Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kontener

Rate this book
Piekło wojny czy obozu dla uchodźców? Rozpoczynający nowy projekt Wojciecha Tochmana reportaż o tych, którzy wybrali ucieczkę z targanej konfliktami Syrii i teraz walczą o przetrwanie na obcej ziemi.

141 pages, ebook

First published May 15, 2014

1 person is currently reading
125 people want to read

About the author

Katarzyna Boni

15 books32 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
49 (26%)
4 stars
80 (42%)
3 stars
51 (27%)
2 stars
6 (3%)
1 star
2 (1%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Ewa.
1 review
September 4, 2015
Obóz uchodźców "od środka". W kontekście obecnych wydarzeń. Warto.
Profile Image for Urszula.
352 reviews6 followers
June 17, 2016
Przyciągnęło nazwisko Tochmana - ale tej jego refleksji, pazura, zamieszania zostawionego w głowie po lekturze zabrakło. Jedynie nieoceniająca narracja to coś, co z niego rozpoznaję.
Generalnie wrażenia słabe...
3 reviews
January 14, 2022
Wojciech Tochman z Katarzyną Boni - Kontener 📔
🔸 Ciąg dalszy książek dotyczących Jordanii. Choć to kolejna pozycja zahaczająca o temat uchodźców innej nacji. Tym razem głównie z Syrii.
🔸 Dopełnienie "Autobiografii" królowej Noor, która nie unikała co prawda trudnych tematów, ale jednak jej książka była miejscami nieco przesłodzona i może naiwna...? Tochman pokazuje świat z zupełnie innej perspektywy...
🔸 Co prawda historie przedstawione przez Tochmana to najnowsze dzieje, ale można sobie wyobrazić, jak wyglądało życie wcześniejszych uchodźców w czasach, gdy król Husajn i królowa Noor rządzili krajem i... kupowali sobie kolejne domy i auta. Nie mogę przestać myśleć o tym rozdźwięku między nędzą obozów dla uchodźców a wystawnym życiem dworu (choć królowa Noor starała się je ograniczyć).
🔸 Trzeba jednak podkreślić, że Jordania zawsze przyjmowała dużą liczbę uchodźców, a król Husajn bardzo dbał o pomoc dla osób z krajów dotkniętych wojną.
🔸 W książce Tochmana wszystko jest dosłowne i odarte ze złudzeń. Czasami przerażają mnie jego wizje (polecam "Jakbyś kamień jadła" o Bośni i "Eli, Eli" o Filipinach). Ale mimo że pisze o trudnych sprawach i okrucieństwie ludzi, to robi to w taki piękny sposób! Zachwycający!
🔸 Książkę wciąga się w jeden wieczór, ale pozostaje z nami na długo.
🔸 Dopiero w trakcie czytania dociera do nas, co przedstawia zdjęcie na okładce. Uświadomienie sobie tego powoduje, że książka ta jeszcze bardziej do nas przemawia.
Profile Image for madziar.
1,544 reviews
September 11, 2019
Obóz dla uchodźców Zaatari. Z kilku tysięcy rozrastający się do dziesiątek tysięcy. Namioty w kolorze piasku, kontenery dla bogatszych, główna ulica naszpikowana kramami usługowo-handlowymi, na których można kupić "wszystko". Mężczyźni bez prawa do pracy, kobiety i dzieci utrzymujące rodziny. Wojna w Syrii, która z tymczasowości stworzyła codzienność dla niezliczonej rzeszy ludzi. 
Profile Image for Kristína Chrenková.
100 reviews1 follower
February 4, 2018
Moja prvá kniha prečítaná po poľsky, utvrdzuje čitateľa v tom, že by sme utečencov zo Sýrie mali viac chápať a venovať im viac pozornosti, rovnako ako aj celému konfliktu. Ďalšia z brilantných Tochmanových kníh
Profile Image for Kat.
327 reviews27 followers
Read
September 18, 2019
Zdecydowanie za krótko, wolę dłuższe, pogłębione reportaże.
Profile Image for Anna.
175 reviews36 followers
June 25, 2021
Ciężko się to czytało, i to nie ze względu na temat.
Profile Image for Radek Gabinek.
442 reviews41 followers
September 27, 2016
Niby taka krótka, niepozorna książeczka, ale coś takiego jest w tych krótkich formach, szczególnie jeśli chodzi o reportaże właśnie, że czasem nie potrzeba wielu słów, a autentyczni bohaterowie, których historie przy pomocy dobrego reportera zostaną ukazane światu i poruszą bijące serca. Tym razem zadanie pokazania tej prawdy światu wzięli na siebie reporterzy, których osobiście mocno podziwiam i którzy trafiają do mnie i uruchamiają najgłębsze pokłady emocji - Katarzyna Boni i Wojciech Tochman. Temat jak najbardziej na czasie, bo bohaterami reportażu są ofiary konfliktu w Syrii. Użyłem słowa "konflikt' co nie jest tu bynajmniej przejęzyczeniem, ale ukazuje jak bardzo narażeni jesteśmy na swego rodzaju manipulacje w dobie dzisiejszego przekazu informacji i rozmaitych wpływów, bo przecież w przypadku Syrii nie ma mowy o konflikcie, ale o regularnej wojnie. Ofiary tej wojny, a wśród nich uchodźcy to nie żadni uchodźcy ekonomiczni, ale osoby walczące o przetrwanie i własne życie. Dzięki książkom takim jak ta mamy szansę poznać prawdę, której nie pokaże nam TV ( szczególnie ta reżimowa ), ani też internet.


