„Dzieci króla diamentów. Zmyślona historia oparta na faktach” Luīze Pastore w przekładzie Agnieszki Smarzewskiej (Wydawnictwo Widnokrąg) to opowieść o poszukiwaniu wartości, znaczeniu intuicji i sile przyjaźni. Powieść przenosi czytelnika w serce tajemniczej i niebezpiecznej dżungli Ameryki Południowej. Jej główną bohaterką jest Lisa, dziennikarka, która po sześćdziesięciu latach wspomina niezwykłe przeżycia z czasów, gdy pracowała w szwedzkiej gazecie „ÅÄÖ”. Wszystko zaczęło się od sensacyjnej wiadomości o odkryciach Aleksandrsa Laimego, badacza znanego z eksploracji najwyższego wodospadu świata i płaskowyżu Auyantepui, zwanego Domem Diabła (Laime jest postacią historyczną, urodził się w 1911 roku w Rydze, był podróżnikiem, przepłynął kajakiem całą Polskę, ale zapisał się w historii jako odkrywca pierwszej pieszej trasy nad najwyższy wodospad na świecie – Salto Angel). Laime zaprosił dziennikarzy, aby podzielić się swoim niezwykłym odkryciem.
Podróż do serca dżungli to dla Lisy i jej towarzyszy próba charakteru, a spotkanie z rodziną Laimego, w tym jego dziećmi – Kredą i Braciszkiem – oraz żoną Vilmą, pokazuje, że każdy ma niepowtarzalne spojrzenie na życie w dżungli. Kreda, na początku marząca o opuszczeniu dzikich terenów i zamieszkaniu w mieście, odkrywa, że jej serce bije w rytm wenezuelskiej dżungli. Vilma kieruje się przede wszystkim dobrem dzieci – chce zapewnić im bezpieczne i stabilne życie. Braciszek, choć mały, wychowywał się wyłącznie w dżungli i nadal nie potrafi mówić. Laime to hipis-pustelnik, zafascynowany dziką naturą i tajemnicami, które ona kryje. Na dodatek ma coś, czego można mu pozazdrościć – drugą chatkę pełniącą funkcję biblioteki. Do jego domu przybywają dziennikarze, jednak nie są ciekawi jego odkryć, tylko złota i diamentów. W tym momencie opowieść zaczyna przypominać „Kandyda” Woltera i wyprawę tytułowego bohatera do Eldorado. Złoto działa jak Jedyny Pierścień w sadze Tolkiena – dorośli obsesyjnie chcą je zdobyć, łamiąc zasady i ignorując własne bezpieczeństwo. Laime w końcu się irytuje i w środku nocy zostawia ich samych, aby wspiąć się na Górę Diabła.
Lisa i Kreda wyruszają za nim i podczas tej wyprawy napotykają różne niebezpieczeństwa – od gigantycznych anakond po złowrogich rabusiów. Te przygody ukazują brutalną, a jednocześnie fascynującą naturę dżungli, gdzie każde piękno kryje w sobie niebezpieczeństwo.
Z kolei Lisa, początkowo cyniczna i materialistyczna, dzięki tej przygodzie przechodzi znaczącą przemianę i odkrywa, że prawdziwe bogactwo nie tkwi w złocie i diamentach, ale w relacjach międzyludzkich i przyjaźni. Jej wewnętrzna podróż jest równie ważna, jak ta fizyczna, w czym realizuje się topos homo viator.
Walory edukacyjne tej książki to na pewno aforyzmy ukazane jako zasady przetrwania w dżungli, które Laime przekazuje swoim towarzyszom. Te zasady, jak „wszystko, co piękne, jest niebezpieczne” czy „największym wrogiem poszukiwacza przygód nie jest dziki zwierz, lecz napotkany znienacka człowiek”, są nie tylko praktycznymi wskazówkami, lecz także metaforami życia w dżungli świata. Pomagają bohaterom przetrwać w ekstremalnych warunkach i zrozumieć, co nadaje życiu sens. Najmądrzejsza i wzbudzająca wiele rozczulenia jest jednak zasada wygłoszona nie przez mędrca, a przez Kredę: „nawet najodważniejszy poszukiwacz przygód czasami potrzebuje po prostu się przytulić”.
„Dzieci króla diamentów” to książka o przygodzie pełnej napięcia, co podkreślają ilustracje i wydanie w twardej, tłoczonej i złoconej oprawie, która ukazuje Górę Diabła. Chociaż w powieści nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji, niesie ona ze sobą przesłanie o ludzkiej naturze i pokorze wobec przyrody. Można nawet zażartować, że to łotewska powiastka filozoficzna spod znaku „Małego Księcia”.
Powieść na pewno spodoba się młodym czytelnikom (10+), lubiącym filmy i książki przygodowe. Dla młodzieży dydaktyzm może być wyrażony zbyt bezpośrednio, choć i tak polecam odczytywanie tej książki w kontekście barokowych figur egzystencji czy oświeceniowych powiastek filozoficznych.
#współpraca #Widnokrąg #Luizepastore #dziecikróladziamentów #aleksandrslaime