestety cala zawartosc to tak zwane opisy przyrody: czyli to, co wszyscy pomijalismy ochoczo czytajac ciekawe ksiazki;)
Profile Image for Kuba Klimkiewicz.
3 reviews
January 25, 2026
Wspaniała, urokliwa, waldorffska w atmosferze gawęda. Czytając masz wrażenie, że autor nie tylko nie dystansuje się od słuchacza, ale mówi właśnie do ciebie, właśnie ciebie zaprasza na kolejną wyprawę wgłąb warszawskich chaszczy i podwórek. Rzadki przypadek tak miłego literackiego spaceru.
Profile Image for Gabriela Górska.
93 reviews1 follower
December 19, 2025
W tym roku mam szczęście do książek których czytanie, choć są napisane prozą, to jak czytanie poezji. Ta jest jedną z nich.
Profile Image for Monika | muleen_literacko.
246 reviews
December 30, 2025
Kocham tę książkę ♥️ Pan Stanisław opowiada o warszawskiej przyrodzie ciekawie i z humorem, a lektor, Pan Roch, czyta całość wprost perfekcyjnie - czułam się, jakbym słuchała samego autora opowiadającego o swoich zabawnych przygodach i rozdzierających serce smutkach (rozdział o psie Pana Stanisława = 10 minut łez płynących z oczu).

Trafiłam na tę książkę zupełnym przypadkiem i uważam, że tytuł jest "z czapy", ale w pewien sposób mnie przyciągnął, więc wszystko dobre, co się dobrze kończy. Ten fragment uwielbiam:

"Zapatrzyłem się na portulakę i próbowałem nieświadomie upodobnić się do jej pędów. Przypadłem brzuchem do ziemi i przykleiłem policzkiem do kamiennej płyty. Za plecami usłyszałem zaniepokojony szept: "Najebany?". Nie byłem jednak najebany ani nawet napity, przyglądałem się przez lupę portulace właśnie, która (jak to portulaka) wypełzała gdzieś między łączeniami płyt wykorzystując ćwierć garstki ziemi i trzy kropelki wody.

Klęczałem za załomem muru, zwrócony twarzą do ściany. Jakaś dziewczyna wykrzyknęła głośno, tak żebym usłyszał i się zawstydził: "On rzyga?!". Jej kolega zarechotał ale ja nie zawstydziłem się wcale, bo nie rzygałem, ani też rzygać mi się nie chciało. Oglądałem sobie właśnie karmnik rozesłany - krzaczkowatą roślinę z rodziny goździkowatych. To skrząca się najświeższą zielenią mikroskopijna dżungla, oaza życia o powierzchni czterech centrymetrów kwadratowych (...). Karmnik wciska się w zakamarki, na których innym roślinom trudno się ukorzenić. Trudno się dziwić tym bezceremonialnym pytaniom, ostatecznie miejsce prowokowało i uzasadniało wszelkie podobne podejrzenia. Pod Pałacem Kultury i Nauki łatwiej spotkać rzygającego i najebanego niż przyrodnika."

Proponuję więc alternatywny tytuł: "Co mówią ludzie, kiedy widzą przyrodnika pod Pałacem Kultury" ☺️

A ja życzę samej sobie, a także innym pasjonatom przyrody, żebyśmy byli tacy jak Pan Stanisław, portulaka oraz karmnik rozesłany - nie bali się tego, co powiedzą inni, i dawali sobie radę nawet w bardzo trudnych warunkach i sytuacjach 😌
Profile Image for Anita Szupryczyńska.
270 reviews5 followers
June 15, 2025
to jest dobra książka, naprawdę - tylko totalnie nie dla mnie. Ciekawie było poczytać o roślinności i ptakach w Warszawie, ale jednak spodziewałam się po tytule jakiejś przygody kota, który sobie chodzi po Warszawie i jako narrator będzie ją opisywał w jakiś wyjątkowy sposób, ale… nie.
Profile Image for Aleksandra.
76 reviews
July 17, 2025
4,5⭐️
Przyjemna lektura, dobrze napisana, wciągająca. Początek bardzo mnie zachwycił, potem książka trochę zwolniła. Mimo wszystko serdecznie polecam
Profile Image for Natalia.
30 reviews
October 17, 2025
list milosny do warszawskiej przyrody, ktory trzeba docenic, chociaz nie byl tym, czego sie spodziewalam
Profile Image for 365_ksiazek.
635 reviews44 followers
January 29, 2026
Książka zgarnęła w tym roku Paszport Polityki.
Zbiór esejów. Przyrodniczych, krajoznawczych, historycznych, ale przede wszystkim osobistych. Autor zabiera nas na spacery po zakamarkach Warszawy, w których dzika przyroda ma się całkiem dobrze. Mimo ingerencji człowieka, fauna i flora radzą sobie jak umieją. A zawzięte są wyjątkowo. Anektują bez mrugnięcia okiem każdy skrawek ziemi, który człowiek spuści z oczu. I to jest bardzo krzepiąca wiadomość.

To rzecz o ekologii, uważności, przemijaniu i znikaniu. Teksty momentami bardzo osobiste. Między fragmentami na temat puszczy, porostów, ptaków i ruderalnych samosiejek, Łubeński pisze o trwaniu i przemijaniu. Roślin, zwierząt i ludzi.

Tekst bardzo ważny. Skłaniający do refleksji. Poruszający i wzruszający.
Bardzo, bardzo polecam.
Profile Image for Monika Chrzanowska.
204 reviews2 followers
January 30, 2026
To taka gawęda opowiadana podczas spaceru po Warszawie. Tematyka nie moja, ale urocza jest to książka.
457 reviews5 followers
December 15, 2025
Well, Macfarlane it’s not; what’s more, it only brushes against the poetic to then reach for missed heartbeats with the dog and the father’s passing, and leave you with a slight hangover of history relived. Warsaw’s nature-life is taken hostage by a narrative in which the author would admire it, another human would wake up on a grass bed and walk away into his own path, and the reader will be left coming back for nature once again, having it served as background, prominent, but still just a background. The book reads like a swirling live jazz band that momentarily slips out of melodic plunking to ride a cosmic wave of creativity, only to brush off the magic dust and carry on with concrete-reinforced life. And maybe that’s the charm here.Nothing is fully resolved, grief is not cured, the river still carries plastic and moonlight in the same current. You close the book feeling slightly off balance, like after one drink too many and one confession too far, but also with the suspicion that this scruffy, concrete-scented city (Warsaw) might be the only stage where such quiet miracles can happen at all, if you are careful (careless?) enough to notice.
Worthy a read, especially the first part..
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Agnieszka Kalus.
556 reviews241 followers
June 29, 2025
Przyroda w mieście to temat, który fascynuje mnie od lat. Lubię posłuchać tych, którzy mają ogromne doświadczenie w jej obserwowaniu i wiedzę o zwyczajach zwierząt. Jeśli jeszcze jest mowa o roślinności, to jestem zachwycona. Łubieński zabrał mnie w nieznane zakątki Warszawy oraz te, które wielokrotnie przemierzałam. Okazuje się, że wciąż za mało się rozglądam i za rzadko zadzieram głowę do góry. Miasto kryje wiele przyrodniczych niespodzianek dla uważnych. Warto.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.