"Kontener" przybliża nam specyfikę funkcjonowania obozu dla uchodźców w Syrii, a patrząc w szerszej perspektywie - sposób myślenia o pomocy humanitarnej w ogóle. Pewnie, że łatwo się o takich rzeczach mówi siedząc w domu na fotelu jak robię to sam, ale nie sposób nie złościć się i nie załamywać z bezradności rąk kiedy człowiek ma możliwość przyjrzenia się absurdom tego systemu pomocowego. Aktualnie obracam się trochę w tym temacie i czytam sporo pozycji dotykających problemu dlatego muszę że smutkiem stwierdzić, że Kontener potwierdza to co do tej pory się dowiedziałem. Myślę że to naprawdę musi być kwestia braku dobrej woli, aby realnie pomóc tym osobom, gdyż jak przeczytamy właśnie między innymi w "Kontenerze" szereg działań podejmowanych przez zarządzających pomocą humanitarną służy chyba tylko i wyłącznie zachowaniu pozorów i uspokojeniu sumień możnych i władnych tego świata. Ich celem wydaje się być co najwyżej przykrycie choć na jakiś czas problemu, zamieceniu go pod dywan. Tym samym trudno się dziwić narastającej się frustracji uchodźców, ich bezsilności i pogłębiającej się apatii.


Osoby z którymi rozmawiają autorzy tego reportażu zostali pozbawieni bezpieczeństwa i ciągle nie odzyskują choćby jego namiastki w warunkach, gdzie przychodzi im tłoczyć się w tytułowych kontenerach. Kiedy chowa się ich przed światem w miastach, których nie ma na mapie. Kiedy przymyka się oko na kombinacje i patologie przy dystrybucji pomocy rzeczowej. Kiedy nie stwarza się możliwości aktywności zawodowej i robi się wszystko, żeby uchodźcy zbytnio się nie zadomowili i nie zintegrowali, bo nie daj boże postanowią zostać na stałe. Nie sposób bez nieprzyjemnych emocji słuchać skarg poraz kolejny traumatyzowanych ludzi, którym wdrukowuje się poprzez tak działający system rolę ofiary i zbędnego, niewygodnego towaru przekładanego z półki na półkę bez pozostawienia możliwości decydowania o sobie. Wojciech Tochman posiada niebywały dar wyciągania na światło dzienne hipokryzji i braku empatii u większości osób, które bezpośrednio lub pośrednio mają do czynienia z kryzysem spowodowanym przez wojnę w Syrii. Tym samym umiejętnie dotyka też mojego poczucia winy, gdyż głupio mi nawet pisać na ten temat swoje opinie kiedy moja własna pomoc ogranicza się często do zwykłego współczucia, ewentualnie wykonania przelewu na fundację, co do których środków nie mam nawet pewności co się z nimi dalej dzieje. Mogę sobie tłumaczyć, że więcej nie mogę zrobić, pomóc, ale mógłbym zrobić tak naprawdę dużo więcej. Niestety też po części zgadzam się na to co się dzieje, załamując tylko ręce.


Książka ważna, polecam każdemu kto jest w stanie poświęcić te kilkadziesiąt minut, żeby wzbudzić w sobie choć odrobinę refleksji na naprawdę istotne tematy i dramat ludzi, który dotyczy całej ludzkości czy się nam to podoba czy też nie.

osinskipoludzku.blogspot.com
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.